Piątek, 16 Kwiecień
Imieniny: Adolfiny, Odetty, Wacława -

Reklama


Reklama

Andrusiewicz: dyskonty to nie są miejsca, gdzie powinni przychodzić chorzy po testy


Apeluję o rozwagę, dyskonty to nie są miejsca, gdzie powinni przychodzić ludzie chorzy po testy; możemy mieć tam nowe ogniska choroby - przestrzegał w środę rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz. Zalecał, by w razie podejrzenia choroby wypełnić formularz na stronie gov.pl.



Rzecznik resortu zdrowia na konferencji prasowej zwrócił uwagę, że w dyskontach pojawiły się różnego rodzaju testy na przeciwciała. "Apeluję o rozwagę i ostrożność, dyskont to nie jest miejsce, gdzie powinni udawać się ludzie chorzy. Natomiast widzimy, że bez jasnego wskazania, po co i do czego służą te testy ludzie masowo ruszają i wykupują te testy" - powiedział Andrusiewicz.


Reklama

 

"Jeżeli dziś w sklepach pojawią się ludzie chorzy, którzy nie będą polegać na testach PCR-owych, nie będą chociażby wypełniać formularza na stronie gov.pl to będziemy mieli ogniska zakażeń w dyskontach. To jest też apel do kierujących tymi dyskontami, żeby z rozwagą podeszli do dystrybucji testów" - mówił Andrusiewicz.

 

Zwrócił uwagę, że test na przeciwciała nie jest wyznacznikiem czy chorujemy. "Test na przeciwciała daje nam wskazanie czy mogliśmy przejść chorobę; nie każdy, kto odnotuje wynik pozytywny jest osobą chorą, więc test na przeciwciała nic nie powie nam o naszym obecnym stanie zdrowia" - podkreślił rzecznik resortu zdrowia.

Reklama

 

Jeszcze raz zaapelował o wypełnianie formularza na stronie gov.pl/dom. "I tam rejestrujemy się i zapisujemy się na testy, jeżeli odnotujemy kontakt z osobą zakażoną lub też jeżeli mamy jakiekolwiek objawy" - powiedział Andrusiewicz.

 

(PAP)

Autor: Karol Kostrzewa

kos/ mhr/



Komentarze do artykułu

Wiesiek

Drodzy czytelnicy, muszę się z Wami podzielić moim odkryciem... Kilka dni temu kupiłem w Biedronce dwa testy, jako że nie mam żadnych objawów chorobowych, postanowiłem sprawdzić podejrzanie wyglądające śledzie i napój coca-cola, które nabyłem wraz z testami...i cóż się okazało...okazało się, że zarówno śledzie, jak i cola są zarażone, trudno mi powiedzieć czy są śmiertelnie chore, bo nie jestem lekarzem, dlatego proszę o pomoc i radę, jak je ratować...jak mam walczyć z kowidem, czy respirator im pomoże? Z poważaniem, przerażony czytelnik.

Napisz

Reklama


Komentarze