Reklama


Reklama

Nasi mistrzowie pięści Kacper Deptuła i Maciej Modrzejewski


Mistrz Polski i brązowy medalista mistrzostw Polski w boksie pochodzą z gminy Jedwabno. Kacper Deptuła i Maciej Modrzejewski na co dzień trenują w sekcja boksu Gwardii Szczytno. Swoje tytuły wywalczyli podczas Mistrzostw Polski Młodzików w Grudziądzu. „Tygodnikowi Szczytno” opowiadają, jak była ich droga do tego sportowego sukcesu.



Złoty medalista mistrzostw Polski

Kacper Deptuła (Jedwabno), kategoria wadze do 40 kg.

 

Kacper ma 14 lat, jest mieszkańcem Jedwabna. Na co dzień uczy się w ósmej klasie Zespołu Szkół w Jedwabne.

 

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z boksem?

 

Poszedłem na trening bokserski w Jedwabnie dla zabawy. Tego dnia wcześniej byłem na treningu piłkarskim. Gdy skończyły się zajęcia zadzwoniłem do mamy z pytaniem, czy mogę jeszcze trochę zostać i pójść na boks. Zgodziła się. Potem mama kazała mi wybrać. Piłka albo boks. Wybrałem boks, choć to nie była łatwa decyzja, bo przez jakiś czas ukradkiem chodziłem jednocześnie też na piłkę.

 

 

Ale boks wygrał?

 

Owszem (śmiech). I nie żałuję tego. Choć zdarza mi się jeszcze grać też w piłkę w trampkarzach Zrywu Jedwabno.

 

Wróćmy do mistrzostwa Polski, łatwo było wywalczyć złoty medal?

 

Nie. Co prawda, miałem też trochę szczęścia, bo wylosowałem wolny los do półfinału. Potem stoczyłem dwie ciężkie walki. Ale ta finałowa była najtrudniejsza. Byłem tam bardzo zestresowany. Jakoś nie mogłem się przełamać. Dopiero w trzeciej rundzie stres minął i zacząłem walczyć bardziej ofensywnie. Udało się wygrać na punkty i naprawdę jestem bardzo zadowolony z tego medalu. Zresztą nie tylko ja, bo rodzice, nauczyciele, koledzy również. Gratulacje z ich strony były bardzo miłe.


Reklama

 

Co jest najważniejsze w boksie, aby odnieść sukces?

 

Charakter.

 

A co rozumiesz przez określenie charakter?

 

To dążenie do celu. Nie zawsze jest dobrze. Czasem się przegrywa, ale charakter, wola walki, wola zwycięstwa pozwala po takiej porażce podnieść się, pójść na trening, ciężej trenować, ponownie wyjść na ring i w końcu wygrać. Mieć ten upragniony tytuł mistrza Polski, Europy, świata...

 

 

 

Brązowy medalista Mistrzostw Polski

Maciej Modrzejewski (Szuć), kategoria do 68 kg

 

Maciej ma 14 lat. Mieszka w Szuci. Na co dzień jest uczniem 8. klasy Zespołu Szkół w Jedwabnie.

 

Podczas mistrzostwa Polski w Grudziądzu stoczyłeś trzy walki, która była najtrudniejsza?

 

Zdecydowanie ta o wejściu do finału, którą niestety przegrałem. Trafiłem w niej na późniejszego mistrza Polski, więc wstydu nie ma, ale jest niedosyt, bo naprawdę mogłem wygrać. W pierwszej rundzie delikatnie prowadziłem, potem się parę razy odkryłem i przyjąłem kilka ciosów. Niestety.

Reklama

 

Boks trenujesz zaledwie od dwóch lat, więc brązowy medal mistrzostw Polski to i tak wielkie osiągnięcie. Jak to się stało, że w ogóle trafiłeś do sekcji trenera Zenona Jagiełły?

 

Trenuję w Jedwabnie. Trafiłem tam, bo zobaczyłem plakaty i mnie to zaciekawiło. Chciałem spróbować. Dziś wiem, że było warto.

 

Mieszkasz w Szuci, to jakieś 4 kilometry do Jedwabna, jak udaje ci się dotrzeć na treningi?

 

Na pierwszy trening zawiózł mnie tata. Poprosiłem go o to. Teraz to bywa różnie. Czasem biegnę, czasem zawiezie mnie tata. Tak naprawdę to mój tata chciał mnie zapisać na boks, gdy miałem zaledwie 10 lat. Chciał dowozić do Szczytna na treningi. Ale jakoś to się rozmyło.

 

Jak na twój sukces zareagowała rodzina, przyjaciele...?

 

Nie sądziłem, że uda mi się tak daleko zajść w mistrzostwach Polski. Myślę, że moi bliscy też. Na szczęście wszyscy, łącznie ze mną, zostali zaskoczeni pozytywnie. Były oczywiście gratulacje. To miłe uczucie.

 

Czy interesujesz się czymś poza boksem?

 

Tak (śmiech). Piłką nożną. Gram w trampkarzach w Zrywie Jedwabno.



Komentarze do artykułu

Danuta

W Szczytnie są także inne dyscypliny sportowe, czy \"redaktorzy\" wiedzą o tym ? czy tylko piszą o tych co działacze im wyślą ?

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze