Niedziela, 15 Wrzesień, Imieniny: Bernarda, Mony, Roksany -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Edukacja specjalna w Szczytnie – sukcesy uczniów to satysfakcja nauczycieli


Być dyrektorem szkoły przez prawie 20 lat jest niejako sukcesem zarówno dla samej placówki, jak i osoby nią zarządzającej. Jest to również forma kredytu zaufania, jakim obdarza taką osobę organ prowadzący oraz współpracownicy i rodzice. Szczególnie niełatwo jest o taki kredyt, jeśli kieruje się placówką o szczególnym charakterze. Takim dyrektorem od jest Maria Rudzka, która kieruje Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym w Szczytnie.



Ilu obecnie uczniów uczy się w SOSW w Szczytnie?

 

Dokładnie 157 uczniów i ta liczba na przestrzeni lat niewiele się zmienia zachowując wielkość od 130 do 160. Dawniej, gdy poszczególne gminy jeszcze nie dowoziły do nas uczniów, to w samym tylko internacie przebywało ponad 120 naszych wychowanków. Obecnie, ze względu na to dowożenie, zmniejsza się liczba grup wychowawczych w internacie.

 

 

 

Czym się różni wasz ośrodek z przymiotnikiem „specjalny” w nazwie od innych placówek oświatowych?

 

Przez określenie „specjalny” należy rozumieć, że jest to szkoła inna niż wszystkie, bardziej rozumiejąca i bliższa dziecku. W naszej szkole staramy się umożliwić każdemu wychowankowi odniesienie sukcesu, co jest niezwykle istotne, ponieważ poprzez takie działania zwiększa to u niego poczucie własnej wartości. W naszej placówce każde dziecko może się czuć bezpiecznie i dzięki odpowiedniemu indywidualnemu podejściu do każdego z nich, mogą rozwijać swoje zainteresowania i umiejętności po to, aby w latach późniejszych z pełnym sukcesem wykorzystywać je w dorosłym życiu.

 

Na jakich etapach jest prowadzona edukacja w placówce, którą pani zarządza?

 

Edukacja i wychowanie dzieci oraz opieka nad nimi rozpoczyna się od przedszkola, której kontynuacja może być prowadzona w szkole podstawowej, a następnie w szkole przysposabiającej do pracy. W ośrodku funkcjonują również grupy wychowawcze, w których przebywają dzieci nie mające możliwości codziennego dojazdu do szkoły i przebywają w internacie. Nasza placówka umożliwia więc ciągłość nauczania, wychowania oraz opieki nad dzieckiem z niepełnosprawnością intelektualną.

 

 

Jeszcze kilkanaście lat temu, część rodziców, gdy otrzymała z poradni skierowanie dla swojego dziecka do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego wstydziła się faktu, że dziecko będzie się uczy w „piątce”. Jak to wygląda obecnie?

 

Z perspektywy lat w bardzo znaczący sposób zmieniło się postrzeganie naszej placówki zarówno przez mieszkańców, jak i samych rodziców. Wydaje mi się, że część naszego społeczeństwa „dojrzała” już do zupełnie innego postrzegania naszej placówki, jednak największą rolę w takich działaniach odegrali rodzice i nasi nauczyciele. Cieszę się, że te bariery oraz opinie są przełamywane, aczkolwiek są jeszcze rodzice, którzy borykają się z problemem akceptacji niepełnosprawności swojego dziecka. Poprzez odwlekanie w czasie przekazania nam pod opiekę dziecka, działają na jego niekorzyść oraz utrudniają prawidłowy rozwój, co z czasem skutkuje opóźnieniem w rozpoczęciu specjalistycznej edukacji i rehabilitacji dziecka z upośledzeniem umysłowym.

 

Jak obecnie układa się współpraca z rodzicami?

 

Bardzo dobrze i sukcesywnie w bardzo szybkim tempie się rozwija, najbardziej jednak cieszy mnie fakt, że jest bardzo dużo pozytywnych opinii rodziców naszych uczniów o placówce. Coraz częściej się zdarza, że zarówno sami rodzice, jak i opiekunowie naszych wychowanków, z czasem się otwierają przed nami i tłumaczą oraz żałują, że ich dziecko nie trafiło do naszej placówki wcześniej. Dość ważnym czynnikiem wychowawczym i edukacyjnym są wspólne działania z rodzicami, bo to nie jest tak, że tylko my podejmujemy działania, ale również i rodzice nas w tym wspomagają. Największą jednak radość sprawia mi widok naszych uczniów, którzy z chęcią przychodzą do naszej szkoły, a bywa i tak, że po jej ukończeniu często nas odwiedzają.

 

 

 

Wspomniała pani o szkole przysposabiającej do pracy...

 

Jest to – można powiedzieć – odpowiednik szkoły zawodowej z tą jednak różnicą, że uczniowie po jej ukończeniu nie zdobywają żadnego zawodu. Ma ona na celu przyuczenie do wykonywania podstawowych zadań z zakresu różnych dziedzin: pielęgnacja roślin, gospodarstwo domowe, krawiectwo. Jest to szkoła przeznaczona dla uczniów z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności i ze sprzężoną niepełnosprawnością, czyli połączenie jeszcze dodatkowej niepełnosprawności np. ruchowej. Te podstawowe umiejętności pozwalają naszym wychowankom na pewien stopień samodzielności w dorosłym życiu, a nawet na podjęcie pracy zarobkowej. Może nie jest to wielki odsetek, ale nasi uczniowie po ukończeniu tej szkoły mają okazję pracować na przykład w firmie Novum.


 

Po 19 lat zarządzania placówką może pani określić, jaka jest tendencja, jeśli chodzi o liczbę dzieci z niepełnosprawnościami?

 

Zauważam, że to jest tendencja wzrostowa. Do każdego ucznia w naszej szkole podchodzimy bardzo indywidualnie. Mamy w tej chwili klasy dla uczniów z lekką niepełnosprawnością, które w większości są klasami łączonymi, a oprócz tego powstają w naszej placówce dodatkowo zespoły edukacyjno-terapeutyczne, w których uczą się dzieci z autyzmem i niepełnosprawnością sprzężoną oraz z niepełnosprawnością umiarkowaną. Są to oddziały sporo mniejsze od innych, ponieważ liczą one najczęściej od 4 do 8 uczniów. W naszej szkole są dwa oddziały uczniów klas I-III i siedem oddziałów klas IV-VIII.

 

 

 

Czy nauczyciela w prowadzeniu zajęć jeszcze ktoś wspomaga?

 

Mimo że są to tak niewielkie oddziały, w każdym z nich oprócz nauczyciela jest jeszcze zatrudniony asystent lub też pomoc. Każde dziecko w szczycieńskiej placówce ma indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny, który jest ustalany przez zespół pedagogów na podstawie orzeczenia o kształceniu specjalnym i zbadanych predyspozycjach. Dzięki temu dla każdego ucznia jest przygotowywany indywidualny program terapii, ponieważ nasi uczniowie posiadają liczne umiejętności, np. plastyczne, muzyczne, sportowe i taneczne, które są ku ich i naszej radości w placówce w pełni wykorzystywane.

 

Rozumiem, że praca z uczniami w tej placówce wymaga od nauczycieli ciągłego rozwoju i poszerzania swojej wiedzy?

 

Zatrudniona w naszym ośrodku kadra pedagogiczna, to nauczyciele z pełnymi kwalifikacjami do pracy z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Poza tym nauczyciele pracujący w naszym ośrodku, poszukując nowych metod i technik pracy z osobami z niepełnosprawnością intelektualną, biorą udział w różnego rodzaju specjalistycznych kursach i szkoleniach. Ponadto na miejscu jest zatrudnionych dodatkowo dwóch rehabilitantów i dzięki temu każde z naszych dzieci ma możliwość osiągnięcia swojego sukcesu, a to jest dla nas najważniejsze. Wszystkich naszych podopiecznych traktujemy podmiotowo, a nie przedmiotowo. Znamy każde nasze dziecko, jego upodobania, sytuację rodzinną, a to jest przecież bardzo ważne w procesie edukacyjnym.

 

 

 

Jaka jest obecnie oferta kształcenia SOSW w Szczytnie?

 

Prowadzimy nabór dzieci i uczniów do przedszkola oraz szkoły podstawowej na nowy rok szkolny 2019/20 z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i znacznym oraz z niepełnosprawnościami sprzężonymi i autyzmem. Każde dziecko jest zobowiązane posiadać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, dzięki któremu możemy przyjąć do naszej placówki. Zapewniamy opiekę od poniedziałku do piątku w godzinach 7.00-16.00 oraz wyżywienie. Pobyt w naszej placówce jest wzbogacony ponadto o atrakcyjne metody pracy i zajęcia specjalistyczne oraz opiekę pedagoga, psychologa i logopedy. Zapewniamy również pełne wsparcie dla rodziców poprzez integracje i liczne imprezy środowiskowe i wycieczki rozwojowe. Ponadto nasza placówka prowadzi również nabór do szkoły branżowej dla absolwentów gimnazjum oraz ośmioklasowej szkoły podstawowej. Dzięki szkole branżowej zapewniamy przygotowanie wychowanków do pracy zawodowej i w miarę możliwości do samodzielnego funkcjonowania w środowisku społecznym. Mają oni możliwość przyuczenia się w zawodzie tapicer oraz jako pracownik pomocniczy w gastronomii.

 

Prawie dwie dekady zarządzania placówką to dość długi czas. Co sprawia pani największą radość z pełnienia zarówno funkcji dyrektora jak i pedagoga?

 

Tak, jak powiedziałam już wcześniej – największą radość sprawia mi widok naszych uczniów, którzy z chęcią przychodzą do naszej szkoły, a i po jej ukończeniu dość często nas odwiedzają. Pamiętam, jak na zakończenie jednej z naszych wycieczek, kierowca busa stwierdził, że przez wiele lat pracy zawodowej, nie wiózł jeszcze grupy uczniów tak sympatycznych i zdyscyplinowanych. Również przez lokalną społeczność, jak i instytucje na terenie miasta i powiatu, jesteśmy bardzo dobrze postrzegani i jest to dla nas siła napędowa do dalszego rozwoju i działań związanych z naszym ośrodkiem.



Komentarze do artykułu

Justyna Kobylańska

Wspaniała szkoła Nasza Pani dyrektor pracuje z wielkim zaangażowaniem czasem mam wrażenie że szkoła to jej drugi dom a uczniowie rodzina Od wielu lat jako rodzic współpracuje z Panią dyrektor i nauczycielami i widzę jak wszystko się tam zmienia z roku na rok Jest coraz piekniej Decyzja o przeniesieniu lub zapisaniu dziecka do szkoły specjalnej jest trudna dla rodzica , wiem bo przechodziłam to jednak wiem że podjęłam bardzo dobra decyzję Moja córka czuje się tam szczęśliwa i w pełni akceptowana a to dla mnie jest bardzo ważne Ludzie którzy tam pracują oddają tym dzieciom swoje serca i cieszą się z ich najmniejszego sukcesu To bardzo wyjątkowe miejsce

Mirosława Lipka

Ukłony szacunku i podziwu dla Pani dyrektor, zachwycam się mnogością i różnorodnością Państwa działań edukacyjnych i wychowawczych. Widać, jak profesjonalnie budujecie tożsamość swoich uczniów, rozwijacie ich poczucie wartości. Grono pedagogiczne podnosi swoje kwalifikacje i chętnie dzieli się swoją wiedzą ( warsztaty dla nauczycieli z innych szkół) - dziękuję za Waszą mądrość i sumienność. Jestem zachwycona każdą okazją współpracowania z Wami. Pozdrawiam kadrę i szczególnie serdecznie koleżankę Dyrektor. Wspomnę jeszcze radosnych aktorów, których poznałam na Orszaku Trzech Króli - ta ich radość i serdeczność jest WIZYTÓWKĄ panujących w waszej placówce emocji - GRATULUJĘ

Agnieszka Jabłońska

Serdecznie gratuluję całej społeczności szkolnej i życzę dalszych sukcesów.

Napisz


Komentarze

  • Burmistrz z interesantami na skwerze
    Marne naśladownictwo Roberta Biedronia , który rozmawiał z interesantami na sofie ustawionej przed magistratem. Tyle , że Biedroń robił coś sensownego dla Słupska- u nas poza wykopami nad Małym Domowym jakoś efektów działania nie widać. Za te tak zwane stanowiska dla wędkarzy / realizacja mrzonek za nasze pieniądze zresztą/ Ktos powinien oskarżyć Pana Burmistrza za zbrodnię na krajobrazie i środowisku.
    Autor: dr
    2019-09-15 10:37:50
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Działka warta 380 tyś??? Na wjeździe dwa ogromne drzewa, najwyzsze na ulicy, na połowie działki krzaki po pas, a na drugiej połowie ogródki. Działka w środku bloków I domków jednorodzinnych dojazd osiedlowa droga, droga nieprzejezdna. Kto to wyceniał? I co chcialoby zrobic w tym miejscu miasto?? Szkoda aż tego komentować.
    Autor: Mieszkaniec
    2019-09-15 09:38:00
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Do Aaa. Dużo racji w tym, że obecnej ekipie w miarę tylko udaje się zrobić to, co mieli przygotowane za poprzedniej i podane niemal na patelni. Z drugiej jednak strony znane motto Żuchowskiego brzmi: \"dajcie, bo ja chcę\". Dokładnie tak samo przed laty żądał od gminy oddania około tysiąca atrakcyjnych gospodarczo hektarów. Mieli mu (miastu) oddać i już, A jak się gmina nie zgodziła, to wodociągi odcinał. A kolei jak konserwacja i utrzymanie wieży ciśnień wymagały dużo pracy, a propagandowo było słabe, to pchnął za złotówkę, a teraz - proszę! jaki dbały o skorupy z ruin, bo jedno pisemko do marszałka mu ktoś spłodził i dał podpisać!
    Autor: massakra
    2019-09-14 17:35:27
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Tak, poniższy komentarz przedstawia całą prawdę o gremiach władzy. Dobre w tym wszystkim jest to, że jako mieszkańcy wiemy czego się spodziewać po tych rządach.... Tj. Niczego owocnego dla nas mieszkańców poza zakupem nowego auta czy tez mieszkania przez radnego czy radnych..... Wiec jak mnniemam to jest rozwój szczytna.......
    Autor: Jerzy
    2019-09-14 14:40:43
  • Burmistrz z interesantami na skwerze
    Burmistrz miasta juz niedlugo będzie lody sprzedawał byle by go tylko ludzie widzieli pytanie tylko czy gałkowe czy kręcone...?
    Autor: Bogdan
    2019-09-14 09:24:26
  • Radni chcą mieć KRUS i pieniądze
    Dziwne zachowanie radnych, pół-radnych i ćwierć-radnych. Zachowują się jak Kukiz ze swoimi jowami. JO i WY, to JO a tam WY :-D. Rządzę JO, a nie WY. Dzieci.
    Autor: Tomasz TK
    2019-09-14 08:49:29
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Szczytno ni miasto straconych szans... Biedni radni bez pomysłów i planów na jutro, cała wizja rozwoju miasta to festyny i pikniki jak i akcje co widać krótko terminowe. Radni jak i sam burmistrz to osoby bez doświadczeń w biznesach i zarządzaniu. Osiadli na etacikach czesto panstwowych gdzie zwierzchnik pokazuje palcem co mają robić. Obawiać się mozna czystej zapaści tego miasta..........
    Autor: Aaa
    2019-09-14 06:07:43
  • Adam Popek, nowy szef szczycieńskiej prokuratury
    A tak bardziej przyjaźniejszego zdjęcia nie mona było? Żeby ten pan troszeczkę chociaż się uśmiechnął?
    Autor: Śmieszek
    2019-09-13 17:12:30
  • Lekkomyślność zabija – felieton pastora Andrzeja Seweryna
    To wszystko prawda. Mój Ojciec mawiał, że - na drodze, jezdni, chodniku, wszędzie - zachowuj się tak, jakbyś miał do czynienia - niestety - z idiotami. Myśl za nich, aby oni - tobie i sobie - nie zrobili krzywdy. Przepraszam za mocne określenie, ale inaczej nie da się tego nazwać.
    Autor: Śmieszek
    2019-09-13 16:09:57
  • Radni chcą mieć KRUS i pieniądze
    Nie rozumiem w tej sprawie stanowiska radnych (tej części, która jest przeciwna). Każda instytucja, która obsługuje potrzeby mieszkańców Szczytna i Powiatu i może powstać w Szczytnie powinna spotkać się od razu z ich przychylnością. A tu nie - sam nie skorzysta, ale drugiemu też nie da. W jakim celu ta obstrukcja? Bo jeszcze gdyby była propozycja, jak wykorzystać ten teren, albo pieniądze uzyskane z jego sprzedaży. Ale takiej nie ma i nie będzie: nie bo nie. I tyle. W imię jakichś partykularnych interesików etatowców z ratusza?
    Autor: Krajan
    2019-09-13 15:14:19