Reklama


Reklama

Dobroczynność, piękna rzecz – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Mamy już za sobą miły czas świąteczny, a potem styczniowe spotkania i imprezy noworoczne. W tym okresie przypomnieliśmy sobie o możliwości uczestniczenia w różnych akcjach charytatywnych, czyli ofiarności na słuszne i szlachetne cele. Obserwując te wszystkie działania, takie, jak: Szlachetna Paczka, Gwiazdkowa Niespodzianka, kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy niedawny Koncert Kolęd w Kościele Chrześcijan Baptystów w Szczytnie z udziałem chóru „Wniebogłosy” z Olsztyna, uświadomiłem sobie po raz kolejny, jak wiele dobra jesteśmy w stanie z siebie wykrzesać, jeśli tylko chcemy i mamy czyste motywacje.



Dawanie od serca, by wyjść naprzeciw potrzeb innych, którzy potrzebują naszego wsparcia, to przywilej i radość, której nie mają z pewnością ludzie skąpi, niewrażliwi czy obojętni na los tych, którzy czasem zmagają się z własną biedą, nieszczęściem czy chorobą. Częściej wolimy brać, aniżeli dawać. Czasem ludzie mają bardzo roszczeniowe podejście do życia, a którego kwintesencja zawiera się w powtarzanej często przez nich frazie: „Bo mnie to się należy i koniec”.

 

Tymczasem zapominamy o słowach samego Jezusa (jako jedyne są one zapisane nie w ewangeliach, lecz w Księdze Dziejów Apostolskich), który nauczał swoich naśladowców, że „bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać” (Dz 20,35). W innym zaś miejscu Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ubodzy zawsze będą pośród was” (Mt 26,11). Tak więc pole do działań charytatywnych będzie zawsze wielkie, a potrzeb więcej niż naszych możliwości. Dlatego powinniśmy z szacunkiem i uznaniem odnosić się do ludzi, którzy angażują swoje siły i pasje w działalność charytatywną – nie tylko w czasie świąt czy nadzwyczajnych okazji - a także wspierać organizacje, które niosą pomoc słabszym i wykluczonym. To nasza chrześcijańska powinność.

 

Ktoś jednak mógłby w tym miejscu powiedzieć: „Ale co ja sam mogę zrobić i czy w tym morzu potrzeb mój gest, datek czy ofiara będzie miała jakiekolwiek znaczenie?”. Może to niewiele, ale liczy się intencja i gotowość serca – wrażliwego serca. A jeśli takich serc będą dziesiątki, setki czy tysiące, to te małe datki zamienią się w duże sumy mogące wpłynąć na życie wielu ludzi. Razem możemy o wiele więcej niż w pojedynkę! Dlatego też masowe akcje czy imprezy charytatywne potrafią rozgrzać i zachęcić nas do praktycznego okazywania zwykłej ludzkiej solidarności i wsparcia. Chyba nie jest jeszcze z nami tak źle…

 

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku zorganizowaliśmy spontaniczną zbiórkę na paczki świąteczne dla dzieci, które chodzą do szkoły chrześcijańskiej w wiosce Kwademu w Kenii. Byliśmy tam już dwa razy, organizując tym dzieciom dwutygodniowe półkolonie w czasie ich zimowych ferii, które mają w sierpniu. Tym razem padła propozycja, by zebrać pieniądze na świąteczne paczki, których te dzieci nigdy jeszcze nie otrzymały, bo w Kenii nie ma takich tradycji. Na nasz apel skierowany do kościołów baptystycznych w Szczytnie, a także w Białymstoku i Bielsku Podlaskim ludzie odpowiedzieli natychmiast i hojnie. Zebraliśmy tak pokaźną sumę, że za te pieniądze zostały zakupione artykuły żywnościowe, z których przygotowano aż 200 paczek.


Reklama

 

Każdy uczeń tej szkoły mógł zanieść taką drogocenną paczkę do swojego domu, gdzie na co dzień brakuje zwyczajnie jedzenia. Całe rodziny w tej wiosce mogły otrzymać w darze od chrześcijan z Polski po prostu jedzenie: groch, ryż, fasolę itp. Byliśmy bardzo szczęśliwi, oglądając zdjęcia z rozdania tych paczek w tamtej szkole – daleko od nas, po drugiej stronie równika. Szczęśliwe i roześmiane buzie tych dzieci były dla nas wielką radością i satysfakcją. Dziękujemy wszystkim naszym darczyńcom!

 

„W jedności siła” – jak powiada polskie przysłowie. Kiedy więc jesteśmy razem i działamy razem w większej czy mniejszej wspólnocie ludzkiej – świeckiej czy kościelnej – możemy zdziałać wiele dobrego i na miarę naszych możliwości zmieniać rzeczywistość wokół nas. A tyle jest jeszcze do zmiany i poprawy w naszych międzyludzkich relacjach. Bo wciąż jeszcze niemal każda inicjatywa czy ludzkie działanie – choćby najszlachetniejsze – napotyka często na brutalną krytykę, opór, niezgodę, posądzanie o niesłuszne lub nieszczere intencje itd.

 

Zbyt często i zbyt natarczywie przypina się wszystkiemu łatkę z barwami partyjnymi, a przecież nie każdy i nie zawsze działa w złej wierze, albo chce przy tym zbić jakiś polityczny kapitał. Wierzę, że są i nadal będą wśród nas prawdziwi społecznicy, pasjonaci i wolontariusze, gotowi zrobić coś szlachetnego dla swojego środowiska, dla innych ludzi po prostu i niczego nie chcieć w zamian. Jeśli bowiem takich ludzi zabraknie, bo inni będą im podcinać skrzydła i zniechęcą do reszty, świat wokół nas stanie się jeszcze bardziej mroczny, skłócony i bezduszny. Czy chcielibyśmy w takim świecie żyć?

 

Piszę te słowa z Bielska Podlaskiego, gdzie tutejszy kościół baptystyczny organizuje jutro akcję charytatywną polegającą na dystrybucji żywności z tzw. Banku Żywności. Grupa wolontariuszy usłuży uboższym mieszkańcom tego miasta i podzieli między nich te dobra, które są przysłowiowym „chlebem codziennym”, a którego brakuje tym najuboższym. To samo uczynią wolontariusze z naszego kościoła w Szczytnie, by w ten sposób okazywać praktyczną miłość bliźniego i usłużyć tym, którzy tej pomocy potrzebują. Jestem Bogu wdzięczny za tych wszystkich, którzy przykładają rękę do tak szlachetnych przedsięwzięć dobroczynnych.

Reklama

 

W takim klimacie i atmosferze chcemy też nadal żyć w naszym mieście Szczytnie. Nadal – podkreślam – wszak jestem przekonany, że przyjazny klimat w relacjach z przedstawicielami władz lokalnych, a także kontakty z Bankiem Żywności i innymi instytucjami sprawią, że wszyscy będziemy cieszyć się, pomagając jedni drugim i będziemy zabiegać o to, aby ludziom żyło się jeszcze lepiej, bezpieczniej i zdrowiej. I na przekór temu, co się wokół nas czasem dzieje – zachowamy wzajemny szacunek i nauczymy się żyć w duchu pojednanej różnorodności. Choćby dla przykładu dla innych.

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Miejska pożyczka - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    W polityce czasem tak jest, że aby gdzieś dojść trzeba umieć szukać kompromisów. W wyborach najlepiej udało się to Mańkowskiemu. Niestety od razu po objęciu stanowiska pokazał swoje prawdziwe oblicze. Nie ma własnego zdania i nie potrafi podejmować decyzji. Nawet gdyby jego zasadniczym celem było tylko zostanie Burmistrzem i pobieranie sowitej pensji już po wyborze mógł pokazać co chce w mieście zrobić. Niestety nawet szef jego kampanii wyborczej szybko dowiedział się dla kogo robił kampanię :( Do kolejnych wyborów zostało jeszcze trochę, na referendum i odwołanie nie ma co liczyć ale można sprawdzić człowieka czy chce jeszcze cokolwiek robić. Jak na wejściu dostał maksymalne wynagrodzenie i nic nie zrobił to teraz trzeba mu je na maksa obniżyć aby mógł pokazać że jednak potrafi pracować. Tylko czy radnym obecnej kadencji starczy samozaparcia i czy oni też nie przyszli tylko po to aby otrzymywać dietę a nie pracować dla mieszkańców? Zgadzam się z autorem tekstu, że nikt nie myśli o mieście dalej niż tylko z roku na rok, no może też zahacza trochę o rok wyborczy. Wszyscy boją się odważnych i perspektywicznych decyzji. Nie byłem zwolennikiem Innopolice w formie zaproponowanej przez Górską ( z tyloma niewiadomymi) ale odstąpienie od Innopolice a realizacja rewitalizacji ruin zamku to zły wybór. Większe zainteresowanie byłoby centrum Innopolice niż zobaczeniem odrestaurowanych riun i wystawą. Ale będzie tłok turystów :)

    tadeusz


    2021-03-05 12:15:40
  • Szczytnianie na podium Mistrzostw Regionu
    Brawo!

    Seba


    2021-03-05 10:41:23
  • Morsy drugie w rajdowym finale
    Morsy chociaż coś tam próbują robić,a ten kompletny na nieudacznik ,Mankowski nie robi nic,radni powinni mu odebrać połowę pensji

    Adalbert


    2021-03-05 10:13:53
  • Miejska pożyczka - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    Burmistrz otoczył się tylko swoimi pociotami niuedacznikami i kolesiami od imprezowania,a to jest zwykly nepotyzm,doprawiony mobbingiem dla nieswoich.teraz ludzie mówią Mankowski nie dorósł do roli,nie daje rady,nie sprawdził się,a to są eufemizmy,burmistrz nie nadaje się do tej roboty

    Adalbert


    2021-03-05 09:53:58
  • Miejska pożyczka - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    Powiedział ktoś kto jest krystaliczny :) Przez to trudno o wiarygodność takiej wypowiedzi jeżeli autor jest znany z swojej wcześniejszej działalności a jak słyszę także z aktywności na polu blokowania inwestycji nart wodnych na jez. Małym Domowym. Wynika z tego, że najlepszym rozwiązaniem jest aby Pan Mądrzejowski sam wystartował i pokazał jak trzeba działać. Seria tych wypocin kojarzy mi z mapetami oraz wypowiedziami dwóch starych dziadków. Mam nadzieję że Pan Mądrzejowski zechce zaprezentować swój pomysł na miasto no i oczywiście wystartować w wyborach :)

    krajan


    2021-03-05 08:20:34
  • Zamaskowany mężczyzna napadł na bank w Rozogach (zdjęcia)
    Na poczcie przelał pieniądze na swoje konto i dalej poszedł jak niby nic z pustymi kieszeniami. Teraz szukajcie wiatru w polu.

    WSK


    2021-03-05 06:30:40
  • Miejska pożyczka - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    A może niech miasto sprzeda ziemie na której jest stadion na Śląskiej i za te pieniądze w końcu zrobi / wyremontuje ulice w Szczytnie. Natomiast nowoczesny stadion lekkoatletyczno-piłkarski, porządny kryty basenu z infrastrukturą oraz lodowisko niech zbudują w lasie miejskim w okolicach stadionu leśnego na ulicy Ostrołęckiej. Wykorzystajmy pomoc Pana Bukowieckiego w pozyskiwaniu zezwoleń i funduszy na te inwestycje. Niech władze negocjują z MSWiA o przejęcie stadionu leśnego od WSPol. A z Ministerstwem Sportu pomoc w pozyskaniu dofinansowania na te inwestycje. Do tego jeszcze niech Ratusz pozyska fundusze europejskie. I mamy problem rozwiązany.

    AGNIESZKA


    2021-03-04 21:17:03
  • Z siekierą rzucił się na audi, "porąbał" je i zasypał popiołem (zdjęcia)
    Nic mu nie zrobią co policjanci już stwierdzili podczas interwencji. Tak więc nic mu nie grozi i nic mu nikt nie zrobi.

    Kamil


    2021-03-04 17:49:03
  • Miejska pożyczka - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    Do Pofajdoka. Trafne podsumowanie.

    dr


    2021-03-04 14:58:47
  • Mistrzowski debiut zawodniczek klubu LKS Masuria Jęcznik
    Brawo Pani Trener.

    dr


    2021-03-04 14:55:31