Niedziela, 19 Wrzesień
Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława -

Reklama


Reklama

Fryderyk Leyk - kartka z kalendarza


17 sierpnia 1885 r. w Szczytnie urodził się Fryderyk Leyk. Fryderyk Leyk był synem Bogumiła i Karoliny z Różyńskich. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Lemanach. Miejscowy nauczyciel bardzo gorliwie wypełniał zalecania władz i zakazywał mówić po polsku nie tylko na terenie szkoły, ale również poza nią.



Natomiast szkołę w Szczytnie Fryderyk wspominał dobrze. Pracujący w niej nauczyciele byli stosunkowo tolerancyjni jeśli chodzi o używanie przez uczniów języka polskiego. Po skończeniu tej szkoły ojciec załatwił mu praktykę u Karla Jaenike, wydającego Ortelsburger Zeitung. Po dwóch latach nauki drukarstwa ojciec zdecydował, że Fryderyk zostanie jednak nauczycielem i zapisał go do preparandy (zakładu przygotowującego do nauki w seminarium nauczycielskim) w Piszu. Po zdaniu egzaminów kończących naukę w preparandzie wstąpił do seminarium nauczycielskiego w Szczytnie (obecny Zespół Szkół nr 2).

 

Uczył się dobrze, ale z powodu choroby musiał powtarzać rok. Nie chcąc tego robić, wbrew woli rodziców, zrezygnował z dalszej nauki, za co trzeba było ponieść opłatę 400 marek. Po przerwaniu nauki został powołany do wojska. Służył w pułku piechoty w Olsztynie stacjonującym w koszarach Funka. Dwuletnią służbę zakończył jako podoficer. Po wojsku zaczął prowadzić w Szczytnie skład papieru i księgarnię. Później zakupił jeszcze księgarnię w Ełku. Po wybuchu I wojny światowej trafił do Giżycka, a następnie na front w okolicach Olecka. Później przebywał nad Berezyną, gdzie w okopach wyrażał swoje socjalistyczne i krytyczne wobec wojny poglądy, za co został aresztowany i oskarżony o defetyzm. Od wyroku śmierci przez rozstrzelanie uratował go znajomy radca sądowy, który prowadził jego sprawę.

 

Ostatecznie w 1916 r. zwolniono go z wojska. Po wojnie jako jeden z pierwszych Mazurów zaangażował się w przygotowania plebiscytu po polskiej stronie. Był bardzo aktywny przez co naraził się na ataki niemieckich bojówek. Ostatecznie, pod koniec sierpnia 1919 r., zagrożony przez ścigających go Niemców musiał uciekać z Mazur przez zieloną granicę. W Warszawie został członkiem Komitetu Mazurskiego i Zrzeszenia Plebiscytowego Ewangelików Polaków. Mocno zaangażował się w przygotowania do plebiscytu. Jeździł po kraju, przemawiał, spotykał się z ważnymi osobistościami, między innymi z generałem Hallerem. Z inicjatywy Fryderyka Leyka 19 listopada 1919 r. powstał Mazurski Związek Ludowy. W tym czasie wszedł też do zarządu Komitetu Mazurskiego.


Reklama

 

W lutym 1920 r., pomimo nakazu aresztowania go, wrócił na Mazury i przystąpił do budowania struktur Mazurskiego Związku Ludowego. Zaangażował się też w reaktywację Mazurskiego Banku Ludowego w Olsztynie. Wielokrotnie przemawiał na wiecach i spotkaniach plebiscytowych. Kilkakrotnie był pobity przez Niemców i jego życiu zagrażało poważne niebezpieczeństwo. Ważnym aspektem jego działalności było pisanie i wydawanie polsko i niemieckojęzycznych broszur i odezw dla Mazurów. Pełnił funkcję redaktora “Masurische Volks-Zeitung” - pisma Mazurskiego Związku Ludowego. Do szczycieńskiego “Mazura” i warszawskiego “Ewangelika” pisał po niemiecku patriotyczne wiersze, które przed publikacją tłumaczono na język polski. Pomimo tego, że był on najbardziej aktywnym Mazurem działającym po stronie Polski, to osoby odpowiedzialne za przygotowania do plebiscytu nie udzielały mu należnego wsparcia, a w niektórych momentach wręcz go ignorowano.

 

Po przegranym plebiscycie musiał wraz z rodziną wyjechać do Polski. Zamieszkał w Toruniu, gdzie pracował w zarządzie lasów państwowych. W latach 1924 -1933 był kierownikiem wydziału konsularnego w Lipsku i Essen oraz założycielem Związku Polskich Robotników Rolnych w Niemczech. Pisał artykuły do “Gazety Mazurskiej” w Działdowie. Opublikował też szkic o gromadkarzach. Po pobiciu przez bojówkę hitlerowską został przeniesiony do konsulatu polskiego w Strasburgu, a następnie odwołany do kraju, gdzie w Poznaniu pracował w Ubezpieczalni Społecznej. Następnie ukrywał się w okupowanej przez Niemców Warszawie. Używał wówczas pseudonimu Mirosław Różyński. Od 1941 r. był zatrudniony w Ubezpieczalni Społecznej w Siedlcach, gdzie wstąpił do konspiracyjnej organizacji Polski Związek Wolności.

Reklama

 

W organizacji tej kierował komórką “Akcja Mazurska”. W tym czasie pisał pod pseudonimem “Grom” do pisma PZW. Po wkroczeniu na ziemie polskie sowietów udał się do Lublina z memoriałem do władz Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Od sierpnia 1945 r. mieszkał w Szczytnie, gdzie początkowo pracował jako kierownik Banku Ludowego. a następnie do 1954 r. zatrudniony był Polskich Zakładach Zbożowych. Jednocześnie prowadził aktywną działalność społeczną i publicystyczną. O sprawach mazurskich, głównie w aspekcie historycznym, pisał najczęściej do “Słowa na Warmii i Mazurach”. Pełnił funkcję radnego PRN w Szczytnie i WRN w Olsztynie, prezesa ZW SL i ZW PSL oraz członka Rady Naczelnej PSL. Jednak z partii wystąpił po wyborach 1947 r. W 1956 r. przyjęto go Związku Literatów Polskich. Był autorem wspomnień, wierszy i licznych artykułów. Odznaczony został między innymi Krzyżem Komandorskim OOP. Zmarł w Szczytnie 31 grudnia 1968 r.

 

Fryderyk Leyk jest patronem jednej ze szczycieńskich ulic. Jednak wiszące na budynkach stojących przy tej ulicy tabliczki wskazują, że jest on tym patronem na przemian ze swoim ojcem - Bogumiłem.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Będzie swoja woda
    Kiedy CAŁE JERUTKI dostąpią zaszczytu?

    Robert Częścik


    2021-09-19 13:26:06
  • Apel o szczepienia w gminie Rozogi
    Bo Rozogi są gminą z najmniejszą ilością bezmyślnego inwentarza ... :) Brawo Rozogi!!! Ciekawe czy szanowny wójt naganiacz, weźmie odpowiedzialność za konsekwencje dobrowolnego poddania się eksperymentowi medycznemu....no, Panie Kudrzycki, podpiszesz Pan papier, że w razie śmierci po szczepieniu, oddasz pan swoje życie?....NIE ... nie podpiszesz, bo i niby czemu, skoro decydując się na wyszczepienie, każdy podpisuje świadomie dobrowolną zgodę na udział w eksperymencie medycznym, czym zdejmuje odpowiedzialność ze zbrodniarzy przymuszających do dobrowolnego okaleczenia się.

    XXX


    2021-09-19 11:39:24
  • Stan prac w nowym żłobku sprawdzili radni
    Żenada żłobek w szkole

    Andrzej


    2021-09-19 08:01:04
  • Znamy oficjalne wyniki budżetu obywatelskiego. Kto wygrał?
    13 głosów na ławeczki fotowoltaiczne za 250 tysięcy ??!! Hahaha kpina jakaś! Szczytno ma taką potężną infrastrukture, że trzeba miasteczko rowerowe budować, zeby dzieci umialy po chodniku jechac ? Miałabyć rozbudowa SKATEPARKU ile było głosów pytam sie ? Ile lat jeszcze będziemy czekać na przeszkody, które były w projekcie uwzględnione 7 lat temu ??!! Przeszkoda co została postawiona już jest rozklepana jak schabowy za rok będzie sie nadawać tylko na opał jak legendarna rampa co siekierami rozebrana została a trzeba było tylko 2 deski na górze wymienić :) POZDRAWIAM

    Potężny LegwanZORD


    2021-09-18 23:07:50
  • Zbadali bagna georadarem, szukali zatopionego wozu bojowego (zdjęcia)
    W Dzwierzutach był kiedyś staw na środku miejscowosci z opowiesci dziadka prawdopodobnie ruscy żołnierze w zime chcieli czołgiem przejechać po lodzie i w efekcie lód pękł a czolg poszedl na dno teraz jest pod ziemia a jakies 30 lat temu niby bylo widac kawalek lufy tez można bylo by takim georadarem poszukać...

    Ms


    2021-09-18 07:55:41
  • 111 lat Banku Spółdzielczego w Szczytnie (zdjęcia)
    celebryci na pierwszym planie...

    gość


    2021-09-18 06:21:39
  • Będzie krócej i szybciej do Olszyna? Coraz bliżej przebudowy drogi (zdjęcia)
    Za 100 lat ????????????

    Follower


    2021-09-17 19:38:00
  • Pięć medali Juranda Szczytno
    Bo byłoby trudno biegać w habicie czy innej kiecce od szczęki po dolne paznokcie. Na szczęście Szczytno to nie Kabul (jeszcze).

    massakra


    2021-09-17 15:28:24
  • Filmowcy z Niemiec kręcą film w murach byłego kolegium nauczycielskiego
    W tym filme ta Niemka jedzie w brudnym starym pociągu do Pasymia. Wyrzuca z przedziału Polaka, który grzecznie wychodzi. Z Pasymia widać tylko zrujnowaną szopę jako dworzec i chuliganów na rynku. Komenda policji w Olsztynie wieczorem jest \"o tej porze już nie osiągalna\". Polska policjanta na wodok córki staje śię mamuśką i praca przestaje być ważna (Niemka patrzy na nią z pohardą). Typowa obraz Polski w ZDF. Nie da śię tego oglądać. Że Polacy w tym u cuestniczą?

    Telewidz


    2021-09-16 14:40:50
  • Pięć medali Juranda Szczytno
    Dlaczego te dziewczyn muszą biegać w majtkach i pokazywać gołe brzuchy? Kto chce je tak oglądać? Ze sortem nie ma to nic do czynienia

    Nick


    2021-09-16 14:30:24

Reklama