Piątek, 29 Maj, Imieniny: Benity, Maksymiliana, Teodozji -

Reklama


Reklama

Marzenie Weroniki


Nie ma chyba nic bardziej budującego niż spełnione marzenia. A 10-letnia Weronika Kalicka nie ma marzeń zbyt wygórowanych. Chciałaby mieć jedynie konsolę Playstation 4. To pragnienie dziewczynki stara się spełnić Fundacja „Mam Marzenie”.



O Weronice Kalickiej pisaliśmy w grudniu ubiegłego roku. To obecnie 10-letnia mieszkanka Szczytna, uczennica SP 6, walcząca z rzadką i trudną do pokonania chorobą krwi – nowotworowym chłoniakiem Hodgina. W grudniu Weronikę i jej rodzinę wsparła szkolna społeczność organizując kiermasz ciast. Na naszej stronie internetowej, pod informacją o tej sytuacji i szkolnej inicjatywie, czytamy następujący wpis: „[...]Czekamy na dalsze informacje o przebiegu leczenia i trzymamy kciuki. Bardzo chętnie weźmiemy udział w dalszych akcjach, aby wspomóc finansowo rodzinę. Może jakaś zbiórka na skalę miasta, a nie tylko szkoły? Byłoby super.”


Reklama

 

Można by rzec, że spełniamy marzenie autora (autorki?) tego posta sprzed blisko pół roku, który(a) może z kolei przyczynić się do spełnienia marzenia Weroniki. A dziewczynka pragnie mieć konsolę playstation 4 do swojej dyspozycji.

 

- Naszą Marzycielkę – Weronikę poznałam bliżej pod koniec stycznia br. - opowiada Marzena Górska-Zwolińska, koordynator/wolontariusz olsztyńskiego oddziału Fundacji Mam Marzenie. - Planów i pomysłów na zebranie środków było sporo. Marzyła nam się organizacja charytatywnego maratonu fitness. Niestety, zaistniała sytuacja epidemiologiczna pokrzyżowała plany, ale nie rozwiała marzenia Weroniki.

 

- Obecnie choroba córki znajduje się w tzw. III stadium, ale mam oczywiście nadzieję... Nie, mam pewność, że wszystko będzie dobrze, chociaż to jeszcze długa droga. Chorobę u córki zdiagnozowano na początku września. Od tej chwili poddawana jest intensywnemu leczeniu, głównie chemioterapii, w szpitalu w Warszawie. I tak to trwa: tydzień w szpitalu, dwa tygodnie w domu, pod warunkiem, że Weronika czuje się w miarę dobrze, a nie zawsze tak jest – mówiła nam w grudniu Justyna Kalicka, mama Weroniki. Dowiedzieliśmy się wówczas, że dziewczynka jest najstarszym z trojga dzieci państwa Kalickich. Dwoma młodszymi synami (4 i 2 latka), gdy obie „dziewczyny” są akurat w szpitalu, opiekuje się tata, na co dzień pracownik Safilinu.

Reklama

 


Przypadkiem Weroniki zainteresowała się Fundacja Mam Marzenie, która już kilkakrotnie, w domach innych chorych dzieci w Szczytnie i powiecie, zostawiała ślady swojej działalności, właśnie spełniając dziecięce marzenia.

 

- Weronika pragnie mieć konsolę, dzięki której będzie mogła spędzać czas na ulubionych swoich zajęciach, typowych w jej wieku: śledzi nagrania ulubionych youtuberów, sama próbuje swoich sił kręcąc filmiki na TikToku, a także spędza czas zmagając się z różnymi grami – informuje Marzena Górska-Zwolińska. - Playstation 4 z ulubionymi grami niewątpliwie umili Weronice czas przymusowej izolacji. W jej przypadku nie wynika ona jedynie z trwającej epidemii, ale związana jest także z chorobą. Dla dzieci onkologicznych izolacja jest właściwie koniecznością przez cały okres leczenia, który trwa wiele miesięcy.

 

Aby spełnić marzenie Weroniki można wpłacić środki na konto główne Fundacji Mam Marzenie, zaznaczając w tytule, że jest to wpłata dla oddziału Olsztyn, z dopiskiem „Weronika” - nr konta: 26 1050 1445 1000 0022 7647 0461. Można również udostępnić w mediach społecznościowych relację ze spotkania, na którym marzenia dziewczynki są przedstawione:
https://mammarzenie.org/marzyciele/9319-Weronika/



Komentarze do artykułu

m.

https://zrzutka.pl/5ugh4v

Marcin

Nie czekając na wyniki fundacji mozemy tu sprawę załatwic https://zrzutka.pl/5ugh4v

Napisz

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Odpowiedź bardzo wyczerpująca i ciekawa. Bez sarkazmu tylko powiem, że mój wcześniejszy komentarz, to bardziej pytanie retoryczne, bo faktycznie jest tak, jak opisał mi przedmówca. Szkoda tylko, że ci sami urzędnicy po godzinach projektują, adaptują projekty, często są kierownikami budowy i mają i mają do tego odpowiednie kwalifikacje, pozwolenia. Oczywiście mają do tego prawo, bo za swoje się uczyli i nikt im tego nie broni, ale gdy trzeba coś zaprojektować w godzinach pracy, to już brakuje, ale mam wrażenie, że chęci a nie kwalifikacji.

    WCpiker


    2020-05-29 11:02:34
  • 33 zarzuty dla... 13-latka
    hahahahahaha co za beton umysłowy podaje jakie kolwiek hasła innym użytkownikom internetu xD

    zenek


    2020-05-29 10:59:08
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Dlaczego uczciwi mają ponosić większe koszty. Skoro brakuje deklaracji to gmina niech to zweryfikuje i wyślę upomnienia o deklaracje do tych, którzy jej jeszcze nie złożyli, tak aby miał deklaracje z każdego gospodarstwa domowego.

    Justyna


    2020-05-29 08:24:14
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    Na zdjęciu widać uchylone okno w srebrnym aucie, to czyli kierowca mógł być w aucie. Po drugie widzimy tylko część całości, co się dzieje po drugich stronach pojazdów. KRZYŚ nie MIŚ

    Krzyś


    2020-05-29 00:09:05
  • „Policjanci” staną na Lanca i Królowej Jadwigi
    Niech radni miasta wezmą pod uwagę cała ulice WładysławaIV bo ta ulica jest bardzo nie niebezpieczna

    Ja


    2020-05-28 20:31:08
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    A ja jak patrzę na to zdjęcie to szlag mnie trafia. Bo nie chodzi o niepełnosprawność, tylko o to, jak kierowca jednego samochodu, albo pasażer drugiego pojazdu mogą się do niego dostać. Chyba, że to anorektycy. Ja sam spotkałem się z taką sytuacją przed laty na dziedzińcu ratusza. Lato. Przyjechała rodzina ze Śląska. Żona wyprawiła mnie na oblot miejscowych atrakcji. Chcąc, nie chcąc poszliśmy do muzeum. A tam przed samym wejściem zaparkowany samochód. Blokował kompletnie wejście. Miotały się tam na ganku jakieś kobitki z telefonami, ale nic nie wskórały. Ale w celu pozyskania przychodu wpuściły nas do przybytku wejściem nieoficjalnym, za co im dziękuję. Ale głupota ludzka nie zna granic. Albo arogancja.


    2020-05-28 20:07:37
  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Wyjaśniam. W każdym powiatowym urzędzie budownictwa i architektury zasiadają niemal wyłącznie budowlańcy. Architekt jest tam rzadkością. Na ogół trafia tam taki delikwent, któremu nie udało się zaistnieć jako twórca, zatem, żeby jakoś przeżyć, został urzędnikiem. W sumie urzędasem, ponieważ za swoje niepowodzenia mści się jak może na zdolniejszych kolegach, poniewierając nimi w imię urzędowej litery prawa. Tak jest wszędzie. W całej Polsce, a zwłaszcza powiatowej. Warto dodać, że zawodowe uprawnienia nic nie znaczą, jeśli nie należy ów architekt do miejscowej izby, czyli korporacji, gdzie płaci dość solidne stawki za prawo wykonywania zawodu w danym regionie. A kto tu mówi o studentach? Ci, w poważnych sprawach, wyłącznie pracują dla sławy swoich profesorów i wara im od jakiegokolwiek autorstwa. Czyli wniosek. Nie ma tak, żeby coś było tanio. Każdy musi się nachapać, bo nie po to kończył studia. A najwięcej te matoły, którym nie bardzo powiodło się w życiu.

    Do WCpiker


    2020-05-28 19:50:21
  • Do porodu pędzili w policyjnej eskorcie
    Dzieki Bogu wszystko skończyło się dobrze. Nieodpowiedzialnym rodzicom wystawiłabym mandat, jeżeli rozpoczęła się akcja porodowa powinni udać się do najbliższej placówki dla bezpieczeństwa matki i dziecka. Zamiast chwiało się cała akcja powinni pokornie podziękować i nie robić sensacji.

    Andzia


    2020-05-28 14:30:19
  • Puchar Powiatu, jak Puchar Polski
    Super pomysł :)

    Greg


    2020-05-28 13:47:09
  • Na Maca pojedziemy na Pasymską?
    z makdonaldem w kierunku wielbarka, pelno tam tez wolnych dzialek

    dobry pomysl


    2020-05-28 12:22:23