Reklama


Reklama

Jest wyrok za pożar domu w Rańsku


Przed sądem w Szczytnie zapadł wyrok w sprawie pożaru domu w Rańsku. Mężczyzna, który został oskarżony o nieumyślne sprowadzanie pożaru był wcześniej właścicielem jednego z lokali w spalonym budynku. 40-latek usłyszał wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Wyrok nie jest prawomocny.



Prokuratura odtwarzając historię budynku dopatrzyła się nieprawidłowości przy remontach, które mogły doprowadzić do powstania ognia. Śledczy przesłuchali w tej sprawie wiele osób i odtworzyli historię prac remontowo-budowlanych. Na decyzję prokuratury i sądu miała też wpływ opinia biegłego z zakresu pożarnictwa. Sprawa dotyczy wielorodzinnego budynku, który spłonął 20 stycznia 2018 roku w Rańsku. Wyrok zapadł niemal dwa lata od tamtego czasu - 19 stycznia 2021.

 

O pożarze domu w Rańsku było głośno, bo życie mogły w nim stracić aż 4 osoby. Dorosłych uratował 8-letni wówczas Przemek Banul z Rańska, który jako pierwszy zauważył ogień i na ratunek wezwał innych mieszkańców Rańska.

 

 

Po ogłoszeniu wyroku do naszej redakcji list trafił list od Łukasza Przybyszewskiego, który mieszkał w feralnym budynku wspólnie z żoną i musiał uciekać z niego w dniu pożaru. Oto jego obszerne fragmenty:


Reklama

 

Reklama

Zostaliśmy zaalarmowani o pożarze przez przejeżdżającego przez miejscowość pana Zdzisława. Wraz z moją żoną wybiegliśmy z domu ratując się, następnie zauważyliśmy, jak ogień błyskawicznie przemieszcza się w kierunku naszego mieszkania i obejmuje cały dach. W jednej chwili żywioł zabrał nam dach nad głową i marzenia o planowanej przyszłości.

Przyczyną pożaru była wadliwa instalacja grzewcza, a dokładnie kominek, który znajdował się w sąsiednim lokalu.

Okazało się, że brak jest jakiegokolwiek dokumentu związanego z kominkiem, a przede wszystkim przeglądu i odbioru kominiarskiego dopuszczającego do eksploatacji. Osoby związane z budową kominka, jego eksploatacją, a także posiadające wiedzę na jego temat zasłaniały się niepamięcią ukrywając istotne okoliczności. Poznaliśmy się na niektórych ludziach, których znaliśmy wiele lat.

[…] Znam całą prawdę i opowiedziałem szczegółowo okoliczności związane z przedmiotową instalacją grzewczą. [...]Nieodpowiedzialne zachowanie i bezmyślność doprowadziły do powstania pożaru przez co jako pokrzywdzeni ponosimy konsekwencje zaniedbań obowiązków wynikających z przepisów prawa. Dopełnienie tego obowiązku mogłoby doprowadzić do wykrycia usterek i zniwelowania ryzyka wystąpienia pożaru. Dlatego ku przestrodze zdecydowałem się napisać ten list, warto zadbać o bezpieczeństwo własne, jak również innych osób.

Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie w tym trudnym dla nas czasie. To właśnie dzięki życzliwym ludziom przetrwaliśmy ten trudny okres, i udało nam się rozpocząć nowy zdecydowanie lepszy rozdział w naszym życiu.

 

Łukasz Przybyszewski



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze