Poniedziałek, 30 Listopad, Imieniny: Blanki, Edmunda, Eligiusza -

Reklama


Reklama

Miasto oświecone - felieton pastora Andrzeja Seweryna


Na początku jesieni pisałem w jednym z felietonów, że w czasie spacerów wokół Jeziora Domowego Małego w naszym mieście dało się zauważyć brak dostatecznego oświetlenia. Naliczyłem wtedy 26 lamp wzdłuż pasażu, które nie paliły się, bo były albo przepalone, albo uszkodzone przez gałęzie drzew. Postulowałem wtedy uzupełnienie brakujących punktów, bo dni stawały się coraz krótsze i coraz szybciej zapadał zmrok. Chodzenie w ciemnościach nie było wtedy ani miłe, ani tym bardziej bezpieczne.



Mój apel przez kilka tygodni przechodził bez echa, aż w końcu przeczytałem sygnał od jednego z czytelników, który zauważył to samo co ja wcześniej i również postulował naprawę tych lamp. Z komentarza dowiedziałem się, że tym zajmuje się firma zewnętrzna, której ostatecznie nakazano w ciągu tygodnia naprawić uszkodzone lampy i wymienić przepalone żarówki.

 

Po niedługim czasie zauważyłem w końcu, że sprawa została pozytywnie załatwiona. Wszystkie lampy palą się teraz bez zarzutu, zrobiło się jaśniej i przyjemniej wokół naszego jeziorka. Możemy więc znowu spacerować bez obaw i z prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej, że mamy już listopad, a więc przed nami najkrótsze i najbardziej ciemne dni w roku. Dzięki tym lampom mamy za to miły klimat, który w połączeniu z nostalgiczną mgłą, która zaczyna snuć się nad lustrem wody, nadaje temu miejscu niepowtarzalny urok. Dziękuję więc tym, którzy zatroszczyli się o to i teraz znowu Szczytno to miasto „oświecone”.

 

Jeszcze, żeby jakoś uporać się z tymi czarnymi ptakami, które setkami gnieżdżą się w konarach parkowych drzew i to z ich powodu „biały deszcz” spada z góry na nasze głowy. Na pewno nie jest to sprawa prosta, ale warto byłoby poszukać jakiegoś rozwiązania, bo jest to uciążliwe również dla mieszkańców, którzy na co dzień muszą słuchać tego potwornego hałasu dobywającego się z setek dziobów. O zanieczyszczeniu miasta, ulic i alejek nie wspominając. Jeśli do tego dojdą „prezenty” pozostawiane na trawnikach przez psy, wtedy robi się coraz bardziej nieprzyjemnie i nieestetycznie.

 

 


Reklama

Pamiętam, kiedy parę lat temu byliśmy krótko w Kanadzie i mogliśmy obserwować właścicieli psów, którzy wychodzili ze swoimi ulubieńcami na spacery z plastikowymi torebkami na odchody. Kiedy piesek się załatwiał, wówczas pan czy pani sprzątała z trawy „to coś” i wrzucała do specjalnych śmietniczek z oznakowaniem, że służą one do gromadzenia tego rodzaju odpadów. Właściciel psa po prostu sprzątał po swoim pupilu, dlatego też trawniki, skwery i alejki wyglądały schludnie, a dzieci mogły tarzać się w trawie bez obawy, że usmarują się tym, czym nie trzeba.

 

Może warto byłoby pomyśleć o takich rozwiązaniach, które przecież służą dobru, estetyce i trosce o nasze piękne przecież środowisko, w którym żyjemy. Nie jestem naiwny, by myśleć, że da się to wszystko załatwić prosto i łatwo, bo tu potrzebna jest zmiana mentalności, a więc sposobu myślenia i nawyków nabytych przez lata. Lubię zwierzęta i cieszę się widząc je, jak wyprowadzają swoich właścicieli na spacer każdego dnia. Chodzi mi tylko o to, byśmy umieli współistnieć z naszymi czworonogami na zdrowych zasadach, czyli w ten sposób, że to my panujemy nad nimi, a nie one nad nami. A także w ten sposób, żeby dobro i potrzeby mojego pupilka były zaspokajane w cywilizowany sposób, z zachowaniem zasad higieny, estetyki i troski o przyjazny wygląd naszego skądinąd miłego miasta. Warto byłoby spróbować i powoli zmieniać nasze nawyki i przyzwyczajenia.

 

Pamiętam czasy, kiedy nasze obejścia i podwórka wyglądały dość niedbale, panował na nich często spory bałagan, było brudno, siermiężnie, kąty były zaśmiecone lub zajęte różnymi niepotrzebnymi szpargałami. Czasy jednak się zmieniły. Ludzie zaczęli wyjeżdżać do innych, bardziej cywilizowanych i uporządkowanych krajów. Zobaczyli, że można swoje podwórko, działkę czy miejsce wokół domu urządzić zupełnie inaczej: estetycznie, schludnie, w sposób sensowny i piękny. Powoli zaczęły więc znikać z naszych polskich podwórek graciarnie i szpargały, ludzie zaczęli siać, a potem kosić trawę regularnie i starannie. Pojawiły się ogródki, piękne kwiaty, krzewy i rośliny ozdobne czy urządzone z gustem skalniaczki, brukowane chodniczki i przydomowe alejki. Okazuje się, że można, wymaga to tylko trochę czasu oraz zmiany sposobu myślenia.

Reklama

 

Mam optymistyczną nadzieję, że i mieszkańcy naszego miasta będą dbać o jego piękno, dostrzegać i popierać wszystkie wysiłki lokalnych decydentów zmierzające do zaprowadzania jeszcze większego porządku, czystości i estetyki na naszych ulicach, skwerach i pasażach spacerowych. A jeśli uda się w sezonie zimowym ograniczyć smog wydobywający się z kominów domów i miejskich kamienic, to też będzie się nam lepiej oddychało i to świeżym powietrzem, którego nigdy za dużo.

 

Moje dywagacje na tematy estetyczno-porządkowe może niewiele mają wspólnego ze sprawami duchowymi, którymi zajmuję się z tytułu mojej posługi w kościele. Wiem jednak, że Pan Bóg jest również Bogiem porządku, a nasz Zbawiciel powiedział o sobie, że jest światłem świata. W świetle zawsze widać jeszcze wyraźniej wszelki brud: dosłowny i w przenośni – duchowy. Niech więc nasze miasto będzie oświecone nie tylko lampami ulicznymi, ale również światłem pochodzącym z nieba, które oczyści i uporządkuje także nasze wnętrza. Wtedy i na zewnątrz nas będzie jaśniej i czyściej.

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • OSP Płozy z nową torbą medyczną
    Ze swojego nie daje. Chojny bo cudze. Jak słyszę że ktoś komuś coś daje, to od razu zastanawiam się komu zabiera. Lepszej zmiany maseczki też nie obowiązują. Są tylko dla pospólstwa.

    Mieszkaniec


    2020-11-30 06:28:08
  • Ciężarówka blokuje część drogi do Dźwierzut
    Duży może więcej. Jadą jak wariaty, i jest efekt...

    Land


    2020-11-29 20:24:34
  • Nowa kia sportage trafiła do drogówki (zdjęcia)
    Służyć pisowi i bronić księży pedofili oraz przemarszów faszystów Taka to rola dzisiejszej policji. Ten kraj za chwilę cofnie się do średniowiecza za sprawą kościoła.

    Vlad Palownik


    2020-11-29 08:23:09
  • 2-lecie ratuszowych rządów Krzysztofa Mańkowskiego (rozmowa)
    Czytając to co opowiada pan burmistrz dochodzi się do wniosku, że wszystkie rzeczy które obiecywał w swoim programie można podzielić na trzy kategorie. Pierwsza - te które są realizowane mimo że nie miał na nie ma żadnego wpływu. Czyli m.in. obwodnica (pomysł PiS i rządu), wymiana śmieciuchów (działania rządu i Unii), remonty dróg (pieniądze rządowe i od urzędu marszałkowskiego). Kategoria druga - wszystkie te punkty które Mańkowski powinien realizować bo leżą w jego kompetencjach i obiecał w swoim programie \"są opracowywane\", \"dyskutowane\", \"przygotowywane\", \"planujemy\". No i trzecia kategoria to absoluty hit: obiecał mimo że wiedział że nic z tym nie zrobi i teraz tłumaczy się że nie leży to w kompetencjach burmistrza. Mańkowski sam przyznał że wszystko co jest realizowane to nie zależy od niego, a to na co ma wpływ jest w fazie przygotowań i nie wiadomo kiedy się skończy planowanie i zacznie realizacja, bo o to redaktor niestety nie dopytał.

    Wnikliwy


    2020-11-29 00:28:34
  • 2-lecie ratuszowych rządów Krzysztofa Mańkowskiego (rozmowa)
    Pan burmistrz zdaje się obiecał w kampanii przedwyborczej parkingi. Plac Juranda nadal jest zastawiony pojazdami przede wszystkim pracowników urzędu, parking przy cmentarzu komunalnym straszy dziurami. Wstyd, dużo mniejsze miejscowości poradziły sobie z parkingami i infrastrukturą przy cmentarzach, a u nas jak rodem z PRL-u.

    Mieszkanka


    2020-11-28 20:45:53
  • 2-lecie ratuszowych rządów Krzysztofa Mańkowskiego (rozmowa)
    Krzysztof powienneś zacząć od początku czyli od pierwszej sesji rady i ustaleniu sobie poborów na najwyższym poziomie w Polsce, dzięki twoim poplecznikom z PSL u

    Janusz


    2020-11-28 19:41:17
  • Uczciwość godna pochwały
    Dajcie spokoj dla Pana wojta niech dotrwa do konca. W lipowcu ludzie mowia ze to jego ostatnia kadencja.

    Kwiaciarz


    2020-11-28 16:12:55
  • Coraz bliżej procesu w sprawie tragicznego wypadku na Władysława IV
    Tak, tak. Masz rację. Najczęściej winni wypadkom są piesi. Zwłaszcza ci poruszający się po chodnikach. A już ci, którzy chcą przejść przez jezdnię - to po prostu sami się proszą o nieszczęście.

    Do Zebry


    2020-11-28 15:39:19
  • Coraz bliżej procesu w sprawie tragicznego wypadku na Władysława IV
    W każdym wypadku są dwie racje- poszkodowanych i sprawcy. Dlatego jest potrzeba przeprowadzenia rzetelnego dochodzenia. A może opiekunka dzieci wcale nie jest bez winy?

    Zebra


    2020-11-28 13:52:44
  • Koronawirus będzie bardziej „tajny”?
    Każdy przypadek koronawirusa powinień być hospitalizowanym , niema czegoś takiego że on odpuści sam lub organizm zwalczy sam go. Ten wirus działa jak choroba popromienna rozkłada się w czasie bez leczenia i rehabilitacji wyniszcza organizm prowadząc do śmierci.

    X


    2020-11-28 09:04:08