Niedziela, 16 Czerwiec, Imieniny: Jolanty, Lotara, Wita -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

PONAD 300 TYSIĘCY KILOMETRÓW POMOCY


W ubiegłym roku Werner Koepke zaliczył ćwierćwiecze współpracy z regionem szczycieńskim. Od 25 lat regularnie przyjeżdża do naszego miasta i pomaga zarówno instytucjom, jak i tym najbardziej potrzebującym. W czasie swojej wolontariackiej działalności, pokonał trasę do Szczytna o łącznej długości, przekraczającej ponad 300 tysięcy kilometrów.

 

 



Wszystko zaczęło się właściwie w pierwszej połowie 1993 roku i spowodował to zupełny przypadek – opowiada Werner. - Pewnego razu przyszła do mnie znajoma, doktor Kühne, która urodziła się i wychowywała przed wojną w Szczytnie. W 1955 roku wyjechała wraz z rodziną na stałe do Niemiec. Przez przypadek dowiedziała się, że zamierzam organizować pomoc humanitarną dla jakiegoś miasta w Polsce. Zaproponowała, bym z ta pomocą pojechał do Szczytna, pięknego miasta na Mazurach.

 

Werner po raz pierwszy zawitał (z wyładowanymi po brzegi dwoma samochodami i ich przyczepami) w naszym mieście 8 listopada 1993 roku. Była to wspólna akcja zorganizowana z niemieckim Czerwonym Krzyżem. Początek lat dziewięćdziesiątych to okres przemian politycznych i ustrojowych.

 

Werner widząc, jak wielkie są potrzeby, postanowił kontynuować swoją działalność, nawet jeśli już samodzielnie, aktywizując przyjaciół, znajomych, a z czasem i zupełnie obcych ludzi. Wspólnie z nimi zawiązał stowarzyszenie Masurenhilfe. Na stronie stowarzyszenia www.masurenhilfe.org, którego prezesem jest Werner Koepke, dowiemy się wszystkiego o jego wolontariackiej działalności.

 

Ciekawostką jest to, że w gronie wspierających jest fabryka volkswagena w Wolfsburgu. – Czasami otrzymuję do dyspozycji samochody, mające na liczniku nie więcej niż 100 lub 200 kilometrów. Firma Volkswagen przekazuje mi je zupełnie bezinteresownie z zatankowanym do pełna zbiornikiem i jedynym warunkiem podczas zwrotu pojazdu jest to, że z takim samym stanem paliwa muszę im oddać. – opowiada Werner o współpracy z jedną z najbardziej znanych marek motoryzacyjnych na świecie.

 


Podczas ostatniej swojej wizyty w Szczytnie towarzyszył mu niemiecki kolega – Heinrich Hennings. Wspólnie przywieźli wyładowany słodyczami (60 kartonów) samochód, który za każdym razem podczas transportu do Szczytna, bezpłatnie wypożycza Wernerowi fabryka volkswagena w Wolfsburgu. – Czasami otrzymuję do dyspozycji samochody, mające na liczniku nie więcej niż 100 lub 200 kilometrów. Firma Volkswagen przekazuje mi je zupełnie bezinteresownie z zatankowanym do pełna zbiornikiem i jedynym warunkiem podczas zwrotu pojazdu jest to, że z takim samym stanem paliwa muszę im oddać. – opowiada Werner o współpracy z jedną z najbardziej znanych marek motoryzacyjnych na świecie.

 

Wizyta w SOSW Szczytno.

 

Podczas ostatniego pobytu w Szczytnie, wraz z Heinrichem Henningsem, spotkali się z wicestarostą Jerzym Szczepankiem. Po raz pierwszy Werner zawitał do SOSW w Szczytnie, odwiedził szczycieński DPS oraz Stację Socjalną „Lazarus”. Nie zapomniał również o podopiecznych Państwowego Domu Dziecka oraz o oddziale Polskiego czerwonego Krzyża w Szczytnie.

 

Pomimo ciężkiej choroby, z jaką ostatnio się zmaga – Werner Koepke wciąż znajduje czas i siły, by przyjechać do „swojego ukochanego Szczytna”, bo w ten sposób odnosi się do naszego miasta Werner. Kolejną wizytę zaplanował już w maju.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia


Komentarze