Środa, 18 Wrzesień, Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Piasutno (cz.3) - historia naszego powiatu


Do pruskiego króla Fryderyka Wilhelma III spływały od chłopów liczne skargi i prośby, dotyczące zniesienia poddaństwa. Trzeci z kolei Fryderyk Wilhelm, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, interesował się życiem poddanych z różnych grup społecznych. W 1799 roku zamierzał zlikwidować pańszczyznę w domenach królewskich i wydał nawet taki rozkaz, jednakże spotkało się to z oporem ze strony Generalnego Dyrektorium. Trzeba było poczekać jeszcze kilka lat, nim zniesiono w Prusach pańszczyznę, a chłopi m.in. i w Piasutnie mogli czuć się posiadaczami ziemi.



Gospodarcze reformy króla

 

Generalne Dyrektorium było centralnym organem władzy państwowej jaki posiadało w opisywanym okresie Królestwo Prus. Instytucja odpowiadała m.in. za politykę finansową i wewnętrzną. Opór w sprawie zniesienia w państwie poddaństwa był zrozumiały, ponieważ Generalne Dyrektorium obawiało się, że zmiany w statusie chłopów w poszczególnych domenach wzbudzą podobne aspiracje wśród chłopów w posiadłościach szlacheckich i wywołają rebelię najliczniejszej klasy ludności. Dodatkowo to właśnie król pruski był największym właścicielem ziemskim.

 

Kolejnym krokiem w kierunku zniesienia pańszczyzny było zarządzenie z 1804 roku, które przyznawało oficjalnie chłopom domenalnym (do takich należeli i mieszkańcy Piasutna) w Prusach wolność osobistą. Pierwsze oficjalne zniesienie poddaństwa pruskich chłopów nastąpiło w 1807 roku i było połączone z przyznaniem chłopom prawa do nabywania ziemi na własność. Nie było to jeszcze właściwe uwłaszczenia, tzn. nadania im na własność ziemi, którą przez lata uprawiali. Tę własność uzyskali dopiero w lipcu 1808 roku i od tego momentu dopiero można mówić o pełnym uwłaszczeniu oraz zniesieniu pańszczyzny. Prusy Królewskie jako pierwsze wprowadziły w Europie tę formę uwłaszczenia.

 

 

Uwłaszczenie

 

Wydawać się może, że to w pełni usatysfakcjonowało chłopów, jednak nie do końca, bo finansowo na tym nie zyskali, a wręcz przeciwnie. Chłopi w Prusach częściowo stali się wolni, ale jednocześnie za swoją „wolność” zostali obciążeni dość wysokimi opłatami. I tak na przykład zwolnienie od pańszczyzny kosztowało ich około 40% dochodów własnych, natomiast nadanie na własność gospodarstwa w pierwszym roku uwłaszczenia kosztowało kolejne 37%, czyli prawie 3/4 swoich zarobków musieli odprowadzić do królewskiej kasy.

 

Dla mieszkańców Piasutna wywiązanie się z zobowiązań finansowych wobec króla stało się trudne, a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwe. Niezbyt urodzajna gleba oraz liche plony potęgowały dobijającą się do większości domostw biedę. Chłopi z Piasutna w pismach kierowanych do królewskiej domeny finansowej, która właściwie była jednym z departamentów opisywanego Generalnego Dyrektorium, błagalnym tonem prosili pruskie władze o zmniejszenie obowiązkowych opłat od poszczególnych gospodarstw.

 

Pruscy urzędnicy w tej kwestii byli nieustępliwi. Na nic zdało się tłumaczenie, że biedę w Piasutnie i regionie potęgowały straty poniesione w latach wojen napoleońskich. Dodatkowo niekorzystną koniunkturę dla ówczesnych gospodarzy z Piasutna stanowił poszerzający się kryzys gospodarczy w państwie. Takie czynniki niewątpliwie wpłynęły na to, że w pierwszej dekadzie XIX wieku, zadłużenie kilku gospodarstw w Piasutnie doprowadziło do ich licytacji, a ich gospodarze wraz z rodzinami znaleźli się na przysłowiowym „bruku”.

 

Trudności gospodarcze odczuwało państwo, chłopi, ale i inne warstwy społeczne. Ubożała także szlachta. W 1807 roku, gdy chłopom i mieszczanom zostało przyznane prawo nabywania ziemi, szlachta uzyskała prawo wykonywania zawodów typowo "mieszczańskich" (handel, prowadzenie przedsiębiorstw).

 

Nowy król – nowa konstytucja

 

W 1840 roku na tron pruski, po śmierci ojca, wstąpił Fryderyk Wilhelm IV, który na kartach historii zapisał się jako zwolennik zjednoczenia Niemiec. W początkowych latach swojego władania akceptował zmiany, jakie wprowadził jego ojciec, w tym m.in. obowiązkową służbę wojskową skróconą do 3 lat. To jedna z reform jego ojca, która szczególnie cieszyła ludność, głównie chłopską, bo synowie wracali do domów cali, zdrowi i w pełni sił.

 

Miało to jednak swoje konsekwencje, bowiem nie każdy chciał i mógł zostać na ojcowiźnie: młodzi kmiecie żądali umożliwienia im posiadania własnych gospodarstw. Oprócz pracy na tzw. ojcowiźnie, chcieli również posiadać i własne gospodarstwa. I te roszczenia, szczególnie w czasie, gdy Prusy, podobnie jak i resztę Europy, ogarnęła Wiosna Ludów, początkowo były akceptowane. Wyrazem liberalizacji rządów była niemiecka konstytucja z przełomu 1848 i 1849 roku. Gdy jednak „wiosenna” zawierucha została opanowana Fryderyk Wilhelm IV cofnął wywalczone przez lud ustępstwa i nadał w 1850 nową konstytucję. Wówczas Prusy stały się monarchią konstytucyjną z silnymi rządami osobistymi króla.


 

Rozwój, przeludnienie i emigracja

 

Pod koniec lutego 1851 roku w Piasutnie odbyło się spotkanie gospodarzy z przedstawicielami królewieckiej władzy rejencyjnej. Chłopi z Piasutna tłumaczyli władzom, że ze względu na swój produkcyjny wiek, nie chcą jeszcze przekazać swoim synom ziemi, a ci nie chcą również zostać u rodziców, tylko uprawiać własną ziemię.

 

Rolnicy domagali się od państwa powiększenia areału ziemi, którą mogliby uprawiać ich synowie, a chętnych do objęcia przydzielonej ziemi i założenia nowych gospodarstw było aż 25.

 

Władze pruskie pozytywnie rozpatrzyły prośbę gospodarzy z Piasutna, ale tylko częściowo. Wydzielono kolejne włóki z większych gospodarstw, ale przydzielono je jedynie 12 nowym gospodarzom. Mimo to Piasutno się rozwijało, przybywało gospodarstw i... ludzi. Według ówczesnych danych, w 1800 roku w Piasutnie urodziło się 18 nowych mieszkańców wsi, a w 1888 roku liczba urodzeń wyniosła aż 62. Była to liczba rekordowa, która nigdy później się nie powtórzyła prawdopodobnie już w dziejach Piasutna się nie powtórzy.

 

Liczebność mieszkańców wsi na przestrzeni 200 lat znacznie się zwiększała, o czym wspominają niemieckie kroniki: w 1775 roku w Piasutnie mieszkało 375 osób, w 1895 - 1046, natomiast w 1925 roku - 964.

 

Mimo notowanego wzrostu zaludnienia już w drugiej połowie XIX wieku młodzi mieszkańcy Piasutna zaczęli opuszczać swoje rodzinne strony w poszukiwaniu pracy. W 1864 do Zagłębia Ruhry, a konkretnie do Gelsenkirchen, wyjechało kilkunastu młodych mężczyzn. Według zachowanych informacji, najczęściej po przepracowaniu 10-15 lat wracali w swoje rodzinne strony i za zaoszczędzone środki wykupywali ziemię i zakładali swoje nowe gospodarstwa.

 

To właśnie dzięki nim, na początku lat osiemdziesiątych XIX wieku doszło do znacznego powiększenia i rozbudowy Piasutna. Główny rozwój wsi nastąpił w kierunku południowym po obu stronach drogi wiodącej do Świętajna. Według niemieckiego kronikarza, zbudowano w tym miejscu sporo nowoczesnych jak na owe czasy gospodarstw.

 

Budynek pierwszej niemieckiej szkoły powstał w 1880 roku. Kierownikiem i jedynym nauczycielem placówki oświatowej w Piasutnie był niejaki Biella. Kiedy drewniany budynek szkoły spłonął postanowiono wznieść nowy - murowany. Trzypiętrowa szkoła została wybudowana w 1894 roku i pracowało w niej trzech nauczycieli. Obecnie w dawnym budynku szkoły mieści się Środowiskowy Dom Samopomocy.

 

Opis do zdjęcia: Fryderyk Wilhelm III – to dzięki niemu i jego reformom doszło do uwłaszczenia w Prusach chłopów



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Radni chcą mieć KRUS i pieniądze
    KRUS stać na to, aby działkę kupić, a Szczytno jest niedofinansowanym małym miastem, powinno więc walczyć o każdy grosz. Nikt z nas nie dostałby nic za darmo, za ziemię trzeba uczciwie zapłacić, a chcemy przecież, żeby nasze państwo było uczciwe.
    Autor: Magda
    2019-09-17 18:14:29
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Rada Miejska jest złożona w większości z ludzi PSL, udających niezależne obywatelskie komitety w wyborach 2018. Każdy, kto obserwuje to, co dzieje się w mieście, to wie. Radnymi w mieście są urzędnicy powiatowi. Będą walczyć z H. Żuchowskim, który jest PiS. Będą się nadymać \"w trosce o dobro miasta\". Ale jak PiS wygra te wybory do sejmu - a na to się zanosi, to tę działkę przyniosą mu w zębach. Bo będą chcieli władzy się podlizać, jak to PSL - obrotowa partia: wygrywa nasz koalicjant. Taka prawda. Bo tu nie chodzi o \"dobro miasta\" tylko przepychankę w piaskownicy: bo to moje wiaderko i ci go nie dam. Na razie - tylko do wyborów. Mogą sobie tak robić, ale jak przyszło do stawiania pomnika Lecha Kaczyńskiego w Warszawie - to wojewoda po prostu przejął plac i tyle.
    Autor: Śmieszek
    2019-09-17 18:05:29
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Niech już w tym mieście nic nie będzie poza ratuszem. Wszyscy niepotrzebni niech wyjadą do większych miast, po to, aby strzyc ich, jak przyjadą tu do rodzin, albo na wczasy. Niech już tu nic nie będzie! Zaorać, zasiać trawę i kosić - no to przynajmniej \"siano\" będzie z tego.
    Autor: Taki sobie czytelnik
    2019-09-17 17:51:31
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Nalezalo by wprowadzić adpowiedzialność finansową wobec radnych jak i samego burmistrza za podejmowane decyzje by odpowiadali własnym majątkiem za błedy, pomyłki i fanaberie, ktorymi czestokroć się kierują. O ile burmistrz ma odrobinę dbałosci o interesy miasta i mieszkańców powinien to zaproponować na najbliższym posiedzeniu rady i poddać dyskusji.
    Autor: Dariusz
    2019-09-17 15:30:01
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Szczytno nie ma żadnych korzyści z tego, że siedziba KRUS była na terenie miasta. Tylu pracowników ilu pracowała będzie nadal pracowało, nie mam pojęcia o jakich utraconych podatkach wygaduje HŻ? Podatek od nieruchomości? Jakieś 500 zł rocznie w porównaniu z 350.000,00 zł.
    Autor: Norbert
    2019-09-17 12:25:21
  • Bezdomni umierają na naszych oczach
    I to jest radna? Bredzi. Niech przyjmie do domu kilku alkoholików z ulicy i podtrzyma ww. słowa. Wtedy będzie stała murem za alkomatem na dzień dobry.
    Autor: Ja
    2019-09-17 11:42:27
  • Firma z Gdańska chce miejski półwysep
    tylk ozaskakujacym jest ze zawsze to musi byc ktos spoza Szczytna badz okolic, po wiezy cisnien i hotelu na Pasymskiej do zludzenia przypominajacego stacje benzynową , banada z Pl Juranda sie nic nie nauczyła. Ktos sobie kupi kolejny teren jako lokate kapitalu pod kredyty banklowe a w miescie kolejna dziura w dupie bedzie. Nie mozna w naszym miescie zawiazac partnerstwa Cywilno publicznego i zrobic to we wlasnym zakresie?!
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 11:16:19
  • Szczytno znów wspiera policję w zakupie aut
    policja to chyba ma MSW do tego typu zadan, jako mieszkanie=c miasta nie zgadzam sie na to . Karetka pogotowani jest bardziej potrzebna niz nowy \"misiobus\" do przesiadywania za dworcem PKP i żarcia kebabów
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 11:12:40
  • Browar z pewnymi akcjami i planowaną przyszłością (rozmowa „Tygodnika”)
    to cos co nazywa sie piwo Jurand nie nadaje sie do pica a za cene 6 zeta to juz wogole. Mocz pawiana, kup[ilem dwa razy pierwszy i ostatni. Gratuluje spierdol.. legendy.
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 11:10:24
  • Budynek szkoły przy Kasprowicza pójdzie na sprzedaż?
    niepoRadni (niejaki Siudak w tamtej akcji maczał palce ) i ich szef znow odwala kiche jak z wieżą i hotelem na Pasymskiej przypominającym do złudzenia stację beznynową . Czy nie mozna w miescie zawiazac jakichs spolek , ktore takie inwestycje by wziely na siebie aby \"obcy\" nie rujnowali w ten sposob miasta i jego charakteru?
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 10:54:28