Poniedziałek, 21 Czerwiec
Imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała -

Reklama


Reklama

Najstarsza Polka przeżyła kilka epidemii - ma się dobrze


Najstarsza Polka, 113-letnia Tekla Juniewicz z Gliwic, była świadkiem kilku epidemii, które w minionym stuleciu nawiedzały Europę i Polskę; jako dziecko sama chorowała na tyfus. Rodzina pani Tekli zapewnia, że babcia, która z racji sędziwego wieku od dawna nie opuszcza już domu, ma się dobrze.



Postać mieszkającej w Gliwicach Tekli Juniewicz - najstarszej Polki i jednej z najdłużej żyjących Europejek - przypomniał w środę Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach. Za niespełna dwa miesiące, 10 czerwca, kobieta skończy 114 lat.

 

Pani Tekla od dawna nie opuszcza swojego gliwickiego domu. O epidemii koronawirusa dowiedziała się od rodziny. "Babcia wtedy odpowiedziała: o, to niebezpieczna zaraza. Ja przeżyłam kilka epidemii. A jako dziecko sama byłam chora na tyfus" – relacjonował słowa 113-latki jej wnuk Adam Stachowski, oceniając, iż w dzieciństwie babcia cudem uniknęła śmierci.

 

"Lekarz, który ją wyciągnął z tej strasznej choroby, powiedział: Tekluniu, jak przeżyłaś tę zarazę, to będziesz bardzo długo żyła. No i miał rację" – powiedział wnuk pani Tekli, wspominając, iż w latach 70. ub. wieku rodzina zmagała się także z epidemią żółtaczki.

 

"Pamiętam, jak tata owijał klamki w drzwiach wejściowych bandażami nasączonymi denaturatem. Tak zresztą robiono w sklepach czy w blokach. Dzięki temu każdy, kto naciskał klamkę, dezynfekował sobie ręce. Nie było wówczas takich środków odkażających jak dzisiaj, wykorzystywano alkohol albo denaturat. Gdy przyszła kontrola z sanepidu, to stwierdzili, że tata doskonale wywiązał się z wymogów sanitarnych" – opowiadał Stachowski, cytowany przez biuro prasowe Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.


Reklama

 

Z okazji kolejnych urodzin co roku jubilatkę odwiedza wojewoda śląski Jarosław Wieczorek; w ubiegłym roku kilka tygodni po urodzinach wizytę pani Tekli złożył też premier Mateusz Morawiecki. Wojewoda z sentymentem wspomina spotkania z jubilatką.

 

"Pani Tekla jest niesamowitym człowiekiem. Była świadkiem tylu przełomowych wydarzeń w naszych dziejach, o których czytamy jedynie w książkach do historii. Przeżyła dwie wojny światowe, uczestniczyła w defiladach z udziałem marszałka Piłsudskiego, była świadkiem kilku epidemii, a z jedną z nich wygrała walkę. Oby pozostawała w tak dobrym zdrowiu jak najdłużej. Pani Tekli i jej rodzinie należy się wielki szacunek" – powiedział w środę wojewoda.

 

Na najnowszych fotografiach, udostępnionych przez wnuka 113-latki, pani Tekla jak zwykle jest starannie uczesana i elegancko ubrana. "Mimo całej tej trudnej sytuacji, babcia ma się dobrze. Oczywiście jesteśmy razem w domu. Jak na jej wiek bardzo dobrze się trzyma. Coraz więcej jednak śpi, mniej je; musimy ją coraz częściej aktywizować. Ale na szczęście jest zdrowa" - relacjonował Adam Stachowski.

 

Reklama

Tekla Juniewicz urodziła się 10 czerwca 1906 roku w Krupsku niedaleko Lwowa. Po ślubie opiekowała się dwiema córkami oraz prowadziła dom. Mąż pani Tekli, starszy o 20 lat, był w kadrze zarządzającej kopalnią w Borysławiu.

 

Pani Tekla nadal bardzo lubi oglądać telewizję, zwłaszcza przysłuchiwać się wiadomościom i programom publicystycznym. Jak informował w czerwcu ub. roku jej wnuk, potrafi rzucić celną ripostę dyskutującym na szklanym ekranie politykom.

 

W dniu swoich 113. urodzin Tekla Juniewicz była najstarszą mieszkanką Polski, siódmą w Europie i dwudziestą pierwszą na świecie wśród najdłużej żyjących.

 

(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ dki/

 

Fot. Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Miejski żłobek powstanie w pomieszczeniach po byłej kręgielni
    Ale radni zdają sobie sprawę, że to oznacza, że w Hali Wagnera będzie się mieścił żłobek. A gdy będą odbywały się tam kolejne rozgrywki, konkursy, targi pracy i różne takie, które odbywały się do tej pory, co będzie z dzieciakami? Mam nadzieję, że pomieszczenie zostanie wyciszone, a to kosztuje niemałe pieniądze. Czy po prostu pójdziemy na żywioł? Na koniec jednak muszę dodać, że żłobek w Szczytnie się przyda, ale tam?

    Kowal


    2021-06-21 12:52:29
  • Tragiczny wypadek pod Dębówkiem, zginęła młoda kobieta w ciąży
    Droga jest jak każda inna ale jak się nie potrafi jechać z odpowiednią prędkością to takie są wyniki.

    Kazik


    2021-06-21 08:52:57
  • Jest wyrok w sprawie śmierci trzech pracowników Sarii
    Moim zdaniem MW został kozłem ofiarnym , musieli na kogoś zrzucić winę , i padło na najniższy szczebel kierowniczy - czyli na brygadzistę !! A co dyrekcja zakładu nie wiedziała co się dzieje w zakładzie ? A Panie Rozogi rozwiń swoja myśl czy MW kazał Ci wkładać rękę w przenośnik ślimakowy ?

    Wojtek


    2021-06-21 08:15:46
  • Garaż z decyzją wojewody
    Panie radny sytuacja z garażem to taki Pana sukces jak Mańkowskiego z wieżą ciśnień.

    Prowadził ślepy kulawego


    2021-06-21 07:53:36
  • Jest wyrok w sprawie śmierci trzech pracowników Sarii
    M.W. to ciapa i nieudacznik. Przed laty straciłbym przez niego całe ramię w przenośniku ślimakowym. Ten człowiek już dawno nie powinien pracować na stanowisku brygadzisty.

    Rozogi


    2021-06-20 20:38:54
  • Bogdan Komosiński – sołtys Piasutna (zdjęcia)
    Panie Sołtysie, a może by tak zrobić w Piasutnie prawdziwy plac zabaw dla dzieci zamiast tego zarośnietego trawami z dołami w którym z łatwością schowa się trzylatek i drzazgami wchodzącymi w małe łapki?

    Barbara Kaim


    2021-06-20 17:31:32
  • Letnie nowości imprezowe, Szczytno gotowe na sezon turystyczny
    Ja bym nie bagatelizował wydarzeń kulturalnych - turystycznych, które są organizowane od lat. Nie wiem dokładnie, co z pierogami i świętem ziemniaka - bo to były sztandarowe propozycje samorządu miejskiego za czasów burmistrz Górskiej. Nie byłem publicznością tych imprez, bo kartoflaka i pierogi robi mi żona - i to mi wystarcza. Nie chcę się narażać na niepotrzebne przygody gastryczne. Natomiast pamiętam, jak burmistrz Górska chciała połączyć te dwie \"imprezy\" (ziemniaki i pierogi) z jarmarkiem Mazurskim robionym przez Towarzystwo Przyjaciół Muzeum. A ja od swoich znajomych z tzw. wielkich miast zawsze byłem pytany - no to kiedy ten jarmark - bo to kawałek folkloru, muzyki, rękodzieła - no bo chcą przyjechać. Jestem ciekaw, czy kameralna i niekomercyjna atmosfera jarmarku mazurskiego będzie utrzymana. Ale też pamiętam, że nigdy nie było to traktowane, jako walor miasta. Miasto uważało, że bazar - pod nazwą jarmark jurandowy - jest jego priorytetem. No i mamy, co mamy. Ja akurat od lat obserwuję sobie te wydarzenia i czuję, że mam prawo oceniać. Prochu tutaj promocja (urzędnicy) nie wymyślą, o ile nie zaczną kontaktować się z ludźmi, którzy co nieco się na tym znają. Kto dokładnie - nie wiem. Ale wiem, że i Dni i Noce Szczytna nie muszą być wiejskim festynem, a bazary z chińszczyzną, pomieszane z pierogami i kartoflakiem są po prostu żenadą.

    Krajan


    2021-06-20 15:07:42
  • Garaż z decyzją wojewody
    Tak się właśnie dzieje gdy stanowiska radnych piastują ludzie bez przygotowania i doświadczenia biznesowego, kto z nich choćby jabłkami na rynku handlował, czy jakąkolwiek działalność z sukcesem prowadził? Chyba nikt i właśnie przez takie wybory Bareja może kręcić filmy a my mieszkańcy utrzymujemy takich aktorów.

    Przedsiębiorca


    2021-06-20 14:47:49
  • Nadchodzi upadek szczycieńskiego pływania?
    W każdym sporcie jest to samo :(. Sporty walki także kuleją bo zostały odcięte od maty w WSPolu. Obecnie pozostaje tułaczka po jakichś małych salkach bądź gościnnie treningi w Olsztynie. Nie tylko pływanie \"tonie\" ale myślę że pozostałe dyscypliny także :(

    Sporty Walki


    2021-06-20 11:33:56
  • Tragiczny wypadek pod Dębówkiem, zginęła młoda kobieta w ciąży
    Każdy popełnia błędy , ale nie każdemu jest dane je naprawić.

    Życie


    2021-06-20 10:44:28