Środa, 24 Kwiecień, Imieniny: Ilony, Jerzego, Wojciecha -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Atak na samodzielność muzeum


O tym, już 3 grudnia ma zadecydować miejscowy sąd pracy. Gra jednak toczy się o sprawy znacznie poważniejszej natury – o jakość i rozpiętość muzealnej oferty kulturalnej, a niewątpliwie przez ostatnie co najmniej 10 lat dzięki tej ofercie mieszkańcy Szczytna i powiatu mieli możliwość „liznąć” trochę i tzw. w...



O tym, już 3 grudnia ma zadecydować miejscowy sąd pracy. Gra jednak toczy się o sprawy znacznie poważniejszej natury – o jakość i rozpiętość muzealnej oferty kulturalnej, a niewątpliwie przez ostatnie co najmniej 10 lat dzięki tej ofercie mieszkańcy Szczytna i powiatu mieli możliwość „liznąć” trochę i tzw. wielkiego świata.

 

- Formalną, bezpośrednią podstawą wypowiedzenia jest mój miesięczny urlop na przełomie września i października – mówi Andrzej Symonowicz. - Urlop, o którym wszyscy wiedzieli wcześniej i który nie mógł być ot, tak, z dnia na dzień odwołany, ponieważ wyjeżdżałem na Kubę, miałem już załatwione niezbędne formalności, kupiony bilet itd. Tuż przed wyjazdem trochę chorowałem, byłem trzy dni na zwolnieniu i w tym czasie wezwano mnie do Olsztyna. Odpowiedziałem, że niestety, nic z tego, bo jednego dnia wyklucza to choroba, a następnego już urlop i wyjazd. No i pojechałem... - opowiada Andrzej. - Gdy wróciłem, dowiedziałem się, że samowolnie opuściłem stanowisko pracy, że powinienem być wywalony dyscyplinarnie, ale pani dyrektor w swej łaskawości da mi 3-miesięczne wypowiedzenie. No i dała. Zwróciłem się do prawnika, którego zdaniem wskazane okoliczności nie mogły stanowić podstawy wypowiedzenia pracy, stąd moje odwołanie do decyzji sądu.

W opinii Andrzeja Symonowicza, wypowiedzenie jest pretekstem do ograniczeń o znacznie poważniejszym charakterze. Chodzi bowiem o sposób działania i funkcjonowania szczycieńskiego muzeum. Przywykliśmy traktować je jako samodzielną placówkę, a w istocie – formalnie – ono tej samodzielności nie ma, jest bowiem oddziałem podległym czy wchodzącym w skład wspomnianego Muzeum Warmii i Mazur. Od dwóch lat, gdy zmieniło się kierownictwo tej jednostki nadrzędnej, zmieniły się, a dokładniej – pogorszyły, zasady współpracy.

- Problem stanowi jakakolwiek inicjatywa, wykraczająca poza odgórne wyobrażenia o działalności placówek kultury – ubolewa Andrzej Symonowicz. - Ta nasza, szczycieńska, od wielu lat, mam nadzieję ku zadowoleniu mieszkańców, organizowała szereg najróżniejszych wydarzeń kulturalnych, od wystaw poczynając, po wieczory literackie i imprezy masowe jak „Jarmark Mazurski” czy koncerty jazzu. To się przestało podobać, a zalecenia są takie, by muzeum ograniczyło się wyłącznie do swej muzealnej roli: wystawiło i pokazało wszelkie relikty przeszłości i nic poza tym – twierdzi Symonowicz.


Okoliczności i zdarzeń, które mieszczą się w powiedzeniu: „Kto tu rządzi? Leon czy dzieciaki?” jest więcej, a na drodze pełnemu podporządkowaniu się szczycieńskiego oddziału muzeum wojewódzkiemu „szefowi” stoją między innymi pieniądze. Szczycieńska placówka ma bowiem do dyspozycji dodatkowe, wcale niebagatelne pieniądze.

Pierwsze źródło dofinansowania to starostwo powiatowe, które wykłada między 80 a 90 tysięcy rocznie. Te środki płyną najpierw do marszałka, od niego do Muzeum Warmii i Mazur, które dopiero przekazuje je szczycieńskiemu oddziałowi. Taką obiegowa drogę narzucają przepisy, ale ostatecznie kasa jest w Szczytnie i może być, zgodnie z wcześniejsza umową i corocznie akceptowanym preliminarzem, wydatkowana wyłącznie na określone cele, a głównym jest promocja powiatu. Kolejne co najmniej 50 tysięcy, również na różne imprezy kulturalne pozyskuje Towarzystwo Przyjaciół Muzeum, organizacja pozarządowa, powołana między innymi właśnie po to, by te środki do Szczytna i muzeum przyciągać.

- Jeśli współpraca muzeum wojewódzkiego i oddziałów terenowych rzeczywiście pójdzie w takim kierunku, a oddziały będą jedynie pokazywać stare tym, którzy te eksponaty przecież widzieli już wielokrotnie, to niestety, wrócimy do sytuacji sprzed lat, gdy muzeum samo było niemal reliktem – ubolewa Andrzej Symonowicz. - Ta nasza inicjatywa, te imprezy, których w muzeum rocznie było co najmniej kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt, w większości wpisały się już w stałe kalendarze miejskich i powiatowych wydarzeń, mają swoich stałych widzów, słuchaczy, bywalców... Szkoda byłoby tego, co udało się osiągnąć, szkoda, by Szczytno, przynajmniej pod względem kultury, znów spadło do roli bardzo „zacofanej” prowincji – dodaje Andrzej Symonowicz.



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Za stan wspólczesnego stanu piłko nożnej odpowiada w głownej mierze niejaki Pan Zbignie Magnuszewski, przez lata szara eminencja, nastepnie pierwszy który pogrązył MKS aby podlizac sie Błekitnym ( wyciagając najlepszych z MKSu ) powodując kolejne spadki druzyny ze Szczytna. Nastepnie powracając na zgliszcza tego co zostało aby mienic się zbawcą szczycienskiego futbolu, by ostatecznie zostawić zdezoerientowane zielone i zagubione towarzystwo zwane zarządem.
    Autor: piłjarz płotkarz
    2019-04-24 17:04:23
  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Połowa rady miejsckiej to byli piłkarze bądź sportrowcy, niektórzy juz drugą i wiecej kadencji, wiec efekty jesli chodzi o sport w Szczytnie sa widoczne :). Ruina na SKS , ruina na Ślaskiej, hala Wagner hmmm każdy widzi jak jest po wieloletnich rządach pana L. Sport organizowany jest w Szczytnie przez stowarzyszenia typu Morsy czy Jurund nastawione na lansowanie sie i zbieranie wpisowego za imprezy zamiast na proowanie zdrowego trybu życia. Także panie Romanie na wiele to nie ma co liczyc!
    Autor: piłkarka
    2019-04-24 16:57:29
  • Gdzie są lampy z Placu Juranda? - list do redakcji
    Najlepiej stare wyrzucić tak trzymać trzeba od pani Górskiej wymusić zwrot lamp lub ewentualnie podać do sądu w trybie cywilnym o zwrot lamp.
    Autor: Nowak
    2019-04-24 08:37:01
  • Gdzie są lampy z Placu Juranda? - list do redakcji
    Szanowny Czytelniku, nalezy zadać organowi, tj. burmistrzowi, pisemne zapytanie w trybie ustawy z 6.09.2001 o dostępie do informacji publicznej . Organ jest obowiazany udzielić odp. w ciagu 14 dni, nie później niz w ciagu 2 m-cy. Wniosek o inf. jest oczywiscie bezpłatny.
    Autor: Czytelnik_2
    2019-04-23 23:26:51
  • Kolejne pomysły na wieżę ciśnień w Szczytnie (zdjęcia, opinie)
    Do DR - popieram zdanie: \"...kto skusi się na 26 apartamentów w Szczytnie. Ludzie szukają spokoju, komfortu, piękna krajobrazu- a tu co widok na \\\"Zacisze\\\", hałas na orliku, o komforcie nie wspomnę.\" Fakt, obłażąca z tynku zabytkowa szkoła obok to też mało szałowy widok. A co do zapotrzebowanie na apartamenty w Szczytnie, to podobnie obawiam się o sklepy w nowej mega galerii po kinie.
    Autor: kaj
    2019-04-23 21:29:07
  • Radni powiatowi - plotkarze niszczą swój szpital?
    No, ja ok. 9 lat temu też o śmierci niepełnosprawnego krewnego, którym się opiekowałam, i który od świcie któregoś dnia trafił do naszego szpitala, dowiedziałam się osobiście odwiedzając go (a właściwie już tylko lekarza, bo krewny od paru godzin nie żył i leżał już w chłodni) w szpitalu. Nikt nie powiadomił ani mnie o zgonie, ani innych opiekunów, którzy go bardzo chorego o świcie do szpitala oddali... To chyba coś jest na rzeczy.
    Autor: kaj
    2019-04-23 21:12:44
  • Olimpijczycy z gimnazjum mają otwarte drzwi do szkół
    No i w tym mieście nie ma talentów!
    Autor: Śmieszek
    2019-04-23 19:04:32
  • Egzaminy mimo strajku
    Do Rodzica. Chodzi o to, że dobrze opłacany nauczyciel jest dobrze przygotowany do swoich zajęć w szkole. Np. chodzi do teatru, czy ta książki - różne - zaznaczam, śledzi, co się dzieje w internecie, śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Bo tak, jak ty - Rodzicu - jest odpowiedzialny za rozwój Twojego dziecka. Musi mieć w sobie iskrę, która pozwoli \"w aniołów przemienić\" zwykłych zjadaczy chleba. Aby młodzi mieli ambicję, chcieli odkrywać świat we wszystkich jego wymiarach. tak, ciekawość świata! Do jej rozbudzania służy nauczyciel, który również podaje narzędzia, aby móc ten świat poznawać! To nie testy, to nie punkty! To wiedza! Zamień się z nauczycielem na tydzień pracy - z gromadą przynajmniej 25 osobowości w ramach pensum. Nie jestem nauczycielem, ale wystarczą mi moje dzieci w domu.
    Autor: Śmieszek
    2019-04-23 15:12:16
  • Dyrektorskie przetasowania w szkołach
    Czy to ta Pani co garnki sprzedaje?
    Autor: Rafał
    2019-04-23 13:21:09
  • Szczytno chce przystąpić do sieci miast Cittaslow
    To tego Rafala wybrali na przedstawiciela do promowania miasta poza jego granicami ale wstyd. Koleś z taką........
    Autor: Karol
    2019-04-23 13:16:24