Piątek, 15 Listopad, Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Historia Piasutna (cz. 2)


Pod koniec XVIII wieku na mocy edyktu królewskiego, w każdej pruskiej wsi sołtysa wspomagało trzech mieszkańców danej miejscowości. Nie byli to przypadkowo wybrani obywatele, ale najbardziej zamożni chłopi i rzemieślnicy zamieszkujący daną wieś. Nie inaczej było również i w przypadku Piasutna. W 1784 roku sołtysem wsi był Johann Georg Bieber, którego wspomagało trzech radnych sołeckich – Jakub Dobotka, Jan Skowronek i Piotr Kclina.



Rozwój pruskiej prowincji i I rozbiór Polski

 

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy Prusy dzięki wprowadzanym przez kolejnych władców reformom, dynamicznie się rozwijały, po sąsiedzku, w Rzeczypospolitej, dochodziło do powolnego upadku niegdyś europejskiej potęgi. Wpływ na to miała niewątpliwie ówczesna mentalność polskich szlachciców połączona ze źle prowadzoną polityką i gospodarką.

 

Przyczyny upadku ówczesnej Rzeczypospolitej są złożone i trudno jest określić, w jakim momencie proces ten się rozpoczął. Pewne jednak jest to, że w 1772 roku doszło do pierwszego rozbioru i upadku samodzielnego organizmu państwowego, jakim była Rzeczpospolita. Pierwszy rozbiór Polski w 1772 roku, gdy na tronie pruskim zasiadał Fryderyk II Wielki, przyniósł nowe zdobycze terytorialne, m.in. Warmię, która została wcielona do Prus Książęcych, zwanych odtąd Prusami Wschodnimi.

 

 

Pańszczyźniani chłopi

 

W 1777 roku w Piasutnie było zaledwie kilku chłopów, którzy mogli samodzielnie dysponować swoim majątkiem, pozostałą część stanowili chłopi feudalni, którzy jeszcze niespełna trzydzieści lat musieli czekać na zniesienie obciążeń feudalnych, zwanych powszechnie pańszczyzną.

 

Pomimo tego, już w 1779 roku udało się zawiązać rolnikom w Piasutnie namiastkę czegoś, co dziś nazwalibyśmy spółdzielnią rolniczą. Okazało się, że nawet w ówczesnych ustawach dotyczących chłopów znalazły się luki prawne, z których m.in. rolnicy z Piasutna postanowili skorzystać.

 

W jednym z pism wysłanych do pruskich władz, chłopi z Piassutten (Piasutna) informowali, że w swoich gospodarstwach będą stosować tzw. trójpolówkę, czyli uprawę polegającą na podzieleniu pola na trzy części. Zgodnie z założeniami, każdego roku uprawiane były tylko dwa wydzielone dwa pola uprawne, natomiast trzecia część w formie pastwiska „odpoczywała” od uprawy. Pierwsze z pól najczęściej obsiewano jesienią zbożem ozimym, kolejne zbożem jarym, a trzecie tak, jak już wspomniałem, stanowiło miejsce do wypasu zwierząt.

 

W piśmie tym chłopi z Piasutna skarżą się też na niezbyt żyzną glebę, na której muszą uprawiać zboże „… pola naszej wioski składają się częściowo z czerwonych piasków, od czasu do czasu zmieszanych z gliną, częściowo z szarej ziemi, ale ma średnią strukturę i jest podzielone na trzy pola, z których jedno pole rocznie pozostaje odłogiem”.

 

W tym samym dokumencie informują o nikłych plonach zbieranych z poszczególnych pól i jednocześnie sugerują władzom pruskim, aby w przydomowych ogrodach, które były częścią gospodarstwa, pozwolono im w ramach podreperowania budżetu na uprawę owoców. Władze wyraziły na to zgodę, zmniejszając również limit obowiązkowych dostaw od jednej włóki (ok. 18 ha – przyp. aut.). I tak w 1779 roku wynosiły one około 36 kilogramów jęczmienia, tyle samo grochu, ponad 170 kg owsa, 100 kg gryki i około 70 kg siemienia lnianego.

 

Fryderyk II i kartofle

 

Pod koniec XVIII wieku rozwój wsi przyśpieszyło w znaczny sposób wprowadzenie do uprawy ziemniaka. Działo się to na specjalne polecenie ówczesnego władcy Prus Fryderyka II, zwanego Wielkim, który docenił uprawę ziemniaka, mającego znaczny wpływ na aprowizację nie tylko poddanej mu ludności, ale i armii.

 

Na specjalny rozkaz Fryderyka II zastosowano metody administracyjne we wprowadzenia uprawy ziemniaka, zmuszając do tego chłopów niejednokrotnie przy pomocy wojska. W początkowej fazie chłopi z Piasutna dość niechętnie podchodzili do sadzenia ziemniaków, ale obowiązek przestrzegania prawa nadanego przez króla był silniejszy i ziemniak w rezultacie zwyciężył.

 

Z jednego z pokontrolnych pism, sporządzonego w 1779 roku przez władze zwierzchnie w Szczytnie i dotyczącego stanu wyżywienia mieszkańców Piasutna, dowiadujemy się, jakie warzywa uprawiali i spożywali XVIII-wieczni mieszkańcy wsi: „W Piasutnie wraz ze wzrostem produkcji ziemniaków, żywienie chłopa prawie całkowicie przenosi się do ogrodu polowego, a następnie do spichlerza, wypełnionego brązową kapustą, suchą marchwią, rzepą, pasternakiem, kwaśną białą kapustą i burakami”.

 

Z tego samego dokumentu dowiadujemy się również, że bolączką miejscowych chłopów był m.in. brak pastwisk i łąk do uprawy siana, a zbierana ilość paszy nie wystarczała dla zwierząt w okresie zimowym. Pomimo takich niedogodności, Piasutno jednak się rozwijało, o czym pisze sporządzony w połowie tego samego roku spis inwentarza żywego, na podstawie którego we wsi było 126 koni wraz ze źrebiętami, 332 woły, które w spisie były wspólnie ujęte z krowami i cielętami, 408 owiec i 112 świń.

 


W połowie 1779 roku Piasutno zamieszkiwały 372 osoby, w tym 48 rolników i 26 osób, które nie miały obywatelstwa, ponieważ przybyli do wsi krótko po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku. Według pruskich urzędników, średnio na zamieszkałą wówczas w Piasutnie rodzinę, przypadało statystycznie pięć osób.

 

Służba wojskowa

 

Pod koniec XVIII wieku od już i tak biednych chłopów z Piasutna domagano się coraz większych dostaw. Z nieurodzajnej ziemi trudno było uzyskać plony, które zadowoliłyby władze. Narastającą biedę potęgował dosłowny brak rąk do pracy w polu. Na mocy rozporządzenia wydanego jeszcze na początku XVIII wieku, każdy mężczyzna po osiągnięciu 20 roku życia, był zobowiązany do odbycia obowiązkowej 20-letniej (!) służby wojskowej w szeregach armii pruskiej.

 

Każdy 20-latek miał obowiązek stawić się przed komisją poborową, która była organizowana w Szczytnie. Gdy uznano, że kandydat nadaje się na poborowego, miał prawo losowania przydziału do konkretnego rodzaju i pułku. Od obowiązkowej służby wojskowej byli zwolnieni wszyscy ci, których wzrost nie przekraczał 5 stóp (157 centymetrów). Wojskową elitę stanowili wówczas gwardziści, którzy byli rekrutowani z mężczyzn o proporcjonalnej budowie ciała i wzroście powyżej 170 centymetrów, którzy charakteryzowali się jednocześnie zdolnościami przywódczymi.

 

W jednym z dokumentów, pochodzących z 1798 roku, można przeczytać, że gospodarze z Piasutna użalają się nad powszechnie panującą biedą i brakiem młodych, męskich rąk do pracy. W dokumencie zaznaczają, że ich synowie po 20 latach służby najczęściej nie powracają, a jeśli już, to są kalekami, nad którymi trzeba sprawować opiekę. Zachowała się lista nielicznych synów gospodarzy, którzy ku ich radości, wrócili do domu w pełni sprawni i zdrowi, m.in.: huzar Piotr Kalina, muszkieterowie Johann Kalina, Johann Böttcher i Bartosz Ciak oraz Grzegorz Burbulla, Andrzej Lukas, Jakub Horinszky, Johann Bastek i Bogumił Wysomiersky.

 

Skarga gospodarzy z Piasutna nie była jednostkowa, podobne płynęły z wielu innych miejscowości. Wkrótce więc ówczesny władca Prus Fryderyk Wilhelm III wydał edykt, na mocy którego wojskowe garnizony w czasie pokoju były zobowiązane do niezbędnych prac podczas żniw i zbiorów.

 

Kolejną wielką ulgą dla mieszkańców wsi była reforma w zakresie obowiązkowego poboru do armii. Na mocy królewskiego prawa z 3 września 1814 roku obowiązkową służbę w jednostkach liniowych piechoty skrócono do 3 lat.

 

Ułani w Piasutnie

 

Do chwili obecnej zachowało się niewiele dokumentów, które dotyczą epizodów kampanii napoleońskiej na terenie Piasutna i okolic. Nieliczne, szczątkowe informacje zawarte są m.in. w niemieckich kronikach oraz w „Historii Mazur” Maxa Toeppena. Autor w swojej pracy wspomina jedynie o działaniach z kwietnia 1807 roku, dotyczących plądrowania Szczytna i okolic przez polskie oddziały, które były podległe prawdopodobnie generałowi Józefowi Zajączkowi.

 

Max Toeppen w swojej książce pisze o powszechnie panującym wówczas strachu przed polskimi oddziałami kawalerii, które zajęły Szczytno pod pretekstem ściągnięcia zaległych kontrybucji. Żołnierze bez jakiejkolwiek przyczyny, zarówno w samym mieście, jak i okolicach, dopuszczali się gwałtów na bezbronnej ludności.

 

Niewielki oddział polskich ułanów dotarł również do Piasutna, domagając się od niezbyt zamożnych mieszkańców wsi kosztowności oraz zapłacenia należnej kontrybucji. W środku Piasutna, nad samym brzegiem jeziora, które sięgało skraju drogi, zebrali się wszyscy mieszkańcy mówiący w języku polskim, którym dość dobrze władali i starali się przekonać żołnierzy, że nic cennego nie posiadają i nie są w stanie polskim ułanom cokolwiek zapłacić w ramach nakazanej kontrybucji. Doszło najpierw do słownych utarczek, które szybko przerodziły się w rękoczyny. Mimo desperacji mieszkańcy Piasutna nie mieli większych szans w starciu z dobrze wyszkolonymi i uzbrojonymi żołnierzami. Ułani pozostawili po sobie kilkunastu rannych mieszkańców Piasutna oraz podpalone na skraju wsi drewniane zabudowania gospodarcze.

 

Opis do zdjęcia: Być może to w tym miejscu w 1807 roku doszło do starcia oddziału polskich ułanów z mieszkańcami Piasutna.



Komentarze do artykułu

Mariusz Malinowski

A to ciekawa historia nie wiedziałem że wieś którą poznałem w 1972 roku , polubiłem i urządziłem się w niej z myślą o emeryturze ma taką duszę .

Napisz


Komentarze

  • Wydali słownik gwary mazurskiej
    Ciekawe czy treść słownika była uzgadniana/konsultowana z jeszcze żyjącymi Mazurami władającymi tym językiem od urodzenia? Mamy takich w Szczytnie i okolicach.
    Autor: lik
    2019-11-14 12:57:30
  • Piłsudski „zatrzymał się” przed ratuszem (zdjęcia)
    Komentatorze Masakra. To pruskie władztwo było administratorem terenów o których piszesz. Władztwo owe, jeżeli można tak powiedzieć, polegało na podległości (postawie wasalnej), w stosunku do seniora jakim była Korona Polska reprezentowana przez Króla Polskiego. Wynikało to ze strachu przed zbrojnym wygnaniem pogańskich plemion z tych terenów. W zamian za lenno, pozwolono im funkcjonować. Ci lennicy, nie Jagiełło i nie bitwa pod Grunwaldem, doprowadzili do upadku zakonu krzyżackiego. Bunt mieszczan (Prusinów) w miastach. Potem nastąpił POTOP SZWEDZKI. Prusowie stali się wasalami seniora KORONY SZWEDZKIEJ. Ponownie pozwolono im funkcjonować w zamian za pieniądze, dostarczanie żywności dla armii szwedzkiej. Potem nastąpiły rozbiory Polski i na tym gruncie wyrósł związek Państw Niemieckich i Prusinów w którym stroną dominująca byli Prusowie. Następnie wybuchła 1 wojna światowa. Na podglebiu tej wojny zaczyna odradzać się Polska. Wybucha 2 wojna światowa. Rolę jaką odegrały w tej wojnie Niemcy oraz bojówki NSDAP z naszego terenu znamy. Cel- ponowne utworzenie wielkiej rzeszy. Po jej zakończeniu państwa zwycięskie ( Wielka Brytania, Francja, Rosja, USA) podpisały w 1946 dekret o wymazaniu Prus z mapy. Argumentowały to tym, iż nie ma już nośnika ( ludzi czystej krwi) Prusinów. Zgodnie ustalono też, iż Prusowie będąc sami słabi wewnętrznie i militarnie, przez okres cichego istnienia prowokowały wojny pomiędzy krajami sąsiadów. Także zaodrzańskich Niemców . W ten sposób rozwiązano sprawę niemiecką. Zatem to co napisałeś \"nigdy polskie\", jest określeniem niejasnym mówiąc delikatnie. Przepraszam za tak szybkie przeskoki historyczne :-D
    Autor: Tomasz TK
    2019-11-14 11:26:33
  • W Szczytnie powstanie szkoła sportowa
    Ciekawe kto będzie dyrektorem szkoły sportowej. Bo jak będzie pani Afanasjef to powodzenia życzę.
    Autor: jaro
    2019-11-14 10:15:18
  • Ścieżka „po kolei” już otwarta (zdjęcia)
    Tomaszu I :-D Bed Gun
    Autor: Tomasz TK
    2019-11-14 10:12:36
  • Nowa radna chce być bardziej otwarta
    Ponieważ tam rządzi Tata i jak on powie tak musi być, ale radna zachowała się bardzo nie w porządku ponieważ tak obiecała współpracować z Sąłtysową,a zachowała się jak nie powiem kto odwołując Sąłtysową która naprawdę bardzo dużo zrobiła,a jest dopiero 7 miesięcy ciekawe kto taki wysłał do Pani radnej list ponieważ naprawdę mieszkańcy nic o tym nie wiedzieli a podpisy które zbierali to nie były na odwołanie sołtysa tylko na zebranie z Panią wójt więc mam taką nadzieję, że wreszcie ktoś z tym porządek zrobi wstyd Pani radna.
    Autor: Odpowiedź dla sebek22
    2019-11-14 08:34:59
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    Po co pytać o to burmistrza lepiej Panią zastępcę, burmistrz zważywszy na jego doświadczenie mógłby odpowiedziec na pytania dotyczace sportu lub sportu...
    Autor: Karol
    2019-11-14 08:29:41
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    ...tak, pracownicy obsługi już dostali pisma z propozycją zmniejszenia wymiaru zatrudnienia... lub w ogóle wypowiedzenia. Szkoda tylko, że konserwator, który jest mężem pani wicewójt zostaje na pełnym etacie i to z niezłą pensją. To się nadaje do mediów!
    Autor: Była zwolenniczka wójta
    2019-11-13 19:31:51
  • Policyjne mury pną się do góry (komentarze mieszkańców)
    Niczego to nie zmieni, szkoda tylko na niego pieniędzy. Policjanci w większości będą pełnili służbę w Szczytnie. Komuna wraca. Jeszcze brakuje GS.
    Autor: krajan
    2019-11-13 17:36:33
  • Piłsudski „zatrzymał się” przed ratuszem (zdjęcia)
    A czemu miałby się Mazurami zajmować wtedy? Toć tu pruskie (krzyżackie) władztwo było od czasów tzw. pogańskich, a nigdy polskie.
    Autor: Masakra
    2019-11-13 12:19:13
  • Trzynasta porażka SKS Szczytno
    Właściwie to sks szczytno już się pożegnał z liga okręgowa. Z 15 porażkami w lidze nie mają szans na utrzymanie. A nie zapowiada się że będzie lepiej.
    Autor: Xyz1995
    2019-11-13 10:03:57