Wtorek, 20 Kwiecień
Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa -

Reklama


Reklama

Bój radnej o zachowanie szkoły


Od września niepubliczna szkoła podstawowa oraz przedszkole w Gawrzyjałkach (gmina Szczytno) mogą przestać istnieć. Alicja Chmielińska, która prowadzi obie placówki powiadomiła władze gminy o zamiarze ich likwidacji. Szkołę ratować chce gminna radna Jadwiga Golon. - Walczę – mówi. - Ale ta walka z panem wójtem o zachowanie naszej szkoły jest coraz trudniejsza...



Na jakim etapie są pani starania o przejecie szkoły niepublicznej w Gawrzyjałkach?

 

Czekam na odpowiedź od pana wójta na złożoną prośbę o wydzierżawienie budynku, w którym aktualnie znajduje się szkoła. Wyjaśniłam w tym piśmie wszystkie kwestie, których wymagał ode mnie pan wójt.

 

 

Jakie to były zastrzeżenia?

 

To nie były zastrzeżenia, pan wójt chciał, abym miała zgody od straży pożarnej, sanepidu oraz kuratorium, że budynek nadaje się pod taką działalność. Było to trochę dziwne, bo takie zgody muszą być, skoro w tym budynku działa aktualnie szkoła. Wyjaśniłam to wójtowi. Bardziej skomplikowana jest sytuacja, jeśli chodzi o kuratorium. Abym otrzymała od nich zgodę, muszę mieć w ręku jakiś dokument, który daje mi prawo do użytkowania tego budynku, czyli na przykład umowę dzierżawy. To też już pan wójt wie i czekam na jego decyzję, zgodę na wydzierżawienie tego budynku. Nie może być to przeciągnięte do końca sierpnia, jak sugeruje wójt, bo wówczas będzie zdecydowanie za mało czasu, aby wszystkie sprawy formalne doprowadzić do końca. No chyba że wójtowi na tym właśnie zależy.


Reklama

 

Czy dużo rodziców jest zainteresowanych posłaniem dzieci do szkoły pod pani szyldem?

 

Zrobiłam rozeznanie, listę chętnych. Wynika z niej, że do przedszkola poszłoby 18 dzieci, a do szkoły 26. Jak na tak niewielką wioseczkę, 340 mieszkańców, nie jest to mała liczba. Co więcej statystyki są rosnące, bo w Gawrzyjałkach buduje się coraz więcej domów, młodzi ludzie tu się osiedlają, tworzą rodziny. Więc i dzieci z czasem będzie więcej.

 

A co z kadrą nauczycielską?

 

Jestem już po rozmowach. Do przedszkola i klas 1-3 kadrę mam już zapewnioną w stu procentach. Jeśli chodzi o klasy 4-8 trwają rozmowy, ale jestem dobrej myśli.

 

Czyli przejęcie przez panią szkoły w Gawrzyjałkach jest coraz bliżej, tak?

 

Na pewno na tym bardzo mi zależy. Mieszkańcom naszej wsi też. Ale mam wrażenie, że pan wójt wciąż wymyśla jakieś argumenty, abym nie sprostała temu przedsięwzięciu. Jest to dla mnie niezrozumiałe. Ale walczę i na pewno się nie poddam, bo wiem, że jest to dobra decyzja dla naszych mieszkańców. Mieliśmy nawet sołeckie spotkanie w tej sprawie i mam w nich ogromne wsparcie. Mam nadzieję, że pan wójt nie będzie zwlekał z podjęciem decyzji o dzierżawie budynku szkoły do września, bo to byłoby bardzo nieodpowiedzialne zachowanie. Mieszkańcy wiedzą, jakie są moje działania w tej sprawie, publikuję i przekazuję im też każdą korespondencję i odpowiedź od pana wójta. Bo ja nie mam tu nic do ukrycia. A mam wrażenie, że pan wójt zaczyna nam utrzymanie szkoły delikatnie blokować. Obym się myliła.

Reklama



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze