Sobota, 25 Wrzesień
Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny -

Reklama


Reklama

Podwodny świat Barbary Trusewicz (zdjęcia)


Jeziora Powiatu Szczycieńskiego niezmiennie przyciąganą swoim urokiem. Odważni decydują się nie tylko na spacer wzdłuż plaży, ale także kąpiel w lodowatej wodzie. Najodważniejsi nurkują. Jedną z takich osób jest Barbara Trusewicz z Pasymia.



Masz niezwykłą pasję - nurkowanie. Jak to się zaczęło?

- Zaczęło się w 2019 roku od zaproszenia na Facebook'u na organizowane w Klubie Płetwonurków Active Divers wydarzenie „Mazurskie Safari Nurkowe". Pomyślałam, dlaczego nie spróbować czegoś nowego? Tym bardziej, że instruktora Krzysztofa Grzelaka znałam osobiście z kontaktów służbowych, pracując jeszcze w Urzędzie Miasta i Gminy w Pasymiu. W sierpniu zrobiliśmy dwa nurkowania intro (nurkowania bez uprawnień, ale z obowiązkową obecnością instruktora) na jeziorze Leleskim i zakochałam się w tym sporcie od pierwszego wejrzenia. Dziś nie wyobrażam sobie bez tego swojego życia i żałuję tylko jednego... że dopiero w wieku 35 lat rozpoczęłam tą fascynującą przygodę.

 

Barbara Trusewicz (z lewej strony)

 

Co trzeba zrobić żeby móc bezpiecznie i legalnie nurkować?

- W zasadzie aby przekonać się, czy ten sport jest dla kogoś odpowiedni polecam opisane powyżej intro. To bezpieczna forma nurkowania bez posiadania uprawnień płetwonurka, w której towarzyszy nam wyszkolony instruktor.

Jeśli uznamy, że chcemy kontynuować należy zrobić specjalistyczny kurs. Najlepiej poszukać klubu, który ma dobre opinie, a instruktor ma odpowiednie kwalifikacje. Od niego zależy przecież nasze zdrowie i życie. Ja naturalnie polecam swój Klub macierzysty, którego siedziba jest w Pasymiu na Osadzie Zamkowej.

Zaczynamy od kursu podstawowego (Klub w Pasymiu należy do organizacji KDP/CMAS). Po intensywnym szkoleniu merytorycznym i wykonaniu wielu nurkowań zdajemy egzamin i w konsekwencji uzyskujemy uprawnienia do nurkowania do 20 m. Tak w wielkim skrócie opisując oczywiście. Możemy podwyższać swoje kwalifikacje poprzez zdobywanie nowych umiejętności i stopni. Dzięki temu mamy możliwość eksplorowania podwodnego świata np. nocą, w suchym skafandrze, z kompasem, w zestawie butlowym, na różne głębokości itd. Kolejne uprawnienia to możliwość nurkowania w morzu, wrakach, jaskiniach ect. Wykonywanie zdjęć podwodnych jest także możliwe po odbyciu odpowiedniego szkolenia. W zasadzie obsługa nowego sprzętu pod wodą to konieczność zrobienia nowych uprawnień.

.


Reklama

 

Jakiego sprzętu potrzebujemy?

- Przychodząc do bazy nurkowej, chcąc wykonać nurkowanie, w zasadzie możemy nie mieć nic. W porządnej bazie jest cały niezbędny sprzęt do wypożyczenia. Jest tylko jedna rzecz, którą można mieć ze sobą, choć obowiązkowa nie jest – maska. To ważny element wyposażenia płetwonurka. Powinna być dopasowana do twarzy w taki sposób, aby nie przedostawała nam się woda do oczu. Choć bez maski też można nurkować, a w zasadzie jest ona nam zrywana pod wodą przez instruktora przy każdym szkoleniu. Instruktorzy to uwielbiają, ale kursanci już niekoniecznie. :)))

Wchodząc do wody na pierwsze nurkowanie będziemy mieli na sobie: skafander neoprenowy, buty i kaptur neoprenowy, płetwy, maskę, kamizelkę ratowniczo – wypornościową z zamontowaną na niej butlą z powietrzem i inflatorem, a do butli będzie zamontowany automat oddechowy – I i II stopień (zapasowy) z manometrem, który pokazuje ile zostało nam powietrza. Na biodra założymy balast (obciążniki na pasie), który pozwoli swobodnie się zanurzyć. Instruktor pokaże nam sposób obsługi sprzętu, zasady zachowania pod wodą i zasady porozumiewania. Mamy swój podwodny język migowy, dzięki któremu możemy pokazać partnerowi czy np. wszystko jest w porządku.

 

Nurkujesz latem, ale i zimą, jak wytrzymujesz w lodowatej wodzie?

- Zimowe nurkowanie ma to do siebie, że musimy troszkę cieplej się ubrać i tyle. Ja w tej chwili nurkuję w suchym skafandrze (woda nie przedostaje się do środka), w najgrubszym ocieplaczu i z termobielizną. Zimną wodę czuję tylko na twarzy, ale to po kilku sekundach od zanurzenia nie ma znaczenia. Widoki pod lodem zapierają dech w piersiach. Bąble z naszego oddychania rozchodzą się pod lodem jak rtęć. To jedne z piękniejszych nurkowań, w jakich brałam udział.

 

.

 

Był jednak czas kiedy nie posiadałam uprawnień na suchy skafander i nurkowałam zimą w tzw. „piance". Czas pobytu w wodzie był wtedy krótki (około 30 minut), ale jest to do zrobienia. Znam osoby, które kurs nurkowania podlodowego robiły właśnie w skafandrze neoprenowym. Czapki z głów :)))

 

Co ciekawego dzieje się w głębinach naszych jezior?

- Najciekawszym w mojej ocenie do nurkowania jest jezioro Leleskie. To w nim zaczęłam swoją przygodę z nurkowaniem i to tu wykonałam najwięcej zejść pod wodę, ale przyznam, że piękniejszego zbiornika jeszcze nie widziałam. Przejrzystość wody, bogata flora i fauna zachwyciła już niejednego płetwonurka. W zimę przejrzystość wody sięga prawie 20 m (zimowy brak planktonu czyni jezioro Leleskie prawie krystalicznym. Zmniejszona przez pokrywę lodu ilość tlenu w jeziorze powoduje, że do przerębla spływają ryby prawie z całego jeziora. Niejednokrotnie mamy wrażenie, że nurkujemy jak w akwarium pełnym ryb.

Reklama

W jeziorze Leleskim oprócz największych szczupaków, okoni, leszczy i całych ławicy uklejek widujemy węgorze. To prawdziwa gratka dla nas nurków. Nocą ryby są ospałe i możemy pływać pomiędzy nimi. Obserwujemy amory raków, łowy szczupaków, wylegujące się na platformach do nurkowych ćwiczeń całe ławice okoni. Na plaży wiejskiej w Leleszkach mamy zrobioną oporęczowaną „ścieżkę" z zatopionymi atrakcjami. Są tam wspomniane już wyżej platformy do ćwiczeń, znaki drogowe, lustro, baniaki, manekin, a nawet samochód.

 

Zachwyca także roślinność, która w każdym zejściu do jeziora jest inna.

 

Nurkowałam w wielu miejscach jeziora Leleskiego, ale w chwili obecnej moje uprawnienia pozwalają mi zejść jedynie na 30 m, zatem nie widziałam jeszcze wszystkiego. W zasadzie od pewnych głębokości musimy używać latarek, roślinność jest znikoma, a ryby wybierają widniejsze miejsca, ale ja lubię nurkowania głębokie. Są bardziej wymagające dla organizmu i psychiki człowieka.

W tym sezonie zamierzam zejść głębiej – do 40 m. Czy mi się to uda? Czas pokaże.

 

.

 

Czy nie boisz się, że trafisz na jakiegoś potwora z głębin?

- Potwór z głębin nam niestraszny. Nurkujemy zawsze minimum w parze i możemy na swoich partnerów liczyć w każdej sytuacji, więc zapewne i po spotkaniu potwora damy sobie z nim radę. W tym miejscu chcę zachęcić wszystkich niezdecydowanych do rozpoczęcia nurkowej przygody w naszych przepięknych jeziorach. Liczę, że nasza nurkowa rodzina będzie rosnąć w siłę i z każdym rokiem będzie przybywać amatorów płetwonurkowania. To wspaniały sport, który uczy nie tylko odpowiedzialności za zdrowie i życie partnera nurkowego, ale także pozwala na poznanie swojego organizmu.

 



Komentarze do artykułu

Wiesława Kowalewska do Ona123

Gdybym nawet pochodziła ze wsi, nie obnosiłabym się z kompleksami jak Ty. Odwaga i tupet, inteligencja i patologia - tu trzeba posiadać dobre wzorce intelektualne i wychowawcze, by umieć odróżnić. .. inaczej łajno od buta nigdy nie odpadnie.

Krajan

Swego czasu postanowiłem nie włączać się w promocję i kampanię wyborczą ww. Barbary T. Ale ponieważ temat wraca na łamach TS - uważam, że będę tę osobę promować. Nawet wtedy, kiedy materiały na jej temat nie będą publikowane. Wobec powyższego: jest to kobieta poważająca się na wszystko, ryzykuje swoje zdrowie i dobrostan swego potomka; a jest to tylko sekretarz gminy Dźwierzuty. Pomyślcie ludzie do czego byłaby zdolna będąc wójtem tej gminy! Na pewno rzuciłaby się na główkę do pustego basenu - tylko w imię dobra gminy i jej mieszkańców. No na koniec mam tylko jeden problem: myślę, że nie jeden z młodych (nie tylko) mieszkańców gminy Dźwierzuty chciałby móc mieć możliwości uprawiania sportu ekstremalnego razem z panią sekretarz. Jak pani Barbara T. zamierza rozwiązać ten kłopot?

Ona123

Nie rozumiem, skąd w ludziach tyle jadu? Robi kobieta fajne rzeczy to nakrzyczeć, skrytykować, oszkalować.... Małostkowość i słoma z butów wystaje. Pani Barbaro tak trzymać. Podziwiam i żałuję, że sama nie mam tyle odwagi żeby pojąć wyzwanie.

Wiesława Kowalewska

Specjalistka w każdej dziedzinie... czyli żadnej. Kampania wyborcza rozpoczęta.

Wodnik Szuwarek

Wielkie mi tu halo !

Pasymiak

Nie ma ciekawszych tematów. Może napiszecie ile ta osoba ludziom krwi napisała.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Mazurska rybna wspólna sprawa, czyli budują raj dla wędkarzy
    A ja uważam że to bardzo dobra inicjatywa. Prawdą jest że czyszczenie jezior przez gospodarstwa rybackie przybiera często miano klęski ekologicznej. Druga sprawa że dwóch rybaków z siecią potrafi wyłowić przez dzień więcej niż stado wędkarzy przez miesiąc. Wogule to kwestionował by istnienie takich gospodarstw. Ale inicjatywa kieruje cały ten biznes troszeczkę w stronę racjonalności. Wędkarze też są nie lepsi. Widywałem jak brali z wody co popadnie. Banda mięsiarzy teraz potrafi przetrzepać jezioro i ich zdaniem jest wszystko ok. Jeden taki mondrala chwalił się jak to płocie idące na tarło taczkami na Narwi łowił. Niestety takich su....ów nie brakuje. Akurat na Zdroju niema problemu z miejscami do łowienia, trzeba tylko przejść kawałek a wozić dupsko furą na sam brzeg. I tyle w temacie. A co do kierownika ośrodka to nie jest on właścicielem ośrodka , a tylko zarządza tym ośrodkiem. Zresztą znam człowieka osobiście i życzę wszystkim ośrodką takiego kierownika z energią i pomysłem na prowadzenie tego biznesu. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy. Mięsiarze niech się pie.....

    Szulim. M


    2021-09-25 11:30:39
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Wydaje mi się że starosta z radnymi powinni zastanowić się nad wprowadzeniem elektronicznej ewidencji czasu pracy w szpitalu. Spytacie dlaczego? W jednym ze szpitali powiatowych lekarz w ciągu miesiąca przepracował 670 godz. Tu coś nie gra tym.

    mol


    2021-09-25 10:38:04
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Kończy się kariera Jarosława, już niedługo tylko sala gimnastyczna.....

    Karolina


    2021-09-24 07:24:15
  • Kocie łby zastąpi kostka
    Kolejne pieniądze w błoto

    Andrzej


    2021-09-24 06:28:29
  • Jedwabno stanie się stolica polskiego boksu (sprawdź szczegóły)
    Kto to widział aby walki tego samego zawodnika odbywały się codziennie to są młodzi ludzie i nie mają tak sily

    Piotr Galos


    2021-09-24 06:15:06
  • Donoszą na wicestarostę Nowocińskiego
    Nowocinski, a jak jego sprawa z próbą potrącenia.......?


    2021-09-23 21:58:55
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Po kruchym lodzie stąpa nasz starosta.....

    Tomasz l


    2021-09-23 21:57:10
  • Szczupak Piotra Brzózki na wagę srebra (zdjęcia)
    Widać że nasze jeziora to baseny bez ryb na tyle par i łodzi to porażka. Tak są zarybiane jeziora ! .a za karte płacisz co rok co raz więcej i to nie mała kwote. Co najgorsze to wszystkie jeziora w koło to pustka!!!!!

    Sadek


    2021-09-23 21:51:46
  • Nadzieje na ŁAD(ną) kasę
    To pan Łachacz nie wie co się dzieje w mieście, że na sesji chce się dowiedzieć? Może trzeba się zainteresować i popracować na rzecz miasta za tą sytą dietę, którą otrzymuje co miesiąc bez względu na obecności. Tragedia w tym mieście!

    Mieszkaniec


    2021-09-23 07:21:50
  • Nadzieje na ŁAD(ną) kasę
    Panie Łachacz pan jako gwiazda PSL u nie powinien wyciągać rąk po pieniądze od PiS a raczej od swojej partii. Słabe jest co pan robi .

    Grzegorz


    2021-09-22 23:39:43