Środa, 8 Grudzień
Imieniny: Delfiny, Marii, Wirginiusza -

Reklama


Reklama

Łzy po różach, bezkarne zniszczenia


Gdy ktoś niszczy coś, o co ktoś inny dbał przez wiele lat, temu drugiemu jest tak przykro, że nie może powstrzymać łez. A jeszcze bardziej robi się przykro, gdy włodarz gminy, a właściwie włodarka, okazuje się być na te łzy odporna. Zdzisław i Barbara Samborscy ze Stankowa mają żal do miejscowego rolnika i władz gminy. Do rolnika za to, że zniszczył drzewo jarzębiny, piękny krzak róży oraz dwa skalniaki, a do władz gminy za bezczynność w tej sprawie. - Musiałem zareagować na to, co wyczynia ten rolnik, bo gdy zobaczyłem łzy mojej żony myślałem, że pęknie mi serce – mówi pan Zdzisław.



Z jednej strony sprawa wydaje się banalna. Z drugiej jednak pokazuje, jak rozsypują się relacje między ludźmi.

 

- W sierpniu rolnik, jadąc potężnym kombajnem, nie zmieścił się na drodze i najpierw zniszczył skalniaki, o które od lat z pieczołowitością dba moja żona - wypomina pan Zdzisław, który jest też sołtysem Stankowa od trzech kadencji. - Powstały w czynie społecznym, aby upiększyć naszą wieś.

 

- Właściwie te skalniaki niszczył od kilkunastu lat, ale nie zwracałam na to uwagi – dodaje pani Barbara. - Ale gdy wyciął 20-letnią jarzębinę i przepiękny 15-letni krzak białej róży już nie wytrzymałam. Wyszłam na drogę i zapytałam, dlaczego to robi. A on zaczął mnie nagrywać i pytać o co mam pretensje. Jak o co!? Sadziłam to, dbałam, pielęgnowałam, a on to zniszczył. Ukradł nawet wielkie kamienie, którymi obłożone były skalniaki.


Reklama

 

Reklama

Pani Barbara ze łzami w oczach wróciła do męża, a ten postanowił, że tak sprawy nie zostawi. Zawiadomił o incydencie wójt Mariannę Szydlik.

 

- Niestety, jestem rozczarowany postawą pani wójt, bo do tej pory nie spotkała się z nami, mimo że już kilkakrotnie ustalany był termin – mówi. - Ostatnio we wtorek. Pojechaliśmy do gminy. Od pani sekretarki usłyszeliśmy, że mamy czekać pod telefonem, bo teraz nie ma na to czasu. Poszliśmy do mojej rodziny w Dźwierzutach. Czekaliśmy. Do tej pory czekamy. Jest to bardzo smutne, że tak traktuje się starszych ludzi. Oboje z żoną mamy już ponad 70 lat. Nie zasłużyliśmy na takie traktowanie.

 

Na pytanie czego małżeństwo oczekuje od władz gminy i rolnika, odpowiadają krótko. - Chcielibyśmy tylko, aby to zostało naprawione – mówią. - Aby kamienie wróciły na swoje miejsce, a sprawca niech nawet odkupi drzewko jarzębiny, krzak róży i po prostu je zasadzi. Naprawi te szkody. Tego wymaga zwykła przyzwoitość.



Komentarze do artykułu

Wiesława Kowalewska

Ujmując metaforycznie, Sołtys niczym tresowany Ezop \"pies ogrodnika\" aportuje w kierunku swojej pani i jest rozczarowany iż nie pogłaskała. Bez obrazy Szanowny Panie... Nie dostrzega pan problemów rzeczywistych i szuka jeszcze poklasku. Osobiście współczuję mieszkańcom, a w szczególności dzieciom i młodzieży. Brak oddźwięku z Gminy nie dziwi.

Mieszkanka Stankowa

Soltys który robi na złość mieszkańcom co to za sołtys. Dzieci nie moga korzystać z sali wiejskiej, nie chce nikomu dać kluczy bo nabrudza, nabrudza to normalne ze posprzątają. Skalniaki zrobione przy drodze gdzie rolnik nie ma przejazdu, stawiane specjalnie, skalniaki niech robi sobie na swojej posesji . Byla sytuacja ze postawil znak bezprawnie zakaz wjazdu i szlaban.

Kurczak

A spalić dziada.

Martyna

Do włodarza....w miejscowości Rańsk właściciele pewnego gospodarstwa od lat wynoszą pozostałości po lecie, jesieni.... Robią kompostownik po drugiej stronie swojej posiadlosci, czyli po drugiej stronie ulicy. Kierunek Jeleniowi...

Wojtek diabeł

Sołtys solidny nawet że świetlicy nie można korzystać bo piłeczki od tenisa stołowego się niszczą jak się odbijają więc lepiej zamknąć.

Maly578

Lepiej niech Pan Zdzisław opiszę swoje poczynania jako sołtys wobec mieszkańców wsi i nie udaje tak bezbronnego starszego człowieka.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama