Wtorek, 31 Marzec, Imieniny: Balbiny, Kamila, Kornelii -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

20 lat Zielonej Bazyliki nad jeziorem (zdjęcia)


Zielona Bazylika – tak niekiedy mówią księża, którzy pojawiają się w tym miejscu. Bo choć nie ma tu zdobionych rzeźbami fasad, złotych wotów, obrazów, konfesjonałów, zakrystii, modlących się od rana do rana pątników, to miejsce zdumiewa mocą i zapałem wiary - zarówno tych, którzy je stworzyli, jak i tych, którzy uczestniczą w odprawianych tutaj podczas wakacji niedzielnych nabożeństwach. I tak już od dwudziestu lat, bo tyle czasu istnieje ta niewielka, urocza kapliczka Matki Bożej Różańcowej w Linowie.



- To wyjątkowe i wspaniałe miejsce nigdy nie byłoby właśnie takim, gdyby nie ludzie. Gdyby nie wy – zwracał się do wiernych podczas niedzielnego nabożeństwa w linowskiej grocie ks. Mirosław Rudoman, który odprawiał mszę. – Gdyby nie wy, moja obecność tutaj byłby zbędna, a grota Matki Bożej Różańcowej w Linowie zapewne nigdy by nie powstała. Trzeba powiedzieć, że nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie ofiarność, wiara i niezwykłe oddanie wielu ludzi dobrego serca. Chcę im za to bardzo, bardzo gorąco podziękować.

 

 

 

W celebrowanej przez ks. Rudomana mszy polowej w „grocie” uczestniczyło kilkaset osób: mieszkańców Linowa, Dźwierzut, Szczytna i wielu okolicznych miejscowości. Byli też oczywiście odpoczywający nad Saskiem Wielkim letnicy i turyści z całej Polski. I choć msze w grocie odbywają się w wakacje regularnie to tej towarzyszyła wyjątkowa atmosfera bo związana z wyjątkowym jubileuszem. Zielona Bazylika – grota Matki Bożej Różańcowej ma już bowiem 20 lat.

 

 

 

 

- Inicjatorem budowy groty był ks. Robert Dziewiatowski, ówczesny proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Szczytnie. Grunt pod grotę ofiarowali państwo Jadwiga i Józef Pyciowie. W budowę prowadzoną przez ks. Roberta zaangażowali się niemal wszyscy mieszkańcy z okolicy. I dokładnie 2 sierpnia 1998 roku odprawiona została tu pierwsza msza – przytaczała historię Dorota Sobieraj, która prowadzi kronikę groty od samego początku jej istnienia. – Od tamtego czasu miejsce to odwiedziło tysiące ludzi z całego świata. Ich wrażenia to nie tylko wspomnienia z wypoczynku na Mazurach. Z groty zabrali przede wszystkim wartość duchową i umocnienie w wierze.


Reklama

 

Dziękowała wszystkim darczyńcom, których przez lata uzbierało się wielu. Szczególne podziękowania złożyła w imieniu całej społeczności Linowa państwu Krystynie i Tadeuszowi Chorążewiczom, którzy od śmierci ks. Roberta (29 grudnia 2002 r.) praktycznie sami dbają o grotę: urządzają ją, koszą trawę, nawadniają, prowadzą nasadzenia kwiatów, konserwują i rozbudowują istniejące instalacje, dbają o nagłośnienie i należytą oprawę mszy, finansują bieżące remonty i rachunki za energię elektryczną (grota jest podświetlona przez cały rok). Wręczyła im też podziękowania, pod którymi po mszy podpisali się niemal wszyscy obecni.

 

 

 

Dziękowała też „Kręciołom” i Klubowi Biegacza, którzy również są z grotą związani. Pierwsi każdego roku biorą udział w pieszej pielgrzymce do groty, która zawsze 15 sierpnia wyrusza spod kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczytnie. Drudzy przybiegają do groty ze Szczytna 29 grudnia – w każdą rocznicę śmierci ks. Roberta. Podziękowania dla biegaczy odebrał obecny na mszy Artur Trochimowicz.

 

 

Msze w grocie odprawiało już wielu księży z parafii w Szczytnie i Dźwierzutach. Od kilku lat jednak regularnie w grocie posługują duszpasterze z parafii Chrystusa Króla w Szczytnie (oprócz wspomnianego już ks. Mirosława Rudomana także ks. Wojciech Wajda) oraz Brata Alberta (m.in. ks. Romuald Mężyński). Nie brakowało też duchownych „gościnnych”. Wśród nich grotę odwiedził m.in. bp Józef Roszyński z diecezji Wewak w Papui Nowej Gwinei.

 

- Choć to tylko msza polowa, to być tutaj jest zaszczytem – mówi ks. Mirosław. – Tu jest i wiara żywa, i kościół żywy. To coś wspaniałego.

Reklama

 

 

 

W podziękowaniu ks. proboszcz odebrał specjalnie wydany dla niego album z fotografiami dokumentującymi pielgrzymki i „życie groty” z ostatnich 10 lat. Autorem zdjęć jest Zbigniew Stosio. Część z nich znalazła się też na przygotowanej przez gospodarzy wystawie, na której można było obejrzeć powiększone reprodukcje obrazów, dokumentujących m.in. budowę groty, pierwszą mszę, chrzty, pielgrzymki. – Wielu osób z tych zdjęć już nie ma wśród nas– mówi Tadeusz Chorążewicz. – W tym i ks. Roberta. Dlatego tak bardzo cieszy nas fakt, że mimo to grota żyje. Że podczas wakacyjnego odpoczynku ludzie wciąż mają możliwość uczestniczenia w mszy, uzyskania komunii świętej bez konieczności jechania do oddalonego kościoła, co często po sobotnich grillach i zabawach wcale nie jest łatwe i bezpieczne. Będziemy dbali o grotę na ile starczy nam sił. Do końca. I wierzę, że to dziedzictwo przetrwa i po nas.

 

 

Skąd wzięła się Grota w Linowie?

Rok 1997. Sierpień. Niedziela. Harcerze obozujący niedaleko miejsca, w którym niegdyś biwakował św. Jan Paweł II zbierali się do wyjazdu. Wiedzieli, że nie zdążą na mszę w Warszawie, dokąd jechali. Dowiedzieli się jednak, że gdzieś tutaj przyjeżdża wędkować jakiś ksiądz. Szukali go lecz nie znaleźli. Jednak informacja o harcerskich poszukiwaniach dotarła do ks. Roberta Dziewiatowskiego, który faktycznie chwilę wcześniej siedział w łódce z wędką w ręku, korzystając z urlopu. Sytuacja z harcerzami dowodziła, że w letniskowym otoczeniu, oddalonym od świątyń, potrzebne jest miejsce duchowej odnowy i posługi. – Zbudujemy tu grotę i będą msze – miał wówczas powiedzieć do gospodarza, u którego przebywał na urlopie. I tak się stało. Grota „wyrosła” w szczerym polu, wśród pasących się krów, a 2 sierpnia 1998 r. została w niej odprawiona pierwsza msza.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Podpalaczem kamienic zajmie się w końcu sąd
    He Pawełek kurde nie możliwe że sam sobie załatwił uniwersalny klucz xD ktoś mu pomagał kto go chociaż trochę zna to wie ze na takie rzeczy był po prostu za głupi ....ktoś inny podsunął mu taki pomysł :]

    Łukasz


    2020-03-31 19:14:59
  • Objęty kwarantanna 60-latek, pojechał na... giełdę samochodową
    To, że to niebezpieczne i głupie zachowanie - nie ulega wątpliwości - podobnie jak jazda po pijanemu. Ale nie uważam, aby z tego powodu napiętnować wszystkich 60+. O wiele więcej takich delikwentów znajduje się w populacji 60-. O czym świadczą dzisiaj wprowadzone dodatkowe restrykcje. Z poważaniem dla tych, którzy umieją się sprawnie wypowiadać tylko w polskiej łacinie, a brak im słów w języku polskim.

    Śmieszek


    2020-03-31 16:50:41
  • Mańkowski: Wybory w takich warunkach to absurd i niebezpieczeństwo dla mieszkańców Szczytna
    Przykro mi, że z 19 wersów tekstu zrozumiałeś tylko ten \"z jajami\" - będącego, nota bene, alegorią. Nie świadczy to o Twojej wysokiej inteligencji. Ponieważ mało rozumiesz, streszczę Ci resztę. To nawiązanie do ślubowania składanego przez Burmistrza cyt. \"powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta\". Jak można mówić o pomyślności mieszkańców i - w trosce o nich - braku zgody (na szczeblu samorządowym) na organizację wyborów, jak się ma na przeciwwadze jedynie słowne zapewnia o swojej \"odwadze\"!!!

    Do Wyborca


    2020-03-31 16:46:29
  • Objęty kwarantanna 60-latek, pojechał na... giełdę samochodową
    Wpierdol i na łańcuch

    Gieniu


    2020-03-31 16:29:12
  • Strażak i radny ostrzega przed naciągaczami na... czujnik
    problem stanowi polskie prawo, które pozwala wszelkiego rodzaju naciągaczom na rozwinięcie \"biznesu\". Nawet w razie udowodnienia oszustwa będzie mała szkodliwość czynu. Niestety do grona naciągaczy dołączają również takie firmy jak Energa-Obrót S.A., która poprzez swoich przedstawicieli krążących po domach w czasie epidemii, wmawia mieszkańcom konieczność zawarcia aneksów do umów o dostarczanie energii. Wezwana policja stwierdziła jedynie, że przedstawiciel \"jest prawdziwy\".

    novi59


    2020-03-31 16:07:44
  • Dominik Górski pokieruje lecznictwem szpitala
    Już dawno trzeba było Zarębe wypędzić. Nowemu no cóż życzyć powodzenia chodź nie będzie miał łatwo!!

    Alisherov


    2020-03-31 14:52:12
  • Objęty kwarantanna 60-latek, pojechał na... giełdę samochodową
    Jestem zdania, że zamiast nowego samochodu Pan powinien dla przykładu otrzymać karę w wysokości przeznaczonych funduszy na auto. A tak poważnie. Jak można podczas tak poważnej sytuacji \"myśleć\", że już można wyjść. Czy ludzie nie mają kalendarzy, zegarków, notatników? Jeśli został mu jeden dzień to dosolić dla przykladu 3000-4000 zł kary. Być odpowiedzialnym to również ponosić konsekwencje...

    Tomcio


    2020-03-31 14:29:48
  • Objęty kwarantanna 60-latek, pojechał na... giełdę samochodową
    Takie osoby co olewają to dać im mandat 30.000 zł to będą przestrzegać!

    Paweł


    2020-03-31 13:31:39
  • Mańkowski: Wybory w takich warunkach to absurd i niebezpieczeństwo dla mieszkańców Szczytna
    Tu po tych niektórych komentarzach widzę, że nie zdają sobie sobie sprawy z tego do czego te wybory w okresie panującej zarazy mogą doprowadzić. Teraz z wieży Ratusz za pomocą głośników jest głoszone - NIE WYCHODZ Z DOMU. A oni widzę, że chętnie by to ostrzeżenie zamienili na - JDZ NA WYBORY. Żeby być takim usłużnym władzy rządzącej - to wielka przesada !!!

    Jestem przeciw wyborom


    2020-03-31 12:59:38
  • Objęty kwarantanna 60-latek, pojechał na... giełdę samochodową
    Zdecydowana większość z nas siedzi w domach, a wychodzi, kiedy musi. Zaciskamy zęby i cierpimy, bo to nie jest normalne. Ale niestety, wielu ma to w d...e i szydzi z ludzi odpowiedzialnych. Mam nadzieję, że sąd właściwie oceni takie postępowania.

    szary obywatel


    2020-03-31 12:18:58