Środa, 8 Lipiec, Imieniny: Arnolda, Edgara, Elżbiety -

Reklama


Reklama

Egzamin dojrzałości – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Matura – znowu i jak zawsze, choć w tym roku jednak inna i wyjątkowa. Po pierwsze – odbywa się w czerwcu i zaczęła się w poniedziałek, 8 czerwca, a więc później niż zwykle. Po drugie – nie będzie w tym roku egzaminów ustnych, a po trzecie – skoro o ustach mowa, nasi tegoroczni maturzyści musieli pojawić się na egzaminie dojrzałości wyposażeni w maseczki. To coś nowego i niespotykanego dotychczas. Sorry, takie mamy obostrzenia.



Mimo że od mojej matury minęły wieki, wciąż pamiętam te egzaminy z języka polskiego, matematyki i historii, które zaliczyłem powyżej moich oczekiwań i możliwości. Używam świadomie słowa „powyżej”, ponieważ muszę wyznać z dumą, że choć humanista mam na świadectwie maturalnym czwórkę z matematyki, co mi się wcześniej nie zdarzało. Pewnie ktoś zacznie mnie podejrzewać, że ściągałem, ale mój matematyczny sukces zawdzięczam koleżance z liceum, która maglowała mnie z tego przedmiotu przez całą klasę maturalną.

 

 

Tak więc swoją maturę wspominam bardzo miło, tym bardziej, że potem z takim świadectwem mogłem dostać się na studia, co wiązało się oczywiście z dodatkowymi egzaminami wstępnymi, a potem długim oczekiwaniem na wyniki. Udało się przez te wszystkie stresy przejść zwycięsko i tak oto osiągnąłem dojrzałość (?!). Tak mi się przynajmniej wtedy wydawało, bo wcześniej moja babcia Zofia mawiała, że kiedy jej wnusio Andrusia będzie miał osiemnaście lat, to wtedy zmądrzeje. Zajęło mi to jednak trochę więcej czasu niż myślałem na początku.

 

Minęło trochę lat i przyszło nam jako rodzicom zdawać z żoną matury naszych synów i córki, które zaliczyliśmy jednak pomyślnie. Dziś oni sami są już dostatecznie dorośli i mądrzy, by uznać, że osiągnęli dojrzałość i życiową mądrość. Czy dojście do dojrzałości zajęło im mniej czasu niż mnie? Nie wiem, ważne, że od jakiegoś czasu gadają coraz bardziej do rzeczy, a nawet coraz częściej mówimy jednym głosem! Alleluja – warto było cierpliwie na to czekać!


Reklama

 

Dziś mój najstarszy syn zdaje - razem z nami zresztą – maturę swojej własnej córki. Niech powiedzie się jej na tych egzaminach i niech idzie w dorosłość mądra i coraz bardziej dojrzała. Łatwo nie będzie, bo czasy mamy wredne i niespokojne.

 

W tym kontekście rodzi się pytanie: kiedy właściwie człowiek staje się dojrzały? Wtedy, kiedy kończy osiemnaście lat, wyrabia sobie dowód osobisty i osiąga pełną zdolność do czynności prawnych – jak mawiają prawnicy? A może dopiero wtedy, kiedy zda pomyślnie egzamin dojrzałości, co, jak sama nazwa wskazuje, daje ten upragniony bilet wstępu do dorosłości?

 

Bardzo trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, dzieje się bowiem tak, że niektórzy osiągają tę dojrzałość wcześniej, a inni później. Są też i tacy, którzy nie osiągają jej nigdy, bo są nieudacznikami życiowymi, żyją beztrosko i za cudze pieniądze, są lekkoduchami i ludźmi nieodpowiedzialnymi. Nie chcą się uczyć na cudzych błędach, nie uczą się zresztą niczego, bo sami wiedzą najlepiej, a swoje prymitywne często poglądy uporczywie narzucają innym. Takie duże dzieci – powiadamy często.

 

Myślę, że podobnie jest w życiu duchowym chrześcijanina. Jedni z nas robią widoczne postępy duchowe, rozwijają się, dojrzewają i dorośleją w swojej relacji z Bogiem oraz w praktykowanej na co dzień pobożności. Inni zaś są bardzo słabi duchowo, niedojrzali, prymitywni w postrzeganiu Boga i siebie samego. Nie inwestują w swój duchowy rozwój i są również takimi dużymi, duchowymi dziećmi.

 

Takie zjawisko istniało zawsze wśród chrześcijan, skoro autor nowotestamentowego Listu do Hebrajczyków napisał do adresatów, że oni powinni być już nauczycielami dla innych, a tymczasem są ciągle jeszcze niemowlętami w wierze i potrzebują duchowego mleka, czyli uczenia ich podstawowych zasad wiary. Nadal nie potrafili pójść dalej i wyżej w swojej duchowości (zob. Hbr 5,11-14). Dlaczego byli tak niedojrzali w wierze? Otóż dlatego, że byli „ociężali w słuchaniu” (w. 11). Prosta odpowiedź i jakże trafna diagnoza.

Reklama

 

Kiedy młody człowiek – uczeń czy student – nie słucha swoich nauczycieli i profesorów, nie przykłada się do nauki i lekceważy sobie wszystko oraz wszystkich, wtedy staje się niedojrzały i nieporadny życiowo, co kończy się wieloma błędami, porażkami i kłopotami w życiu. Podobnie w życiu duchowym: kiedy ktoś nie słucha Boga, lekceważy Jego natchnione Słowo, nie bierze sobie do serca kazań, napomnień i nauki słyszanej w kościele czy w domu, wtedy staje się duchowo niedojrzały, nieporadny i zeświecczały. Nadal pozostaje niedorozwiniętym duchowym kaleką, który ciągle upada, powtarza grzechy, jest zniewolony przez różne uzależnienia, ulega pokusom i boleśnie upada. Nie bądźmy zatem duchowymi niemowlętami, ale dążmy do duchowej dojrzałości, bo bez niej zginiemy wcześniej czy później! Oby tak się nie stało!

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Giełda samochodowa w Szczytnie zaprasza na niedzielę
    Super. Pozdrawiam

    Arek


    2020-07-07 23:08:30
  • Oszczędzanie na trawnikach i innej zieleni
    Stawiam tezę że jesteś pracownikiem ratusza i głosujesz na trzaska. Krótki wpis a tyle pogardy do osób bezrobotnych. Brawo ty.

    mol \"do mol\"


    2020-07-07 22:35:53
  • Oszczędzanie na trawnikach i innej zieleni
    ale nie rzadko tą zieleń sami niszczymy, proszę zobaczyć na ul. Władysława IV jak co niektórzy mieszkańcy na pasie zieleni urządzili sobie parkingi...czy tak można?, dlaczego za ten zniszczony pas zieleni nikt nie odpowie? A mała biel przy miejskiej pasiece, grupki amatorów różnych używek wokół urządzili sobie śmietnik oraz wyżywają się na pobliskiej roślinności.....

    Kreti


    2020-07-07 22:07:13
  • Zaginął 52-letni mieszkaniec Leleszek, trwają poszukiwania
    Tyle co wydają na poszukiwanie to by dali 200 zł dla jasnowidza Jackowskiego i znacznie szybciej by odnaleźli go.

    Czas ucieka.


    2020-07-07 18:56:21
  • Czujne kamery i burmistrz
    No i trzy bite głosy w wyborach już Krzysiu masz.

    Tomasz


    2020-07-07 18:51:51
  • Czujne kamery i burmistrz
    Dobrze,że był monitoring,bo ostatnio działa podpalacz w Dąbrowscy,palą się stodoły i samochody,a policja umorzą sprawy,zamiast szukać sprawców,tyle policji w Szczytnie i co?Trzeba liczyć na Ostrołękę,która zajęła się podpalenie samochodów w Myszyncu

    Iga koziel


    2020-07-07 18:38:27
  • Gres na asfalcie niepokoi mieszkańców
    Panie Wilczek, posiadam paragon za wymianę szyby, która to została uszkodzona na trasie Szczytno-Lipowiec po wysypaniu przez wasze służby tych kamieni. Czy postawienie znaków ograniczających prędkość pojazdów do 40km/h pańskim zdaniem rozwiązuje problem? Kto zwróci mi poniesiony koszty ?

    k.arzyna


    2020-07-07 18:25:15
  • Czujne kamery i burmistrz
    No super... Ale już ubytków lampek to nikt nie zauważył ... ( Przy altance gdzie obecnie stacionują dzielni ratownicy ) oczywiście to nie oni to zrobili bo tej lampki brakuje już od wiosny ... Tu bolszewicka czujność służb zawiodła ... A szkoda bo molo jest dla nas i każdy kto tam przychodzi powinien korzystać z niego rozsądnie i nie robić trzody ... Czy ktoś u siebie w domu się tak zachowuję ??? Powinna się w końcu zmienić nam ta mentalność z komuny że to co wspulne to niczyje i można robić z tym co się chce

    Pan.M


    2020-07-07 15:49:27
  • Policjanci ukarali... policjantkę
    Wielkie mi hallo ! , kolizja jakich wiele wszędzie.

    Ale mi sensacja.


    2020-07-07 14:11:17
  • Dowóz uczniów z „postojowym”
    A może w czasie tego \"postojowego\" odpłatnie mogliby jeździć mieszkańcy do miasta załatwić swoje sprawy,jak to mówią wilk syty i owca cała.

    Żeby za darmo nie płacić.


    2020-07-07 14:02:53