Reklama


Reklama

Mieszkańcy Szczytna wsparli charytatywnych wędrowców


W środę, 15 lipca do Szczytna przywędrowali wyjątkowi goście. Marcin i Radek przemierzają setki kilometrów po to, aby nagłośnić zbiórkę pieniędzy dla małej Laury. Dziewczynka choruje na AGS, a jedyną terapię, która daje nadzieję na wyleczenie, prowadzi szpital w Filadelfii.



Wyruszyli z Tarnowskich Gór w sobotę, 27 czerwca. Łącznie do pokonania mają 500 km. Idą do Giżycka. Sama droga nie jest jednak najważniejsza. - Istotny jest cel naszego wędrowania – mówią. - W ten sposób chcemy zwrócić uwagą na zbiórkę na leczenie 3-letniej Laury. Dziewczynka choruje na rzadki zespół genetyczny AGS. A jedyną terapię, która daje nadzieję na wyleczenie, prowadzi szpital w Filadelfii. Koszt takiej terapii to 250 tysięcy złotych.

 

 

AGS to wrodzona choroba genetyczna, która charakteryzuje się regresem rozwoju. Takich przypadków jest 1 na milion urodzeń.


Reklama

Zbiórka dla Laury można wesprzeć za pośrednictwem strony: https://pomagam.pl/laucikags

Reklama

 

 

 

W środę ci niezwykli wędrowcy odwiedzili Szczytno. Przywitali ich między innymi: Michał Malinowski, Mariusz Chodkowski, Waldemar Szymański i Arkadiusz Leska.

 

- Bardzo fajne chłopaki z pozytywnym nastawieniem, sama akcja też bardzo szlachetna, przyłączyliśmy się do niej wpłacając środki na leczenie małej Laury – mówi Michał Malinowski. - Od firmy L Wit otrzymali też samochód, aby dziś mogli dostać się do studia w Warszawie do programu Pytanie na Śniadanie, gdzie byli gośćmi i promowali swoją akcję. Pieszo pewnie by szli parę dni (śmiech). Po nagraniu wrócą do Szczytna i dalej będą kontynuowali swoją pieszą wędrówkę do Giżycka. Wczoraj zjedliśmy z nimi też kolację i porozmawialiśmy o ich drodze oraz samej akcji.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze