Reklama


Reklama

20 lat Zielonej Bazyliki nad jeziorem (zdjęcia)


Zielona Bazylika – tak niekiedy mówią księża, którzy pojawiają się w tym miejscu. Bo choć nie ma tu zdobionych rzeźbami fasad, złotych wotów, obrazów, konfesjonałów, zakrystii, modlących się od rana do rana pątników, to miejsce zdumiewa mocą i zapałem wiary - zarówno tych, którzy je stworzyli, jak i tych, którzy uczestniczą w odprawianych tutaj podczas wakacji niedzielnych nabożeństwach. I tak już od dwudziestu lat, bo tyle czasu istnieje ta niewielka, urocza kapliczka Matki Bożej Różańcowej w Linowie.



- To wyjątkowe i wspaniałe miejsce nigdy nie byłoby właśnie takim, gdyby nie ludzie. Gdyby nie wy – zwracał się do wiernych podczas niedzielnego nabożeństwa w linowskiej grocie ks. Mirosław Rudoman, który odprawiał mszę. – Gdyby nie wy, moja obecność tutaj byłby zbędna, a grota Matki Bożej Różańcowej w Linowie zapewne nigdy by nie powstała. Trzeba powiedzieć, że nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie ofiarność, wiara i niezwykłe oddanie wielu ludzi dobrego serca. Chcę im za to bardzo, bardzo gorąco podziękować.

 

 

 

W celebrowanej przez ks. Rudomana mszy polowej w „grocie” uczestniczyło kilkaset osób: mieszkańców Linowa, Dźwierzut, Szczytna i wielu okolicznych miejscowości. Byli też oczywiście odpoczywający nad Saskiem Wielkim letnicy i turyści z całej Polski. I choć msze w grocie odbywają się w wakacje regularnie to tej towarzyszyła wyjątkowa atmosfera bo związana z wyjątkowym jubileuszem. Zielona Bazylika – grota Matki Bożej Różańcowej ma już bowiem 20 lat.

 

 

 

 

- Inicjatorem budowy groty był ks. Robert Dziewiatowski, ówczesny proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Szczytnie. Grunt pod grotę ofiarowali państwo Jadwiga i Józef Pyciowie. W budowę prowadzoną przez ks. Roberta zaangażowali się niemal wszyscy mieszkańcy z okolicy. I dokładnie 2 sierpnia 1998 roku odprawiona została tu pierwsza msza – przytaczała historię Dorota Sobieraj, która prowadzi kronikę groty od samego początku jej istnienia. – Od tamtego czasu miejsce to odwiedziło tysiące ludzi z całego świata. Ich wrażenia to nie tylko wspomnienia z wypoczynku na Mazurach. Z groty zabrali przede wszystkim wartość duchową i umocnienie w wierze.


Reklama

 

Dziękowała wszystkim darczyńcom, których przez lata uzbierało się wielu. Szczególne podziękowania złożyła w imieniu całej społeczności Linowa państwu Krystynie i Tadeuszowi Chorążewiczom, którzy od śmierci ks. Roberta (29 grudnia 2002 r.) praktycznie sami dbają o grotę: urządzają ją, koszą trawę, nawadniają, prowadzą nasadzenia kwiatów, konserwują i rozbudowują istniejące instalacje, dbają o nagłośnienie i należytą oprawę mszy, finansują bieżące remonty i rachunki za energię elektryczną (grota jest podświetlona przez cały rok). Wręczyła im też podziękowania, pod którymi po mszy podpisali się niemal wszyscy obecni.

 

 

 

Dziękowała też „Kręciołom” i Klubowi Biegacza, którzy również są z grotą związani. Pierwsi każdego roku biorą udział w pieszej pielgrzymce do groty, która zawsze 15 sierpnia wyrusza spod kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczytnie. Drudzy przybiegają do groty ze Szczytna 29 grudnia – w każdą rocznicę śmierci ks. Roberta. Podziękowania dla biegaczy odebrał obecny na mszy Artur Trochimowicz.

 

 

Msze w grocie odprawiało już wielu księży z parafii w Szczytnie i Dźwierzutach. Od kilku lat jednak regularnie w grocie posługują duszpasterze z parafii Chrystusa Króla w Szczytnie (oprócz wspomnianego już ks. Mirosława Rudomana także ks. Wojciech Wajda) oraz Brata Alberta (m.in. ks. Romuald Mężyński). Nie brakowało też duchownych „gościnnych”. Wśród nich grotę odwiedził m.in. bp Józef Roszyński z diecezji Wewak w Papui Nowej Gwinei.

 

- Choć to tylko msza polowa, to być tutaj jest zaszczytem – mówi ks. Mirosław. – Tu jest i wiara żywa, i kościół żywy. To coś wspaniałego.

Reklama

 

 

 

W podziękowaniu ks. proboszcz odebrał specjalnie wydany dla niego album z fotografiami dokumentującymi pielgrzymki i „życie groty” z ostatnich 10 lat. Autorem zdjęć jest Zbigniew Stosio. Część z nich znalazła się też na przygotowanej przez gospodarzy wystawie, na której można było obejrzeć powiększone reprodukcje obrazów, dokumentujących m.in. budowę groty, pierwszą mszę, chrzty, pielgrzymki. – Wielu osób z tych zdjęć już nie ma wśród nas– mówi Tadeusz Chorążewicz. – W tym i ks. Roberta. Dlatego tak bardzo cieszy nas fakt, że mimo to grota żyje. Że podczas wakacyjnego odpoczynku ludzie wciąż mają możliwość uczestniczenia w mszy, uzyskania komunii świętej bez konieczności jechania do oddalonego kościoła, co często po sobotnich grillach i zabawach wcale nie jest łatwe i bezpieczne. Będziemy dbali o grotę na ile starczy nam sił. Do końca. I wierzę, że to dziedzictwo przetrwa i po nas.

 

 

Skąd wzięła się Grota w Linowie?

Rok 1997. Sierpień. Niedziela. Harcerze obozujący niedaleko miejsca, w którym niegdyś biwakował św. Jan Paweł II zbierali się do wyjazdu. Wiedzieli, że nie zdążą na mszę w Warszawie, dokąd jechali. Dowiedzieli się jednak, że gdzieś tutaj przyjeżdża wędkować jakiś ksiądz. Szukali go lecz nie znaleźli. Jednak informacja o harcerskich poszukiwaniach dotarła do ks. Roberta Dziewiatowskiego, który faktycznie chwilę wcześniej siedział w łódce z wędką w ręku, korzystając z urlopu. Sytuacja z harcerzami dowodziła, że w letniskowym otoczeniu, oddalonym od świątyń, potrzebne jest miejsce duchowej odnowy i posługi. – Zbudujemy tu grotę i będą msze – miał wówczas powiedzieć do gospodarza, u którego przebywał na urlopie. I tak się stało. Grota „wyrosła” w szczerym polu, wśród pasących się krów, a 2 sierpnia 1998 r. została w niej odprawiona pierwsza msza.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    Zal was sciska ? Sami nie nosicie maseczek ale komentowac to pierwsi . ludzie jestescie zalosni

    Uczestnik


    2020-08-04 18:01:37
  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    Jak jeść popcorn i pić kawę w maseczce?

    Ale ale


    2020-08-04 14:24:23
  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    Racja, a we wrześniu będzie płacz i lament że młodzież do szkoły nie może bo korona w mieście, którą turyści przywlekli, hahahaha

    do szary obywatel


    2020-08-04 13:07:07
  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    No, no, widzę prawdziwe Matki - Polki. Szczególnie jeśli chodzi o troskę o zdrowie własne i swoich rodzin.

    szary obywatel


    2020-08-04 12:11:21
  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    Inicjatywa świetna ale maseczek brak, czy przypadkiem w miejscach zamkniętych typu kina, sklepy itp nie powinno się nosić maseczek to może jakiś mandacik dla przykładu????

    Anna


    2020-08-04 10:56:40
  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    A czy nie jest tak że w sklepach, kinie i generalnie powierzchni zamkniętej powinno się nosić maseczki??????

    mAREK


    2020-08-04 09:49:11
  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    SUPER, ŚWIETNA INICJATYWA A MASECZKI GDZIE JA SIĘ PYTAM????????

    KORONA


    2020-08-04 09:26:10
  • Babski Wieczór w Kinie Cinema Lumiere (zdjęcia)
    Zabawa fajnie a gdzie maseczki


    2020-08-04 06:17:54
  • O krok od kolejnej tragedii na drodze
    Niewyżytym kretynom odbierać na zawsze prawka, auta, obcinać stopy - by nie mogli za szybko usiąść za kółkiem i obciążać kosztami leczenia i rehabilitacji ich ofiar, przeczołgać przez minimum roczny wolontariat w szpitalu lub hospicjum i dokładnie przebadać psychiatrycznie i psychologicznie. A może też pozbawiać źródeł testosteronu....

    ika


    2020-08-03 22:22:08
  • 22 kilometry szczęścia wójt Szydlik
    Wedle zaleceń przyjrzałem się sobie i doszedłem do wniosku, że wszystko jest dobrze. Dziękuję za troskę. Rzeczywiście, mam wyższe wykształcenie; cieszę się, że to widać. Jednak etatu w gminie nie mam, tutaj nos Cię zawiódł. Dosyć jednotorowe myślenie skoro pochwała równa się praca. A jeśli pochwalę chleb, wywąchasz z mojej klawiatury etat w piekarni? Co złego jest w docenieniu czyjegoś wysiłku? Uważam, że pisać można o ile ma się coś do powiedzenia na temat. Równie dobrze artykuł o wywozie śmieci w powiecie może się skończyć dyskusją w komentarzach o stanie dróg lub o masztach w Rańsku. Nie rozumiem czego bronisz? Naprawdę wyzywanie wójta od hipokrytek ma zmusić do odpowiedzi? Wystarczy napisać pismo do gminy z prośbą o wyjaśnienie sprawy. Powaga takiego dokumentu wykluczy też wyzwiska. Żeby media się tą sprawą zajęły również trzeba bezpośrednio się skontaktować. Radzę czytać uważnie, nie czepiam się porównania drogi do sera. Można napisać, że droga przypomina/jest jak ser z dziurami. Tymczasem Oburzona napisała \"jeździ się jak po serze z wielkimi dziurami\". Wyszło komicznie. Podsumowanie: krytykujesz innych, lepiej zastanów się nad sobą.

    wdzięczny raz jeszcze


    2020-08-03 17:08:35