Poniedziałek, 13 Lipiec, Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty -

Reklama


Reklama

Mały jubileusz tenisowego klubu


Przez wiele lat w Szczytnie w tenisa grało zaledwie kilka osób. Najczęściej z wykorzystaniem kortów w WSPol. Korty, położone na terenie przylegającym do ul. Nauczycielskiej, w części mocno spacerowej, pozwalały przechodniom obserwować „rakietowe” zmagania. Jak się do obserwacji dołoży znane nazwiska Fibaka c...



Przez wiele lat w Szczytnie w tenisa grało zaledwie kilka osób. Najczęściej z wykorzystaniem kortów w WSPol. Korty, położone na terenie przylegającym do ul. Nauczycielskiej, w części mocno spacerowej, pozwalały przechodniom obserwować „rakietowe” zmagania. Jak się do obserwacji dołoży znane nazwiska Fibaka czy Radwańskiej oraz literaturę, która wykreowała tenis jako sport elitarny, wręcz arystokratyczny, to zrozumiałe się robi, iż grający wzbudzali zainteresowanie, a sama gra – tym bardziej. Od słowa do słowa gracze i amatorzy doszli do porozumienia: jedni będą uczyć drugich.

- W toku tej nauki zaprzyjaźniliśmy się, zebrała się fajna ekipa i postanowiliśmy nie kończyć wspólnej zabawy – wspomina Witold Mocarski, którego wybrano prezesem klubu. - A głównym celem był rozwój tenisa w Szczytnie, a dokładniej rozwój zainteresowania tą dyscypliną sportu.

I to zainteresowanie rosło, im więcej o tenisie się mówiło i pisało. A pisało, bo klub organizował wiele różnych turniejów. - Rywalizacja zawsze jest mobilizująca, szczególnie taka, która stanowi zabawę, ale jednocześnie zawiera w sobie nutkę „hazardu” i emocji – mówi Witek. - Nasze turnieje zawsze miały taki bardziej rodzinny klimat, dziewczyny piekły ciasta, były jakieś napoje, rozmowy, żarty... I tak jedni zachęcali kolejnych, a grono grających w Szczytnie rosło. Do grupy dołączały także osoby z terenu gmin.

W jednym z pierwszych turniejów, już w 2010 roku, uczestniczył m.in. Tadeusz Popławski, profesor Politechniki Białostockiej. W kronice TCS tak podsumował to wydarzenie: „Bardzo jest mi miło uczestniczyć w tak sympatycznej i zorganizowanej w formie pikniku rodzinnego imprezie tenisowej. Dziękuję Witkowi Mocarskiemu za zaproszenie, chętnie przyjadę następnym razem. Życzę, aby szczycieński tenis wspinał się na szczyty i wychował swojego Klenczona, nie zatracając nic z mazurskiej atmosfery.”


Reklama

Szczycieńskiemu tenisowi może jeszcze daleko do sportu masowego, ale z pewnością z kilku osób sprzed lat grających zrobiło się kilkaset. - W ciągu tych lat sam przyuczyłem do gry co najmniej 200 osób w różnym wieku – mówi prezes Tenis Club Szczytno.

Główny cel tenisowej grupy przejawiał się w organizacji wielu różnych kursów. W podstawach gry przeszkolono 18. nauczycieli z podstawowej „szóstki”, chętnych pracowników Starostwa Powiatowego i kilka innych grup, np. mieszkańców Nowego Gizewa, gdzie gmina wybudowała dostępne dla wszystkich korty. Niemal od początku istnienia przejawem działalności grupy jest nauczanie dzieci w SP 6. - Aktualnie realizowany jest kurs dla kolejnej grupy 13 maluchów. Pierwsi uczestnicy tych szkoleń dla dzieci dziś już są uczniami gimnazjum – podkreśla Mocarski.

Tenis Club Szczytno to grupa bardzo zintegrowana. Na rozgrywki towarzyskie i turniejowe przychodzą często z dziećmi, a niemal każde takie spotkanie zawiera elementy piknikowe. Członkowie Tenis Club Szczytno nie żyją samym tenisem. Tradycją już stały się letnie spływy kajakowe, wyjazdy na narty do Gołdapi czy grudniowe spotkania opłatkowe, festyny na rozpoczęcie i na zakończenie sezonu, podsumowania ligi tenisowej itp.

- Pięć lat temu grupa założycielska klubu składała się z 15 osób. Obecnie takich aktywnych działaczy jest dwa razy więcej i – co warte podkreślenia – w gronie tym jest dość silna ekipa z Wielbarka – wylicza Witold Mocarski. - Grających, uczestniczących w różnych turniejach i rozgrywkach jest o wiele więcej. Myślę, że cel główny klubu jest dobrze realizowany. Z pewnością sprzyja temu dobra reklama w waszym, zaprzyjaźnionym tygodniku. Po każdym artykule o tenisie zgłaszają się do mnie kolejne osoby, zainteresowane nauką gry.

Reklama

Tenis Club Szczytno nie jest stowarzyszeniem ubranym w prawne ramy. To skonsolidowana grupa pasjonatów, nieformalne „zgromadzenie”, które nie wyciąga ręki do samorządów po pieniądze, nie traci czasu na pisanie niepewnych projektów. - Owszem, bywają niezbędne wydatki, ale pokrywamy je po prostu z własnych kieszeni – mówi Mocarski. - Kursy i szkolenia dla dorosłych i dla dzieci są prowadzone nieodpłatnie, czasem przy turniejach stosujemy „zrzutkę” na puchary, ale często jest to sponsoring któregoś z członków. Nowi członkowie klubu wpłacają wpisowe 20 zł, miesięczna składka to raptem 5 zł, więc nawet na te „koszty” patrząc trzeba stwierdzić, że szczycieński tenis to powszechna rzeczywistość dostępna dla każdego chętnego, a nie tylko dla elity. I dokładnie o to nam, w Tenis Club Szczytno, chodziło.



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • Afanasjew wygrała konkurs na dyrektora szkoły sportowej
    wicie rozumicie

    uczen


    2020-07-13 08:38:13
  • Afanasjew wygrała konkurs na dyrektora szkoły sportowej
    z kim wygrala

    uczen


    2020-07-13 08:37:30
  • Turystyczna zachęta kulinarna
    Panie Wilczek - drogami się Pan zajmuj, a nie żarciem - za to ci płacimy. Jak chce Pan sobie robić kampanię polityczną - niech Pan najpierw pochwali się osiągnięciami z dziedziny, którą podobno Pan się zajmuje - Dyrektor Zarządu Dróg

    Mieszkaniec Powiatu


    2020-07-12 17:45:49
  • Afanasjew dyrektorem szkoły sportowej
    Myślę, że będzie to wzorowa szkoła. Życzę sukcesów.

    Karol Fąfara


    2020-07-12 17:32:37
  • Obwodnica oficjalnie, bo na piśmie
    Dobrze jest szczycić się nie ze swojego sukcesu. A tak zupełnie na marginesie, bo to już kiedyś ktoś próbował coś z tym robić, ale pewnie ówczesna władza to zwyczajowo olała. Tak żeby było wesoło, jak petent występuje z prośbą, to go olewamy, wszak, to tylko nasz pracodawca, jak oczywiście płaci podatki. Panie Burmistrzu, niech ktoś mądry popatrzy okiem mieszkańca na odcinek ul. Ignacego Paderewskiego i potwierdzi publicznie, że prędkość 50 km/ godz. na odcinku od ul. Lemańskiej do Kętrzyńskiego jest prędkością dla mieszkańców bezpieczną. A może Redakcja podejmie temat ?

    Karol Fąfara


    2020-07-12 14:28:35
  • Gres na asfalcie niepokoi mieszkańców
    Jeśli chodzi o nawierzchnię to teraz będzie wiecej wypadków niż przedtem. Chyba to w Polsce jest logiczne

    Lech Jan Jamka-były Szczytnianin


    2020-07-12 01:54:40
  • Protest w obronie Sądów dotarł do Szczytna (zdjęcia)
    O zmarłych mówi się dobrze, albo wcale, Panie Lechu Janie Jamko. Jest takie określenie osób, które pastwią się nad tymi, którzy bronić się nie mogą. To hieny z podrzędu kotokształtnych. Pozdrowienia

    Śmieszek


    2020-07-11 17:47:02
  • Policjanci ukarali... policjantkę
    ale artykulik i info..policjantka też kierowca

    dana


    2020-07-10 21:01:03
  • Gres na asfalcie niepokoi mieszkańców
    To niedaleko już chyba tam co handlują nielegalnie piwem i papierosami !

    CENTRUM wsi Dżwiersztyny ?


    2020-07-10 16:28:54
  • Gres na asfalcie niepokoi mieszkańców
    Jeżeli posiadasz takie dowody tego zdarzenia to raczej nie będzie problemu , ubezpieczenie AC lub inną drogą postępowania Cię czeka dochodzenie roszczeń z tego tytułu.

    Do K.arzyna


    2020-07-10 16:02:10