Czwartek, 29 Lipiec
Imieniny: Ady, Wiwiany, Sylwiusza -

Reklama


Reklama

Akcja ratunkowa przerwana, czy doszło do tragedii?


Zakończono na Jeziorze Warchały akcję ratunkową. Służby nikogo nie odnalazły, ale wciąż nie ma też pewności, czy w ogóle doszło do tragedii. Policjanci ustalają do kogo mogą należeć pozostawione na plaży: ręcznik, koszulka i niedopity alkohol. To te rzeczy zaniepokoiły przypadkową osobę, która zawiadomiła służby...

 



Na miejscu pojawili się strażacy z OSP Jedwabno oraz ze Szczytna. Dołączyli do nich ratownicy z Fundacji Autrimpus.

 

- Przeszukaliśmy brzeg oraz jezioro i okoliczne trzciny – mówi Grzegorz Achremczyk, ratownik medyczny, ale też członek fundacji. - Nikogo nie odnaleźliśmy.

 

 

Swoje działania ratunkowe po ponad 3 godzinach poszukiwań przerwali też strażacy.

 


Reklama

Policjanci sprawdzają, do kogo mogą należeć pozostawione rzeczy.

Reklama

 

DD

 

- Sprawdziliśmy szpitale, i ośrodki zdrowia oraz nasze policyjne bazy danych pod kątem zgłoszenia o osobie zaginionej – mówi sierżant Izabela Cyganiuk ze szczycieńskiej policji. - Na razie nic to nie dało. Mam apel do ewentualnej osoby, do której te rzeczy mogą należeć, a być może jest ona cała i zdrowa, aby nie bała się i skontaktowała się z oficerem dyżurnym policji, bo dzięki temu nie będzie potrzeby angażowania dalszych służb do przeczesywania jeziora. Jeśli nikt się nie skontaktuje zapewne policjanci i strażacy będą zmuszeni prowadzić akcję poszukiwawczą na tym akwenie.

 

 

Przypomnijmy. Akcja ratunkowa ruszyła po tym, jak przypadkowa osoba około godz. 9.30 zauważyła na plaży Jeziora Warchały pozostawione: ręcznik, koszulkę oraz niedopity alkohol. Powiadomiła służby.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze