Wtorek, 14 Lipiec, Imieniny: Kamili, Kamila, Marcelego -

Reklama


Reklama

Dobroczynność, piękna rzecz – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Mamy już za sobą miły czas świąteczny, a potem styczniowe spotkania i imprezy noworoczne. W tym okresie przypomnieliśmy sobie o możliwości uczestniczenia w różnych akcjach charytatywnych, czyli ofiarności na słuszne i szlachetne cele. Obserwując te wszystkie działania, takie, jak: Szlachetna Paczka, Gwiazdkowa Niespodzianka, kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy niedawny Koncert Kolęd w Kościele Chrześcijan Baptystów w Szczytnie z udziałem chóru „Wniebogłosy” z Olsztyna, uświadomiłem sobie po raz kolejny, jak wiele dobra jesteśmy w stanie z siebie wykrzesać, jeśli tylko chcemy i mamy czyste motywacje.



Dawanie od serca, by wyjść naprzeciw potrzeb innych, którzy potrzebują naszego wsparcia, to przywilej i radość, której nie mają z pewnością ludzie skąpi, niewrażliwi czy obojętni na los tych, którzy czasem zmagają się z własną biedą, nieszczęściem czy chorobą. Częściej wolimy brać, aniżeli dawać. Czasem ludzie mają bardzo roszczeniowe podejście do życia, a którego kwintesencja zawiera się w powtarzanej często przez nich frazie: „Bo mnie to się należy i koniec”.

 

Tymczasem zapominamy o słowach samego Jezusa (jako jedyne są one zapisane nie w ewangeliach, lecz w Księdze Dziejów Apostolskich), który nauczał swoich naśladowców, że „bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać” (Dz 20,35). W innym zaś miejscu Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ubodzy zawsze będą pośród was” (Mt 26,11). Tak więc pole do działań charytatywnych będzie zawsze wielkie, a potrzeb więcej niż naszych możliwości. Dlatego powinniśmy z szacunkiem i uznaniem odnosić się do ludzi, którzy angażują swoje siły i pasje w działalność charytatywną – nie tylko w czasie świąt czy nadzwyczajnych okazji - a także wspierać organizacje, które niosą pomoc słabszym i wykluczonym. To nasza chrześcijańska powinność.

 

Ktoś jednak mógłby w tym miejscu powiedzieć: „Ale co ja sam mogę zrobić i czy w tym morzu potrzeb mój gest, datek czy ofiara będzie miała jakiekolwiek znaczenie?”. Może to niewiele, ale liczy się intencja i gotowość serca – wrażliwego serca. A jeśli takich serc będą dziesiątki, setki czy tysiące, to te małe datki zamienią się w duże sumy mogące wpłynąć na życie wielu ludzi. Razem możemy o wiele więcej niż w pojedynkę! Dlatego też masowe akcje czy imprezy charytatywne potrafią rozgrzać i zachęcić nas do praktycznego okazywania zwykłej ludzkiej solidarności i wsparcia. Chyba nie jest jeszcze z nami tak źle…

 

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku zorganizowaliśmy spontaniczną zbiórkę na paczki świąteczne dla dzieci, które chodzą do szkoły chrześcijańskiej w wiosce Kwademu w Kenii. Byliśmy tam już dwa razy, organizując tym dzieciom dwutygodniowe półkolonie w czasie ich zimowych ferii, które mają w sierpniu. Tym razem padła propozycja, by zebrać pieniądze na świąteczne paczki, których te dzieci nigdy jeszcze nie otrzymały, bo w Kenii nie ma takich tradycji. Na nasz apel skierowany do kościołów baptystycznych w Szczytnie, a także w Białymstoku i Bielsku Podlaskim ludzie odpowiedzieli natychmiast i hojnie. Zebraliśmy tak pokaźną sumę, że za te pieniądze zostały zakupione artykuły żywnościowe, z których przygotowano aż 200 paczek.


Reklama

 

Każdy uczeń tej szkoły mógł zanieść taką drogocenną paczkę do swojego domu, gdzie na co dzień brakuje zwyczajnie jedzenia. Całe rodziny w tej wiosce mogły otrzymać w darze od chrześcijan z Polski po prostu jedzenie: groch, ryż, fasolę itp. Byliśmy bardzo szczęśliwi, oglądając zdjęcia z rozdania tych paczek w tamtej szkole – daleko od nas, po drugiej stronie równika. Szczęśliwe i roześmiane buzie tych dzieci były dla nas wielką radością i satysfakcją. Dziękujemy wszystkim naszym darczyńcom!

 

„W jedności siła” – jak powiada polskie przysłowie. Kiedy więc jesteśmy razem i działamy razem w większej czy mniejszej wspólnocie ludzkiej – świeckiej czy kościelnej – możemy zdziałać wiele dobrego i na miarę naszych możliwości zmieniać rzeczywistość wokół nas. A tyle jest jeszcze do zmiany i poprawy w naszych międzyludzkich relacjach. Bo wciąż jeszcze niemal każda inicjatywa czy ludzkie działanie – choćby najszlachetniejsze – napotyka często na brutalną krytykę, opór, niezgodę, posądzanie o niesłuszne lub nieszczere intencje itd.

 

Zbyt często i zbyt natarczywie przypina się wszystkiemu łatkę z barwami partyjnymi, a przecież nie każdy i nie zawsze działa w złej wierze, albo chce przy tym zbić jakiś polityczny kapitał. Wierzę, że są i nadal będą wśród nas prawdziwi społecznicy, pasjonaci i wolontariusze, gotowi zrobić coś szlachetnego dla swojego środowiska, dla innych ludzi po prostu i niczego nie chcieć w zamian. Jeśli bowiem takich ludzi zabraknie, bo inni będą im podcinać skrzydła i zniechęcą do reszty, świat wokół nas stanie się jeszcze bardziej mroczny, skłócony i bezduszny. Czy chcielibyśmy w takim świecie żyć?

 

Piszę te słowa z Bielska Podlaskiego, gdzie tutejszy kościół baptystyczny organizuje jutro akcję charytatywną polegającą na dystrybucji żywności z tzw. Banku Żywności. Grupa wolontariuszy usłuży uboższym mieszkańcom tego miasta i podzieli między nich te dobra, które są przysłowiowym „chlebem codziennym”, a którego brakuje tym najuboższym. To samo uczynią wolontariusze z naszego kościoła w Szczytnie, by w ten sposób okazywać praktyczną miłość bliźniego i usłużyć tym, którzy tej pomocy potrzebują. Jestem Bogu wdzięczny za tych wszystkich, którzy przykładają rękę do tak szlachetnych przedsięwzięć dobroczynnych.

Reklama

 

W takim klimacie i atmosferze chcemy też nadal żyć w naszym mieście Szczytnie. Nadal – podkreślam – wszak jestem przekonany, że przyjazny klimat w relacjach z przedstawicielami władz lokalnych, a także kontakty z Bankiem Żywności i innymi instytucjami sprawią, że wszyscy będziemy cieszyć się, pomagając jedni drugim i będziemy zabiegać o to, aby ludziom żyło się jeszcze lepiej, bezpieczniej i zdrowiej. I na przekór temu, co się wokół nas czasem dzieje – zachowamy wzajemny szacunek i nauczymy się żyć w duchu pojednanej różnorodności. Choćby dla przykładu dla innych.

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Do osoby \"ja. A czy ten krzyż kogokolwiek ogranicza w działaniu. Proszę się organizować i co leży na sercu, realizować. Osoby, dla których jest ważny krzyż, pięknie się zorganizowały. Przykład, że można coś zrobić dla siebie i innych, jest dany. Tylko kopiować - jak to zrobić. Wszystko co nas boli, poprawiajmy a nie tylko narzekamy. Jeśli te schody nad jeziorem, dla tutejszej społeczności, są takie ważne, to bez trudu w ciągu 2 tyg., zgromadzi się 100 tys. I będą schody. \"Dla każdego coś miłego\".

    Szczęściara.


    2020-07-14 09:37:49
  • Groźnie na drogach powiatu
    Oj Przyjacielu sławny się robisz

    Damian


    2020-07-14 09:10:26
  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Jestem pod ogromnym wrażeniem, tego czego dokonano. Ale jestem ździwiona, dlaczego Jezus ma przebite dłonie a nie nadgarstki. Całun Turyński, moim zdaniem jest autentyczny, jest dowodem, że Jezus z całą pewnością miał przebite nadgarstki a nie dłonie. A ponadto i nauka dowiódła, że dłonie by nie utrzymywały ciężaru ciała, by uległy rozerwaniu.

    Szczęściara.


    2020-07-14 08:25:41
  • Groźnie na drogach powiatu
    Wydaje mi się, ze nasze kary za łamanie przepisów, jazdę na kacu lub wręcz pijanych itp.sa tak małe, ze nie oddziałują .Konfiskata przedmiotu ,,zbrodni,,i duży mandat i nie od widzimisię policjanta ,ale wedle rozporządzenia troszkę by uporzadkowalo.

    Mazurka


    2020-07-14 06:06:23
  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Obrzydliwe. Czemu kościół się wszędzie panoszy. Dla mnie jako obywatela jest to po prostu łamanie moich konstytucyjnych praw, ok, niech sobie wierzą, ale w domu, a nie się z tym obnoszą jak z nie wiem czym. Mogliby za te 70 tysięcy wyremontować schody nad jeziorem na przykład. Po co komu nowy krzyz :)

    ja


    2020-07-13 22:02:57
  • Zamkowe ruiny w połowie mniej tajemnicze (zdjęcia)
    Jestem szczególnie zainteresowany latryną. Czy będzie wyeksponowana i wzbogacona o instalację multimedialną ?

    Olo


    2020-07-13 17:23:36
  • Groźnie na drogach powiatu
    Chciałabym odnieść się do fragmentu, gdzie piszecie o wypadku 16-letniej rowerzystki. A konkretnie fragment \"najprawdopodobniej zajechała jej nagle drogę\". Jak można tak pisać nie znając wersji poszkodowanej? Szkoda, że nie napiszecie np. że nie było żadnych śladów hamowania. Zamiast tego czytam, że \"nie zdążyła wyhamować\". To ma być dziennikarstwo??! Dno i metr mułu. Ale spokojnie, prawda zawsze wyjdzie na jaw. Będziecie mieli okazję sprostować te bzdury.

    Zniesmaczona


    2020-07-13 13:50:15
  • Jezioro bez fontanny, mieszkańcy pytają „dlaczego”
    Ja z innej beczki, czy jechał ktoś ostatnio dookoła Dużego Domowego? Chodnik od strony Kamionka/Szczycionka jeszcze rok i będzie całkowicie zarośnięty, zero ławek, śmietników. Służby chyba śpią.

    Grażyna


    2020-07-13 13:22:22
  • [Aktualizacja] Liczba osób zakażonych koronawirusem w powiatach województwa
    Poproszę o aktualizację stronki. Obserwuję ja od początku. Bardzo fajne źródło informacji

    Patryk


    2020-07-13 10:53:21
  • Afanasjew wygrała konkurs na dyrektora szkoły sportowej
    wicie rozumicie

    uczen


    2020-07-13 08:38:13