Środa, 16 Czerwiec
Imieniny: Jolanty, Lotara, Wita -

Reklama


Reklama

Odroczenie bankructwa gminy Jedwabno


Gmina Jedwabno nie musi zwracać blisko 4 milionów złotych, które jako dotację niewłaściwie wykorzystała fundacja Helper. Przynajmniej na razie. - Wojewoda przychylił się do naszego wniosku i wstrzymał egzekucję należności do czasu rozpatrzenia naszego odwołania przez Ministerstwo Finansów – mówi wójt Sławomir Ambroziak.



O gminnych kłopotach związanych z prowadzeniem Środowiskowego Domu Samopomocy w Jedwabnie pisaliśmy niejednokrotnie. Mimo upływu czasu, sprawa niewłaściwie – wg kontrolerów z różnych instytucji – wydatkowanych środków, które za pośrednictwem samorządu, od wojewody trafiały do fundacji Helper, wciąż nie jest zakończona i końca nie widać. Ślimaczy się postępowanie karne, co jednak nie wstrzymuje czynności administracyjnych. I właśnie one spowodowały, że wojewoda warmińsko-mazurski obciążył gminę odpowiedzialnością i nakazał zwrot niespełna 2,4 mln złotych wraz z odsetkami, które sięgnęły już ponad 1,4 mln zł. - To obciążenie dotyczy tylko jednego, 2013 roku i wówczas przyznanych dotacji – podkreśla Ambroziak.

 


Reklama

Zapłata takiej kwoty nie tyle nadwątliłaby gminny budżet, co go zdemolowała. Samorząd więc od decyzji się odwołał do Ministerstwa Zdrowia. I do czasu rozpatrzenia tego odwołania, wojewoda gminie „odpuścił”.

Reklama

 

Administracyjne działania podjęte przez gminę nie były jedynymi. Ze społecznej inicjatywy mieszkańcy Jedwabna złożyli do wojewody petycję, w której oczekiwali nie tylko odroczenia płatności, ale całkowitego jej umorzenia.

 

- I tu muszę skierować do wojewody Artura Chojeckiego słowa uznania – mówi wójt Ambroziak. - Mimo że już wydał decyzję o wstrzymaniu egzekucji i komornik gminie nie zagraża, to zaprosił na osobiste spotkanie grupę osób, które podpisały wspomnianą petycję. To miły gest, bo mógł przecież jedynie poinformować o tym wstrzymaniu. Ponieważ petycja była złożona w interesie gminy, w tym spotkaniu także będę uczestniczył wraz z przewodniczącą Rady Gminy.

 

Jak podkreśla wójt Ambroziak, zamierza wykorzystać tę okoliczność, by rozmawiać z wojewodą nie tylko w sprawie ŚDS, który zresztą gmina obecnie, z powodzeniem, prowadzi samodzielnie, bez pośrednictwa jakiejkolwiek fundacji czy stowarzyszenia.

 

- Będę też rozmawiał o naszym kluczowym zabytku, czyli budynku ośrodka zdrowia i jego remoncie – mówi.

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze