Poniedziałek, 9 Grudzień, Imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Omulew z szacunkiem o rywalu


Aż sześć bramek obejrzeli kibice w Wielbarku. Niestety, Omulew przegrała 2:4 z Orlętami Reszel. - Ale był to naprawdę fajny mecz, dynamiczny i pełen zwrotów akcji, bo goście okazali się jedną z lepszych drużyn, jakie w tym sezonie gościliśmy na własnym boisku – mówi Mariusz Korczakowski, trener Omulwi Wielbark.



Omulew Wielbark - Orlęta Reszel 2:4

 

Bramki Omulew:

Mariusz Miłek 43'

Michał Murawski 84'

 

Bramki Orlęta:

14' Bartłomiej Bogdaniuk

49' Patryk Modzel

53' Paweł Romańczuk

90'+2 Paweł Romańczuk

 

 

OMULEW WIELBARK - Skład podstawowy: Mateusz Abramczyk (82'), Krystian Gąsiewski (86'), Michał Kwiecień, Kamil Miłek (88'), Mariusz Miłek (75'), Michał Murawski, Sebastian Nowakowski, Patryk Płoski (78'), Tomasz Przybysz, Marek Remiszewski (57'), Ariel Wójcik.

Skład rezerwowy: Łukasz Gut (57'), Jakub Krupiński (75'), Marcin Gwiazda, Andrzej Jabłonowski (88'), Bartek Kosiński (78'), Mateusz Tabaka (82'), Damian Zarzycki (86').

 

 

Mimo przegranej trener Omulwi Mariusz Korczakowski jest zadowolony z meczu. - Z wyniku nie, ale z widowiska owszem – mówi z uśmiechem. - Już dawno Wielbark nie gościł tak świetnie grającej drużyny. Orlęta zagrały rewelacyjnie. Bez wątpienia była to najlepsza drużyna okręgówki, jaką gościliśmy na własnym boisku. Rzadko się zdarza, aby jakakolwiek z drużyn zepchnęła mój zespół do obrony i to już w ciągu pierwszych 20 minut. Rywale byli lepsi głównie motorycznie, bo technicznie nie odbiegaliśmy od nich zbyt wiele.


 

Pierwsze 20 minut należało do Reszla, co zresztą udokumentowali bramką. Potem mecz się nieco wyrównał. W 43 minucie Mariusz Miłek strzelił bramkę na 1:1. W drugiej połowie oba zespoły grały bardzo dynamicznie i oba miały możliwość strzelenia kolejnych goli. Nas przed utratą bramki ustrzegł słupek, z kolei rywali błąd Marka Remiszewskiego, który nie zdołał zamknąć doskonałego dośrodkowania Płoskiego, bo gdyby doszedł do piłki miałby pustą bramkę. Chwilę później piłkarze Reszla wykorzystali nasz błąd przy wyprowadzeniu piłki i było 2:1 dla rywali. W pewnym momencie mieliśmy aż 7 rzutów rożnych pod rząd, ale niestety, nic nie chciało wpaść. Przy rozgrywaniu jednego z nich Mariusz Miłek trafił w poprzeczkę.

 

W końcówce Reszel ponownie wyprowadził skuteczną kontrę i było już 1:3. Po faulu na Krupińskim sędzia podyktował rzut karny, a Michał Murawski zamienił go na bramkę. - Przy wyniku 2:3 nasi rywale wyszli z kolejną skuteczną kontrą – mówi Korczakowski. - Wynik meczu ustalił Romańczuk. Bez wątpienia była to zasłużona wygrana naszych rywali. Mnie w tej chwili martwi najbardziej to, że w tym meczu aż 3 moich zawodników doznało poważnych kontuzji. Jeśli przyjdzie nam grać zaległe mecze, a wszystko wskazuje, że tak będzie, to możemy mieć kłopot.



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia

  • Piątek, 2019-11-08 13:11:37

Omulew zremisowała wygrany mecz

  • Czwartek, 2019-08-22 10:16:25

Omulew startuje w lidze z trzema punktami

  • Czwartek, 2019-06-13 10:21:33

Omulew pomogła Błękitnym i SKS-owi

  • Piątek, 2019-05-17 10:58:19

Omulew wspina się na bezpieczne miejsce

  • Poniedziałek, 2018-08-20 11:10:55

Martwa łania w rzece Omulew


Komentarze