Środa, 16 Czerwiec
Imieniny: Jolanty, Lotara, Wita -

Reklama


Reklama

Budowa promenady ruszy od września?


Mazurska Krynica, jak nazywane są Warchały, budzą się po śnie. Trwa gorączkowe przygotowanie obiektów w oczekiwaniu na przyjazd turystów. Bywa, że w tej niewielkiej wsi, liczącej około 50 stałych mieszkańców, w letnie weekendy przebywa nawet 10 tysięcy osób. Ten ruch turystyczny dostrzegają władze gminy i powiatu. - To nasze serce gospodarcze, szansa na rozwój, dlatego przymierzamy się do budowy promenady od krajówki w stronę Brajnik – mówi wójt Sławomir Ambroziak. - Z pewnością to jeszcze bardziej uatrakcyjni to miejsce, ale też i usprawni ruch.



Warchały nad jeziorem Świętajno to chyba najpopularniejsze turystycznie miejsce w naszym powiecie. Ale nie ma czemu się dziwić, bo wieś usytuowana jest nad jednym z czystszych i piękniejszych jezior w regionie. Piaskowe plaże, obłędnie przejrzysta woda i bezpieczne zejścia kuszą. Dodatkowo pojawia się tam coraz więcej turystycznej infrastruktury na czele z czterogwiazdkowym hotelem Natura Mazur.

 

- Warchały to nasza perełka, którą turyści coraz częściej nazywają Mazurską Krynicą – mówi z uśmiechem wójt Sławomir Ambroziak. - Dlatego po budowie kanalizacji, wodociągu staramy się dalej rozwijać infrastrukturę tego terenu. Dzięki temu jezioro jest czyste i mam nadzieję, że przestanie go ubywać. Nie ukrywam, że liczymy, iż gminno-powiatowy impuls sprawi, że inwestycje prywatne też tu przyspieszą, że być może ktoś skusi się i zamieszka na tym terenie na stałe, bo miejsce jest przepiękne, a możliwości kupienia działek budowlanych wciąż całkiem spore. Jest mnóstwo gruntów prywatnych – dodaje wójt.

Sławomir Ambroziak, wójt gminy Jedwabno.

 

Przybywa mieszkańców

 

W gminie Jedwabno zameldowanych jest około 3700 osób, ze złożonych deklaracji śmieciowych wynika, że stałych mieszkańców jest jednak około 1000 mniej. Jak ważne są Warchały w tej statystyce, pokazuje sezon letni. W samej wsi stałych mieszkańców jest około 50.

 

- A w letnie weekendy przebywa tam grubo nawet ponad 10 tys. osób – mówi wójt Ambroziak. - To ogromny potencjał gospodarczy dla naszej gminy, a właściwie dla całego powiatu. Nie ukrywam, że mam nadzieję, iż z roku na rok będzie nam rosła liczba mieszkańców, przykładem są tu właśnie Warchały, gdzie jeszcze 10 lat temu było około 20 mieszkańców. Cześć turystów zakochała się w naszej gminie i tu zamieszkała na stałe. Podobnie jest w sąsiednich Nartach. Tam też idą poważne inwestycje prywatne, związane oczywiście z turystyką z czego bardzo się cieszę. Pandemia sprawiła, że mieszkańcy dużych ośrodków miejskich na poważnie zaczęli się interesować naszą gminą. I co ważne, chcą związać się z nią na stałe.


Reklama

 

Wieś budzi się z zimowego snu

 

Warchały odwiedziliśmy w poniedziałek. Trwają tam gorączkowe przygotowania infrastruktury turystycznej na majówkowy przyjazd gości. Uwagę naszych dziennikarzy zwróciło wycięcie drzew w skraju jezdni od drogi krajowej w stronę Brajnik.

Rafał Wilczek, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Szczytnie.

 

- To element przygotowań do planowanej inwestycji, jaką ma być przebudowa tej drogi powiatowej – mówi Rafał Wilczek, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Szczytnie.

 

Projekt budowy promenady, bo tak już zaczęto mówić o tej inwestycji, znalazł uznanie u wojewody. Jest na liście rekomendowanej do wsparcia w ramach Funduszu Dróg Samorządowych.

 

- Czekamy teraz na podpis premiera i informacje, czy jesteśmy na liście podstawowej, czy rezerwowej – dodaje dyrektor Wilczek.

 

W ramach prac droga miałby zostać poszerzona do 6 metrów, stać się dwujezdniową. Wzdłuż niej po stronie hotelu biec miałby deptak, ścieżka pieszo-rowerowa o szerokości 3,5 metra. Zrobione byłby też zjazdy, odwodnienia, oświetlenie...

 

- Jeśli plany się powiodą, będzie to taka nasza lokalna promenada na wzór tej Sopockiej – mówi z uśmiechem wójt Sławomir Ambroziak. - Pierwszy etap tej inwestycji ma obejmować odcinek 966 metrów od skrzyżowania z drogą krajową nr 58 do tablicy informującej o końcu miejscowości Warchały w kierunku na Brajniki – dodaje Wilczek. - Z tą inwestycją chcielibyśmy ruszyć po letnim sezonie.

 

Nie wszystkim to się podoba

Reklama

 

Koszt prac wyceniono na 3,8 mln zł. Połowa tej kwoty pochodzić ma z Funduszu Dróg Samorządowych, a resztę, też po połowie (czyli pokrywając po 25% całych kosztów), mają pokryć oba samorządy: gminny i powiatowy.

 

Droga ma być nieco poszerzona, a na to potrzebne są części przylegających do niej działek, w znakomitej większości prywatnych. Aby skrócić proces przygotowań i nie prowadzić negocjacji dotyczącej wykupu niezbędnego pasa gruntu z każdym właścicielem osobno inwestor zastosował tzw. specustawę. Pozwala ona, w trybie decyzji administracyjnej, zająć na potrzeby drogi publicznej prywatne nieruchomości poprzez wywłaszczenie. Właścicielom wypłacane jest później odszkodowanie, które w przypadku drogi Warchały – Brajniki obciąży budżet starostwa. Większość właścicieli przylegających do drogi posesji przyjęła to ze zrozumieniem. Nie wszyscy jednak. Jeden z mieszkańców odwołał się od decyzji dotyczącej zastosowania specustawy do NSA.

 

- Odwołanie nie wstrzymuje decyzji, a poza tym dotyczy drugiego etapu tej inwestycji, czyli drogi już poza Warchałami, dlatego podchodzimy do tego spokojnie, tym bardziej, że wszystko robione jest w zgodzie z prawem – uspokaja Rafał Wilczek. - Jeśli otrzymamy wsparcie, promenada wzdłuż Warchał powstanie – zapewnia z uśmiechem.

 

 

Fot. Rafał Wilczek pokazuje projekt techniczny przebudowy drogi w Warchałach.

 



Komentarze do artykułu

Alko

Już się nie mogę doczekać jak napruty będę się tam obalał jak drzewo po wycince

Raffi

No fajnie... Ale kiedy wreszcie doczekamy sie chodnika miedzy Nartami a Warchalami? Przeciez latem przejsc te kilkaset metrow od wsi do wsi to jakas makabra... Gorki i zakrety, ludzie wchodza na ulice... Poza tym ile mozna czekac na MPZP dla czesci Nart.... To sa rownie wazne zadania.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze