Piątek, 7 Maj
Imieniny: Beniny, Filipa, Judyty -

Reklama


Reklama

2 lata drużyny Rugby Team Szczytno


28 marca 2019 roku - to data przystąpienia klubu do Warmińsko-Mazurskiego Okręgowego Związku Rugby. Co zmieniło się od tamtej pory i jak wygląda to teraz? Rozmawiamy z Konradem Tomczakiem - prezesem Jurand Rugby Team Szczytno.



Wszystko wstrzymane?

 

Niestety, tak. Swego czasu zaczęło się to fajnie kręcić, standardowo zjawiało się 7, w porywach do 15 osób. Chwilę później wyszła pandemia, pozamykali wszystko i każdy zajął się swoimi sprawami. W późniejszym okresie bywało nawet tak, że na treningach zjawiały się zaledwie 2 osoby - najzwyczajniej nie było z kim tego prowadzić.

 

Skończyło się na planach.

 

Wszystko powstało bardziej dla "zabawy" i treningów, aniżeli pod uczestnictwo w turniejach, choć i takie były plany. Mieliśmy pograć przy klubie w Olsztynie zanim nam się zbuduje pełny zespół. Do tego zamierzaliśmy wprowadzić w szkołach program Rugby TAG promujący tę dyscyplinę. Nawet w nowej szkole sportowej jeden z nauczycieli miał zdobyć uprawnienia trenerskie, ale chyba zastanawia się do tej pory. Koniec końców to jakoś się odwlekało i przymarło na dzień dzisiejszy.


Reklama

 

Czy dojdzie do reaktywacji?

 

Jasne, taki plan jest. Teraz chcielibyśmy zainteresować tym sportem nie seniorów, lecz dzieci, żeby młodzież zaczęła trenować, tak jak jest w Purdzie, gdzie aktualnie ćwiczy około 60 osób. Największym problemem jest kwestia przekonania ludzi. Każdy myśli, że jak przyjdzie, to zaraz się połamie i na tym skończy się jego kariera. Mimo, że wygląda to tak agresywnie, to kontuzji tragicznych nie ma.

 

 

Reklama

DD



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze