Poniedziałek, 9 Grudzień, Imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Mistrzowie łucznictwa mieszkają w Szczytnie (zdjęcia)


Grzegorz Drężek, Bolesław Dudek, Sylwester Góralski i Szymon Szotowicz to Mistrzowie Polski Łucznictwa Tradycyjnego w Strzelaniu 24-godzinnym. Tytuł wywalczyli w Szczytnie, bo to właśnie w naszym mieście odbyła się ta prestiżowa rywalizacja. Do Szczytna zjechało 10 drużyn z całego kraju, które konkurowały z dwiema drużynami miejscowymi. W sumie w łucznicze szranki stanęło 48 najlepszych zawodników strzelających z łuku tradycyjnego.



- Strzelanie liczone jest w cyklach. Jeden cykl to godzina. To czas na oddanie 80 strzałów. Każdy z członków drużyny musiał strzelać co najmniej przez 10 godzin, by jego wyniki liczyły się do klasyfikacji indywidualnej, a drużyna w całości musiała strzelać właśnie 24 godziny – tłumaczy Grzegorz Drężek, szef szczycieńskiej drużyny łuczniczej.

 

Była to trzecia edycja takich zawodów, a pierwsza w Szczytnie. Wcześniej mistrzostwa te organizowane były w Sycowie.

 

- Tam wystąpiły jakieś trudności organizacyjne, które groziły zaniknięciem tych zawodów. Podzwoniłem gdzie można i zadeklarowałem, że w Szczytnie mamy warunki i możliwości, by przejąc organizację tych mistrzostw. A że Szczytno jest już znane z tej dyscypliny sportu, mamy przecież mistrzynie nie tylko Polski, ale i Europy, więc nam zaufano – wyjaśnia Grzegorz. - Mało tego, kolejne Mistrzostwa również odbędą się w Szczytnie, ale w terminie pierwotnym czyli w marcu przyszłego roku. To było i będzie niemałe przedsięwzięcie logistyczne i w tym miejscu muszę podziękować głównie młodzieży z mojej pracowni, która naprawdę ciężko pracowała, by wszystko było jak należy. I było, bo ci wszyscy, którzy odwiedzili nas w ten weekend zapowiedzieli, że na kolejnych mistrzostwach w Szczytnie na pewno się pojawią.

 

Pierwsza z naszych drużyn wystrzelała pierwsze miejsce uzyskujący tym samym tytuł Mistrzów Polski. Druga (w składzie: Jarosław Zaręba, Mariusz Jurczak, Sławomir Maciejewski, Wojciech Wierzbicki) – uplasowała się na miejscu 9.

 

- Głównie dlatego, że jej członkowie na co dzień strzelają z łuków sportowych. Do tych tradycyjnych przyzwyczajali się zaledwie półtora miesiąca – tłumaczy Grzegorz dodając nie bez dumy, że połowa startujących w szczycieńskim turnieju należy do łuczniczej kadry narodowej.

 

Spośród szczycieńskich łuczników złote medale ma trzech, chociaż drużyny były czteroosobowe.

 

- Niestety, jeden z kolegów, dosłownie w ostatnich chwili musiał wyjechać na kontrakt. Udało się go zastąpić zawodnikiem z Golubia-Dobrzynia, Szymonem Szotowiczem – wyjaśnia Drężek, który też w składzie mistrzowskiej drużyny walczył. Poza nim spośród szczycieńskich łuczników startowali: Bolesław Dudek i Sylwester Góralski.


 

 

 

 

Grzegorz Drężek, pracownik Miejskiego Domu Kultury, z łucznictwem i rycerstwem ma do czynienia lat 30, chociaż z przerwami. W strukturach MDK – od lat 12 prowadzi pracownię rycerską. Jej działalność rozpoczęła się właśnie od powołania drużyny łuczniczej, a później Chorągwi Komturii i Miasta Szczytno. Jak mówi, jego rycerska pasja sięga czasów, gdy jako dziecię działał w drużynach harcerskich, a w połączeniu z zainteresowaniem historią stworzyła ostatecznie, w ostatni weekend – drużynowego mistrza Polski w łucznictwie tradycyjnym.

 

 

Bolesław Dudek, 46-letni ojciec, który wraz z żoną prowadzi w Szczytnie rodzinny dom dziecka, strzelać zaczął cztery lata temu. Co ciekawe – za namową jednej z wychowanek, która w zajęciach drużyny łuczniczej zaczęła uczestniczyć wcześniej. I na tym nie koniec, bo łuczników w tej obszernej rodzinie (troje własnych dzieci i ośmioro przysposobionych) jest coraz więcej. Sam Bolesław od trzech lat zajmuje I miejsce w Lidze Grunwaldzkiej Akademii Miecza w strzelaniu historycznym, w ubiegłym roku – trzecie miejsce na Mistrzostwach Polski w łuku tradycyjnym, w tym roku – czwarte i 12 w Europie. Inną pasją Bolka są konie. Jest instruktorem jazdy konnej, a rodzina zresztą posiada własnych siedem koni, które spełniają nie tylko rolę rekreacyjną, ale i wychowawczą.

 

 

Sylwester Góralski to właśnie jedno z dzieci, wychowujących się w domu państwa Dudków. 17-latek uczy się w zawodowym gastronomiku i strzela od 3 lat. Tata, czyli Bolesław, zabrał go raz na trening, żeby zobaczył jak to jest. Zobaczył i... został. Ostatnio wywalczone w drużynie Mistrzostwo Polski to nie jest jedyny sukces młodego łucznika. Ma na koncie III miejsce w Mistrzostwach Polski w łucznictwie 3D (czyli do celów wielowymiarowych) oraz II miejsce w Lidze Grunwaldzkiej Akademii Miecza. Z oczywistych względów do zainteresowań Sylwka należy też jazda konna. Ma nadzieję, że dzięki temu osiągnie nieco wyższy stopień łuczniczego wtajemniczenia, chce się bowiem specjalizować właśnie w łucznictwie konnym i podejmuje pierwsze próby.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć


Komentarze