Niedziela, 26 Wrzesień
Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa -

Reklama


Reklama

Baremu pomógł wójt Wojciechowski


Edyta Imielska to szacowna seniorka z Szyman. Gdy skończyła 77 lat postanowiła wyprowadzić się z domu w Szymanach do świeżo kupionej kawalerki w Szczytnie. - Wiek i siły już nie te, aby rozpalać w piecu, dbać o dom... – wylicza „Tygodnikowi Szczytno”. Na przeszkodzie przeprowadzce stanął jednak ukochany pies seniorki - Bary.



Pani Edyta z problemem zgłosiła się do naszej redakcji.

 

- Barego przygarnęłam jakieś 16 lat temu – opowiada. - Bardzo się z nim zżyłam, bo to niesamowity psiak. Zawsze mnie pilnował i nie pozwalał obcym wejść na podwórko. Niestety, do bloku nie mogę go zabrać, bo nie mam tam warunków. Początkowo szukałam wśród znajomych kogoś, kto by go przygarnął, ale nikt nie chciał. Do schroniska w Szczytnie też nie chcieli go przyjąć, bo twierdzą, że zajmują się tylko zwierzętami bezdomnymi, porzuconymi. To co? Mam przywiązać psa do drzewa i dopiero się nim zajmą? Nie mam do tego serca. Bary to naprawdę wspaniały pies. I chciałabym, przed wyprowadzką, znaleźć mu też dobry dom.

 

Pani Edyta przeprowadzkę opóźniała, jak tylko mogła. Ale w końcu przeprowadziła się do Szczytna. Bary został w Szymanach. Ma ciepłą budę. Seniorka odwiedzała go tak często, jak tylko mogła. Dokarmiała i zaopatrywała w wodę.


Reklama

 

- Ale jest mi już naprawdę coraz ciężej, jeszcze ta zima, która bardzo utrudnia poruszanie się – żali się. - Kocham Barego, ale nie mogą go wziąć ze sobą, nie mogę też zostawić i skazać na cierpienie w te mrozy.

 

Seniorka o pomoc poprosiła w końcu wójta Sławomira Wojciechowskiego. - Wiem, że pan wójt ma wiele spraw na głowie, ale obiecał mi pomoc – opowiada. - Czekałam, ale trochę to się już przeciąga, dlatego przyszłam z prośbą do „Tygodnika Szczytno”.

Gdy nasz dziennikarz zadzwonił w poniedziałek do wójta znał on sprawę doskonale.

 

- Oczywiście, że pomożemy pani Edycie, jeszcze dziś pieska zabierzemy z Szyman i trafi on do schroniska w Szczytnie – powiedział i godzinę później tak rzeczywiście się stało. - Nie ukrywam, że nie leży to w naszych obowiązkach, ale są życiowe sytuacje, na które nie możemy patrzeć obojętnie. Podobne sprawy już zdarzały się wcześniej. Każdy przypadek analizujemy indywidualnie i rozpatrujemy, czy rzeczywiście nasza pomoc jest potrzebna. Bo przekazanie pieska do schroniska wiąże się z pokryciem kosztów za jego pobyt – uzasadnia wójt Wojciechowski.

Reklama

 

Te słowa potwierdza nam pracownik schroniska dla zwierząt w Szczytnie. - Aby przyjąć psa od pani Edyty musieliśmy mieć zlecenie od gminy Szczytno – tłumaczy. - Wówczas bez problemu takiego psa przyjmiemy. Takie sytuacje już się zdarzały. Mieliśmy kiedyś przypadek, że w Szymanach właściciel psa zginął w wypadku, a jego partnerka nie była w stanie zaopiekować się zwierzęciem. Wówczas też pieskiem, na zlecenie gminy, się zajęliśmy.

 

 

Fot. Edyta Imielska pożegnała się z Barym, któremu dalszy byt w schronisku zapewnił wójt Wojciechowski.



Komentarze do artykułu

Rysiek z Klanu

A mojego komentarza znowu niema. Jak można zostawić swojego przyjaciela. Blok to nie wyrok.

GOść

Bardziej by mu pomógł, gdyby znalazł nowy dom dla tego psa niż do schroniska. TO jakby dziecko zabrać z rodziny do domu dziecka.

Załamana

To jest rozwiązanie problemu? Wysłanie staruszka do schroniska? I jeszcze wójt lansuje się na bohatera. Gratuluję dobrego samopoczucia. Jakby nie można było włożyć minimum wysiłku i znaleźć psiakowi nowy dom.

Gość

Stosunek do zwierząt bardzo dużo mówi o człowieku.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Mazurska rybna wspólna sprawa, czyli budują raj dla wędkarzy
    A ja uważam że to bardzo dobra inicjatywa. Prawdą jest że czyszczenie jezior przez gospodarstwa rybackie przybiera często miano klęski ekologicznej. Druga sprawa że dwóch rybaków z siecią potrafi wyłowić przez dzień więcej niż stado wędkarzy przez miesiąc. Wogule to kwestionował by istnienie takich gospodarstw. Ale inicjatywa kieruje cały ten biznes troszeczkę w stronę racjonalności. Wędkarze też są nie lepsi. Widywałem jak brali z wody co popadnie. Banda mięsiarzy teraz potrafi przetrzepać jezioro i ich zdaniem jest wszystko ok. Jeden taki mondrala chwalił się jak to płocie idące na tarło taczkami na Narwi łowił. Niestety takich su....ów nie brakuje. Akurat na Zdroju niema problemu z miejscami do łowienia, trzeba tylko przejść kawałek a wozić dupsko furą na sam brzeg. I tyle w temacie. A co do kierownika ośrodka to nie jest on właścicielem ośrodka , a tylko zarządza tym ośrodkiem. Zresztą znam człowieka osobiście i życzę wszystkim ośrodką takiego kierownika z energią i pomysłem na prowadzenie tego biznesu. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy. Mięsiarze niech się pie.....

    Szulim. M


    2021-09-25 11:30:39
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Wydaje mi się że starosta z radnymi powinni zastanowić się nad wprowadzeniem elektronicznej ewidencji czasu pracy w szpitalu. Spytacie dlaczego? W jednym ze szpitali powiatowych lekarz w ciągu miesiąca przepracował 670 godz. Tu coś nie gra tym.

    mol


    2021-09-25 10:38:04
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Kończy się kariera Jarosława, już niedługo tylko sala gimnastyczna.....

    Karolina


    2021-09-24 07:24:15
  • Kocie łby zastąpi kostka
    Kolejne pieniądze w błoto

    Andrzej


    2021-09-24 06:28:29
  • Jedwabno stanie się stolica polskiego boksu (sprawdź szczegóły)
    Kto to widział aby walki tego samego zawodnika odbywały się codziennie to są młodzi ludzie i nie mają tak sily

    Piotr Galos


    2021-09-24 06:15:06
  • Donoszą na wicestarostę Nowocińskiego
    Nowocinski, a jak jego sprawa z próbą potrącenia.......?


    2021-09-23 21:58:55
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Po kruchym lodzie stąpa nasz starosta.....

    Tomasz l


    2021-09-23 21:57:10
  • Szczupak Piotra Brzózki na wagę srebra (zdjęcia)
    Widać że nasze jeziora to baseny bez ryb na tyle par i łodzi to porażka. Tak są zarybiane jeziora ! .a za karte płacisz co rok co raz więcej i to nie mała kwote. Co najgorsze to wszystkie jeziora w koło to pustka!!!!!

    Sadek


    2021-09-23 21:51:46
  • Nadzieje na ŁAD(ną) kasę
    To pan Łachacz nie wie co się dzieje w mieście, że na sesji chce się dowiedzieć? Może trzeba się zainteresować i popracować na rzecz miasta za tą sytą dietę, którą otrzymuje co miesiąc bez względu na obecności. Tragedia w tym mieście!

    Mieszkaniec


    2021-09-23 07:21:50
  • Nadzieje na ŁAD(ną) kasę
    Panie Łachacz pan jako gwiazda PSL u nie powinien wyciągać rąk po pieniądze od PiS a raczej od swojej partii. Słabe jest co pan robi .

    Grzegorz


    2021-09-22 23:39:43