Czwartek, 29 Lipiec
Imieniny: Ady, Wiwiany, Sylwiusza -

Reklama


Reklama

Komisja oświaty kwestionuje wysokość uczniowskich nagród


Komisja oświaty Rady Miejskiej w Szczytnie zakwestionowała wysokość nagród dla najzdolniejszych uczniów, którzy spełnili regulaminowe kryteria (poza tą grupą, która otrzymała tzw. nagrody główne). - Są one skandaliczne niskie, wręcz uwłaczające – mówi Zbigniew Orzoł, szef komisji, która wydała w tej sprawie oświadczenie. Tyle że oświadczenia niektórzy członkowie komisji nie widzieli wcześniej na oczy. W proteście z prac komisji zrezygnował Karol Furczak.



Problem zrodził się w efekcie działań wójta gminy Szczytno. Poinformował, że w myśl wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, nie może już przyznawać swoich nagrodowych stypendiów tym młodym mieszkańcom gminy, którzy uczą się w miejskich szkołach. Zgodnie z wyrokiem, na który powołuje się wójt Wojciechowski, uczeń powinien otrzymać nagrody, stypendia od podmiotu, który zarządza jego macierzystą szkołą.

 

W tej sytuacji burmistrz Krzysztof Mańkowski podjął decyzję o przyznaniu stypendiów również uczniom „gminnym”.

 

- Nie mogę pozwolić na to, aby któryś z uczniów naszych szkół był pokrzywdzony, bo to niewychowawcze i po prostu nieuczciwe – uzasadnia. - Niestety, pulę środków na ten cel mamy ograniczoną. Wzrost liczby uczniów, którzy spełniają kryteria powoduje, że kwota tej nagrody jest niższa. Mogłaby być wyższa, gdyby tak zdecydowali radni, przeznaczając na ten cel więcej środków. To zależy przecież od nich.

 

Aby wilk był syty i owca cała, miasto zwróciło się do wójta gminy Szczytno z prośbą o dotację, przeznaczoną na stypendia. Wójt odmówił twierdząc, że prawo na to nie pozwala.


Reklama

 

- Nie jestem zwolennikiem „kupowania” dobrej nauki – dodaje Mańkowski. - Uważam, że uczniowie i rodzice powinni zrozumieć, że dziecko nie uczy się dla pieniędzy, a jeśli jakąś nagrodę otrzymuje, to jest to jedynie bonus za dobrą naukę.

 

Przeznaczona na stypendia – nagrody pula, podzielona pomiędzy uprawnionych wszystkich uczniów, niezależnie od meldunku, daje jednostkową gratyfikację w wysokości 230 zł. Gdyby pieniądze podzielono jedynie pomiędzy uczniów „miejskich”, byłoby to 360 zł.

 

„Radni obecni na Komisji Oświaty[...] nie zgodzili się na tak niską nagrodę i jednogłośnie zawnioskowali do Burmistrza o zmianę uchwały i zwiększenie środków na nagrody dla uzdolnionych uczniów” - czytamy w złożonym przez radnego Orzoła oświadczeniu (publikujemy je na stronie internetowej Tygodnika Szczytno), które niektórych radnych oburzyło. - Nie było ono w żaden sposób ze mną i radnymi Karolem Furczakiem oraz Piotrem Gregorczykiem konsultowane. A jesteśmy członkami tej komisji – mówi radna Agnieszka Kosakowska. W swym oburzeniu jeszcze dalej poszedł radny Karol Furczak i złożył rezygnację z członkostwa w tej komisji. - Nie będę brał udziału w takiej hucpie i sianiu manipulacji oraz dezinformacji. Nie może być tak, że przewodniczący decyduje o czymś jednoosobowo nawet nas o tym nie informując.

Reklama

 

Z naszych informacji wynika, że wymienieni radni: Gregorczyk i Furczak uczestniczyli w obradach do końca, łącznie z częścią obejmującą opiniowanie wniosków o przyznanie nagród. Głosowaniu został poddany wniosek, o którym przewodniczący Zbigniew Orzoł wspomina w cytowanym wyżej fragmencie oświadczenia i tenże wniosek radni istotnie przyjęli jednogłośnie. Jednakże o tym, że wydane zostanie specjalne oświadczenie, podczas posiedzenia mowy nie było, a wniosek i oświadczenie to jednak dwie różne sprawy. - Rzeczywiście, radni nie byli poinformowani ani o zamiarze złożenia tego oświadczenia, ani nie byli zapoznani z jego treścią – przyznaje Zbigniew Orzoł.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze