Sobota, 25 Wrzesień
Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny -

Reklama


Reklama

Akt oskarżenia za bliźniaki (rozmowa)


Po ponad 11 miesiącach od tragicznego wypadku, do Sądu Rejonowego w Szczytnie trafił akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu Adamowi D. Sprawa dotyczy wypadku, do którego doszło 25 kwietnia na ulicy Władysława IV. Mustang staranowałam tam wózek z bliźniakami Kubą i Bartkiem. Kuba nie przeżył. Bartek każdego dnia walczy o powrót do normalności...



Kierowca mustanga będzie odpowiadał za spowodowanie wypadku w ruchu drogowym, w następstwie którego śmierć poniósł jeden z chłopców, a drugi doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kierowcy grozi do 8 lat więzienia. 30-latek odpowiada z wolnej stopy, wcześniej był jednak tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

- Oskarżony złożył wyjaśnienia, w których przyznał się do spowodowania wypadku, do jazdy z nadmierną prędkością, która w krytycznym momencie oscylowała w okolicy 100 kilometrów na godzinę – mówi Artur Bekulard, szef Prokuratury Rejonowej w Szczytnie. - Ale jednocześnie wskazywał, że do tego zdarzenia przyczynił się też inny pojazd. Jednak w naszej opinii to tłumaczenie nie jest zasadne. Kierowca mustanga miał możliwość podjęcia manewru bezpiecznego, który nie doprowadziłby do tej tragedii.

 

 

 

Beata Pieczyńska,

mama bliźniaków Bartka i Kuby

 

Długo musieliście państwo czekać nim akt oskarżenia trafił do sądu...

 

Tak działa polski wymiar sprawiedliwości. Długo czekaliśmy na opinię biegłych z Krakowa, która naprawdę wiele wyjaśnia. Jest to istotny element całego postępowania.

 

W jakim stanie jest Bartek?

 

Jesteśmy na etapie rehabilitacji. Zaczyna powoli chodzić. Oczywiście, z pomocą osób trzecich. Poprawiło się komunikowanie z nim. Niestety, na razie nie mówi. Gestami, palcem pokazuje nam pewne rzeczy, a my z mężem zgadujemy, o co mu chodzi. Ale widzimy, że wraca mu logiczne myślenie, bo wiele rozumie z naszych poleceń i część z nich wykonuje. Wciąż nie wiemy, jak wygląda sytuacja z jego oczami. Jesteśmy przed kontrolą. Na szczęście Bartuś je już normalnie. Zanikają też bezdechy.


Reklama

 

Jakie są rokowania lekarzy?

 

Lekarze nie rokują, bo nie da się określić, czy ten poziom, który już osiągnął Bartek to maks, czy będzie jeszcze coś więcej. Jesteśmy jednak dobrej myśli. Jego stan to efekt terapii, którą 2-3 godziny każdego dnia prowadzą specjaliści, a pozostały czas należy do mnie. Koszty rehabilitacji są horrendalne, ale widzę, że to przynosi efekty. Bardzo nam w jej prowadzeniu pomogła zbiórka. To dzięki niej stać nas na to, aby opłacić terapeutów, kupić niezbędny sprzęt. Możemy zajęcia prowadzić w domu, co w czasie covid19 jest bardzo istotne, bo turnusy rehabilitacyjne, czy szpitale są mniej dostępne. A dodam, że nie wszystkie koszty pokrywa ubezpieczyciel, poza tym nie mamy czasu, aby czekać na fundusze, czy ich zwrot, bo w walce o życie Bartusia ważna jest każda minuta. I mówię to bez przesady. Zebrane pieniądze dają nam pewien komfort. Bardzo wszystkim dziękuję za okazaną pomoc. Bo to dzięki wam Bartuś żyje. Jesteśmy silni jako rodzina, ale bez waszej pomocy, bez waszego wsparcia nie byłoby to możliwe.

 

Czy chciałaby pani coś powiedzieć sprawcy tego wypadku?

 

Według mnie on zniszczył nam życie, nie tylko moje, ale całej mojej rodzinie oraz moich przyjaciół. Nasz świat w jednym momencie zmienił się o 180 stopni. Przez jego brawurę i nieodpowiedzialność. Chyba nie jestem w stanie mu tego wybaczyć. Wciąż mam przed oczyma ten straszny widok. Nie czuję potrzeby rozmowy z nim, nie potrzebuję jego przeprosin. Bo na to jest już za późno, miał na to wiele czasu. Wolałabym, aby trzymał się ode mnie i od moich bliskich z dala. Tak będzie nam łatwiej.

 

Czuć w pani słowach ogromny ból...

 

Reklama

I pewnie będzie on we mnie do końca życia. Przykro mi jest słuchać, jak ktoś go broni, tłumaczy, że większość kierowców jeździ szybko. To żadne wytłumaczenie. Staram się wymazać jego twarz z pamięci. Nie chcę żadnej pomocy od niego. Za to co zrobił powinien dostać solidną karę. A grozi mu jedynie 8 lat pozbawienia wolności. To nie zwróci życia Kubie, zdrowia Bartusiowi. Przez niego nigdy się nie dowiem, kim w dorosłym życiu byliby o synowie. Odebrał nam radość życia. Cierpi na tym nasze pierwsze dziecko, które rzadziej ma mamę przy sobie, które nie może wyjechać na wakacje, bo opiekując się Bartusiem trudno jest cokolwiek zaplanować z wyprzedzeniem. Tu plany zmieniają się z minuty na minutę. To ciągła niepewność i strach przed śmiercią.

 

Uda się kiedyś wrócić do normalności?

 

Nie sądzę. Staram się rzadko wychodzić na spacery z synem, bo bardzo trudno jest znieść te współczujące spojrzenia. To boli. Przypomina. Wiem, że musimy to przetrwać, ale nawet takie rzeczy są dla nas trudne. Dla rodziców nie ma nic gorszego niż śmierć dziecka.

 

Jak wyglądały te pierwsze dni po wypadku?

 

Chyba nie znajdę słów, aby to opisać. Do wypadku doszło 25 kwietnia. Pogrzeb Kuby odbył się 7 maja. Bartek był w szpitalu do 17 września. Przeszedł 8 operacji. Do 10 lipca nie mogłam być z nim, nawet go odwiedzić na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. To oddaje w pełni obraz tego, co się wydarzyło. Każdy telefon od lekarza to strach, że to już koniec... Tych miesięcy życia w ciągłym bólu, żalu i przerażeniu nie oddadzą żadne słowa.

 

 



Komentarze do artykułu

Matka

To są jakieś żarty. Tam jest ograniczenie do 40km on zapierdzielal a nie jechal szybko. Gdzie tam co chwila pasy trzeba uwazac. I co zniszczyl rodzinie zycie, zabil bezbronnego malego chłopca a drugiemu zdrowie i 8lat??? Jakas zenada. Trzeba zrobic strajk i conajmniej takiemu 20lat.

Tomek

Błagam!!!! Ta tragedia niczego nie nauczyła gnojostwa w Szczytnie - nadal pędzą ponad setkę przez miasto i tylko osiem lat a za dobre sprawowanie coś tam odejmą .

Zenia

Tylko osiem lat. To jest kpina!!! Dziecko nie żyje, drugie nie wiadomo czy kiedykolwiek wróci do pełni zdrowia, a taki typ wyjdzie po 6 latach i będzie się cieszył życiem! Gdzie jest sprawiedliwość ja się pytam?

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Mazurska rybna wspólna sprawa, czyli budują raj dla wędkarzy
    A ja uważam że to bardzo dobra inicjatywa. Prawdą jest że czyszczenie jezior przez gospodarstwa rybackie przybiera często miano klęski ekologicznej. Druga sprawa że dwóch rybaków z siecią potrafi wyłowić przez dzień więcej niż stado wędkarzy przez miesiąc. Wogule to kwestionował by istnienie takich gospodarstw. Ale inicjatywa kieruje cały ten biznes troszeczkę w stronę racjonalności. Wędkarze też są nie lepsi. Widywałem jak brali z wody co popadnie. Banda mięsiarzy teraz potrafi przetrzepać jezioro i ich zdaniem jest wszystko ok. Jeden taki mondrala chwalił się jak to płocie idące na tarło taczkami na Narwi łowił. Niestety takich su....ów nie brakuje. Akurat na Zdroju niema problemu z miejscami do łowienia, trzeba tylko przejść kawałek a wozić dupsko furą na sam brzeg. I tyle w temacie. A co do kierownika ośrodka to nie jest on właścicielem ośrodka , a tylko zarządza tym ośrodkiem. Zresztą znam człowieka osobiście i życzę wszystkim ośrodką takiego kierownika z energią i pomysłem na prowadzenie tego biznesu. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy. Mięsiarze niech się pie.....

    Szulim. M


    2021-09-25 11:30:39
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Wydaje mi się że starosta z radnymi powinni zastanowić się nad wprowadzeniem elektronicznej ewidencji czasu pracy w szpitalu. Spytacie dlaczego? W jednym ze szpitali powiatowych lekarz w ciągu miesiąca przepracował 670 godz. Tu coś nie gra tym.

    mol


    2021-09-25 10:38:04
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Kończy się kariera Jarosława, już niedługo tylko sala gimnastyczna.....

    Karolina


    2021-09-24 07:24:15
  • Kocie łby zastąpi kostka
    Kolejne pieniądze w błoto

    Andrzej


    2021-09-24 06:28:29
  • Jedwabno stanie się stolica polskiego boksu (sprawdź szczegóły)
    Kto to widział aby walki tego samego zawodnika odbywały się codziennie to są młodzi ludzie i nie mają tak sily

    Piotr Galos


    2021-09-24 06:15:06
  • Donoszą na wicestarostę Nowocińskiego
    Nowocinski, a jak jego sprawa z próbą potrącenia.......?


    2021-09-23 21:58:55
  • Zazdrosny anonim na starostę
    Po kruchym lodzie stąpa nasz starosta.....

    Tomasz l


    2021-09-23 21:57:10
  • Szczupak Piotra Brzózki na wagę srebra (zdjęcia)
    Widać że nasze jeziora to baseny bez ryb na tyle par i łodzi to porażka. Tak są zarybiane jeziora ! .a za karte płacisz co rok co raz więcej i to nie mała kwote. Co najgorsze to wszystkie jeziora w koło to pustka!!!!!

    Sadek


    2021-09-23 21:51:46
  • Nadzieje na ŁAD(ną) kasę
    To pan Łachacz nie wie co się dzieje w mieście, że na sesji chce się dowiedzieć? Może trzeba się zainteresować i popracować na rzecz miasta za tą sytą dietę, którą otrzymuje co miesiąc bez względu na obecności. Tragedia w tym mieście!

    Mieszkaniec


    2021-09-23 07:21:50
  • Nadzieje na ŁAD(ną) kasę
    Panie Łachacz pan jako gwiazda PSL u nie powinien wyciągać rąk po pieniądze od PiS a raczej od swojej partii. Słabe jest co pan robi .

    Grzegorz


    2021-09-22 23:39:43