Piątek, 3 Kwiecień, Imieniny: Pankracego, Renaty, Ryszarda -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Minimalna grzywna za wyborczy rower


5 tysięcy złotych grzywny – taki wyrok, jeszcze nieprawomocny, zapadł w stosunku do byłego wójta gminy Świętajno i kandydata na wójta. Teraz sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Olsztynie, bo kandydat się odwołał. Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy prowadzeniu kampanii wyborczej podczas ubiegłorocznych wyborów samorządowych.



Cały proces zaczynał się dwukrotnie, bo w pewnym momencie został wymieniony sędzia prowadzący sprawę. Co ciekawe postępowanie, mimo że dotyczyło spraw samorządowych, byłego samorządowca, czyli jawnych został... utajniony.


Reklama

 

Reklama

Taki wniosek złożył pełnomocnik byłego wójta, sędzia bez mrugnięcia oka go zatwierdził, a prokurator nie protestował. Publiczność, w tym dziennikarze, nie mogli uczestniczyć w posiedzeniach sądu.

 

Wyrok jakby niepewny

 

Trudno było też dotrzeć do samego wyroku.

 

- Nieprawomocny wyrok w tej sprawie zapadł 17 września – odpowiedziała na nasze pytanie Ewelina Wolny, prezes Sądu Rejonowego w Szczytnie. - Pan P. został ukarany grzywną w wysokości 5 tys. zł, ale podkreślam jest to orzeczenie nieprawomocne. Z tego co wiem, apelacja trafiła już do Sądu Okręgowego w Olsztynie.

 

Jej wpłynięcie potwierdza sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy placówki.

 

- Apelacja od wyroku I instancji wpłynęła 20 listopada – mówi. - O tym fakcie zawiadamia się pozostałe strony postępowania. Z chwilą odebrania potwierdzeń, że strony wiedzą o apelacji, można przesłać akta do sądu II instancji (w tym wypadku Sądu Okręgowego w Olsztynie). Na razie nie ma jeszcze terminu posiedzenia.

 

Wartościowy rower

 

Przypomnijmy. Były wójt i kandydat na wójta gminy Świętajno ma kłopot, bo prokuratura postawiła mu zarzut, który dotyczy nieprawidłowości przy prowadzeniu kampanii wyborczej. Dokładnie chodzi o konkurs, w którym nagrodą był... rower, a jego wartość wykraczała poza koszt zwyczajowych „prezentów” wyborczych. A to, według przepisów, jest naganne i... karalne.

 

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyło Krajowe Biuro Wyborcze Delegatura w Olsztynie. Byłemu wójtowi groziła grzywna od 5 do nawet 50 tys. zł.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze