Czwartek, 21 Listopad, Imieniny: Janusza, Marii, Reginy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Dlaczego pensjonariusze jedzą dużo marchewki?


Na tytułowe pytanie można by odpowiedzieć: „bo lubią” albo „bo tanie”, a najprędzej – z miną politowania nie odpowiadać w ogóle. Tyle że tak się nie da, a przynajmniej nie może tego zrobić kierownictwo Środowiskowego Domu Samopomocy w Wesołowie. Musi, bo kpiną nie można zlekceważyć poważnych pytań jeszcze poważniejszych inspektorów kontroli, przysłanych przez samego wojewodę. Liczba tych kontroli, ich częstotliwość i drobiazgowość granicząca z szykanowaniem, wyprowadziła z równowagi samych pensjonariuszy. Napisali skargę do tegoż wojewody i przesłali ją do „wszystkich świętych” - nawet do najważniejszego prezesa w kraju.



Środowiskowy Dom Samopomocy w Wesołowie, w budynku dawnej szkoły, powstał i działa na bardzo podobnych zasadach, jakie towarzyszyły istnieniu takiej placówki w Jedwabnie. Z tą jednak różnicą, że w Wesołowie ŚDS prowadzi Fundacja ITAJ, a nie HELPER.

 

- Być może to marne doświadczenia z Helperem powodują, że inni prowadzący takie domy traktowani są jak złodzieje, ale to może spowodować zniechęcenie i w konsekwencji likwidację tych placówek – mówi Grzegorz Zapadka, burmistrz Gminy Wielbark. - Uważam, że w prowadzonej przez ITAJ placówce nie występują uchybienia, co zresztą zostało potwierdzone przez Urząd Kontroli Skarbowej. A chyba żadna inna instytucja nie przeprowadza tak rygorystycznych kontroli finansowych jak UKS.

 

Za dużo ziemniaków i marchewki?

 

Podopieczni ŚDS są mocno zaniepokojeni tym, że kontrole nieustannie na ich Dom są nasyłane (aktualna trwa już ponad miesiąc). Obawiają się, że ich celem jest znalezienie jakiegokolwiek pretekstu, by placówkę zlikwidować. Za szukanie dziury w całym uznali m.in. konieczność szczegółowego wyjaśniania „dlaczego w tak dużych ilościach kupowano warzywa i owoce?”. Pensjonariusze w swej skardze do wojewody przyznali, że te warzywa i owoce po prostu... zjedli. Wyliczyli np., że w skali kwartału z tych „dużych ilości” na jedną osobę dziennie przypadało 0,23 kg ziemniaków i 0,04 kg marchewki, a po usunięciu obierek to jeszcze mniej.

 

ITAJ na cenzurowanym?

 

Autorzy skargi do wojewody nie wykluczają, że zmasowany „atak” kontrolerów jest swoistą „zemstą” za brak akceptacji ze strony Fundacji wszystkich urzędniczych pomysłów odnośnie do zapisów umowy dotacyjnej, w tym także takich pomysłów, których zgodność z przepisami wydaje się być wątpliwa. Podkreślają, że takiej aktywności kontrolnej nie przeżywają inne podobne placówki na terenie województwa, a ta aktywność, która dotyka ŚDS w Wesołowie, nie tylko w znaczny sposób utrudnia i destabilizuje codzienne jej funkcjonowanie, ale w konsekwencji może doprowadzić i do tego, że się ITAJ zniechęci. I co wtedy?

 

- Fundacja wciąż jeszcze chce to prowadzić. Ale jeśli wojewoda uprze się i odbierze dotację, to tego Domu nie będzie – odpowiada burmistrz Zapadka.

 

A chętnych przybywa...

 

Fundacja ITAJ zainteresowała się niszczejącym w Wesołowie budynkiem jakoś tak w 2014 roku. Władze gminy za dobry uznały pomysł utworzenia tam Środowiskowego Domu Samopomocy. Gmina przeprowadziła wszystkie niezbędne procedury, włącznie z przetargiem na prowadzenie tej placówki. W 2015 roku Fundacja dostosowywała budynek do nowych potrzeb, a z końcem stycznia 2016 roku uruchomiła działalność. Wojewoda określił wówczas limit miejsc na 49 i opiekę nad taką liczbą osób finansuje dotacją, bo taka właśnie opieka jest obowiązkiem państwa (i jego – państwa – pieniędzy, nawet jeśli, co słuszne – państwo jako takie własnych pieniędzy nie posiada żadnych, bo to wszystko wszak są pieniądze nasze, obywatelskie).


 

Szeptana gminna „propaganda” przekazuje raczej pochlebne opinie o działalności tego przybytku, skoro chętnych do udziału w zajęciach jest więcej niż miejsc. - I, co ważne, są to osoby, które same się zgłaszają, a nie są namawiane – podkreśla Zapadka. - Z tego powodu już dwukrotnie występowałem do wojewody z wnioskiem o zwiększenie limitu, w 2017 i w 2018 roku, do 70 miejsc. Niestety, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Żadnej, nawet negatywnej.

 

Czy wojewoda odpowie uczestnikom ŚDS?

 

W swym piśmie mieszkańcy gminy Wielbark, zwykle starsi, schorowani, samotni, często niepełnosprawni ruchowo i intelektualnie, proszą wojewodę o to, by w zaleceniach pokontrolnych nie zmniejszano im racji żywnościowych. Chcą też wiedzieć, czy sposób przeprowadzania kontroli jest mu znany i przezeń akceptowany. Uważają bowiem, że metody, stosowane przez kontrolerów jako żywo przypominają te z poprzedniego ustroju i powielają ówczesne absurdy.

 

W piśmie dodają też: „Prezes Pan Jarosław Kaczyński jednoznacznie odcina się od tamtego systemu politycznego. Ośmielamy się więc przedłożyć niniejsze pismo również Panu Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, który na pewno nie wie, co się dzieje w naszym regionie.” Jak zapowiedzieli, tak uczynili. Kopię skargi przesłali (z datą 10 kwietnia) wspomnianemu wyżej prezesowi, jak również premierowi Morawieckiemu, minister Rafalskiej i dwóm posłom.

 

Wysyłanie pism z żalami i pretensjami do „wszystkich świętych” to też metoda z czasów „zamierzchłych”. Tak się właśnie przed laty najczęściej załatwiało proste sprawy na urzędniczych „dołach”. Im więcej ważniejszych ludzi (partyjnych sekretarzy różnych szczebli) o problemie się dowiadywało, tym większa była szansa na to, że się któryś zainteresował, a im dłuższa była lista adresatów, tym szybciej strach mobilizował tych na „dole” do poniechania urzędniczej opieszałości. Sami jesteśmy ciekawi, czy tym razem ta stara metoda zadziała. Na razie od „wszystkich świętych” odzewu nie ma.



Komentarze do artykułu

Zap_dka Paw_eł

Fundacja ITAJ zainteresowała się niszczejącym w Wesołowie budynkiem jakoś tak w 2014 roku? Gmina powinna nim zarządzać.

Napisz


Komentarze

  • Turystyczna perełka powiatu już dostępna
    Dziwne, dlaczego nie ma na zdjęciu Sylwii. A nie, jest, przepraszam, wszystko ok.
    Autor: fan Sylwii
    2019-11-21 15:25:55
  • Toyota zderzyła się z dzikami
    Policja po przyjęciu zgłoszenia pomoże nam w taki sposób, że ukarze nas mandatem. Więc dwa razy się zastanówcie czy powiadamiac policję. Sporadycznie się zdarza by ta formacja komuś pomogła.
    Autor: Marti
    2019-11-21 07:09:55
  • Turystyczna perełka powiatu już dostępna
    Jak zwykle - pani Jaskulska. pyza na polnych ścieżkach... Przepraszam - na ścieżkach rowerowych. To naprawdę innowacyjne. A przez mazurskie okno na świat wyglądamy codziennie. Gdyby nie okejki, to byśmy nie mieli czym dojechać i wrócić z Olsztyna. Może zamiast ścieżek rowerowych - pyza z polnych (rowerowych) dróżek zajęłaby się przewozami regionalnymi.
    Autor: Śmieszek
    2019-11-20 19:47:57
  • Uszedł z życiem po uderzenia TIRA... i zaczęły się kłopoty
    A co na to fundusz gwarancyjny? Po to on chyba jest?
    Autor: Kierowca
    2019-11-20 17:55:39
  • Potężny tir wypadł z ronda i oparł się o drzewo (zdjęcia)
    Za taki bałagan tylko pouczenie ? Widocznie policjanci nie szanują naszego miasta i zlitowali się nad kowbojami, co myślą, że im wszystko na drodze wolno. To, że wiozą duży ładunek to ich od niczego nie zwalnia. A wręcz przeciwnie powinni wykazać się większą kreatywnością i odpowiedzialnością.
    Autor: Zawiedzony
    2019-11-20 09:47:13
  • Potężny tir wypadł z ronda i oparł się o drzewo (zdjęcia)
    Do tygodnik.szczytno.pl . TIR, dwa TIRy???? .TIR - Transport International Routier porozumienie z 1975 roku o przewożeniu towarów transportem drogowym, tabliczka zabezpieczająca uiszczenie opłaty celnej przez przewoźnika. Polska jako państwo członkowskie UE nie używa tych tablic, stosujemy je tylko gdy pojazd Wywozi , przywozi towar poza UE do kraju objętego poroz. Z 14.11. 1975r . Poprawnie - Ciągnik siodłowy z naczepa . Wiem że się czepiam, ale nie jestem TIRowcem, tylko kierowcą ciężarówki , a z TIRówek korzystają głównie przedstawiciele handlowi ????
    Autor: Kierowca Ciężarówki
    2019-11-20 09:37:44
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    Przypomina mi to czasy minione. I sekretarz na kopalni do górników /towarzysze, nasi bracia towarzysze w Gdańsku marzną, zimno jest, trzeba więcej wyngla fedrować/. Chłopy narobili się, całe noce fedrowali, nie jedli, nie pili i 100 ton węgla więcej urobili. Węgiel na wagony załadowano i opisano kartką / dla marznących towarzyszy w Gdańsku/. Skład dojechał do Gdańska, już mają go rozładowywać a tamtejszy I sekretarz do swych towarzyszy /towarzysze jest nam zimno, w zimie zawsze jest zimno, towarzysze w Warszawie marzną, pokażmy im, że jesteśmy mężczyznami, pomożecie?-pomożemy/. W ten sposób skład z węglem pojechał do Warszawy. Tam kolejarz zerwał kartkę z opisem nadawcy i odbiorcy i przykleił następną o treści/dla towarzyszy w Moskwie w ramach solidarności narodów/. W ten oto sposób wszyscy mieli węgiel za darmo. Pieniędzy za węgiel nikt nie zobaczył. Przypadkiem tylko i mocą natury, węgiel ten słabo grzał bo i zima szczególnie mroźna była. Widać już wtedy ekonomistów mieliśmy nie od parady.
    Autor: Tomasz TK
    2019-11-20 08:36:12
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    Jakie zmniejszenie wymiaru zatrudnienia? Jakie wypowiedzenia pracy? Wszystko się zgadza. Zamiast ciężkiej pracy na cały etat w szkole, będzie 3/4 etatu w szkole i 1/4 etatu na lodowisku. Niby mniejsze wynagrodzenie za pracę ale za jaka pracę. Trud i przyjemność w jednym. Przedmiotowy ubytek wynagrodzenia też jest wyłącznie pozorny. Ślizgawka kosztuję 200 tys zł.Z ekonomicznego punktu widzenia rachunek się spina. Nikt nie traci, no może niektórzy zyskują ale, nie bądźmy hejterami. Nie ładnie zazdrościć komuś, że ma więcej.
    Autor: Tomasz TK
    2019-11-20 08:11:37
  • Śledzińska zastąpiła Domalewskiego w Orzynach
    Sołtys który nawet nie wychodzi z domu i znając życie nawet nie zna wszystkich mieszkańców
    Autor: Mieszkaniec!
    2019-11-19 22:28:00
  • Śledzińska zastąpiła Domalewskiego w Orzynach
    Otóż to taka prawda , co za sołtys , podstawiony ? Śmiech na sali!
    Autor: Mieszkanka ...
    2019-11-19 22:22:58