Sobota, 21 Wrzesień, Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Niezwykłe marzenia niezwykłej Patrycji


Patrycja Krawczyk to być może przyszła mistrzyni Europy w boksie. Na koncie ma już tytuł mistrzyni Polski. To kolejna wyjątkowo zdolna bokserka z naszego powiatu, którą trenuje Zenon Jagiełło. Patrycja to też znakomita uczennica. Jedna z najlepszych w gminie Szczytno.



Masz zaledwie 16 lat i na swoim koncie tytuł mistrzyni Polski, brzmi to imponująco...

 

Dla mnie też to tak brzmi (śmiech).

 

Jak to jest być najlepszą bokserką w kraju?

 

Super uczucie. Ale nie ma co popadać w samozachwyt. Bo celów i wyzwań przede mną jest znacznie więcej.

 

Kiedy dokładnie wywalczyłaś mistrzostwo Polski?

 

W tym roku w czerwcu. Startowałam w kadetkach w wadze do 60 kg. Zawody odbyły się w Koninie. Stoczyłam trzy walki. Pierwszą wygrałam. Moja rywalka poddała się walkowerem. W drugiej przeboksowałam trzy rundy i wygrałam zdecydowanie na punkty. W finale swoją rywalkę pokonałam przez RSC, czyli upraszczając przez taki techniczny nokaut. Moja rywalka była kilkakrotnie liczona. W końcu sekundant ją poddał.

 

Ten tytuł dał ci przepustkę do kadry narodowej?

 

Dokładnie tak. Od tego roku regularnie już jeżdżę na zgrupowania. Niecałe trzy tygodnie temu wróciłam właśnie z takiego obozu kadry.

 

Jak wyglądają tam treningi?

 

Są bardziej intensywne. Często jest tak, że trener kadry zwraca uwagę na te elementy, na które trener klubowy już przymyka oko bądź ich nie zauważa, bo się przyzwyczaił do pewnych zachowań swojego zawodnika. Trener kadry szybciej wyłapuje pewne niedociągnięcia. W ogóle takie obozy kadry to świetna sprawa, bo przyjeżdżają na nie najlepsze bokserki w naszym kraju. Jest szansa się przetrzeć, sprawdzić. W moim przypadku w Szczytnie nie bardzo mam z kim już rywalizować.

 

Jak oceniasz poziom kadrowiczek?

 

Myślę, że jest równy i dość wysoki. Żadna z nas nie odbiega od innej za bardzo w górę, czy dół.

 

Na ostatnim zgrupowaniu do czego się przygotowywałyście?

 

Do nowego sezonu, ale głównie do nadchodzących mistrzostw Europy. I tak naprawdę cały cykl przygotowań jest tej imprezie przyporządkowany.

 

Jak to się stało, że w ogóle zostałaś bokserką?

 

Trochę było w tym przypadku. Wcześniej grałam w piłkę nożną w GKS Szczytno. Ale zaczęło się tam psuć. To zbiegło się z tym, że w mojej szkole, w Gimnazjum w Lipowcu, odbywały się akurat pokazowe lekcje boksu. Była to chyba zima, więc nie miałem zajęć z piłki i pomyślałam, że nie bardzo mam co robić, to może zajrzę na ten trening bokserski. Na tyle mi się to spodobało, że zostałam przy boksie do dziś. Boks wygrał z piłką nożną (śmiech) gdy byłam w drugiej klasie gimnazjum. To już prawie dwa lata.

 

Treningi odbywają się w Szczytnie, a mieszkasz w Prusowym Borku. Czy to duże utrudnienie?

 

Owszem, spore. Połączenia autobusowe z Prusowego Borku są jedynie cztery w ciągu całego dnia. Treningi mam o 18, a ostatni autobus o 16. Czyli muszę jechać dwie godziny wcześniej. Kłopot jest też z powrotem. Tu muszę liczyć na swoją mamę. Na szczęście zawsze po mnie przyjeżdża. W ogóle moi rodzice bardzo mnie wspierają i pomagają.

 

Nie mają nic przeciwko temu, że trenujesz akurat boks?

 

Na początku była taka reakcja, jak u każdego. Masz taką ładną buzię i chcesz po niej dostawać? Dużo osób właśnie tak reaguje na informację, że trenuję boks. Myślę, że moja mam potraktowała mój wybór jako fanaberię, że pochodzę trochę i przestanę, bo na początku była dość sceptyczna. Potem chyba się przyzwyczaiła i mimo że pewnie nadal wolałaby, abym robiła coś innego, to teraz mnie w tym wspiera. A tata od początku mówił rób to, co sprawia ci najwięcej przyjemności i radości.

 

Czyli twoja mama uważa, że boks nie jest dla kobiet?


 

Chyba nie. Poza tym nie ma chyba czegoś takiego, co określa płeć. Wszystko jest dla kobiet i mężczyzn.

 

Łatwo było się przekwalifikować z piłki nożnej na boks? W piłce ważne są nogi, w boksie ręce...

 

Tak naprawdę boksuje się głową i nogami. Ręce to tylko dodatek. Właściwie nie było trudno, bo byłam przyzwyczajona do wysiłku fizycznego.

 

Co jest najważniejsze u boksera, bokserki?

 

Głowa. Ambicja. Nie można się poddawać. Otrzymanego ciosu nie czuje się fizycznie, bo podczas walki jest ogromna adrenalina. Ale taki cios może zniechęcić psychicznie. Trzeba mieć mocną głowę, nie fizycznie, a psychicznie właśnie.

 

Jesteś świetną bokserką, to już wiem, ale też wiem, że jesteś znakomitą uczennicą. Szóstkową. Jesteś jedną z najlepszych uczennic w gminie Szczytno. Otrzymałaś stypendium wójta i za sport i za wyniki w nauce. Łatwo jest połączyć te obie „dyscypliny”?

 

Łatwo nie jest. Wyjazdy, zgrupowania, obozy, turnieje, treningi zabierają dużo czasu. W gimnazjum dawałam radę. Nie było aż tak trudno, no ale to było gimnazjum, myślę że tak nie cisnęli. Nie wiem, jak będzie w liceum, bo od tego roku jestem uczennicą Liceum Ogólnokształcącego w Sobiechu. Niedługo się okaże (śmiech).

Mam łatwość przyswajania wiedzy, nie sprawia mi to trudności, a poza tym lubię się uczyć. Tylko czasami jest na to za mało czasu. Zwłaszcza gdy muszę dojeżdżać do Szczytna i to zajmuje mi na przykład pół dnia. Dojazd na treningi i powrót z nich. Na szczęście teraz będę miała już szkołę w Szczytnie i nie będzie tego krążenia dom, Lipowiec, dom, Szczytno, dom.

 

Masz jakieś hobby poza sportem?

 

Bardzo lubię rysować, malować. Robię to jednak głównie do szuflady. Zabijam w ten sposób czas. Odpoczywam. Lubię też czytać. Ale i tak najważniejszy jest boks (śmiech).

 

Przyszłość wiążesz też z boksem?

 

Na zawodowstwo raczej nie przejdę. Kobiecie jest dużo gorzej w tej kwestii. Rodzina i tak dalej. Ale całkiem poważnie myślę o boksie olimpijskim.

 

A studia?

 

Chciałabym studiować chemię.

 

Chemię? Myślałem, że wybierzesz jakąś uczelnię sportową?

 

Interesuje mnie biologia, chemia, czuję się w tym dobrze i raczej z tym wiążę swoją przyszłość edukacyjną i zawodową.

 

Czyli studia medyczne?

 

Raczej nie medycyna, a konkretnie właśnie chemia. Ewentualnie farmacja. Ten kierunek bardzo dynamicznie się rozwija i jest ogromne zapotrzebowania na różnego rodzaju preparaty.

 

Jakie masz marzenia?

 

Raczej nie mam marzeń. W moim życiu są cele, nie marzenia.

 

To jakie masz cele?

 

Chciałabym na pewno osiągnąć coś na mistrzostwach Europy. To taki najbliższy cel. Pójść na dobre studia, mieć dobrą pracę, rozwijać się. Ale najbardziej chciałabym być po prostu szczęśliwa.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć


Komentarze

  • Czego obawiasz się najbardziej przy uprawianiu seksu? - o to pytali dzieci w szkołach!
    Zgadzam się z przedmówcą w 100%
    Autor: Marcin
    2019-09-20 12:18:17
  • Auto wjechało w słup, ciężko ranny kierowca
    i dobrze że nie zabił postronnych, matki i dziecka idących w tym miejscu. mam nadzieję że koszty akcji zapłaci i posiedzi troszkę w celi?
    Autor: Buba
    2019-09-20 12:16:23
  • Miliony popłyną na drogi, umowy podpisane
    Paweł Kukiz, zaślubiony chwilowo w ramach koalicji Polskiej z PSL ogłosił wczoraj, że odbędzie się konferencja prasowa z udziałem posła Sachajko i dopiero co wypuszczonym na powietrze, byłym prezesem kółek rolniczych i członkiem PSL panem Serafinem. Serafin jak wiemy, od ponad pół roku został odcięty w ramach aresztu od społeczeństwa. Ponad 120 zarzutów na łączną kwotę ponad 30 mln złotych. Za przyczyną tego pana poseł Sawicki stracił stołek Ministra Rolnictwa. Coś mi się wydaje, ze jak to mawiał Józef Stalin ( kompromaty są silne). więc niebawem zostanie rozpalony grill nad wielkopowierzchniowymi agronomami:-D. Pytanie, czy były wójt Świętajna nie jest na wydobywczym i kto pójdzie na rozpałkę :-D
    Autor: Tomasz TK
    2019-09-20 11:41:00
  • Czego obawiasz się najbardziej przy uprawianiu seksu? - o to pytali dzieci w szkołach!
    Dzieci powinny wiedzieć, że dwie wtyczki nie pasują do siebie i prądu z tego nie będzie. Tylko czy muszą dowiadywać się o tym, od różowych małorolnych panter :-D
    Autor: Tomasz TK
    2019-09-20 11:29:13
  • Czego obawiasz się najbardziej przy uprawianiu seksu? - o to pytali dzieci w szkołach!
    Z tego bardzo jasno wynika że pan Dobroński i podlegli mu dyrektorzy to banda nieudaczników i nierobów. Skoro miasto zapłacilo za tą ankietę, a pan Dobroński nie raczył jej nawet przeczytać to w trybie natychmiastowym powinien zostać wywalony z roboty i jeszcze ponieść konsekwencje karne za niedopełnienie obowiązków. Tak samo pedagodzy i dyrekcja szkół w których były ankiety. Wszystkich won, zanim zrobią jeszcze większą krzywdę naszym dzieciom!!!
    Autor: Jędrek
    2019-09-20 11:15:23
  • Syn radnego i policjant bez... audi – dopadli ich złodziej samochodów
    hehe a policjanci w szczytnie wyrabiaja premię trzepiąc mandaty
    Autor: Yaasiek
    2019-09-19 22:59:43
  • Miliony popłyną na drogi, umowy podpisane
    SZPAKAMI KARMIONY. Szpak to taki inteligentny ptak, że potrafi naśladować głosy innych zwierząt, w tym człowieka. Szpak nie był i nie będzie dziobany. A bociany... 500+. Bo jest w orkiestrach dętych jakaś siła...
    Autor: Śmieszek
    2019-09-19 20:16:50
  • Wiadro śmieci warte 500 zł
    W ogóle nie powinni nakładać mandatu,tylko od razu sprawę skierować do Sądu. Tam dostanie więcej do zapłaty. Na podwórku niech sobie wysypisko zrobi.
    Autor: Marek
    2019-09-19 15:08:58
  • Wiadro śmieci warte 500 zł
    Jestem zwariowanym grzybiarzem. Siłą rzeczy poruszam się w lesie po tych samych trasach. Wyzbierałem już wszystkie butelki i puszki na swojej drodze. Nie urwała mi się od tego ciężaru ręka i mam satysfakcję nie spotykając już śmieci. Zachęcam do podobnych działań - sama frajda
    Autor: tedy
    2019-09-19 07:56:00
  • Pan Zbigniew chwali szczycieński szpital (sygnał czytelnika)
    To tylko opinia jednego pacjenta dobra jak złapałem rękę w wypadku na skutera wodnym to wysłali mnie po4 godzinach mokrego dalej nie dali nic żeby sieokryc ani przebrać bo to nie rewia mody dali witamina C trzymali tyle na korytarzu i wysłali do Biskupca A w Biskupcu do 4 rano mokry bez buta i wiadomość żeby jechać do Szczytna w poniedziałek się umówić co z tym zrobić A to był piątek od razu stamtąd pojechałem do Olsztyna i od razu zdjęcie przebrany już byłem bo ciuchy przywieźli mi . I gdzie tu opieka jest
    Autor: Norman
    2019-09-18 23:56:05