Środa, 26 Styczeń
Imieniny: Lutosława, Normy, Pauliny -

Reklama


Reklama

Cieślik odbuduje SKS?


Lubię wyzwania dlatego podjąłem się tego zadania – mówi Marcin Cieślik, nowy trener SKS Szczytno. - Jest to drużyna, która ma ogromny potencjał. Niestety, zawodnicy stoją po kolana w błocie i mimo ogromnych chęci trudno jest ruszyć. Brakuje zaufania, dobrego klimatu. Nie będzie to łatwe zadanie, ale wierzę, że w końcu kibice zobaczą na co stać piłkarzy ze Szczytna. A stać ich naprawdę na wiele.



Jak to się stało, że trafił pan do SKS? Działacze klubu długo musieli pana namawiać?

 

Pierwsze rozmowy na temat mojego przyjścia do SKS Szczytno odbyły się w wakacje. Wówczas byłem jednak związany jeszcze z Omulwią Wielbark i nie było szansy na przejście. Ale przyznam, że przez całą rundę myślałem o tym. Szczytno jest miejscem, gdzie mogę się rozwijać jako trener, bo w naszym powiecie jest to największe miasto, a co za tym idzie mające największe perspektywy. Również te sportowe.

 

W tabeli piłkarskiej klasy okręgowej tego jednak nie widać. W poprzednim sezonie SKS Szczytno przegrał wszystkie swoje mecze...

 

 

To prawda, ale ja lubię wyzwania. W życiu trzeba stawiać sobie cele. Praca w SKS to wyzwanie. Ale to właśnie w takich sytuacjach można sprawdzić swoje umiejętności i charakter. Przejście do klubu, który świetnie sobie radzi byłoby zbyt proste.

 

Wcześniej prowadził pan juniorów Omulwi Wielbark...

 

Z zawodnikami z Omulwi pracowałem niemal sześć lat. Zaczynałem od orlika, a skończyłem na juniorze. W tym czasie udało nam się awansować do ekstraklasy województwa. To było historyczne i jak na razie największe osiągniecie klubu z Wielbarka. Niestety, w ekstraklasie nie poszło nam już tak dobrze. Ale złożyło się na to wiele czynników. Po wywalczonym awansie wypadło nam kilku chłopców z podstawowego składu. Ale była to dobra piłkarska szkoła, bo rywalizowaliśmy z najlepszymi. Wygraliśmy na przykład mecz ze Stomilem Olsztyn. Efekt jest taki, że 15 i 16-latkowie z tamtej ekipy dziś zasilają drużynę seniorów Omulwi. Łukasz Gut, Jakub Krupiński, Miłosz Szczepkowski, czy Wiktor Winnik grają i strzelają bramki dla seniorów.

 

Czyli praca z dziećmi ma znacznie dla dorosłej piłki?

 

Ogromne. Bo to naturalne zaplecze dla seniorów. Kiedyś w Wielbarku był z tym problem. Efekt był taki, że Omulew Wielbark musiała spaść z IV, bo nie miała kim grać. Nie było młodzieży. Nie było grup młodzieżowych. Teraz bardzo pilnują tam szkolenia dzieci i młodzieży.


Reklama

 

Mimo że Wielbark jest sporo mniejszy od Szczytna, to tam piłkarska klasa okręgowa ma się dobrze. SKS stoi właściwie nad przepaścią i w nowym sezonie może spaść do a klasy...

 

W klubie najważniejsze są zdrowe i jasne zasady. Tak jest w Omulwi. Wówczas ludzie chcą pracować, a zawodnicy grać. I to nawet wtedy, gdy nie ma za dużo pieniędzy w klubowej kasie. Ale jakieś minimum zwrotów za dojazdy na treningi, diety za wyjazdowe mecze, czy zakup butów, dresów musi jednak być.

 

Zdiagnozował pan już, co jest nie tak w SKS, że seniorzy mają tak fatalne wyniki, że coraz mniej zawodników chce grać?

 

Nie wiem, co się zadziało w klubie SKS. I przyznam, że nawet bardzo mnie to nie interesuje. Zaczynam od zera i tak jest nawet lepiej. Wiem, że jest grupa chłopaków, która mimo tych wyników nie poddaje się i chce grać dalej. Walczyć. Mam ogromny do nich szacunek, bo tak właśnie zachowują się prawdziwi sportowcy. Nie uciekają z tonącego okrętu, a ratują go. Jest w nich ogromny potencjał. Jest na czym budować. Jeśli do zespołu uda mi się pozyskać kilku doświadczonych graczy, to SKS na wiosnę może wielu zaskoczyć.

 

Jakie ma pan plany na odbudowanie seniorskiej drużyn?

 

Cudu na wiosnę nie będzie. Będzie za to cierpliwa i żmudna praca. Stawiam na młodych zawodników. Bardzo zależy mi na tym, aby odbudować klimat w drużynie i klubie. Nie chcę tam żadnych pretensji czy nieporozumień. Nie wykluczam też tego, że dojdzie do spadku do a klasy. Teraz dla mnie najważniejsze jest to, aby scalić zespół, podnieść morale i pokazać, że piłka nożna może być świetną zabawą.

 

Będą jakieś wzmocnienia?

 

Owszem, prowadzę rozmowy w tej sprawie. Ale na razie nie chcę mówić o szczegółach, czy nazwiskach. Nikogo nie zamierzamy „kupować”, czy ściągać na siłę. Bardzo zależy mi na tym, aby zawodnicy sami chcieli grać w SKS, aby poczuli to, że poprawiła się tam atmosfera, że jest to jeden sprawny organizm. Jeśli ktoś chce do nas dołączyć, to zapraszam. Treningi mamy w każdy wtorek i czwartek, na orliku przy ulicy Spacerowej. Godz. 19.

Reklama

 

Jak będzie wyglądał okres przygotowywacza pana nowej drużyny?

 

Liga zaczyna się w ostatni weekend marca, więc mamy dwa miesiące na przygotowania. Pierwszy mecz gramy z Różnowem. Planujemy minimum dwa treningi w tygodniu plus w każdy weekend sparing. Pierwszy mecz sparingowy zaplanowaliśmy na 1 lutego. Zmierzymy się z drużyną Rzekunia Rzekuń. Mecz odbędzie się w Myszyńcu. Kibice SKS na własnym boisku będą mogli zobaczyć drużynę dopiero w marcu.

 

Jaką kadrą pan dysponuje?

 

Na razie do dyspozycji mam około 15 zawodników. Ale liczę, że wraz z poprawą klimatu wokół drużyny będą pojawili się nowi piłkarze, którzy z jakichś przyczyn rozstali się z klubem, czy piłką.

 

Jakie cele postawił przed panem zarząd klubu?

 

Mam dużą autonomię. To ja buduję zespół, ale i ja biorę za niego odpowiedzialność. Głównym celem jest odbudowanie drużyny, zaufania i dobrej atmosfery. Tego naprawdę tam brakuje. Chłopacy chcą grać, ale stoją po kolana w błocie i ciężko jest im ruszyć. Jedyne co mogę teraz obiecać to to, że w drużynie będą posadawiane jasne zasady, których wszyscy będziemy przestrzegać. Budujemy zespół razem. Nikogo na siłę trzymać nie będziemy. Znam tych chłopaków, którzy pozostali w SKS i naprawdę jest w nich ogromny potencjał. Potrzebuję jeszcze ze trzech, czterech doświadczonych zawodników, którzy pociągną całą drużynę.

 

Marcin Cieślik to...

 

30-latek, z piłką nożną związany od dziecka. Od 11 lat z Omulwią Wielbark. Tam zostawiłem swoje serducho, jako piłkarz i trener. Trenerką zajmuje się od ośmiu lat. Zaczynałem w GKS Dźwierzuty. Wspólnie z Jarkiem Szpyrką wywalczyliśmy tam awans do a klasy. Moim hobby jest piłka nożna. Mam ją w głowie 24 godziny na dobę. Jestem fanem Liverpoolu. Jeżdżę na mecze i zloty kibiców tej drużyny. Uwielbiam też historię.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    hahaha...a Śmieszek dalej sam ze sobą pisze :)))))) No i sam widzisz, Panie wielonikowy Śmieszku, że poza szczekaniem na mnie, to Ty kompletnie nie masz nic do powiedzenia. Pewien niszowy naukowiec, twórca technologii mRna, też ostrzegał ludzi, że ta technologia, nigdy nie powinna zostać wstrzyknięta ludziom...ale kto by tam słuchał wynaturzeń jakiegoś wariata, hahah...najprawdziwszą prawdę powiedział ekspert Pazura, w TV:))) W UK i Irlandii epidemia strachu już dokonała żywota, i nie dla tego, że rzekomo wyszczepili tam 90% społeczeństw, bo zarażeń odnotowano tam więcej, niż kiedykolwiek...tylko dlatego, że właśnie Szczepany zaczynają wykorzystywać swój paszport w podroży do ...zaświatów.. U nas też powiększają kowidowy odział.

    XxX


    2022-01-26 17:55:17
  • Gdy odchodzą najbliżsi, miłość pozostaje i trwa (rozmowa "TSZ")
    Pani Olu, życzę dużo siły i wiary, że lepsze nadejdzie. Przytulam do serca :*

    Kasia


    2022-01-26 17:16:20
  • Szczytno bez wad postawy i otyłości – rusza program profilaktyczny
    Jak już jest tylu koordynatorów, a wśród nich doktor wszechnauk Kiersikowski to wiem, że nic z tego nie wyjdzie. Albo wyjdzie - dla krewnych i znajomych królika. W \"Promyku\" nigdy nie zaoferowano mi najbardziej potrzebnych zabiegów, bo takie są zarezerwowane tylko dla swoich. Jak tam się nie ma znajomości - to na pewno możesz dostać skierowanie na gimnastykę, którą dzieciaki powinny mieć w ramach WF w szkole. Ale nie mają. A dlaczego - bo ważne jest kopanie w piłkę, koszykówka, siatkówka, lekka atletyka. Ale nie ma podstawowej gimnastyki. Jestem z pokolenia, gdzie podczas lekcji było 5 minut przerwy na \"rozprostowanie kości\".

    Jeden wielki wstyd


    2022-01-26 16:29:26
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Ja wiem, zgadzam się z Tobą Vegą. Ale nie mogę pozwolić, aby wynurzenia wariata prowadziły ludzi na cmentarz. Dlatego każdą taką głupotę trzeba kontrować. Aby ludzie czytając to wszystko mogli sami ocenić i wybrać. Po to dana jest człowiekowi wolna wola, aby się nią posługiwał. A zawsze będzie tak, że jest droga dobra i zła. Czym się kieruje człowiek w takim wyborze? Swoją wiedzą, doświadczeniem własnym i innych, przeświadczeniem, wiarą. Doświadczenie własne i otoczenia to jedno, ale nie można ludzi pozbawiać wiedzy - z dobrego drzewa, albo zatrutego. Dlatego trzeba reagować. Nie chcę nazywać imbecylami, czy debilami ludzi, którzy nie szczepią się i namawiają do tego innych, podpierając się jakimiś niszowymi \"naukowcami\", bo nie chcę obrażać ludzi chorych. W zasadzie ci, którzy szerzą zabobony powinni być nazywani - tu cytuję - \"mengelowcami\". A nawet gorzej. Bo jak nazwać skłanianie ludzi do samobójstwa? To się nazywa eutanazja - z premedytacją. Zawsze starałem się ze śmiechem, ale już został tylko płacz i zgrzytanie zębów.

    Śmieszek


    2022-01-26 15:57:05
  • Drogowy boom, przygotowują przetargi
    A czemu w planach nie ma ulicy Władysława IV czemu radni nie wyjdą z inicjatywą doświetlenia przejść na pieszych zeby byli lepiej wydoczni n

    Władysława IV


    2022-01-26 15:33:59
  • Chore dzieci pojadą do Pisza, Mrągowa, Olsztyna i Biskupca
    powiem jedno - ?

    tak z ciekawości


    2022-01-26 14:38:39
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    ...hahaha...WSK...Vincenty...X-men...Olek...Śmieszek :D I kto tu trolluje, żebyś Ty chociaż jeden argument miał, ale nie, nie masz nawet tego i dlatego pozostaje ci poszukiwanie na mnie....i wyzywanie mnie od antyszczepów, czy płaskoziemców...ale muszę Ci podziękować, bo nawet nie wiesz, że to właśnie dzięki tym Twoim brakom, otworzyłem oczy wielu ludziom, czytającym nasze komentarze :D Powiem Ci w sekrecie, że tak naprawdę, wyszczepionych Polaków jest tylu, ilu obecnie leży na kowidowym oddziale pacjentów, ok 30 - 35% ... Musisz jakoś pogodzić się z porażką, bo niestety już niczego nie wskórasz. Może, żeby Cie nieco rozweselić, napiszę Ci biedny, oszukany, czy też opłacony Szczepanie, że tak naprawdę, to ja i cała moja rodzina i wszyscy znajomi, umarliśmy już na wszystkie kowidowe warianty, po kilka razy, oczywiście wszyscy umarliśmy bezobjawowo, tak samo, ja Ty bezobjawowo chorowałeś XD...aż boję się pomyśleć, co będzie, jak tego ostatniego wariata \"omikrona\" tym razem przeżyjemy...i to przeżyjemy objawowo :D Na koniec

    XxX


    2022-01-26 14:18:44
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Vincent Vega ma rację. Ja nie skomentuję już XxX. Pozdrawiam wszystkich.

    WSK


    2022-01-26 10:09:35
  • Drogowy boom, przygotowują przetargi
    W bardzo w złym stanie jest ulica Podgórna, dlaczego ta ulica została pominięta?

    Janina Trzaska


    2022-01-26 10:03:26
  • Do urzędu już bez gotówki
    Jaki jest powód tej zmiany , zwyczajne robienie pod górkę czy coś więcej ?

    Mariola


    2022-01-26 08:40:39

Reklama