Czwartek, 21 Wrzesień, Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Żarówa – felieton Wiesława Mądrzejowskiego

Pierwszy chyba raz tego lata leżę sobie po południu na leżaczku, w cieniu pod wielką czarną sosną i z uwagą właściwą chwili obserwuję, jak figlują w trzcinach niezmordowane w tym upale motylki. Normalnie nie znoszę upałów, wolę 30 minus niż 30 plus, ale rozumiem. Lato ma swoje prawa i odcierpieć trzeba.


Jeszcze dobrze, że przedpołudnie spędziłem za kółkiem w klimatyzowanym samochodzie. Następnych jednak parę godzin trzeba było przesiedzieć przy biurku wklepując w kompa to, co mi tam akurat w rozmiękczonym upałem umyśle się zrodziło. Niestety, nie zawsze można wybrać sobie problem do rozwiązania. Akurat terminy zaczynają poganiać i musiałem się skupić nad pasjonującą jak nie wiem co kwestią terroru kryminalnego. Kogo to właściwie obchodzi? A niestety powinno. Mamy w kraju (i w Szczytnie też) dość sporo strategicznych geniuszy, którzy widzą za każdym rogiem zagrożenie terrorystyczne. Rzecz jasna ze strony osób o cokolwiek ciemniejszej karnacji, najlepiej gdyby byli jeszcze w turbanach i z brodami do pasa. Propaganda dotycząca uchodźców spowodowała, że w idiotyczny dowcip wrzucony na facebooka, a mówiący o porywaniu i usypianiu Polek na rynku (w różnych wersjach w Siedlcach, Radzyniu czy diabli wiedzą jeszcze gdzie) uwierzyło kilkanaście tysięcy osób. Otworzyło okienko ponad milion. No cóż, taki mamy klimat. A dodam, że upałów jeszcze nie było i nie ma czym się usprawiedliwić. Nie ma takiego idiotyzmu, w który by ktoś nie uwierzył. Stąd tylu doskonale prosperujących oszustów czy wiarygodnych polityków. Ale wracajmy do naszego terroru. Otóż, dla przeciętnego Nowaka terror a terroryzm to jedno i to samo. Różnica jest i to zasadnicza. Terroryzm ma podłoże polityczne, religijne, może też np. wynikać z przesłanek rasowych czy narodowościowych. Jednym słowem chodzi o zastraszenie maksymalnej ilości ludzi, wywołanie psychozy strachu. W Polsce cele terrorystów, obojętnie skąd oni pochodzą, zostały osiągnięte. Przeciwstawienie się ciemnocie spotęgowanej informacjami o działaniach terrorystów wymaga w naszym kraju wielkiej odwagi. Z wielkim wzruszeniem odebrałem dziś wystąpienie pani Wandy Traczyk–Stawskiej, uczestniczki Powstania Warszawskiego, która mówiąc o bohaterstwie powstańców, o tragedii ludności Warszawy wspomniała też o zbrodni, która dziś rozgrywa się na naszych oczach. O tragedii m.in. dzieci w Syrii. Nieszczęściu, które wyrzucamy z naszej pamięci, nie chcemy go widzieć, nie chcemy udzielić rzeczywistej pomocy. To sukces terrorystów, to znak, jak tchórzliwym się staliśmy społeczeństwem. Oczy otwiera nam kobieta, która nie musi przekonywać o swojej odwadze. Chwała jej także i za to! Wracając zaś do terroru – czyli zjawiska kryminalnego, związanego przede wszystkim z różnej maści przestępcami – tu widzę prawdziwy problem, o którym jakoś nikt szerzej nie wspomina. Ponad dwadzieścia lat temu terror kryminalny szalał w Polsce na całego. Codziennie miałem z całego kraju informacje o przynajmniej kilku tego typu zdarzeniach. Wybuchach, strzelaninach, uprowadzeniach, wymuszeniach. To były naprawdę niebezpieczne czasy. Odwagą i ciężką pracą moich koleżanek i kolegów udało się to zjawisko bardzo ograniczyć. Z roku na rok było i jest tego coraz mniej. Terror kryminalny stał się marginesem. Uprowadzenia dla okupu też stały się rzadkością w czym, mało kto o tym wie, istotny udział mają także oficerowie naszej WSPol. I gdy teraz czytam dane statystyczne za rok ubiegły z dużym niepokojem widzę, że po raz pierwszy od ponad dwudziestu lat liczba zdarzeń z użyciem materiałów wybuchowych wzrosła w Polsce prawie dwukrotnie. Dlaczego? Ba, to jest właśnie bardzo trudne pytanie, na które próbuję dziś znaleźć odpowiedź. A motylki nie mają takich problemów. Zwyczajnie lubią upał.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)



Powiązane wydarzenia



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Pani nauczycielko prosze sie nie przejmowac. Niech rodzice poswiecaja wiecej czasu dzieciom i na wycieczke zabiora. A nie wszystko nauczyciel. Babcia niech tez sie ruszy a nie tylko plotki po wsi robi. Jest pani cudownym nauczycielem. Pracowitym jakich malo. Coraz mniej was sie robi w szkole takich oddanych i lubianych nauczycieli. Jedna pani tez miala pod gorke z kolezanka od tego samego przedmiotu. Przezyla i wyszla z tego silniejsza i madrzejsza. Co nas nie zabije to nas wzmocni.
    Autor: rodzic
    2017-09-15 23:43:09
  • Nocny pościg zakończył się wypadkiem
    JP
    Autor: WIELBARK
    2017-09-15 13:41:04
  • Piotr Karczewski zamienił fizykę na motocykl
    Prawdziwy klub Jurand to był w latach 90-tych. Teraz to zebrała się grupka emerytów i przejęła 'niezarejestrowaną' nazwę. Nie wiem czy kilku 'prawdziwych' motocyklistów jest w tym klubie :)
    Autor: johnny
    2017-09-15 11:27:12
  • Nocny pościg zakończył się wypadkiem
    jak on uciekł jak napisali że jest zatrzymany?
    Autor: eryery
    2017-09-14 22:18:29
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Jedna z nielicznych nauczycielek, która cokolwiek robiła dla uczniów. Pewnie "najmadrzejsi" róbcie z niej główna winną, a później to narzekajcie, że nauczyciele nic z dziećmi nie chcą robić. Szósta klasa to już nie takie dzieci, dziewczyny wystroić i umalować do szkoły się potrafią a proste polecenie do nich nie dociera, to raczej z nimi coś nie tak jest
    Autor: Rodzic
    2017-09-14 21:54:27
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Nie oszukujmy się .. dzisiejsze dzieci trudno jest dopilnować. Nauczycielka nie jest wszystkiemu winna. Po jednym owocu nie stałoby się nic, a że rodzice nie nauczyli dzieci żeby słuchać starszych to efekt jest.
    Autor: Wielbark
    2017-09-14 20:55:18
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Kto mądrzejszy,to sprobowal, a nie sie nazarl. Ech, dzieciaki, rodzice nie nauczyli, czego nie można...szkoda nauczyciela, siedziec z nimi w szkole,w ksiazce czarny bez pokazac i powiedziec,ze szkodliwy,a nie do lasu zabierac.
    Autor: winatuska
    2017-09-14 20:54:13
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Byłam tam i to wcale tak nie było. Nauczycielka powiedziała uczniom, że mogą spróbować, ale dodała, że tylko jedno. Oni zaczęli jeść garściami i wyszło jak wyszło. Ja na szczęście tego świństwa nie jadłam, ale oni już tak, więc to po części wina nauczycielki i nasza.
    Autor: [x]
    2017-09-14 20:15:13
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Szosta klasa to dzieci dwunastoletnie, nauczycielka mowila zeby sprobowali to tak tez zrobili. Zreszta nauczycielka tez probowala takze nie zwalajmy wszystkiego na dzieci. A czemu nie napisano, ze byla szostka zatrutych dzieci a nie czworka? Nauczycielka to zona dyrektora szkoly, wiec najlepiej teraz ja bronic i wszystko na dzieciaki zwalic. Skoro nauczycielka od przyrody nie wiedziala, ze nie mozna jesc czarnego bzu to wodac ze jest niekompetentna w swoim zawodzie
    Autor: Lala
    2017-09-14 19:51:37
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Pewnie się obczytały że faza po tym będzie i zjadły.Nie ma co winić nauczycielki.
    Autor: W
    2017-09-14 18:30:31