Poniedziałek, 28 Wrzesień, Imieniny: Libuszy, Wacławy, Wacława -

Reklama


Reklama

Borucki, Czyżman – rewelacyjni w turnieju (zdjęcia)


Patryk Borucki został najlepszym zawodnikiem bokserskiego turnieju o Puchar Starosty Szczycieńskiego. Rewelacyjną walkę stoczył też Kacper Czyżman. Puchar starosty trafił do zawodników Gwardii Szczytno, którzy wygrali 9 walk. Łącznie stoczono 25 pojedynków.



W imprezie wzięło udział 50 zawodników, między innymi z: Tczewa, Bydgoszczy, Świątek, Olsztyna, Lidzbarka Warmińskiego, Ostrołęki, Łomży, Ostrowi Mazowieckiej, Ciechanowa i oczywiście Szczytna. Puchar starosty trafił do zawodników Gwardii Szczytno, którzy wygrali 9 wal.

 

Maciej Sztura

 

Wśród zwycięzców znaleźli się: Igor Jędrzejczyk, Maciej Sztura, Jakub Sztura, Kacper Czyżman, Maja Skwiot, Igor Jagiełło, Kacper Deptuła, Adrian Wróbel, Marika Lesińska.

 

- Łącznie w naszej ekipie wystartowało 12 osób – mówi Zenon Jagiełło, trener gwardzistów. - Takie zawody to przede wszystkim test dla bokserów i szansa na poznanie swoich umiejętności na tle innych zawodników. Jak wypadliśmy? Myślę, że dobrze. Dla mnie, jako szkoleniowca, jest to doskonały materiał do dalszej pracy.

 

Kadrowicz Patryk

 


Reklama

 

Patryk Borucki.

Za najlepszego zawodnika turnieju uznano Patryka Boruckiego. Walczył on w kategorii 75 kg, kadet. To fenomenalny 15-latek ze Szczytna, który jest też kadrowiczem Polski. Swoją walkę wygrał bezapelacyjnie na punkty. Pokonał rywala z Ostrowi Mazowieckiej.

 

- Patryk to perspektywiczny bokser – mówi Jagiełło. - Bardzo mocny, zmienia tempo zadawania ciosów, czuje rywali, skraca dystans, uderza pewnie i silnie.

 

Najlepszą bokserką zawodów została Zuzanna Zych z Juniora Świątki.

 

Mama najlepszym kibicem

 

Świetną walkę podczas turnieju stoczył też 13-letni Kacper Czyżman z Nowego Dworu (gmina Jedwabno).

 

- Miał bardzo wymagającego przeciwnika, a zawalczył jak bokserski profesor – śmieje się Zenon Jagiełło. - Była to jedna z ładniejszych walk.

Reklama

 

Walkę Kacpra oglądała jego mama Mariola.

 

Kacper Czyżman.

 

- Syn kocha boks – mówi. - Na zajęcia chodzi od 10 roku życia. Cieszę się, że nie siedzi wyłącznie przed komputerem, czy telewizorem. Ale nie ukrywam, że czasami ciężko jest mi patrzeć na jego walki. Jak wygrywa jest super, ale jak nie idzie i dostaje to serce boli. Na szczęście w sobotę pokazał mi, na co go stać. Jestem spokojniejsza. Zawsze będę trzymała za niego kciuki.

 

 

Fot. Zbigniew Gołda



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze