Wtorek, 20 Kwiecień
Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa -

Reklama


Reklama

Będzie można legalnie nocować w lesie (rozmowa „Tygodnika”)


Od 1 maja w lasach można będzie nocować. Dowolnie – tak przynajmniej niektórzy odczytują nowe przepisy. Czy rzeczywiście będzie w tym względzie pełna dowolność? Na czym to nowe prawo będzie polegać? O tym rozmawiamy z Adamem Gełdonem z Nadleśnictwa Spychowo.



Nocowałeś już kiedyś w lesie?

 

Zdarzało się. Zwykle legalnie, w miejscach do tego wyznaczonych. Na przykład na polach namiotowych, które nawet jak nad wodą, to jednocześnie też w lesie czy na jego obrzeżach.

 

A co było dotąd nielegalne i już nie będzie?

 

Nielegalne było biwakowanie na terenie leśnym poza miejscami wyznaczonymi, a teraz ten zakaz został po części zniesiony. W ustawie o lasach nadal zachowany jest zapis o wspomnianym zakazie, zmieniło się jednak określenie dotyczące miejsc wyznaczonych, Jest ono obecnie znacznie szersze.

 

A dokładniej?

 

Każde nadleśnictwo ma za zadanie wyznaczyć w obszarze swojego działania teren, na którym można będzie rozbić namiot bądź hamak i spędzić jedną czy dwie noce. W jednym miejscu będzie mogło się na ten czas zatrzymać nie więcej niż dziewięć osób. Jeśli liczba biwakujących będzie większa bądź czas dłuższy – wówczas będzie wymagana odrębna zgoda z nadleśnictwa.

 

Skąd te limity?

 

Ten program był już w ostatnim roku pilotażowo wdrażany na 46 powierzchniach w tzw. Leśnych Kompleksach Promocyjnych. Najbliższy nam taki obszar pilotażowy znajdował się w powiecie mrągowskim. Ten pilotaż wykazał, że przyjęty limit osobowy jest nawet nieco na wyrost, bo nie zdarzyło się, by na takie krótkie biwakowanie wybrało się razem więcej niż pięć osób. Czas też jest wystarczający. Projekt był zresztą przygotowywany we współpracy z organizacjami zajmującymi się turystyką outdoorową, surwiwalem itp.

 

Adam Gełdon Fot. Radek Nowacki


Reklama

To nakłada na nadleśnictwa nowe obowiązki?

 

Każde z nadleśnictw musi wyznaczyć obszar ok 1500 hektarów, na którym takie wolne biwakowanie będzie dozwolone. I tylko tam. W przypadku Nadleśnictwa Spychowo ma to być obszar przylegający do drogi powiatowej od Raciborza w kierunku Babięt. Takie są wstępne przymiarki. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Zasady korzystania z tego prawa są zasadniczo takie same jak wobec grzybiarzy czy zbieraczy jagód. Do lasu każdy ma wstęp wolny byle zachował podstawowe zasady, a właściwie jedną: nie niszczyć.

 

Czyli mogę sobie np. wziąć pod pachę jakąś matę czy materac, pójść w las i sobie w nim pomieszkać wśród drzew, pod gołym niebem?

 

Owszem, chociaż mogłoby być to trochę ryzykowne. Rzecz tkwi bowiem nie tyle w samym nocowaniu, a przygotowaniu się do tego półdzikiego biwakowania. Trzeba mieć przecież ze sobą np. wikt na określony czas, dobrze mieć kompas i parę innych przydatnych przedmiotów, jak choćby latarkę.

 

A ognisko mi nie wystarczy?

 

Raczej nie, bo w lesie wciąż obowiązuje zakaz palenia ognisk poza miejscami wyznaczonymi. Nie jest wykluczone, że w tych obszarach dozwolonego biwakowania takich miejsc przybędzie, ale skąd np. wziąć drewno? Mówi się o tym, że może je udostępnić samo nadleśnictwo, ale obowiązku nie ma. Należałoby więc to drewno wziąć ze sobą, bo tego, które leży w lesie, używać nie wolno.

 

Co więc wolno?

 

To wszystko będzie bardzo precyzyjnie i obszernie określone w regulaminach tych, nazwijmy to obszarów biwakowych. Zarówno granice tego obszaru, jak i regulaminy będą opublikowane przez każde z nadleśnictw. I będzie to właściwie jedyna dostępna informacja, bo sam obszar i jego granice w terenie nie będą odrębnie oznakowane.

Reklama

 

Jesteś znany z osobistych upodobań do dzikiej przyrody, do bushcraftowych wypraw. Jak oceniasz te zmiany już nie jako leśnik, ale potencjalny korzystający z tych udogodnień?

 

Zmiana jest pozytywna dla tych, którzy i tak korzystają z lasów w sposób odpowiedzialny. Jest to też pewna forma okazania zaufania i wiary w odpowiedzialność osób, którzy w lasach bywają, a jak wspomniałem, każdy ma doń wolny wstęp. Rozszerza się tylko wachlarz możliwości tego korzystania i zakres wstępu.

 

I wierzysz w to zbiorowe poczucie odpowiedzialności?

 

Czas pokaże. Pilotaż temu między innymi służył. Nie odnotowano ani wzrostu zaśmiecania, ani pożarów czy innych zagrożeń. To właśnie ten efekt sprawił, że program zostaje wdrożony na obszarze całego kraju. To udogodnienie dla tych, którzy mają już do czynienia z życiem bushcraftowców czy surwiwalowców, którzy je po prostu znają. Znają reguły, wiedzą, jak się zachować i jak przygotować. Raczej sobie nie wyobrażam, by np. jakiś pracownik wielkiej korporacji nagle w weekend zapakował śpiwór i karimatę, bo postanowił przespać się gdzieś w środku lasu. Chyba że będzie to ktoś zupełnie pozbawiony wyobraźni. Bo w środku lasu nie ma nic poza drzewami i poszyciem: ani bieżącej wody, ani sanitariatu, ani sklepu pod ręką, ani parkingu, by w razie czego schronić się w samochodzie. Nic – poza naturą. Trzeba więc tę naturę naprawdę dobrze znać, umieć się do niej przystosować i sobie z nią radzić. Osób, które tą wiedzą dysponują, jest wbrew pozorom coraz więcej. A program – mam nadzieję –zachęci do jej zdobycia tych, którzy będą mieli ochotę na przygodę w lesie. To naprawdę może być świetna przygoda, i od 1 maja możliwa, ale podkreślam – odpowiedzialna.



Komentarze do artykułu

szaman

Po co brać drewno do lasu.........?

WSK

Wozić / nosić drewno do lasu???

dr

Pozer do n-tej potęgi. Ta siekierka w dłoni- to jest cos wspaniałego.

kroll

-Należałoby więc to drewno wziąć ze sobą, bo tego, które leży w lesie, używać nie wolno.- haha...a cienkie suche patyczki można wziąć na rozpałkę, czy też nie? :D ...paranoja...

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze