Reklama


Reklama

List do redakcji - „Drzewa podzieliły Spychowo”


„Drzewa podzieliły Spychowo” - artykuł opublikowany w poprzednim numerze „Tygodnika Szczytno” zawiera opinie przypadkowych mieszkańców, którzy reprezentowali różne stanowiska. Natomiast nie wypowiadał się żaden specjalista mający większą wiedzę na temat tego, dlaczego trzeba chronić przyrodę, zabytkowe aleje i mazurski krajobraz kulturowy ani osoba bliżej zapoznana z tym konkretnym przypadkiem - np. nigdzie nie wspomniano, że ten cmentarz jest zabytkiem objętym ochroną. Opinie nie zastąpią faktów.



Zdanie mieszkańców jest bardzo ważne - mając to przekonanie stworzyliśmy petycję dotyczącą ochrony drzew na cmentarzu. Ponadto mamy poważne wątpliwości, czy wycinka starych drzew została zrealizowana zgodnie z procedurami i przepisami prawa. Przyznaję, że uruchomiłam tę akcję, bo chociaż nie przebywam w Spychowie non stop, to jest to moja rodzinna miejscowość i zależy mi na tym, by dla urzędniczej wygody nie była oszpecana.

 

Zaangażowałam się w tę sprawę na poważnie po rozmowie z Panią Wójt. Na temat ewangelickich, stuletnich grobów padło z Jej ust takie zdanie: "Jakie to zabytki... Całe zakrzaczone, zaniedbane, ludzie tam śmieci rzucają." Z kolei gdy mówiłam o unikalnym krajobrazie kulturowym, wartości historycznej starego cmentarza i o tym, że jest ważnym miejscem pamięci także dla ludności mazurskiej, zatem trzeba je zachować w miarę możliwości w niezmienionym kształcie - było to samo podważanie: "Jaka tam wartość historyczna! My tu w gminie mamy 20 takich cmentarzy." Na Mazurach jest też bardzo dużo drzew, co nie oznacza, że można je wycinać jak popadnie...

 

W naszej petycji wnioskujemy nie tylko o zatrzymanie bezmyślnej wycinki, apelujemy też do gminy o regularne, odpowiednie przycinanie suchych konarów. Uważamy, że można i należy zapewnić bezpieczeństwo ludziom bez całkowitego likwidowania alei lipowej. A kiedy Pani Wójt twierdzi, że drzewa były zaniedbane, to publicznie przyznaje, że o cmentarz w Spychowie nie dbała.

 

Teraz podstawowym argumentem wycinki stało się bezpieczeństwo, ale wiadomo, że inicjatorom wycinki lip chodziło o to, że gubią dużo liści jesienią i ich grabienie jest kłopotliwe (zgryźliwie dodam - liście to raczej nie jest objaw choroby u drzew). Ktoś inny zgłosił gminie, że z suchej brzozy spadł na pomnik duży konar.


Reklama

 

Prawdopodobny scenariusz był taki: gmina ignorując fakt, że jest organem administracji publicznej, na którym ciąży ustawowy obowiązek ochrony przyrody i ochrony zabytków, postanowiła rozwiązać wszystkie problemy za jednym zamachem, metodą tyleż prostą, co radykalną. Podjęto decyzję, aby kłopotliwe drzewa wyciąć - te suche i te które mają "za dużo liści". Zgodę dało starostwo powiatowe, a gmina w swoim wniosku wspominała, że chodzi o zabiegi pielęgnacyjne poprzez całkowite wycięcie 12 drzew. Dwie suche brzozy i dwa żywotniki były pretekstem do pozbycia się 8 lip, których stan nie został właściwie sprawdzony i opisany. Gminie chodziło więc raczej o pieniądze i załatwienie sprawy "na skróty". Pani Wójt w rozmowie ze mną wspominała, że chcąc przyciąć te lipy, trzeba z podnośnikiem jechać, a to koszt spory i dużo zachodu.

 

Podczas wystąpienia w TVP 3 p. Wójt przyznała, że żadnej ekspertyzy określającej stan drzew nie wykonano. Natomiast dokumenty, będące podstawą wycinki są bardzo niejasne i wadliwe. Wniosek nie zawiera opisu stanu poszczególnych drzew, a powinien. Trudno się zorientować, które stwierdzenia dotyczyły lip, a które np. brzóz czy żywotników - to naprawdę nie jest bez znaczenia. Według ekspertów w zakresie dendrologii (a pokusiłam się o informacje u źródeł, m.in. w Fundacji EkoRozwoju), wbrew ocenie gminnych urzędników narośla u wiekowych lip są czymś normalnym i nie świadczą o chorobie, a nawet 50-procentowy posusz kwalifikuje drzewa do cięć pielęgnacyjnych, a nie do wycinki. Lipy były rzekomo zagrożeniem - ciekawe skąd p. Wójt ma taką wiedzę bez ekspertyzy i rzetelnego opisu?

 

A ekspertyzę wypadało wykonać, bo nie mówimy o pojedynczym drzewie rosnącym w przypadkowym miejscu od paru lat, tylko o fragmencie zaprojektowanej zieleni tworzącej układ zabytkowego założenia cmentarnego (wpisanego do gminnej ewidencji zabytków!). Aleja lipowa - jak najstarsze nagrobki - liczy zapewne ponad sto lat. Mówimy więc o unikalnym krajobrazie kulturowym.

Reklama

 


Gmina na pewno nie uzgodniła wycinki z RDOŚ (dzwoniłam tam bezpośrednio), choć znajduje się w tzw. obszarze chronionym Natura 2000, a stare lipy są często siedliskiem rzadkich, chronionych gatunków takich jak np.: pachnica dębowa. Musi więc istnieć ekspertyza stwierdzająca, że chronione gatunki tam nie występowały. Jeśli takiej ekspertyzy nie ma, gmina nie dopełniła wymaganych prawem procedur.

 

Próbujemy zatem ustalić czy gmina uzyskała wszystkie wymagane prawem zezwolenia i dlaczego o planowanych działaniach nie wspomniała chociażby podczas spotkań wiejskich z mieszkańcami. O wycince nie było też żadnej informacji np. w BIP-ie. Można więc uznać, że informacje o wycince gmina zataiła przed mieszkańcami Spychowa.

 

Populistyczny ton z jakim p. Wójt w poprzednim artykule Tygodnika przytacza historię na temat groźnego wypadku, to ewidentna próba manipulacji i grania na emocjach. Jest dziecko, konar i poważne obrażenia - sytuacja wydarzyła się "gdzieś... kiedyś..." w Polsce. To się mogło wydarzyć u nas? Wiele rzeczy mogło się wydarzyć. Znacznie więcej mamy w regionie wypadków samochodowych, ale gmina jakoś nie likwiduje dróg ani nie zakazuje używania samochodów.

 

Katarzyna Jankiewicz

 



Komentarze do artykułu

arekspychowo

dziwnym trafem na BIP-e jest zamieszczona tylko jedna petycja w sprawie wycinki drzew TA ZA WYCINKĄ

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Fifka, szklany słoik z marihuaną i... areszt dla 37-latka
    Za posiadanie areszt i więzienie.... Ja posiadam sprzęt do gwałtu czekam na dożywocie

    Pies gończy


    2020-09-26 08:46:41
  • Policjanci zabezpieczyli pocisk od granatnika
    RPG 2 weszły do służby w 1949 więc to raczej po wojnie...

    Ziomal


    2020-09-26 04:27:50
  • Kulturalne piątki z dźwierzuckim GOK
    Przepraszam Szanowną redakcję, ale takiego głupiego tytułu w odniesieniu do działalności ośrodka kultury jeszcze nie widziałem. czy to znaczy, że pozostałe dni tygodnia w GOK w Dźwierzutach są \"niekulturalne\"? Jest wg mnie obraźliwe dla instytucji, która z zasady prowadzi działalność kulturalną. Reklama - reklamą, upowszechnianie informacji - też dobrze. Ale to jest tak, jakby dać tytuł materiałowi informacyjnemu, że w teatrze odbywają się teatralne piątki, środy, czy też wtorki.

    Śmieszek


    2020-09-25 14:14:20
  • Grzybiarz znalazł w lesie skrzynię z amunicją
    napiszcie może czy znalazca nie ma nieprzyjemności w związku z znaleziskiem o widełkach 6msc do 8 lat paki.

    zuch


    2020-09-25 11:33:40
  • Będzie odnawianie zabytkowego ośrodka zdrowia
    Chyba budynku a nie ośrodka zdrowia a jeżeli już to przychodni.

    Krzysztof Bączek


    2020-09-25 11:22:05
  • Dotarły pieniądze na drogę w Rumach
    Właśnie tak wygląda żądza propagandy sukcesu. Ludzie, mieszkańcy, obywatele!!! Dostaliśmy pieniążki, zrobimy kawałek drogi! A jak będziemy robić, to też to ogłosimy! A jak już będzie zrobiona, to też obwieścimy. Będą zdjęcia i polubienia na FB. Gratulujcie nam i dziękujcie za nasze ogromne sukcesy!

    obserwator


    2020-09-24 13:11:27
  • 26-latek hodował marihuanę w mieszkaniu
    Biedny chłopak za to że pielęgnował swoje hobby pójdzie siedzieć. Nie wierzę że kiedykolwiek zrobił tym komuś krzywdę. Nie chcę pouczać organów ścigania bo to nie ich wina że takie mamy prawo a oni chcą zarabiać choć wiem że wielu też pali ale mogli by się zająć tymi co krzywdzą ludzi. (Tak samo jak lekarze mogli by przestać zabijać ludzi dla pieniędzy)

    Adrian


    2020-09-24 07:22:19
  • Szczytno wysoko w rankingu na... tanie życie
    Panie burmistrzu, teraz prosimy o miejsce Szczytna w rankingu wynagrodzeń i jakości życia...

    Ja


    2020-09-23 20:23:04
  • Ślimak - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    Ślimak jest trafnym symbolem Szczytna. Ślimaczy się wszystko, każda dziedzina naszego życia. Teraz nasze władze mogą z czystym sumieniem powiedzieć- czego chcecie, mamy przecież ślimaka. A jak pięknie na fotce będzie wglądał nasz Pan Burmistrz. Wyobraźcie sobie: Pan Burmistrz a obok ślimak. Jakżesz trafne.

    dr


    2020-09-23 17:17:38
  • Plebiscytowy projekt (zdjęcia)
    Super inicjatywa.

    Joanna


    2020-09-23 16:27:06