Czwartek, 29 Lipiec
Imieniny: Ady, Wiwiany, Sylwiusza -

Reklama


Reklama

Pasym zaprasza na zaułkowe święto grodu (sprawdź szczegóły)


"Naród gościnny, nakarmi napoi,

Czy w latach szczęścia czy trwogi.

Pasym kulturą i ekologią stoi,

A wszystkie do niego prowadzą drogi." - Tak w konkursowym wierszu o Pasymiu napisał Robert Wawrowski z Michałek. Konkursy: literacki, plastyczny i fotograficzny stanowiły niejako preludium do wydarzeń, które rozegrają się w nadchodzący weekend na miejskim rynku i w okolicznych zaułkach. Świąteczna trzydniówka zapowiada się imponująco, a co najważniejsze – z pomysłem.



Sztuki uliczne – taki jest motyw przewodni tegorocznych Dni Pasymia, z wyjątkowo obfitym programem, jak przystało na świętowanie prawie okrągłej, bo 635 rocznicy powstania miasta.

Danuta Choroszewska-Clausen, dyrektor MOK.

 

 

- Nad programem pracowaliśmy już od marca, wspólnie z Adamem Bocianiakiem, który zasilił grono pracowników placówki – mówi Danuta Choroszewska-Clausen, dyrektor MOK. - Adam to zawodowy aktor, blisko współpracujący z Animą, odtwórca wielu znaczących ról w inscenizacjach, wystawianych w Stodole na Chochole. Ale przede wszystkim jest on przysłowiową kopalnią pomysłów.

 

Trudno było w marcu jeszcze przewidzieć, na co pozwoli pandemia i w tym jednym przypadku można by nawet powiedzieć, że Pasym sporo jej zawdzięcza. Przygotowano bowiem program taki, który pozwala na zachowanie sanitarnych reżimów, stawiając na takie formy rozrywki, które w naszym powiecie, w takim natężeniu, jeszcze nigdy nie wystąpiły.

 

- Podstawę pomysłu stanowiły wcześniejsze działania Stowarzyszenia Kulturalnego ANIMA, z którym dwukrotnie organizowaliśmy wydarzenie nazwane „Muzyczne zaułki” - przybliża dyrektor MOK. - Ale organizacji takich wydarzeń, w takiej właśnie formie najbardziej sprzyja sam Pasym, jego urbanizacja i architektura.

 

Z tej właśnie przyczyny Dni Pasymia będą... mobilne. Uczestnicy będą wędrować miejskimi zaułkami śladem aktorów teatrów ulicznych, a przewidziano kilka różnych spektakli. Albo będą też zwiedzać miasto nocą (można będzie również i za dnia) z profesjonalnym przewodnikiem


Reklama

 

- Na tę wycieczkę z przewodnikiem przygotowaliśmy specjalny scenariusz – opowiada pani Danuta. - Będzie to więc takie zupełnie niezwyczajne zwiedzanie, podczas którego nie zabraknie niespodzianek. Pasym nie ma swoich legend, ale od czego wyobraźnia? Zatem podczas tych wycieczek, szczególnie nocnej, może się okazać, że jednak nasze zaułki kryją w sobie echa sięgającej średniowiecza historii...

 

Szczegóły programu Dni Pasymia zawiera plakat z sąsiedniej strony. Nie wszystkie, bo jak podkreśla Danuta Choroszewska-Clausen – organizatorzy mają w zanadrzu kilka tajemniczych niespodzianek, a skoro tajemniczych, to zdradzić ich nie może. W programie uwagę zwracają jednak dwa elementy. Po pierwsze – miejsca. Oczywiście centralnym punktem rocznicowych obchodów będzie Rynek (wraz z przyległościami), ale np. muzyki będzie można posłuchać w kościele ewangelicko-augsburskim, na Okrągłej Górze spotkać się z archeologami lub też zajrzeć na pchli targ przy wieży ciśnień.

 

Po drugie – w programie brak jest standardu, charakterystycznego dla większości podobnych wydarzeń. Ów standard to wielka scena, z której przez kilka godzin dobywają się najróżniejsze dźwięki najróżniejszych gwiazd i gwiazdeczek, a wokół – siedzi bądź stoi w ścisku podrygujący tłum. Całości pasymskiej imprezy nadano tytuł „Jawa czy sen”, co ma znamionować to, że niektóre a może i wszystkie główniejsze) wydarzenia mają z podświadomości mieszkańców uwolnić to, co tam ukryte, pokazać, że dobrze znane miejsce, które np. codziennie mija się w drodze do pracy i nie zwraca nań uwagi, wcale nie jest tak dobrze znane i ma w sobie tajemną moc...

 

Niewątpliwie Pasym odszedł tym razem od imprezowej sztampy. - Duża w tym też zasługa władz miasta i gminy – podkreśla dyrektor MOK. - Akceptuje nasze propozycje, nawet te w jakimś sensie nowatorskie. Ani burmistrz, ani radni nie narzucają nam swoich pomysłów, ale wspierają, angażują się... a przede wszystkim ufają naszym, pracowników MOK, osądom. Taka współpraca sama w sobie jest inspirująca.

Reklama

 

 

Cezary Łachmański

burmistrz Pasymia

Miejski Ośrodek Kultury – jak sama nazwa wskazuje – jest placówką, która ma określone w tej nazwie zadania. Pracownicy to fachowcy, naturalne jest więc, że cieszą się zaufaniem, a ich pomysły i propozycje są akceptowane. Pasym ma swój charakter, wyeksponowany dzięki inwestycjom wokół ratusza, zmianom, jakim w ostatnich latach uległ Rynek. Można powiedzieć, że w swoim obecnym kształcie wręcz się sam prosi o wykorzystanie właśnie podczas takich wydarzeń, jakie będą miały miejsce w nadchodzący weekend. Spektakle teatrów ulicznych mogą stać się wyróżnikiem Pasymia nawet w odległej perspektywie. Może to u nas odbywać się będzie nawet festiwal teatrów muzycznych i ulicznych? Już o tym myślimy. Jak bym podsumował tegoroczne Dni Pasymia, na które serdecznie wszystkich zapraszam? To proste. Pasym jest wyjątkowy, więc wyjątkowe musi być też święto grodu. A dodam, że takich wyjątkowych, co najmniej w skali powiatu, wydarzeń będzie w Pasymiu w te wakacje znacznie więcej...



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze