Wtorek, 23 Lipiec, Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Historyczna skarbnica księdza Twardzika (zdjęcia)


Kościół ewangelicko-augsburski w Pasymiu, kierowany przez księdza Witolda Twardzika to prawdziwa skarbnica historii. Na ostatniej sesji osobiście mogli przekonać się o tym radni. Ksiądz Twardzik pokazał im między innymi biblię z 1708 roku i kilkanaście edyktów wydanych w latach 1724 – 1799.



 

Obecność Witolda Twardzika na miejskiej sesji była spowodowana tym, że burmistrz i radni chcieli księdzu pogratulować ostatniego sukcesu, czyli zdobycia nagrody specjalnej w konkursie „Zabytek zadbany”, przyznanej przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. Jury konkursu doceniło kościół ewangelicki w Pasymiu.

 

 

 

 

Szczycieńska drużyna Schalke 04

 

- Remonty na tym obiekcie trwają właściwie od 20 lat – mówi ksiądz Witold Twardzik. - Plany remontu mamy jeszcze na wiele lat, bo nie ma co ukrywać, ale takie prace są bardzo kosztowne.
 

 

 

 

Ksiądz Twardzik liczy, że być może za dwa lata zostanie udostępniona do zwiedzania wieża kościoła.

- Moim marzeniem jest, aby znalazł się tam kącik poświęcony ludziom stąd, którzy związani byli ze sportem – zapowiadał Twardzik. - Niewiele osób pewnie wie, ale mieszkańcy z okolic naszej parafii należeli do czołówki piłkarzy drużyny, która przed wojną miała wiele sukcesów, na przykład zdobyła mistrzostwo Niemiec. Była to drużyna Schalke 04. Mówiło się, że jest to polska drużyna, bo w jej szeregach grało wielu piłkarzy stąd, z naszych ziem i Śląska.

 

 

 

 

Wspaniałe edykty

 

Ksiądz Twardzik przyniósł na sesję odrestaurowaną Biblię z 1708 roku. Wydrukowano ją w Norymberdze.

 

- Była mocno uszkodzona, ale udało się nam ją odrestaurować i dziś wygląda imponująco – mówił prezentując eksponat, który waży 12 kilogramów.

 

Biblia pełna jest rycin i map. Ksiądz Twardzik miał też przy sobie kilkanaście edyktów wydanych w latach 1724-1799. - Wszystkie dotyczą naszych ziem – mówił. - I są napisane w językach, które tu wówczas obowiązywały, czyli niemieckim, polskim i litewskim. W parafialnych zbiorach znajduje się około 170 edyktów, czyli więcej niż znajduje się w archiwum w Olsztynie. Mamy naprawdę ciekawe zbiory i liczę, że któryś z młodszych mieszkańców naszego powiatu pokusi się kiedyś o przeprowadzenie badań na ich podstawie.


 

 

 

 

Szmaty szły na papier

 

Zaprezentowane edykty są bardzo ciekawe. Związane z naszym regionem. A czego dotyczą? - Wielu rzeczy – mówi ksiądz Twardzik. - Na przykład w połowie 18 wieku wydany został edykt, który zakazywał wywożenia z państwa lumpów, czyli szmat. Szmaty były potrzebne do produkcji książek, papieru. Jeśli chodzi o Mazury takich młynów, które mieliły te szmaty, po to aby je wykorzystać potem na papier było ponad 20, podczas gdy na Warmii znajdowały się zaledwie dwa.

 

 

 

 

Przykładowe edykty

 

Niektóre edykty można by było śmiało wydać współcześnie. - Dla przykładu: „Odnowiony edykt, jakim sposobem prawdziwi ubodzy opatrzeni i wyżywieni, swawolni żebracy zaś skarani i do roboty przymuszeni być mają, a jednym słowem, aby żadnych żebraków już nie zcierpieć. Królewiec 1748” – odczytał jeden z edyktów ksiądz Twardzik.

 

- Taki przykład ówczesnej socjalnej działalności pomocy społecznej. I kolejny: Publikandum do pokarania tych, którzy swoich współobywateli i zwierzchności nie ugruntowanymi i niesprawiedliwymi procesami napastują tudzież i tych, którzy strony do takich procesów zwodzą lub też do nieużytecznych skarg pobudzają i onym do tegoż doradzają. Królewiec 1787.”

 

Leśnicy i caryca

 

W pasymskich zbiorach jest też edykt z 1739 roku, który dotyczy leśników: „Obostrzony edykt, w którym obrzynanie, obcinanie i sowanie młodych podrastających dębów pod surową karą się zakazuje”.

- Posiadamy też dokumenty wydane przez carycę Katarzynę, która w okresie wojny 7-letniej władała przez krótki czas w Królewcu – informował z duma ksiądz Witold Twardzik.



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze