Środa, 19 Czerwiec, Imieniny: Elżbiety, Marka, Pauli -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Ochotnicy z Gromu z nowym wozem bojowym


Strażacy z OSP Grom mają już oficjalnie do dyspozycji nowy samochód gaśniczy. W sobotę, 2 czerwca auto uroczyście przekazał im burmistrz Cezary Łachmański, a poświęcił miejscowy ksiądz proboszcz Krzysztof Pliszka.



Z nowego nabytku cieszy się druh Janusz Kucharski, wieloletni prezes OSP Grom.

 

- Staraliśmy się o ten samochód od lat – mówi. - Stary star był już w tak złym stanie, że nawet beczkę miał dziurawą. Trudno było wyjeżdżać nim do akcji. A remont byłby zbyt kosztowny.

 

Wysłużonego stara z 1982 roku zastąpił nieco młodszy, bo z 1996 roku renault z beczką o pojemności 3 tysięcy metrów sześciennych. Auto kosztowało 100 tys. zł. Pieniądze w całości pochodziły z samorządowego budżetu.

 

Druh Janusz Kucharski do OSP Grom wstąpił w 1972 roku. Strażakiem był zresztą też jego tata.

- Zebrał nas wówczas Czesław Niski, ojciec dzisiejszego naczelnika w OSP Grom Marka Niskiego – wspomina pan Janusz. - Stworzył z nas młodzieżową drużynę. Złapałem bakcyla. Straż wciąga. I jestem w niej do dziś. Jest w niej adrenalina. Choć muszę przyznać, że są i ciężkie chwile. Gdy na przykład jedzie się na pożar i widzi się płaczącego dorosłego mężczyznę, któremu ogień zabiera dorobek życia. Bezradność, która wówczas ogarnia, aż boli. Gasimy, ratujemy, robimy swoje, ale ten ból, ta tragedia udziela się i nam.


 

Nowe auto ma pomóc strażakom z Gromu jeszcze sprawniej pomagać innym. Ochotników jest tam ponad 20. Rocznie strażacy wyjeżdżają do akcji od pięciu do dziesięciu razy. - Kiedyś było więcej wyjazdów, bo częściej paliły się trawy, do innych zdarzeń wyjeżdżaliśmy sporadycznie, bo nie mieliśmy odpowiedniego sprzętu – mówi prezes Kucharski. - Teraz ze sprzętem jest trochę lepiej, ale problem jest z kolei z kierowcami. Pracują zawodowo i nie mają czasu, aby zawsze być w gotowości. A dziś, gdy my - ochotnicy wsiadamy do samochodu bojowego, przestajemy być ochotnikami, a traktuje się nas jak zawodowców. Musimy mieć kursy, badania, specjalne uprawnienia do kierowania samochodem uprzywilejowanym i tak dalej. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej to znaczne ograniczenia. Problem w tym, że ludzka tragedia tych ograniczeń nie ma, a im szybciej ktoś dotrze na ratunek, tym większe szanse na uratowanie...



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

  • Czwartek, 2019-05-16 08:50:02

Świętajno z nowymi sołtysami

  • Niedziela, 2019-05-05 21:20:29

Strażacy z nowym sprzętem

  • Środa, 2019-04-10 13:55:49

Grom z nowym – starym sołtysem

  • Czwartek, 2019-03-21 13:23:49

Kostrzewa nowym, starym dyrektorem szpitala

  • Środa, 2019-02-20 18:02:36

Andrzej Walewski nowym dyrektorem szkoły

  • Czwartek, 2019-02-14 22:20:01

Aleksandra Toczek nowym naczelnikiem


Komentarze