Reklama


Reklama

Dąb Kołodziej należy do... pani Beaty (zdjęcia)


Kołodziej – taką nazwę otrzyma dąb gigant, który rośnie w leśnictwie Ciemna Dąbrowa. Nazwę spośród 40 nadesłanych i zaproponowanych wybrała specjalna czteroosobowa komisja leśników z Nadleśnictwa Szczytno. Kołodzieja „wymyśliła” pani Beata Prowadzisz.



Niezwykłym dębem, którego obwód pnia wynosi 500 cm i znacząco przekracza minimalną pierśnicę dla pomnika przyrody, dwa tygodnie temu pochwalili się leśnicy z Nadleśnictwa Szczytno. Wszczęli też procedurę, aby drzewo uznać za pomnik przyrody. Jednocześnie wspólnie z „Tygodnikiem Szczytno” ogłosili konkurs na jego imię.

 

- Łącznie wpłynęło do nas i pojawiło się na profilach facebookowych ponad 40 propozycji nazw – mówi Anna Boruszewska-Cudak z Nadleśnictwa Szczytno. - Komisja w czteroosobowym składzie jednogłośnie wybrała nazwę Kołodziej i to mimo że głosowanie było tajne. Nazwa doskonale oddaje charakter dębu oraz miejsca, w którym on rośnie, bo jest to okolica Kołodziejowego Grądu.

 

 

Dębem od lat opiekował się leśniczy Adam Szczerbuk, który z Nadleśnictwem Szczytno związany jest od 1994 roku.


Reklama

 

- Doglądał go i obserwował – mówi pani Anna. - Dąb z roku na rok niesamowicie się rozrastał. Ma potężny pień i niezwykłą koronę, a konary są nisko przy ziemi. Robi naprawdę ogromne wrażenie. Leśniczy uznał w końcu, że szkoda takie cudo ukrywać przed światem i stwierdził, że czas najwyższy zadbać o to, aby dąb zgłosić jako pomnik przyrody.

 

- Pani Beata swoją nazwę zaproponowała 19 maja – mówi Anna Boruszewska-Cudak. - W nagrodę chcielibyśmy panią Beatę zabrać w miejsce, gdzie rośnie dąb oraz obdarować pakietem gadżetów. Fajnie byłoby też zrobić pamiątkowe zdjęcie.

 

- Bardzo się cieszę, że moja propozycja wygrała, choć przyznam, że nie spodziewałam się tego – mówi Beata Prowadzisz, która prywatnie jest mieszkanką wsi Wybczyk położonej w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie toruńskim, w gminie Łubianka. Jest też urzędniczką w gminie Łubianka. - Skąd Kołodziej? Nazwa przyszła do głowy ze względu na wieś Kołodziejowy Grąd, a z drugiej strony mamy korzenie piastowskie, pierwszy Piast Kołodziej. Kto wie, może ten dąb widział samego Kołodzieja lub kogoś innego z piastowskiego rodu– śmieje się pani Beata, która przyznaje się, że jest pasjonatką przyrody. - Uwielbiam obserwować strony nadleśnictw, bo pojawiają się tam niesamowite perełki. Jeśli prawdą jest to, że leśnicy ze Szczytna chcą mnie zabrać do tego dębu, to już nie mogę doczekać się tej wyprawy. Będę zaszczycona – dodaje.

Reklama

 

 

 

 

Beata Prowadzisz spod Torunia została „matką chrzestną” dębowego cudu natury i niebawem zapewne pomnika przyrody, rosnącego w okolicy Kołodziejowego Grądu

Fot. Archiwum rodzinne

 

Leśniczy Adam Szczerbuk i podleśniczy Ryszard Całkowski przy niezwykłym dębie w leśnictwie Ciemna Dąbrowa

Fot. Nadleśnictwo Szczytno



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze