Niedziela, 5 Kwiecień, Imieniny: Ireny, Kleofasa, Wincentego -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Dobroczynność, piękna rzecz – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Mamy już za sobą miły czas świąteczny, a potem styczniowe spotkania i imprezy noworoczne. W tym okresie przypomnieliśmy sobie o możliwości uczestniczenia w różnych akcjach charytatywnych, czyli ofiarności na słuszne i szlachetne cele. Obserwując te wszystkie działania, takie, jak: Szlachetna Paczka, Gwiazdkowa Niespodzianka, kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy niedawny Koncert Kolęd w Kościele Chrześcijan Baptystów w Szczytnie z udziałem chóru „Wniebogłosy” z Olsztyna, uświadomiłem sobie po raz kolejny, jak wiele dobra jesteśmy w stanie z siebie wykrzesać, jeśli tylko chcemy i mamy czyste motywacje.



Dawanie od serca, by wyjść naprzeciw potrzeb innych, którzy potrzebują naszego wsparcia, to przywilej i radość, której nie mają z pewnością ludzie skąpi, niewrażliwi czy obojętni na los tych, którzy czasem zmagają się z własną biedą, nieszczęściem czy chorobą. Częściej wolimy brać, aniżeli dawać. Czasem ludzie mają bardzo roszczeniowe podejście do życia, a którego kwintesencja zawiera się w powtarzanej często przez nich frazie: „Bo mnie to się należy i koniec”.

 

Tymczasem zapominamy o słowach samego Jezusa (jako jedyne są one zapisane nie w ewangeliach, lecz w Księdze Dziejów Apostolskich), który nauczał swoich naśladowców, że „bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać” (Dz 20,35). W innym zaś miejscu Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ubodzy zawsze będą pośród was” (Mt 26,11). Tak więc pole do działań charytatywnych będzie zawsze wielkie, a potrzeb więcej niż naszych możliwości. Dlatego powinniśmy z szacunkiem i uznaniem odnosić się do ludzi, którzy angażują swoje siły i pasje w działalność charytatywną – nie tylko w czasie świąt czy nadzwyczajnych okazji - a także wspierać organizacje, które niosą pomoc słabszym i wykluczonym. To nasza chrześcijańska powinność.

 

Ktoś jednak mógłby w tym miejscu powiedzieć: „Ale co ja sam mogę zrobić i czy w tym morzu potrzeb mój gest, datek czy ofiara będzie miała jakiekolwiek znaczenie?”. Może to niewiele, ale liczy się intencja i gotowość serca – wrażliwego serca. A jeśli takich serc będą dziesiątki, setki czy tysiące, to te małe datki zamienią się w duże sumy mogące wpłynąć na życie wielu ludzi. Razem możemy o wiele więcej niż w pojedynkę! Dlatego też masowe akcje czy imprezy charytatywne potrafią rozgrzać i zachęcić nas do praktycznego okazywania zwykłej ludzkiej solidarności i wsparcia. Chyba nie jest jeszcze z nami tak źle…

 

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku zorganizowaliśmy spontaniczną zbiórkę na paczki świąteczne dla dzieci, które chodzą do szkoły chrześcijańskiej w wiosce Kwademu w Kenii. Byliśmy tam już dwa razy, organizując tym dzieciom dwutygodniowe półkolonie w czasie ich zimowych ferii, które mają w sierpniu. Tym razem padła propozycja, by zebrać pieniądze na świąteczne paczki, których te dzieci nigdy jeszcze nie otrzymały, bo w Kenii nie ma takich tradycji. Na nasz apel skierowany do kościołów baptystycznych w Szczytnie, a także w Białymstoku i Bielsku Podlaskim ludzie odpowiedzieli natychmiast i hojnie. Zebraliśmy tak pokaźną sumę, że za te pieniądze zostały zakupione artykuły żywnościowe, z których przygotowano aż 200 paczek.


Reklama

 

Każdy uczeń tej szkoły mógł zanieść taką drogocenną paczkę do swojego domu, gdzie na co dzień brakuje zwyczajnie jedzenia. Całe rodziny w tej wiosce mogły otrzymać w darze od chrześcijan z Polski po prostu jedzenie: groch, ryż, fasolę itp. Byliśmy bardzo szczęśliwi, oglądając zdjęcia z rozdania tych paczek w tamtej szkole – daleko od nas, po drugiej stronie równika. Szczęśliwe i roześmiane buzie tych dzieci były dla nas wielką radością i satysfakcją. Dziękujemy wszystkim naszym darczyńcom!

 

„W jedności siła” – jak powiada polskie przysłowie. Kiedy więc jesteśmy razem i działamy razem w większej czy mniejszej wspólnocie ludzkiej – świeckiej czy kościelnej – możemy zdziałać wiele dobrego i na miarę naszych możliwości zmieniać rzeczywistość wokół nas. A tyle jest jeszcze do zmiany i poprawy w naszych międzyludzkich relacjach. Bo wciąż jeszcze niemal każda inicjatywa czy ludzkie działanie – choćby najszlachetniejsze – napotyka często na brutalną krytykę, opór, niezgodę, posądzanie o niesłuszne lub nieszczere intencje itd.

 

Zbyt często i zbyt natarczywie przypina się wszystkiemu łatkę z barwami partyjnymi, a przecież nie każdy i nie zawsze działa w złej wierze, albo chce przy tym zbić jakiś polityczny kapitał. Wierzę, że są i nadal będą wśród nas prawdziwi społecznicy, pasjonaci i wolontariusze, gotowi zrobić coś szlachetnego dla swojego środowiska, dla innych ludzi po prostu i niczego nie chcieć w zamian. Jeśli bowiem takich ludzi zabraknie, bo inni będą im podcinać skrzydła i zniechęcą do reszty, świat wokół nas stanie się jeszcze bardziej mroczny, skłócony i bezduszny. Czy chcielibyśmy w takim świecie żyć?

 

Piszę te słowa z Bielska Podlaskiego, gdzie tutejszy kościół baptystyczny organizuje jutro akcję charytatywną polegającą na dystrybucji żywności z tzw. Banku Żywności. Grupa wolontariuszy usłuży uboższym mieszkańcom tego miasta i podzieli między nich te dobra, które są przysłowiowym „chlebem codziennym”, a którego brakuje tym najuboższym. To samo uczynią wolontariusze z naszego kościoła w Szczytnie, by w ten sposób okazywać praktyczną miłość bliźniego i usłużyć tym, którzy tej pomocy potrzebują. Jestem Bogu wdzięczny za tych wszystkich, którzy przykładają rękę do tak szlachetnych przedsięwzięć dobroczynnych.

Reklama

 

W takim klimacie i atmosferze chcemy też nadal żyć w naszym mieście Szczytnie. Nadal – podkreślam – wszak jestem przekonany, że przyjazny klimat w relacjach z przedstawicielami władz lokalnych, a także kontakty z Bankiem Żywności i innymi instytucjami sprawią, że wszyscy będziemy cieszyć się, pomagając jedni drugim i będziemy zabiegać o to, aby ludziom żyło się jeszcze lepiej, bezpieczniej i zdrowiej. I na przekór temu, co się wokół nas czasem dzieje – zachowamy wzajemny szacunek i nauczymy się żyć w duchu pojednanej różnorodności. Choćby dla przykładu dla innych.

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Kolejne pomysły na wieżę ciśnień w Szczytnie (zdjęcia, opinie)
    Ten budynek obudowujący wieżę rozebrać, a wieżę odnowić i zabezpieczyć przed dalszym niszczeniem. I to by poprawiło uśmiech na twarzy mieszkańców i turystów. ????????

    Mieszkaniec Szczytna


    2020-04-04 17:59:25
  • Do 11 kwietnia zakaz wstępu do lasów i parków narodowych
    Przesada, że nie można iść do lasu...gruba przesada, w lesie każdy może znaleść swoją ścieżkę i tylko na zdrowie taki spacer może wyjść.... Sami nie wiedzą co robią....dno!!!

    Nowa


    2020-04-04 17:57:50
  • Morawiecki z Jurandem za obwodnicę Szczytna
    Szczytno znowu ma pecha. Epidemia coronowirusa pokrzyżuje plany.

    Były mieszkaniec


    2020-04-04 17:49:18
  • Radni pomogli ratownikom walczyć z koronawirusem
    To dobrze że osoby publiczne wspierają służbę zdrowia w tym trudnym czasie, jednak to co widzimy to klasyczny przykład OBŁUDY. Mamy Wielki Post więc taki cytat sam się narzuca na myśl: „Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.” Radni za parę tysięcy próbują sobie zrobić reklamę bo przecież z normalnych działań ich nie możemy kojarzyć. Czy ktoś kojarzy Waldemara Zimnego, Arkadiusza Myslaka albo Aleksandrę Kobus-Drężek z jakiejś działalności w Radzie Miasta? Nie bo oni kompletnie nic nie robią. Biorą kasę za nic a teraz dali po kilkaset złotych i trąbią o tym dookoła. OBŁUDA!

    Marek


    2020-04-04 13:59:14
  • Radni pomogli ratownikom walczyć z koronawirusem
    Trzeba powiedzieć że to bardzo tani marketing polityczny...dać po kilkaset złotych z bardzo wysokiej diety, następnie polecieć do prasy i się pochwalić, a potem w komentarzach atakować swoich kolegów i koleżanki z rady za to że też nie zrobili tak jak oni... czyli nie latają z każdą darowizną do pracy. Bo tego czy inni radni dają na szczytny cel nie wiemy, bo nie każdy ma takie parcie na chwalenie się jak Kiersikowski, Trochmowicz czy Kobus-Drężek...Jedno jest pewne, państwo radni myślą że za kilkaset złotych są w stanie kupić szacunek i poważanie wyborców, więc nie mają najlepszego zdania o swoich wyborcach. Współczuję tym którzy na nich głosowali.

    Obserwator


    2020-04-04 13:48:52
  • O perspektywach przedsiębiorców...
    do \"do dr\". mój post\" Dwóch doświadczonych menadżerów- na pewno coś wymyślą. Głowy nie od parady.\" w moim zamierzeniu miał mieć wydźwięk ironiczny, a ty odebrałeś go dosłownie.

    dr


    2020-04-04 12:00:07
  • Radni pomogli ratownikom walczyć z koronawirusem
    Szacunek za działanie. Naprawdę, słowa uznania. Ale może warto spojrzeć na to szerszym okiem a nie tylko na to co widać w mediach bądź prasie? Może warto wspomnieć że niektórzy działają i nie mają przy tym powodów do pokazywania tego publicznie? Z tego co się orientuję to opozycja również zadziałała na dobro szpitala. Czemu się o tym nie mówi? Może po prostu wystarczy działać a nie się pokazywać. Chce wierzyć w szczere chęci koalicji, która oddała swoje diety na cel walki z wirusem, tylko że niestety wcześniej nie chcieli pozwolić na ich obniżkę. Już wtedy można było sobie pozwolić na przeznaczenie tych pieniędzy w celu wyposażenia szpitala. Jeżeli się mylę (mam taką nadzieję) i wypisani w artykule radni niosą pomoc ze szczerego serca to może zamiast się chwalić, że to ONI dali pieniądze, to może niech powiedzą prawdę, że to wszyscy mieszkańcy Szczytna się złożyli, bo w końcu to ich pieniądze, a nie Pana Kiersikowskiego czy Pana Trochimowicza, bo oni sami siebie na radnych nie wybrali...

    Obserwator


    2020-04-04 11:45:32
  • Uśmiech w czasach zarazy - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ale czemu tylko /reżimowa/ walmy jasno /kurwizja/, z drugiej strony mamy /szczujnię z Wierniczej/, albo /pisiory/ i /peerelowską hołotę/. Kalizm w czystej postaci. Nie ma argumentów, są epitety, jedni drugich traktują jak podludzi święcie wierząc, że racja z całą pewnością leży po ich stronie. Nawet w tak trudnych chwilach trzeba walić w /pisiora/, /leminga/ pałą. Uodpornijmy się na dyskusję, argumenty - wyśmiewanie oponentów, poniżanie ich to właściwa droga. Słuchajmy, czytajmy i oglądajmy tylko tych, z którymi się zgadzamy - jedni wyborczą i neewsweeka, drudzy w sieci i gazetę polską. Nienawiść i chęć upodlenia /przeciwnika/. Taki Tam i marco przed nikim się nie ukrywają - używają nicków - to jest normalne, w Internecie większość ludzi posługuje się nickami z różnych względów. Pan, jako autor co oczywiste przedstawia się imieniem i nazwiskiem ale nie może Pan zarzucać czytelnikom, że podpisują się nickami. Zresztą między innymi przez postawę, jaką Pan prezentuje nie dziwię się, że ludzie nie chcą podawać nazwisk - może szef, przełożony jest /prawdziwym patriotą/, lewakiem, czy /platfusem/ po co robić sobie kłopoty. Nie strzelił Pan celnie, strzelił Pan sobie w kolano.

    MJS Blue


    2020-04-04 09:05:49
  • Uśmiech w czasach zarazy - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Szanowny Panie Mądrzejowski. Ostatnio niemalże w każdym felietonie zahacza Pan dość mocno o politykę i pisze potem \" miód na moje serce\". Ja mam po prostu dość tego ciągłego kopania się, tej wojenki polsko-polskiej, w której pan tak ochoczo uczestniczy i jeszcze duma Pana rozpiera, że trafił Pan w punkt. Pytam po co? Pozdrawiam.

    Taki Tam


    2020-04-04 08:09:56
  • Rozogi i gmina Szczytno z nielegalnymi zgromadzeniami
    Cyrk kurcze cyrk

    Ziom


    2020-04-04 05:50:29