Środa, 29 Styczeń, Imieniny: Franciszka, Konstancji, Salomei -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Marek Zieliński ma szansa na „rybnego” mistrza


Marek Zieliński, wędkarz z koła nr 41 SUM Szczytno wygrał eliminacje okręgowe i we wrześniu powalczy o tytuł Mistrza Polski w wędkarstwie spławikowym. - To ogromny sukces – cieszy się szczytnianin. - Jak dotąd udało mi się to tylko raz. Przed bodaj siedmiu laty, ale do mistrza było mi wówczas daleko. Może tym razem będzie lepiej.



„Spławikowcy” łowią ryby spokojnego żeru, czyli takie, które żywią się tym, co im woda daje. Do tych w naszych wodach należą m.in. płocie, liny, leszcze, ukleje, karasie, a nawet karpie.

 

- Nie wszyscy wiedzą, że nasze duże jezioro słynie właśnie z karpi, które u nas osiągają godne rozmiary – mówi pan Marek.

 

W ramach eliminacji odbył się cykl zawodów. Czasem wystarczy być członkiem koła, a jeśli organizuje ono wewnętrzne zawody – mistrzem koła. Wtedy bierze się udział w eliminacjach okręgu wędkarskiego. - To są trzy tury zawodów. Trzeba uczestniczyć w każdej i liczy się suma uzyskanych wyników. I te właśnie, po tegorocznym łowieniu w Elblągu, Szczycionku i w Węgorzewie, miałem najlepsze. Dlatego zakwalifikowałem się na mistrzostwa, które odbędą się w Opolu, na Odrze.

 

Szczęśliwe eliminacje

 

Podczas takich zawodów jedynym kryterium jest waga wszystkich ryb złowionych w określonym czasie, czyli przez 4 godziny łowienia. Przelicznik jest prosty: 1 gram ryby = 1 punkt. - W Elblągu złowiłem na przykład 15 kg ryb, ale w Szczycionku tylko 3 kg, bo takie akurat było branie.

 

Można się jednak „przyczepić” do rzetelności oceny. Jak w zawodach uczestniczy kilkanaście czy kilkadziesiąt osób, losowane są wytyczone wcześniej stanowiska łowienia. A nie trzeba być wędkarzem by wiedzieć, że nie w każdym miejscu ryba jednakowo bierze.

 

- To prawda – przyznaje mistrz okręgu olsztyńskiego. - Trzeba mieć też jeszcze sporo szczęścia w tym losowaniu. Najlepsze są miejsca „brzegowe” czyli wtedy, kiedy rozpoczyna się linie stojących wędkarzy albo się tę linię kończy, bo wtedy ma się konkurencję tylko po jednej stronie. Bywają też inne kryteria. W każdym razie przyznać muszę, że w losowaniach faktycznie szczęście mi dopisywało.


Reklama

 

 

Zarażony przez wujka

 

- Ojciec nie wędkował. Jakoś tak, gdy miałem 12 lat, na łowienie zabrał mnie wujek Czesław Gałązka i takiego złapałem bakcyla, że do dziś nie potrafię się go pozbyć, ale też i nie chcę – mówi 46-letni wędkarz. - Często powtarzam, że mam trzy miłości w życiu: dzieci, żona i ryby. W tej właśnie kolejności. Bywa, że podkreślam, że żona – Małgosia - jest moją najlepszą i najcenniejszą rybką, jaką złowiłem w życiu. Może dlatego, że tak mówię, podchodzi do mojego hobby z tolerancją. Ale też zdarza się, że gdy odwiedzam Wielbark i wujka na tamtejszym cmentarzu, to do niego mówię: „I co ty ze mną zrobiłeś?!”.

 

Marek Zieliński

 

Własnych dzieci pan Marek, jak dotąd, nie zaraził.

 

- Owszem, jako maluchy nieco łowiły, ale teraz, jak już trochę podorastały, mają własne, inne zainteresowania. Może więc dopiero na wnuki uda mi się przeszczepić tę pasję. Bo to już nawet, w moim przypadku, nie jest zainteresowanie, a właśnie pasja. Spędzam nad wodą, z wędką, praktycznie każdą wolną chwilę.

 

Gdzie warto łowić i dlaczego

 

Powiat szczycieński to obszar, gdzie wody dostatek. Nie należą do rzadkości opinie, że woda jest, ale ryb nie ma.

Reklama

 

- Malkontentów nie brakuje. Tak mówią chyba tylko ci, którzy nie sami w ogóle nie łowią, albo ci, którzy tego nie potrafią – komentuje pan Marek. - Gdybym miał wskazać dość dobre łowiska w naszym powiecie, to – co może wielu zdziwić – wskazałbym nasze Domowe Duże jezioro. Można tu nacieszyć oko złowionymi sandaczami, szczupakami, leszczami czy linami. Dobre dla wędkarzy jest jest też jezioro Sasek Wielki czyli to, co potocznie zwie się Kobylochą. Warto też „pomoczyć kija” na Wałpuszu.

 

Zdaniem Marka Zielińskiego, wędkarskiego pasjonata, nie ma też obecnie odniesienia dawna opinia o jakości ryb łowionych w miejskich jeziorach.

 

- Może, ale nie jestem pewien, przed laty mówiło się, że ryby łowić tu można, ale jeść nie, bo trujące, jak jeziora – przypomina dawne dzieje. - Ale chyba było w tym sporo przesady, a teraz żadnego zagrożenia nie widzę. Wody zostały oczyszczone, ryby są... no, jak ryby. Ja w każdym razie je jem, bo bardzo lubię. Rodzina też nie odmawia. A przecież nie „trułbym” tych, których kocham! Więc teorie o tym, że nasze miejskie jeziora do niczego się nie nadają należy włożyć między bajki.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • Trafienie „drogówki” w Gromie
    Tam chyba niejeden bez uprawnień jeździ u was , jechałem za ciągnikiem rolniczym wiózł obornik w łyżce ani się obejrzał skręcił w lewo od razu , mimo że ja już wcześniej sygnalizowałem kierunkowskazem wyprzedzanie go.
    Autor: Ilona
    2020-01-28 16:13:59
  • Walas zajmie się kulturą w gminie Szczytno
    nie wiem czy gmina świętajno utrzyma wysoki poziom imprez kulturalnych po zwolnieniu p. Małgorzaty... może być kiepsko.
    Autor: gość
    2020-01-28 13:23:33
  • Walas zajmie się kulturą w gminie Szczytno
    Druga praca bez wygranego konkursu..... Jak ta Pani to robi a raczej ciekawe czym... Bo raczej nie spojrzeniem.... Hahaha
    Autor: Rychu
    2020-01-28 12:20:14
  • Walas zajmie się kulturą w gminie Szczytno
    Gmina Świętajno uwolnił się od zgnilizny i smrodu... Szkoda tylko, że w Szczytnie będzie teraz śmierdziało. Współczuję tylko współpracownikom Pani Walas
    Autor: Radosny
    2020-01-28 12:17:22
  • Walas zajmie się kulturą w gminie Szczytno
    To jest właśnie polskie piekiełko. Nie znam pani Walas, ale życzę powodzenia.
    Autor: X-Men
    2020-01-28 11:24:14
  • Kraksa pod Wielbarkiem, ranny 29-letni kierowca (zdjęcia)
    Zakaz dla rowerzystów poruszania sie drogami krajowymi tak jak jest na autostradach i na eskach. Ciągle przez z nich są wypadki potem szukaj wiatru w polu.
    Autor: Albert
    2020-01-28 10:13:13
  • Duże zainteresowanie sportowa edukacją
    Afanasiew co to kurła za nazwisko jakby jakiegoś Polaka nie można było wybrać
    Autor: Janusz
    2020-01-28 10:02:27
  • GieKSa Cup 2020 – gospodarze wyjątkowo gościnni (zdjęcia)
    Wczoraj napisalam krytyczny,ale prawdziwy komentarz pod artykułrm dyrektor Walas. Wstyd redakcjo Tygodnika Szczytno, że ustawiliście moderacje i krytyczne komenarze się nie ukazuja.ile wam za to zapłaciła p. Walas?
    Autor: Basia
    2020-01-28 08:52:19
  • Szkoła sportowa w Szczytnie ma sprzymierzeńców
    Bo bo
    Autor: To nie ci ludzie mają się zająć sportem w Szczytnie, tylko ktoś z zewnątrz trener z licencją.
    2020-01-27 22:30:51
  • Walas zajmie się kulturą w gminie Szczytno
    Ludzie co ma Pabich do pracy wykonywanej przez M.Walas. Jary jak ktoś pojęcia nie ma o pracy więc głosu niech nie zabiera. Chyba jesteś z grona wazeliniarzy i żal ściska że na tych fotografiach Ciebie nie ma.Ale na fotkę też trzeba zapracować. Pozdrawiam
    Autor: Marlena
    2020-01-27 22:18:55

Reklama