Niedziela, 5 Lipiec, Imieniny: Antoniego, Bartłomieja, Karoliny -

Reklama


Reklama

Dzięki kwarantannie miałem szansę odpocząć - mówi Maciej Jóźwik


Maciej Jóźwik, nasz utytułowany bokser, po zawodach w Londynie wrócił do kraju, do rodziny, czyli do Szczytna. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami musiał odbyć dwutygodniową kwarantannę. I o tym z Maciejem rozmawiam.



Kiedy pan wrócił do Polski?

 

Dokładnie krótko po godzinie 22 w środę, 18 marca. W Londynie przebywałem tydzień. Tyle czasu miały trwać zawody, będące też kwalifikacja do udziału w najbliższych igrzyskach olimpijskich. Zawody rozpoczęły się zgodnie z planem, ale po trzech dniach, w związku z epidemią, zostały zawieszone. Wróciliśmy do Polski samolotem LOT, chyba w ramach tego rządowego programu. Odprawa na lotnisku trwała długo. Z Okęcia wyjechałem więc już po północy, w czwartek, 19 marca. W Szczytnie byłem około godziny 3 w nocy i udałem się od razu do miejsca odosobnienia.

 

Korzysta pan z takiego miejsca przygotowanego i udostępnionego przez samorząd miejski, czyli mieszka pan chwilowo w hoteliku przy stadionie leśnym...

 

Dokładnie tak. Gdy wiadomo już było, że wracam do Szczytna, jeszcze z Londynu, ze dwa dni przed odlotem, poinformowałem rodzinę i między innymi mojego trenera Zenona Jagiełłę, że nie chcę, nie mogę odbywać kwarantanny w rodzinnym domu.

 

Dlaczego?

 

Tata nie żyje, ale mieszkam z mamą oraz babcią, która ma już 81 lat i jest schorowana. Mój pobyt w domu mógłby stanowić dla nich poważne zagrożenie i tego właśnie, dla dobra najbliższych, chciałem uniknąć.


Reklama

 

Nie w każdej sytuacji są to wystarczające argumenty...

 

Tego nie wiem. W każdym razie w mojej zadziałały. Z tego, co wiem, o zapewnienie mi odosobnienia poza domem rodzinnym starali się w Szczytnie wspomniany Zenek Jagiełło oraz Arek Leska, przy współudziale sanepidu. Warunki w hoteliku są dobre. Mam pokój z łóżkiem, niewielką kuchenkę, oczywiście – sanitariat. Jest telewizor „służbowy”, poza tym mam swój komputer i konsolę playstation. Jedzenie dostarcza mi rodzina. Zostawia pod drzwiami. Czasem z nimi porozmawiam, ale zawsze na sporą odległość. Urozmaicenie stanowią codzienne wizyty policji, w bardzo różnych godzinach. Zresztą mundurowi „odwiedzili” mnie już w czwartek, ledwie zdążyłem się zakwaterować w tym hotelu i trochę przespać. Nie opuszczam swojego pokoju w ogóle, czasem obserwuję z okna świat zewnętrzny, patrzę, jak na stadionie trenują lekkoatleci.

 

Czyli nie nudzi się pan?

 

W ogóle. Studiuję, więc mam obowiązkowe zajęcia, oczywiście zdalne. Nie odbywają się codziennie, trwają zwykle godzinę czy dwie, ale jest to już czas jakoś zagospodarowany. Trenuję, na ile pozwalają mi warunki, sporo czytam, gram w gry komputerowe. Czuję się dobrze pod względem fizycznym, a psychicznym... nawet bardzo dobrze. Dawno nie miałem tak długiego wolnego, czasu na rozmyślanie o sobie, o przyszłości, odpoczynku od ludzi. Kiedy się żyje intensywnie, gdy na co dzień ma się mnóstwo różnych zajęć, wielu ludzi wokół siebie, to taka izolacja stanowi świetny odpoczynek. To doskonały czas na relaks, na refleksje, na pozbycie się nawarstwionych nie zawsze pozytywnych emocji, na odstresowanie. Nie narzekam, naprawdę, chociaż chyba kolejnej kwarantanny nie chciałbym odbywać.

Reklama

 

Pana refleksje odnośnie, nazwijmy to - otoczki organizacyjnej - jeśli chodzi o powrót do kraju?

 

W samym Szczytnie jest ok. Natomiast jeśli chodzi o drogę między lotniskiem a miejscem kwarantanny, domem, to ta część procesu pozostawia sporo do życzenia. Po mnie na Okęcie przyjechała rodzina dwoma samochodami. Później wracali w jednym, a dla mnie był drugi, którym jechałem do Szczytna sam. Ale nie wszyscy mają możliwość wracać do domu w sposób odpowiedzialny, bezpieczny dla wszystkich. Sporo osób, które przyleciały wraz ze mną rozjechało się po Polsce pociągami czy autobusami, czyli transportem publicznym, zwiększając tym samym zagrożenie. Wszyscy zostali poinformowani o tym, że muszą obowiązkowo odbyć tę 2-tygodniową kwarantannę, o tym, jakie są związane z nią wymagania, co wolno, a czego nie i o tym, że rozpoczyna się ona już na drugi dzień po przekroczeniu granicy. I ten jeden dzień, między powrotem a rozpoczęciem kwarantanny, według mnie kluczowy, stanowi przejaw organizacyjnej nieodpowiedzialności.



Komentarze do artykułu

Koper

\" Nie w każdej sytuacji są to wystarczające argumenty... \" co za głupota. Oczywiście, ze są to wystarczające argumenty. Pozdro młody, nasi rodzice razem pracowali, pamiętam cię jak taki gówniak latałeś :) zdrówka dla ciebie i rodziny

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Firma z Gdańska chce miejski półwysep
    Kup se półwysep...postaw se kurnik.albo świniarnia..i doglądam jak masz lepsze pomysły....

    Durer421


    2020-07-04 20:49:43
  • Zapraszają seniorów na bezpłatne zajęcia
    Zajęcia bezpłatne dla seniorów, a kiedy napiszą, że pozyskali inwestorów będzie praca dla bezrobotnych, ławeczki z przewijakami. Chloluszek z łyżwą tematy płytkie i zastępcze. Przestańcie mydlić oczy młodym, seniorom

    Zuza


    2020-07-04 17:30:43
  • Proboszcz nie chce już szkoły na kościół
    A kto twierdzi że budynek jest pod opieką konserwatorską? Jedyne dwa obiekty w Farynach wpisane do rejestru zabytków to: Faryny - cmentarz ewangelicki (mogiły ziemne, nr rej.: 269 z 30.01.1986 - dom (chata) nr 9, drewn., XVIII/XIX, nr rej.: dec. z 12.04.1968 (brak nr na decyzji)

    Mazur


    2020-07-04 12:04:10
  • Zapraszają seniorów na bezpłatne zajęcia
    Sam nie narzekam zajęty od rana do wieczora lecz widzę pustkę wokół wielu starszych ludzi, którzy wypadli z aktywności zawodowej. Każda forma przywrócenia ich \"do obiegu\" jest ważna i cenna. Rozumiem rozżalenie niektórych osób młodszych. Macie jednak wokół swój świat, swoje aktywności, energię, która rozpiera. Nie zazdrośćcie seniorom, też nimi będziecie bardzo szybko. Piwko owszem ale dlaczego tylko na to niektórych stać? Dlaczego czekać aż ktoś mi zorganizuje coś atrakcyjnego. Masz dwie zdrowe ręce i głowę na karku? To już wystarczy aby się nie nudzić. Tylko trzeba trochę chęci.

    wiesław mądrzejowski


    2020-07-04 07:38:07
  • Rewitalizacja zamku krzyżackiego (zdjęcia)
    Do osobnika/osobniczki o nicku Ula. Żeby tacy ludzie jak ty bez przeszłości, bez tradycji, ludzie znikąd - podążajacy donikąd mogli przez chwilę otrzeć się o coś co nazywamy dobrem wyższym. Żebyś podążając wiecznie za garnkiem ziemniaków z kapustą przez ten ziemski padół mogła na chwilę przystanąć i pomyśleć o tym skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy. Może podniesiesz czasami głowę znad michy i zwrócisz uwagę na otaczający świat. Bo tym się różnimy od zwierząt, że nie tylko spożywamy i wydalamy.

    Jacek


    2020-07-03 22:49:07
  • Baranowo i Opaleniec z nową drogą
    Tor wyścigowy otwarty .

    Będzie się działo.


    2020-07-03 12:57:45
  • Zapraszają seniorów na bezpłatne zajęcia
    Z calym szacunkiem dla seniorow. Ale to mlodziez trzeba zachecac do zycia a rozrywek dla seniorow juz starczy. \"Marne nam te pokolenie rośnie. \" dzieki waszym pokoleniom kraj wyglada jak wyglada :) nasze pokolenia jeszcze nie mialy okazji sie wykazac :) Dziekuje i pozdrawiam

    esges


    2020-07-03 12:53:43
  • 20 i 21-latek włamali się do audi
    Dobrze że ich złapali, powinni łapy poucinać. Ale ciekawi mnie jak szybko ustalili policjancji kto to był i gdzie są? Kamerka może albo ktoś ich widział jak kradli?

    tyklos


    2020-07-03 11:37:03
  • Jezioro bez fontanny, mieszkańcy pytają „dlaczego”
    Już nie działają, sanepid zamknął.

    Turysta 2


    2020-07-03 11:04:09
  • Zapraszają seniorów na bezpłatne zajęcia
    A co ma oferować. W normalnej rodzinie dzieci odkrywają w sobie zainteresowania w trakcie rozwoju i dzięki rodzicom je kontynuują. Czego wy oczekujecie, że całe życie ktoś wam coś będzie dawał, a wy będziecie tylko wybierać, przebierać to tak a to nie. Społeczeństwo mamy coraz bardziej roszczeniowe ale to dawanie się szybko skończy. Przyjdzie taki moment że trzepniecie doooopą o glebę i będzie ból, bo umiecie tylko brać a od siebie to już nic. Marne nam te pokolenie rośnie.

    Mieszkaniec


    2020-07-03 10:58:09