Poniedziałek, 2 Sierpień
Imieniny: Jarosława, Justyny, Nadziei -

Reklama


Reklama

Po tamtej stronie - felieton pastor Andrzeja Seweryna


Tak się ostatnio składa, że wśród moich znajomych zdarzyło się kilka zgonów ludzi w podeszłym wieku, którzy z różnych powodów, nie tylko koronawirusa, odeszli z tego świata. Inni z kolei zmagają się z tą chorobą i przechodzą ją ciężej lub lżej. Jeden z moich kolegów po fachu wciąż zmaga się ze słabością i bardzo powoli wraca do zdrowia. Leżąc wcześniej w jednym z wojewódzkich szpitali zakaźnych na południu Polski, napatrzył się na nieszczęścia innych, którzy niestety przegrali walkę z tą wredną chorobą. Napisał do mnie takie oto przejmujące zdanie:



„Mój powrót do sił fizycznych i mentalnych, po przebytej tak strasznej chorobie, należy rozpatrywać w kategoriach ewidentnego cudu. Podczas mojego pobytu w szpitalu zakaźnym ludzie wokół mnie padali jak muchy. Metalowa skrzynia na wywożone ciała na długo pozostanie w mojej pamięci”.

 

Usłyszałem ostatnio, że w naszym powiecie również przybyło chorych na covid i sprawa ta nadal jest poważna. Nie należy zatem lekceważyć obostrzeń i ograniczeń, które nas mocno krępują, dla wielu są po prostu biznesową tragedią. Tak bardzo chcielibyśmy, aby jak najszybciej wróciła normalność i żebyśmy nie musieli martwić się o siebie oraz o zdrowie naszych najbliższych, a szczególnie seniorów. Módlmy się o to szczerze do Pana naszych losów!

Po raz kolejny uświadamiam sobie, jak kruche jest nasze życie. Może być zdmuchnięte jak płomyk świecy i to w każdej chwili. Powinniśmy zatem mieć więcej pokory wobec życia oraz wobec Dawcy życia – naszego Stwórcy! Przecież to, że jesteśmy zdrowi, należy rozpatrywać w kategorii łaski, czyli niezasłużonej dobroci Pana Boga, który nas chroni i trzyma z dala od tej choroby. Jako póki co zdrowi - nie jesteśmy przecież lepsi od tych, którzy chorują! Winniśmy doceniać ten fakt i powinniśmy stale dziękować Bogu za każdy dzień przeżyty w zdrowiu oraz w modlitwie o tych, którzy się źle mają. Tak czynimy indywidualnie oraz społecznie – w naszym kościele.

 

W tym kontekście zastanawiam się nad tym, jak mocno jesteśmy przywiązani do życia. Pamiętam rozmowę z jedną z pensjonariuszek Domu Opieki, która kiedyś przyszła do mnie jako pastora poskarżyć się na swoje niedołęstwo, słaby słuch, ból w stawach i kręgosłupie oraz wszelkie inne dolegliwości i uciążliwości podeszłego wieku. Kiedy tak szczerze wyżaliła się i ponarzekała, a ja nie miałem jej nic do powiedzenia, bo byłem wtedy chyba jakieś trzy razy młodszy od niej, wtedy ku mojemu zaskoczeniu zakończyła swój wywód słowami: „Ale tak chce się żyć!”.


Reklama

 

Jest w nas, ludziach, ogromna chęć do życia, które bardzo sobie cenimy i które jest najwyższą wartością. Oczywiście jeszcze wyższą wartością jest tylko nasze zbawienie – czyli pewność życia wiecznego, którego śmierć fizyczna nie jest w stanie przekreślić. Trzeba jednak mieć niewzruszoną wiarę w Boże obietnice i mimo świadomości, że śmierć przyjdzie wcześniej czy później, powierzać w ręce Pana Boga swoje życie doczesne i wieczne. A póki co, żyć mądrze, rozważnie i pobożnie, by podobać się Bogu, który nam to życie dał jako bezcenny dar!

 

Dlatego też – jako chrześcijanie – winniśmy myśleć poważnie o swojej wiecznej przyszłości i o tym, jaka ona będzie. Można o tym przeczytać w Piśmie Świętym, które przecież mamy dzisiaj niemal w każdym domu. Ono przypomni nam, że życie doczesne bardzo szybko się skończy, ale wieczne życie – nigdy!

 

Już wiele lat temu zaczęliśmy śpiewać pewną nową, chrześcijańską pieśń, której słowa w kontekście dzisiejszych rozmyślań chciałbym zacytować niemal w całości. Oto co napisał ktoś, kto miał w sercu żywą wiarę i prawdziwą, wieczną perspektywę:

 

Świat nie jest domem mym. Jam tu przechodniem jest.

Me skarby w niebie są, nie w tej dolinie łez.

Do siebie tam, do gwiazd, anieli wabią mnie.

Chciałbym stąd wyrwać się, obcym tu czuję się.

 

Już tylu bliskich mych na drugi przeszło brzeg.

Reklama

Czekają na mnie tam, gdy ziemski skończę bieg.

Już uchylili drzwi, wołają także mnie.

Chciałbym stąd wyrwać się, obcym tu czuję się.

 

W chwalebnym kraju tym będziemy wiecznie żyć.

Z żywota drzewa jeść, ze źródła życia pić.

Tam uwielbienia pieśń z ust wszystkich wzniesie się.

Chciałbym stąd wyrwać się, obcym tu czuję się.

 

Lubię tę pieśń i często nucę ją sobie ku pokrzepieniu serca. Tak było również na cmentarzu w Elblągu kilka dni temu, kiedy to żegnałem bardzo zacnego chrześcijanina, mojego duchowego brata. Mając 19 lat powierzył swoją przyszłość Bogu i przeżył z Nim w wierze i wierności kolejne 70 lat swojego życia. Śpiewał tę pieśń wiele razy. Odszedł do swojego Pana. No cóż, coraz lepsze towarzystwo jest już po tamtej stronie.

 

Andrzej Seweryn

andrzej.seweryn@gmail.com

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Akcja Dominiki Kulczyk w Lipowcu i Olszynach
    Zastanawiam się z jakiej puszczy wyszedł autor materiału. I czy w ogóle ma do czynienia z kobietami (np. matka), dziewczynami (np. siostra, dziewczyna, partnerka). Wówczas nie pisałby o \"środkach ochrony\" (kojarzy się z pestycydami) - tylko po prostu o podpaskach, tamponach, ligninie, wacie, które znajdzie w każdej domowej łazience - nawet kawalerskiej. A jak już - to należy pisać o środkach higienicznych. A swoją drogą - jeśli młodzież - ani na lekcjach, ani w domu - nie dowiaduje się co to jest miesiączka, ani jak wówczas postępować - to czapki z głów światłym szkołom i rodzicom. Nikt mi nie powie, że rodziny nie stać na wydatek 5 zł raz w miesiącu.

    Facet


    2021-07-29 12:52:59
  • 2 mln... nie było szkody i winnych
    Jak u Barei...

    Czytelnik


    2021-07-29 07:12:06
  • 42 lata batalionu w Lipowcu
    Byłym żołnierzem rocznik 82-84

    Andrzej


    2021-07-28 20:28:09
  • Akcja Dominiki Kulczyk w Lipowcu i Olszynach
    Fajnie byłoby gdyby biblioteki gminy Szczytno zajęły się propagowaniem czytelnictwa...

    Obserwator


    2021-07-28 18:31:41
  • Odwiedziny z... medalami (zdjęcia)
    Przenoszę wirusa od domu do domu. To mój wkład historyczny w powstrzymywanie pandemii. Reszta jest milczeniem.

    Wójt


    2021-07-28 16:06:25
  • 30-latek w przydomowy ogrodzie hodował... konopie indyjskie
    To gdzie w końcu gdzie hodował tek konopie, w przydomowym ogrodzie czy w kompleksie leśnym?

    WSK


    2021-07-28 15:18:56
  • „Wysyp” obywatelskich pomysłów
    Zlikwidujcie skrzyżowanie ze światłami i wstawcie tam rondo więcej dobrego zrobicie dla powietrza ludzi i hałasu. A oszołomów co mówią, że to jest zły pomysł zapraszam na rondo przy Lidlu. Pozdrawiam serdecznie.

    Taki tam gość


    2021-07-27 01:05:30
  • Powstanie Centrum Rekreacji Gminy Szczytno
    Kolejna rzecz na siłę, no cóż śmiechu to zdrowie pozostało już się tylko śmiać z tej głupoty!

    Taki tam gość


    2021-07-27 01:01:59
  • Zamkowe ruiny rozbłysły (zdjęcia)
    Fajnie, że nasz zamek nareszcie \"żyje\". Nie popadajmy jednak z tego powodu w euforię. Sezon turystyczny na Mazurach jest niestety krótki, a nikt poza nim nie będzie specjalnie przyjeżdżał do Szczytna, żeby oglądać ruiny. To nie zamek w Reszlu czy Lidzbarku Warmińskim. Przeciętnemu mieszkańcowi naszego miasta nie będzie się żyło lepiej z tego powodu., a już na pewno nie zatrzyma to młodych ludzi, którzy z powodu braku jakichkolwiek perspektyw wyjeżdżają ze Szczytna.

    markiza


    2021-07-26 12:48:32
  • „W drodze” 99 nowych mieszkań
    Fotka co najmniej taka, jak pewnego prezydenta z Joe Bidenem

    Uważny


    2021-07-26 11:48:43