Środa, 24 Kwiecień, Imieniny: Ilony, Jerzego, Wojciecha -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Brawura, czy nieudolność - co jest najczęstszą przyczyną wypadków drogowych?


Marek Bojarski, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie odpowiada na pytania dziennikarza „Tygodnika Szczytno”. Rozmawiamy między innymi o: zdawalności egzaminów na prawo jazdy, czy bezpieczeństwie na drogach...



Dlaczego tak wielu ludzi nie zdaje egzaminu na prawo jazdy?

 

O to trzeba spytać szkoleniowców. Ja mogę jedynie powiedzieć, że są takie szkoły, w których egzamin za pierwszym podejściem zdaje nawet 80% kursantów, a są takie ośrodki, gdzie ta zdawalność wynosi zaledwie kilkanaście procent.

 

Czyli mogę się w WODR dowiedzieć przynajmniej tego, w której szkole jazdy warto robić kurs, a w której nie...

 

Takich danych nie udostępniamy. W przeciwnym razie moglibyśmy być posądzeni o promowanie określonych ośrodków szkolenia kierowców. Natomiast szczegółowe analizy w tym zakresie każdy zainteresowany może uzyskać w wydziale komunikacji. My jako WORD odnosimy się jedynie do danych ogólnych, a nie do konkretnych szkół. Warto jednak podkreślić, że w ostatnich latach zdawalność egzaminów realizowanych przez olsztyński WORD nieco wzrosła. Obecnie zbliża się ona w zakresie części praktycznej do 40%, przy średniej krajowej stanowiącej nieco ponad 30%. W pierwszym podejściu zdaje cały egzamin około połowa osób.

 

To czego nie znają kursanci: teorii czy praktyki?

 

Testy zalicza około 60% zdających. To jest dla naszych klientów mniej stresująca część egzaminu. Siadają przed komputerem, system losuje test, który następnie rozwiązują kursanci. I chociaż w bazie znajduje się kilka tysięcy pytań, to z tym jest lepiej. Gorzej sytuacja wygląda podczas egzaminu praktycznego.

 

Czyli co? Nie umieją jeździć po prostu, czy też może rygory są nieco absurdalne? Z takimi uwagami też się spotykam...

 

Istotnie na rygory narzeka się najczęściej, na tzw. placyk i manewry w ruchu drogowym, które muszą być wykonane zgodnie ze ściśle sprecyzowanymi kryteriami. Ale to już są regulacje ministerialne. Tu egzaminator, nawet gdyby chciał, to nie może nic zrobić. I gdyby ta niska zdawalność spowodowana były np. nadmierną surowością naszych egzaminatorów, to przecież składano by na nas więcej skarg. A obecnie wpływa takich może ze dwie rocznie.

 

Czego dotyczą?

 

Przebiegu egzaminu – oczywiście, a uwagi są różne. My jednak mamy podstawy do wyjaśnienia tych kwestii. Przede wszystkim cały egzamin jest monitorowany. Zarówno jazda na placyku, jak i po mieście. Na nagraniach działa i wizja, i fonia, więc wszystko, co się podczas egzaminu działo, można i zobaczyć, i usłyszeć. Poza tym stosujemy system – nazwijmy to – losowego doboru par. W ten sposób egzaminator nie wie, kogo będzie oceniał, nie wie też zdający, na kogo trafi.

 

Czyli jednak rygory...

 

Kiedy egzaminatorzy mieli większe pole manewru – też było źle. Krytykowano, że nie ma jasnych, konkretnych wymagań, a zaliczenie np. jazdy zależy od humoru egzaminatora. Wprowadzono więc te konkrety: jakie manewry podczas egzaminu muszą być wykonane i w jaki sposób, a egzaminator ocenia na arkuszu przebiegu egzaminu, prawidłowość wykonania poszczególnych zadań.

 

Może istotnie nie jest to najrozsądniejsze rozwiązanie, ale nie wyjaśnia jeszcze do końca dlaczego ta zdawalność jest jednak taka niska.

 

Osobiście bym nad tym nie ubolewał. Bo jak kursanci muszą się douczyć, muszą wziąć więcej godzin jazdy, to jest szansa na to, że będą, przynajmniej z obserwacji, wiedzieć trochę więcej. Bo problem polega na tym, że szkoły nie przygotowują do jeżdżenia po drogach publicznych w różnych sytuacjach, ale przygotowują do zdania egzaminu.


 

Trochę tak jak z obecnymi maturami, gdzie zdający mają się „wbić” w model odpowiedzi...

 

Powiedziałbym, że nawet gorzej. Na maturze nie da się przewidzieć tematów, więc trochę trzeba jednak pomyśleć. Tu szkoły mają dokładną wiedzę o tym, jak wyglądają arkusze egzaminacyjne, co będzie sprawdzane i oceniane, i uczą głównie tego. No i wybierają (bo tu jest dowolność) miasta i WODR-y, gdzie średnia zdawalność jest wyższa.

 

 

Ale w Olsztynie na brak pracy nie narzekamy i tak. Akurat mija 20 lat istnienia WORD-ów. Nasz, olsztyński, przeprowadził w tym czasie ponad milion egzaminów na wszystkie kategorie, a także dodatkowo ponad 28 tysięcy szkoleń komunikacyjnych. Prowadzimy między innymi kursy dla diagnostów - mamy własną stację kontroli pojazdów. Szczytno w znakomitej większości wozi swoich kursantów do Łomży, czasem do Ostrołęki. I tam zdają, bo jeżdżenie po Łomży jest znacznie prostsze. A za chwilę szczęśliwy posiadacz prawa jazdy jedzie do Olsztyna, czy innego miasta o bardziej skomplikowanej infrastrukturze, i groza – nie wie jak się poruszać.

 

I wypadków byłoby mniej?

 

Z pewnością.

 

Policyjne statystyki mówią, że na drogach ginie najwięcej ludzi w wieku 18-39 lat, ale w tej grupie przeważa wiek 25-39, więc raczej brawura, a nie nieudolność.

 

W ubiegłym roku w naszym województwie na drogach zginęło 118 osób, podczas gdy w całej Szwecji – 150. Ale u nas i tak już jest lepiej, bo jeszcze kilka lat temu liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym była u nas trzy razy większa.

 

To jakie można by wprowadzić zmiany, by na kursach na prawo jazdy można było naprawdę nauczyć się jeździć, co egzamin tylko by potwierdzał?

 

Chyba przywróciłbym, przynajmniej częściowo, trochę swobód egzaminatorom, by mogli być podczas egzaminu bardziej elastyczni. Jest to możliwe, bo przecież cały egzamin jest nagrywany, a egzaminatorzy losowani, więc trudno byłoby tu sformułować jakiś zarzut o nieuczciwość czy jakikolwiek inny. Uczulamy egzaminatorów na to, że taki zdający jest bardzo zestresowany i obraz jego umiejętności właśnie przez stres może być błędny.

 

Egzaminator powinien mieć większą szansę na to, by ocenić kierowcę niejako w całokształcie: zachowania za kierownicą, refleksu, pewności jazdy itp., a to są bardzo ważne wskazówki. Poza tym, co pewnie nierealne, egzamin powinien odbywać się w miastach, w których istnieją najróżniejsze rozwiązania komunikacyjne. Trudno mi prorokować, ale z pewnością zmiany powinny iść w jednym kierunku: by nowy, „świeży” kierowca naprawdę umiał poruszać się po drogach w każdej sytuacji.



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Za stan wspólczesnego stanu piłko nożnej odpowiada w głownej mierze niejaki Pan Zbignie Magnuszewski, przez lata szara eminencja, nastepnie pierwszy który pogrązył MKS aby podlizac sie Błekitnym ( wyciagając najlepszych z MKSu ) powodując kolejne spadki druzyny ze Szczytna. Nastepnie powracając na zgliszcza tego co zostało aby mienic się zbawcą szczycienskiego futbolu, by ostatecznie zostawić zdezoerientowane zielone i zagubione towarzystwo zwane zarządem.
    Autor: piłjarz płotkarz
    2019-04-24 17:04:23
  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Połowa rady miejsckiej to byli piłkarze bądź sportrowcy, niektórzy juz drugą i wiecej kadencji, wiec efekty jesli chodzi o sport w Szczytnie sa widoczne :). Ruina na SKS , ruina na Ślaskiej, hala Wagner hmmm każdy widzi jak jest po wieloletnich rządach pana L. Sport organizowany jest w Szczytnie przez stowarzyszenia typu Morsy czy Jurund nastawione na lansowanie sie i zbieranie wpisowego za imprezy zamiast na proowanie zdrowego trybu życia. Także panie Romanie na wiele to nie ma co liczyc!
    Autor: piłkarka
    2019-04-24 16:57:29
  • Gdzie są lampy z Placu Juranda? - list do redakcji
    Najlepiej stare wyrzucić tak trzymać trzeba od pani Górskiej wymusić zwrot lamp lub ewentualnie podać do sądu w trybie cywilnym o zwrot lamp.
    Autor: Nowak
    2019-04-24 08:37:01
  • Gdzie są lampy z Placu Juranda? - list do redakcji
    Szanowny Czytelniku, nalezy zadać organowi, tj. burmistrzowi, pisemne zapytanie w trybie ustawy z 6.09.2001 o dostępie do informacji publicznej . Organ jest obowiazany udzielić odp. w ciagu 14 dni, nie później niz w ciagu 2 m-cy. Wniosek o inf. jest oczywiscie bezpłatny.
    Autor: Czytelnik_2
    2019-04-23 23:26:51
  • Kolejne pomysły na wieżę ciśnień w Szczytnie (zdjęcia, opinie)
    Do DR - popieram zdanie: \"...kto skusi się na 26 apartamentów w Szczytnie. Ludzie szukają spokoju, komfortu, piękna krajobrazu- a tu co widok na \\\"Zacisze\\\", hałas na orliku, o komforcie nie wspomnę.\" Fakt, obłażąca z tynku zabytkowa szkoła obok to też mało szałowy widok. A co do zapotrzebowanie na apartamenty w Szczytnie, to podobnie obawiam się o sklepy w nowej mega galerii po kinie.
    Autor: kaj
    2019-04-23 21:29:07
  • Radni powiatowi - plotkarze niszczą swój szpital?
    No, ja ok. 9 lat temu też o śmierci niepełnosprawnego krewnego, którym się opiekowałam, i który od świcie któregoś dnia trafił do naszego szpitala, dowiedziałam się osobiście odwiedzając go (a właściwie już tylko lekarza, bo krewny od paru godzin nie żył i leżał już w chłodni) w szpitalu. Nikt nie powiadomił ani mnie o zgonie, ani innych opiekunów, którzy go bardzo chorego o świcie do szpitala oddali... To chyba coś jest na rzeczy.
    Autor: kaj
    2019-04-23 21:12:44
  • Olimpijczycy z gimnazjum mają otwarte drzwi do szkół
    No i w tym mieście nie ma talentów!
    Autor: Śmieszek
    2019-04-23 19:04:32
  • Egzaminy mimo strajku
    Do Rodzica. Chodzi o to, że dobrze opłacany nauczyciel jest dobrze przygotowany do swoich zajęć w szkole. Np. chodzi do teatru, czy ta książki - różne - zaznaczam, śledzi, co się dzieje w internecie, śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Bo tak, jak ty - Rodzicu - jest odpowiedzialny za rozwój Twojego dziecka. Musi mieć w sobie iskrę, która pozwoli \"w aniołów przemienić\" zwykłych zjadaczy chleba. Aby młodzi mieli ambicję, chcieli odkrywać świat we wszystkich jego wymiarach. tak, ciekawość świata! Do jej rozbudzania służy nauczyciel, który również podaje narzędzia, aby móc ten świat poznawać! To nie testy, to nie punkty! To wiedza! Zamień się z nauczycielem na tydzień pracy - z gromadą przynajmniej 25 osobowości w ramach pensum. Nie jestem nauczycielem, ale wystarczą mi moje dzieci w domu.
    Autor: Śmieszek
    2019-04-23 15:12:16
  • Dyrektorskie przetasowania w szkołach
    Czy to ta Pani co garnki sprzedaje?
    Autor: Rafał
    2019-04-23 13:21:09
  • Szczytno chce przystąpić do sieci miast Cittaslow
    To tego Rafala wybrali na przedstawiciela do promowania miasta poza jego granicami ale wstyd. Koleś z taką........
    Autor: Karol
    2019-04-23 13:16:24