Niedziela, 24 Październik
Imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna -

Reklama


Reklama

Miasto tysiąca i jednej... studzienki - Roman Żokowski


 

Dawno dawno temu, na Mazurach, w pięknym mieście Szczytnie, ulice były tak gładkie, niczym tafla szklanego lustra. Zadowoleni kierowcy mknęli na swych stalowych rumakach, chwaląc przy tym władze miejskie, za wybudowanie wspaniałych dróg umożliwiających poruszanie się autami, niczym ślizgaczami po gładkich jak stół drogach...



I na tym bajka się kończy, choć każdy z nas chciałyby zapewne żyć i mieszkać w bajkowym świecie. Ale ten realny nie jest już taki bajkowy.

 

 

W ostatnim czasie od znajomych słyszę, że wyrosłem na pierwszego krytyka szczycieńskiej władzy i bliżej mi do miejscowej opozycji. Tak naprawdę, to do polityki się nie mieszam i ani nie popieram opozycji, ani też aktualnej władzy. Pewnie jak każdy tak i ja mam swoje zapatrywanie i nic na to nie poradzę, że więcej krytykuję, a mniej chwalę. Jak będzie za co, to na pewno pochwalę. Niestety więcej jest rzeczy, które krytykuję. Może są one bardziej widoczne? A może się więcej o nich mówi? Polak ma to do siebie, że ciągle narzeka, więc może stąd ta moja krytyka?

 

 

Wracając do bajki o gładkich drogach. Jako kierowca codziennie przemierzam autem kilka – kilkanaście kilometrów miejskimi ulicami. Przez te kilkadziesiąt lat jazdy po miejskich ulicach, wytrenowałem się w slalomie oraz w długości skoku na fotelu kierowcy. Gdyby w tych konkurencjach były rozgrywane mistrzostwa świata, pewnie zostałbym mistrzem. Oczywiście mam na myśli wszędobylskie studzienki, kratki ściekowe i pokrywy zasuw. Ulice naszego miasta są wręcz naszpikowane tymi akcesoriami. Ciekawe czy ktokolwiek i kiedykolwiek policzył te (nazwę ogólnie) studzienki? Jadąc kiedyś ulicą Bartna Strona w kierunku ulicy Mickiewicza chciałem je policzyć, ale mijając się z samochodami straciłem rachubę. Studzienka obok studzienki pogania studzienkę. Taki jest obraz szczycieńskiej ulicy. Choć te boczne miejskie ulice są jeszcze znośne do jazdy, to główne już nie. Codziennie jadąc główną arterią miasta widzę, jak kierowcy trenują slalom pomiędzy zapadniętymi studzienkami. Zaraz potem sam osobiście trenuje, oszczędzając zawieszenie mojego auta. Ponadto kierowcy trenujący slalom narażają się na inne nieprzyjemności. W każdej chwili mogą być zatrzymani przez patrol drogówki, z podejrzeniem jazdy na dwóch gazach czyli w stanie nietrzeźwości. I zanim kierowca się wytłumaczy, że omijał tylko studzienki, to zaliczy przymusowe dmuchanie, sprawdzenie gaśnicy i trójkąta, wietrzenie dokumentów, a jak kierowca będzie bardziej opryskliwy, to i sprawdzenie stanu technicznego pojazdu przypominającego wizytę w stacji diagnostycznej. W każdym pojeździe usterka się znajdzie, to i wizyta na poczcie w celu uiszczenia mandatu będzie konieczna. Wiec trenowanie slalomów na miejskich ulicach może również pociągnąć za sobą nieprzyjemności i konsekwencje finansowe.


Reklama

 

 

Z tego wychodzi, że lepiej trenować podskoki, ale czy na pewno? To wiąże się z kolei z częstszymi wizytami w warsztatach, co też pociągnie nas z kieszeni. Więc jak jeździć po naszych ulicach, aby się nie narazić na koszta? Chyba się nie da, choć jest jedna możliwość. Trzeba przez miasto przejść pieszo. Dziwię się trochę, że nikt nie dba o to, żeby te studzienki wyprostować. Studzienka na rondzie przy zbiegu ulic Kościuszki, Chrobrego i Pasymskiej przypomina już dziurę w jezdni. Jeszcze parę TIR-ów po niej przejedzie, a ruch na tym rondzie zostanie zablokowany przez uszkodzony pojazd. A takich studzienek na głównych ulicach trochę jest.

 

 

Ale to nie jedyny mankament. Coraz częściej trafiają się studzienki, które wydają metaliczne odgłosy. Trochę to przypomina stukot pociągu na szynach. Podobny odgłos wydają podskakujące pokrywy studzienek. Kiedyś w jednej z lokalnych gazet czytałem, że mieszkańcy sami podłożyli gumę pod pokrywę studzienki, aby pozbyć się uporczywych odgłosów. Jako kierowca mogę tym mieszkańcom pogratulować i podziękować, bo mnie również denerwuje odgłos skaczącej pokrywy. Nigdy wtedy nie wiem czy ona leży jeszcze na miejscu czy wyskoczyła poza obręb studzienki. Zdaję sobie sprawę, że główne arterie miasta należą do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale to, co przykrywają te studzienki, należy do miasta. Więc miastu również powinno zależeć na tym, aby jego mienie było odpowiednio zabezpieczone. Dziwię się też, że napraw zapadniętych studzienek nie dokonuje się przed sezonem letnim, kiedy ruch jest mniejszy, ale może to taka strategia, że jak się zapadnie do końca to wtedy naprawimy. A póki się jeszcze trzyma to niech tak jest. Może kiedyś doczekamy czasów, że zakończą się nasze slalomy po szczycieńskich ulicach.

Reklama

 

Tak jak rozpocząłem bajką, tak i zakończę bajką zaczynającą się od słów: dawno dawno temu, wybudowano obwodnicę Szczytna, a kierowcy pędzą na swych stalowych rumakach z dala machając ręką mieszkańcom tego uroczego miasta.

 

 

Roman Żokowski

 

Od redakcji.

Może nasi drogowcy i nie tylko nie znają niemieckiego?

www.wykop.pl/link/3782975/naprawa-studzienki-kanalizacyjnej-po-niemiecku/

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • List do redakcji - „Nartom zaszkodził muł”
    Nie trzeba mieć naukowej wiedzy aby zrozumieć, że stan jakości wody w jeziorze, o którym wspomina radny nie jest tożsamym ani zbieżnym z stanem jeziora. W tym przypadku stanem jeziora pozwalającym na realizację inwestycji nart wodnych. Jeżeli radny tego nie rozróżnia to wytłumaczę... Woda jest jednym z elementów tworzących jezioro tak jak jednym z elementów jest np. mleko wchodzące w skład ciasta. To, że mleko dodane do ciasta będzie dobre to nie znaczy ze ciasto będzie nadawało się do zjedzenia bo inne składniki mogą być nieodpowiednie. Tak samo jest z nartami wodnymi i wodą w jeziorze. To że woda jest dobra to nie znaczy, że mogą powstać narty i nie znaczy to też, że ktoś pana wprowadza w błąd. Jeżeli pyta pan o jakość wody to nic dziwnego, że urząd odpowiada na temat wody. Nie umiejętność zadawania pytań i brak wiedzy nie stanowią podstawy do wywoływania afer i pompowania balonika mającego wzbudzać zainteresowanie daną osobą...

    ZnaWca


    2021-10-21 12:29:00
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Miasto przez śmieci popada w długi a oni pokazują co dla nich najważniejsze. Zdecydowanie obowiązki i odpowiedzialność w radzie ich przerosła.

    kierowca


    2021-10-21 12:15:12
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Wart jeden drugiego, ta sama arogancja, tylko korytko, korytko i jeszcze raz koryto!

    baba


    2021-10-21 11:50:45
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Poziom naszej rady to totalne zero. Wg mnie to miejsce dla prawników i ekonomistów. Mam wrażenie ze oni wogóle nic nie rozumieją z tego co się dzieje w mieście, chyba że udają - ale po co. Ważne że w portfelu się zgadza.

    smutny


    2021-10-21 11:05:11
  • 25 ton śmieci ze Śląska sprzątnęli myśliwi (zdjęcia)
    Zdecydowanie za małe te kary.


    2021-10-21 10:33:19
  • Sytuacja epidemiologiczna w naszym powiecie, najgorzej w gminie Świętajno
    Wał się pajacu

    Rob


    2021-10-21 06:56:24
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Obejrzałem kilka ostatnich relacji. Pan Siudak zapomniał jak pokazywał innym radnym, że to on \"rządzi\" w radzie prowadząc jej obrady i nie zamierza dawać głosu innym! To nic? Jego AROGANCJA i buta i tak długo była tolerowana. Wstyd kiedy na początku kadencji wśród kierujących pracami rady nie ma odzwierciedlenia wszystkich komitetów. Zrobili sobie prywatny tj. \"razem dla mieszkańców\" folwark a teraz lament kiedy następuje zmiana. Hodowcy trzody wiedzą co dzieje się kiedy zabiera się koryto! Tak też było i w tym przypadku niestety. Prawdziwego mężczyznę poznaje się jak kończy a nie jak zaczyna! Pan Siudak nie potrafi przyjąć tego jak prawdziwy mężczyzna!

    chłop


    2021-10-21 05:56:14
  • Karetka z ratownikami miała wypadek pod Dębówkiem (zdjęcia)
    Panowie i panie ratownicy na zwolnieniach L4, jak wam pieniądze nie pasują zwolnijcie się, zmieńcie pracę, weźcie kredyt. Nikt z was nie ma nakazu bycia ratownikiem, pielęgniarką czy lekarzem. Mam już dość zakłamania tej \"kasty\" która uważa się za nadzwyczajną i nie mówcie że życie i zdrowie ratujecie, nie musicie, to tylko wykonanie zawodu za który bierzecie pieniądze. A tym ratownikom z Biskupca zdrowia życzę, bo też wiem że wśród Medyków jest wiele bardzo porządnych, uczciwych i oddanych swej pracy ludzi.

    Mol


    2021-10-20 20:55:36
  • Ratownicy protestują, w Szczytnie nie ma karetek
    MOL puknij się najpierw w łeb, a potem spróbuj napisać coś o czym masz pojęcie. No dobrze, może co do lekarzy masz rację, ale pielęgniarek nie obrażaj! Idź do Pani dyr Kostrzewy i zapytaj ją ile płaci najbardziej kompetentnym i z wieloletnim stażem pielęgniarkom...

    Zorientowany


    2021-10-20 20:32:43
  • Medalowi „rolnicy” z naszego powiatu
    Taki z niego rolnik jak z Kiersika polityk.

    Tomasz


    2021-10-20 15:43:13

Reklama