Reklama


Reklama

Na pierwszej linii frontu – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Piszę ten tekst w ostatnim dniu sierpnia i jest to nostalgiczna data – wszak to koniec wakacji. Co prawda nie chodzę do szkoły od wielu już lat, ale wciąż pamiętam ten trudny moment, kiedy trzeba było zapomnieć o piłce i zabawie z rówieśnikami od rana do wieczora i do tego na dworze, spakować tornister i pójść do szkoły, by uprawiać najtrudniejszy zawód świata – być uczniem. Ale cóż, taka już dola dzieci i młodzieży!

 



Dziś rozumiem, jak trudne to doświadczenie także dla nauczycieli, którzy w normalnych i nieodległych czasach, kiedy nikt nie słyszał o pandemii, też musieli zapomnieć o urlopach i wakacyjnym wypoczynku, który im się słusznie należał, i rozpoczynali kolejny rok szkolny. Nikt, kto nie próbował uczyć innych, nie zrozumie, jak trudna to i odpowiedzialna praca – edukować oraz wychowywać młode pokolenie! Tymczasem my, rodzice, posyłając dzieci do szkoły, mieliśmy nasze pociechy z głowy chociaż na kilka godzin dziennie i mogliśmy spokojnie pracować.

 

Poprzedni rok szkolny, a szczególnie drugi semestr, był zupełnie pokręcony z powodu zamknięcia szkół na kilka miesięcy. Cóż to było za wyzwanie dla dzieci i nauczycieli, a także dla rodziców, którzy musieli kilka miesięcy zmagać się z żywiołem intelektualnym swoich dzieci i mogli posmakować „miodu” nauczycielskiego trudu. Czy dzisiaj rodzice bardziej doceniają ich pracę? Chciałbym wierzyć, że tak.

 

Kiedy więc zaczyna się nowy rok szkolny, wszyscy musimy być świadomi, że nauczyciele naszych dzieci oraz dyrektorzy szkół i cały szkolny personel staną na pierwszej linii frontu, starając się zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, a także sobie samym. Czy będą w stanie powstrzymać nieobliczalny i nieprzewidywalny żywioł, jakim są dzieciaki w szkolnych klasach i na korytarzach? Kto będzie w stanie wyegzekwować przepisy i zalecenia dotyczące funkcjonowania szkoły w obecnych okolicznościach?

 

Miejmy świadomość, że tak jak pracownicy służby zdrowia stali i nadal stoją na pierwszej linii frontu w zmaganiu się z naszymi chorobami i niesieniu pomocy wszystkim chorym i słabym w różnych placówkach służby zdrowia, tak teraz wszyscy pracownicy oświaty na czele z nauczycielami i dyrektorami szkół również znajdą się na pierwszej linii frontu. Będą przecież spędzać kilka godzin dziennie w „mrowisku” naszych pociech, które i w normalnych warunkach są bardzo trudne do upilnowania, a cóż dopiero w warunkach obostrzeń sanitarnych.


Reklama

 

Życzę wszystkim nauczycielom z całego serca, by sprostali tym nowym wyzwaniom, by Pan Bóg chronił dzieci i ich pedagogów przed zachorowaniem. A wszystko po to, by szkoły mogły funkcjonować bez turbulencji i dzięki temu rodzice mogli chodzić do pracy i troszczyć się o byt swoich rodzin. Jako starsze pokolenie będziemy wspierać nasze dzieci i wnuki oraz ich nauczycieli naszymi codziennymi modlitwami.

 

A skoro piszę ten felieton w ostatnim dniu sierpnia, to przychodzą mi również na myśl jubileusze, trudne i nieświętowane razem w duchu ogólnonarodowej dumy z racji tego, co wydarzyło się 40 lat temu w Gdańsku, ani też z głęboką refleksją, która łączy się z kolejną rocznicą wybuchu najstraszniejszej wojny w dziejach, która nigdy nie powinna się powtórzyć. Szkoda, że nie jesteśmy, jako naród, razem w tak szczególnie ważnych chwilach. Małostkowość ludzi, brak szacunku do przeszłości i własnej historii (pytanie: do której?) niedobrze rokuje na przyszłość.

 

Czy tamci żołnierze, młodzi synowie naszego narodu, którzy od początku września 1939 roku tak bohatersko stawiali opór przeważającej sile okupantów, nie zasługują na to, by wszyscy współcześni Polacy – ich synowie i wnuki przecież – oddali im hołd i stojąc ramię w ramię wspominali ich bohaterstwo oraz cenę, jaką zapłacili? Oni przecież stanęli wtedy również na pierwszej linii frontu, by bronić naszej egzystencji i honoru. Mamy wobec nich wielki dług wdzięczności!

 

I jeszcze jeden wątek - osobisty. Dzień 31 sierpnia przywołuję w pamięci jako dzień, w którym moje życie zawisło na włosku. Nieoczekiwany i rozległy zawał serca, który mi się przytrafił równo osiem lat temu, kazał mi zdefiniować na nowo sens i przyszłość mojego życia. Nie miałem żadnych wątpliwości, że Boża łaska i Jego opatrzność czuwały nade mną. Nie stało się to jednak w jakiś nadprzyrodzony sposób. Pan Bóg bowiem użył zwyczajnych ludzi: ratowników medycznych i kierowcy ambulansu, którzy dotransportowali mnie do szpitala i mimo zatrzymania akcji serca jeszcze w karetce dokonali udanej reanimacji przy użyciu defibrylatora.

Reklama

 

Przypadek? Nie. Szczęście? Tak, absolutnie, ale znowu dzięki ludziom, którzy byli na pierwszej linii frontu walki o uratowanie mojego życia. Potem zaś lekarze i pielęgniarki oraz rehabilitanci, dzięki którym wróciłem po pewnym czasie do pełni sił i zdrowia. Ale gdyby nie Pan Bóg, mój Stwórca, który przedłużył mi życie, nie byłoby mnie już na tym świecie. On był absolutnie pierwszy przy mnie i obok mnie. Dlatego jestem Mu zawsze wdzięczny za łaskę życia i zdrowia, ale także jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy w każdej trudnej chwili mojego życia, jako prawdziwi przyjaciele – z moją kochaną żoną na czele - stanęli na pierwszej linii, by mnie wesprzeć, dodać otuchy i pomóc, kiedy nie dawałem rady! Chwała wszystkim „frontowym” bohaterom i ludziom wielkiego serca, których postawa jest odbiciem dobroci samego Boga! Panie, daj nam takich ludzi jak najwięcej!

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Jako wierzący.

Śmierć , jest początkiem do życia wiecznego.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Niezwykłe znalezisko w Starych Kiejkutach
    Jeśli ktoś wyrzuci śmieci na twoją działkę to jest to twoje i musisz posprzątać bo mandat. Ale Jak znajdziesz na swojej ziemi coś cennego to jest to państwa. I jak sam nie zgłosisz to mandat. Chyba że to jest krzak marihuany, wtedy wg. państwa jest to twoje :)

    Marro


    2020-09-29 14:51:55
  • Niezwykłe znalezisko w Starych Kiejkutach
    Dobrze że wyjechałem z tego kraju. Już chyba w Rosji jest lepiej. Skąd Polska ma mieć fajne zabytki skoro prawo jest tak skonstruowane, że jak coś znajdziesz to lepiej kopnij i udawaj że nie zauważyłeś. Brawo Policja - ciężko pracujecie na swoją opinię.

    Tomek


    2020-09-29 14:26:14
  • Ślimak - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    Popieram budowę „centrum sportowego z prawdziwego zdarzenia”. Swego czasu napisałem (KM nr 3/2020): „ … wracając z ostatniego spaceru zaczęły mnie nachodzić myśli marzycielskie, bardzo daleko wybiegające w przyszłość. Marzenia potęgowały się i wzajemnie prześcigały w swej śmiałości. Miały związek z kulturą fizyczną i możliwościami jej rozwoju wśród mieszkańców powiatu szczycieńskiego i odwiedzających nas turystów. Z rozmyślań marzycielskich wyłonił sie piękny kompleks sportowy, a mianowicie hala widowiskowo – sportowa z lodowiskiem i pływalnią. Pokrótce zrelacjonuję marzenia. Hala widowiskowo-sportowa z przeznaczeniem dla ok. 2600 widzów (tj. ok. 50% widowni amfiteatru w Mrągowie). Na parterze lodowisko hokejowe 30m x 61m lub stosownie do potrzeb sala koncertowo - widowiskowa, bądź też boisko koszykówki, siatkówki, piłki ręcznej, tenisa, miejsce do ustawienia ringu bokserskiego lub rozłożenia mat judo. Na piętrze trybuny. Pływalnia trzykondygnacyjna. W kondygnacji podziemnej kręgielnia i kawiarnia - bar. Na parterze hala basenowa, a w niej basen 12,5m x 50m, mniejszy basen rekreacyjny, brodzik dla dzieci, zjeżdżalnia rurowa ślimakowa, wieloosobowe wanny jacuzzi, kawiarnia – bar oraz gabinet odnowy i rehabilitacji ukierunkowany w szczególności na potrzeby seniorów, coraz liczniejszej grupy społecznej. Powinien posiadać basen rehabilitacyjny z dźwigiem dla osób niepełnosprawnych i świadczyć komplet zabiegów fizjoterapeutycznych (kinezyterapia, masaż, elektrolecznictwo, leczenie polem magnetycznym, hydroterapia, krioterapia, balneoterapia). Na pierwszym piętrze trybuny. Po spacerze z moją nierozłączną sunią i wyciszeniu marzeń, spróbowałem wycenić wymarzoną halę widowiskowo – sportową z pływalnią. Zadanie okazało się bardzo trudne, ze względu na duże rozbieżności w kosztach zrealizowanych i będących w budowie obiektów w kraju. Oszacowałem, że koszt przedsięwzięcie może wynieść od 39 mln do 75 mln zł (w tym hala z lodowiskiem o powierzchni zabudowy ok. 1900 m2 oraz pływalnia o powierzchni zabudowy ok. 5600 m2). Tak duża rozbieżność w prognozowanych kosztach jest następstwem zawirowań cenowych w budownictwie, jakie miały miejsce w ostatnich latach. Jeszcze w 2011 r. koszt obiektu wyniósłby tylko ok. 30 mln zł. Kwoty ujmują urządzenia i wyposażenie (m.in. bandy lodowiska, przeszklenia, boksy, siedziska, instalacje sterujące i nagłaśniające, agregaty chłodnicze, orurowania grzewcze i chłodnicze pod płytą lodowiska, filtry i pompy obiegowe do basenów, stacje dozowania podchlorynu sodu i koagulantów, urządzenia kontrolno - pomiarowe chloru i pH, itd.). Hala widowiskowo-sportowa jest bardziej potrzebna niż amfiteatr, którego funkcję może przejąć. Sugeruję poczynić pierwsze kroki i poddać pod publiczną dyskusję tematy: 1) gdzie zlokalizować halę widowiskowo – sportową z lodowiskiem i pływalnią, 2) jak budować: jednoetapowo czy dwuetapowo: I etap - pływalnia, II etap – hala widowiskowo – sportowa, a może odwrotnie, 3) jaka wielkość widowni, 4) sposób finansowania przedsięwzięcia. Nadmieniam, że istnieje możliwość dofinansowania przedsięwzięcia przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. W 2019 roku Ministerstwo zaplanowało na przebudowę, remonty i dofinansowanie inwestycji obiektów sportowych kwotę 516 mln zł. Przykłady dofinansowania: hala w Suwałkach – 13,3 mln zł, hala w Puławach – 17 mln zł, pływalnia w Bydgoszczy - 25 mln zł, hala w Lublinie – 17,9 mln zł, hala w Mielcu – 30 mln zł, hala w Gorzowie Wlkp. – 15 mln zł, hala w Rzeszowie – 25 mln zł. Obiekty takie nie przynoszą zysku. Samorządy muszą je dotować. Cele samorządów mają jednak wymiar nie tylko finansowy. Nadrzędnym celem samorządów jest tworzenia właściwych warunków do życia i pracy. Od tego są uzależnione decyzje o zamieszkaniu i pracy, co przekłada się na aktywność społeczno-gospodarczą mieszkańców. To z kolei ma swoje odzwierciedlenie we wpływach do budżetu z tytułu podatków. Właściwe warunki do życia, to także stwarzanie warunków do zwiększenia aktywności fizycznej, co zmniejsza koszty chorób cywilizacyjnych. Przynosi to wymierne korzyści społeczne: zmniejsza liczbę chorób, liczbę zgonów, absencję pracowniczą, koszty opieki zdrowotnej. Obiekt byłby świetną bazą treningową oraz umożliwiałby organizowanie zawodów i imprez sportowych. Stworzyłyby się warunki do rozszerzenie specjalności klas sportowych (pływanie, itd.). Myślę, że zasługujemy na taki obiekt. Zdecydowanie lepiej zaspakajane byłyby potrzeby mieszkańców powiatu szczycieńskiego w zakresie kultury fizycznej, a więc polepszyłaby się jakość naszego życia jak i turystów. Na koniec cytat nieznanego autora: „Marzenia to realne cele z odroczonym terminem realizacji”.

    Krzysztof Połukord


    2020-09-29 14:16:45
  • Emzetka – wielopokoleniowa pamiątka rodzinna została skradziona
    Noooo


    2020-09-29 09:08:07
  • Groźny wypadek, ranna 59-letnia kobieta
    Kolizja , zderzenie , wypadek.

    Kraksa


    2020-09-29 07:49:42
  • Dzielnicowy ugasił forda na skrzyżowaniu
    nie no bohater dać mu złota palę kupa gliniarzy co dzień się naraża ratuje ludzi ale mają źle nazwisko a jak plecak zgasi truchło to na piedestał z nim żenada zrobił to za co bierze kasę żadne osiągnięcie

    JanEk


    2020-09-28 21:06:29
  • Ugasił pożar, ocalił życie!
    Więcej takich ludzi oby było na świecie na pewno byłby inny

    Paweł Krause / kudłaty


    2020-09-28 18:09:02
  • Groźny wypadek, ranna 59-letnia kobieta
    Kraksy? Co to za słowo przy wypadku?

    Ojć


    2020-09-28 10:40:36
  • Audi wjechało w budynek dawnej szkoły
    Wjazd na chatę.

    Tak zwany.


    2020-09-27 19:01:23
  • Zderzenie z jeleniem, ranny kierowca land rovera
    Idiotyzm. Najbardziej poszkodowany został jeleń, który nie przeżył zderzenia z samochodem! Nie szkoda mi kierowców, którzy nie przestrzegają znaków drogowych o możliwości spotkania się ze zwierzyną. Naprawdę najbardziej żal mi jelenia.

    Waga


    2020-09-27 18:10:29