Wtorek, 21 Listopad, Imieniny: Janusza, Marii, Reginy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Z życia sołtysa – Mariola Jabłońska

W przypadku pani Marioli – to życie lekkie nie jest. Aż trudno uwierzyć, że przy trudach codzienności wystarcza jej sił i energii na zajmowanie się wiejskimi problemami i to – zajmować się dobrze. Dokładnie 11 marca przypada Dzień Sołtysa i pewne jest, że Mariola Jabłońska ma miliony podstaw, by ten dzień godnie świętować.


 

Jaki ma już pani staż „sołtysowania”?

Minęło14 lat. Dokładnie 8 marca 2003 roku odbyły się wybory. Miałam jednego kontrkandydata, ale może z powodu babskiego święta – wygrałam. Kolejne wygrane wybory jednak odbywały się już nie w takim wyjątkowym dniu, więc chyba jednak to nie przez płeć.

 

A przez co? Co panią skłoniło do kandydowania?

Szłam oddać głos. Nie zamierzałam ubiegać się o tę funkcję. Panie będące na zebraniu zgłosiły moją kandydaturę i niespodziewanie zostałam sołtysem. I tak ciągnę ten wóz, bo skoro mieszkańcy obdarzyli mnie zaufaniem, to ja zwyczajnie muszę temu sprostać.

 

Zdecydowała się pani mimo sporych obowiązków rodzinnych i domowych...

\W tym czasie w domu było już trzech synów: najstarszy 13-latek, najmłodszy miał zaledwie roczek. I gospodarstwo, które prowadzę, też się już rozwijało. Otrzymałam niewielkie gospodarstwo po rodzicach, z pięcioma krowami zaledwie. Gdy zostałam sołtysem, liczyło sobie już 40 hektarów, a stado mlecznych krów składało się z 34 sztuk.

 

Powiedziała pani „prowadzę gospodarstwo”. Sama?

Niestety, od pięciu lat już sama. Mąż uległ wypadkowi i w efekcie niedotlenienia mózgu nie funkcjonuje samodzielnie. Przebywa w specjalistycznym ośrodku. Często mnie ludzie pytają, jak daję sobie radę. Odpowiadam: muszę. Muszę poradzić sobie nie tylko z gospodarstwem, ale także z opieką nad dziećmi. Synowie rosną, dorośleją, ale średni – Konrad, z porażeniem mózgowym jest niepełnosprawny i porusza się na wózku. Codzienność domowa i rodzinna wymaga więc sporo wysiłku. Ale ta trudna sytuacja ma też dobrą stronę. Zmusza, by tak zorganizować sobie dzień i pracę, by na wszystko wystarczyło czasu.

 

Pani tę organizacje opanowała do perfekcji, skoro znajduje jeszcze czasową lukę na sprawy wiejskie. I to lukę sporą, bo sporo się w Jesionowcu zmieniło przez te lata...

Staram się. Chaszcze, które były najbardziej charakterystycznym „wystrojem” naszej wsi to był chyba jeden z powodów, dla których zgodziłam się przyjąć tę funkcję. Wtedy, w 2003 roku, nie mogłam jeszcze przewidzieć, że życie nie będzie tak łaskawe jak wyborcy. Ale skoro oni uważają, że mimo wszystkich życiowych tragedii poradzę sobie z funkcją sołtysa, to mi nie wypada odmówić. Chociaż w ostatnich wyborach miałam silną kontrkandydatkę i wygrałam kilkoma głosami.

 

Pierwsze działania w charakterze sołtysa?

Przerobienie w oczko wodne dawnego, zniszczonego strażackiego zbiornika na wodę. Zagospodarowane zostało całe otoczenie i mamy teraz piękny teren rekreacyjny. Oczywiście nie pracowałam sama. To sukces wszystkich mieszkańców. Działania są wspólne, więc nawet dwa razy uzyskany przeze mnie tytuł „Supersołtysa” to zasługa całej wsi. I korzyść jest z nagród. Pierwszą przeznaczyliśmy na budowę altany, drugą – na doposażenie świetlicy.

 

Nie jest jednak łatwo zmobilizować ludzi do wyjścia z domów, a do pracy na rzecz wspólną – jeszcze trudniej...

Nieprawda. W Jesionowcu jest to bardzo łatwe. Zwłaszcza młodzież jest niezwykle chętna. Wystarczy rzucić hasło, że coś trzeba zrobić. Nigdy nie miałam problemu z tym, by przekonać mieszkańcow do wspólnych działań. Dzieki temu Jesionowiec dziś wygląda znacznie lepiej niż przed laty, co najmniej pod względem estetycznym, ale nie tylko. Naprawione mamy drogi dojazdowe do pól, zbudowany został chodnik. Nie mieliśmy gruntu, na którym można by postawić przystanek dla dzieci dojeżdżających do szkół. Wtedy jedna z mieszkanek oddała na ten cel kawałek swojej własnej działki – nieodpłatnie rzecz jasna.

 

W tym pasmie sukcesów z czym wiązał się największy problem?

Właściwie nie było jakiegoś poważnego problemu. Może dość długo czekaliśmy na świetlicę wiejską. Ale tu władza gminna stanęła na wysokości zadania i teraz mamy już świetlicę. Można organizować więcej zajęć i imprez, szczególnie dla dzieci, bo one są bardzo chętne do wspólnych działań, garną się do pracy, do wszystkiego, co jest dla nich przeznaczone. Dla mnie, nie tylko jako sołtysa, ale matki i babci już, to sama radość patrzeć, jak nasze dzieci też są radosne, szczęśliwe, gdy coś się dla nich robi, że ktoś się nimi interesuje i zajmuje. A własna wnuczka na co dzień mi pokazuje, jak bardzo dzieciom potrzebny jest kontakt i miłość.

 

Wnuczka w domu? Czyli synowie mieszkają z panią. Wielopokoleniowy dom, które dziś znów uważa się za najlepsze z rozwiązań...

Na moje szczęście. Najstarszy syn pomaga prowadzić gospodarstwo, synowa też, wnuczka napełnia dom radosnym szczebiotem. Wspólnie łatwiej też zapewnić niezbędną opiekę średniemu z synów. Najmłodszy jest w drugiej klasie gimnazjum, więc na razie głównym jego zajęciem jest nauka.

 

Czy prowadzenie gospodarstwa było pani życiowym marzeniem?

Nie zawsze. Miałam inne marzenia. Chyba jednak los lepiej wiedział, co chcę i co powinnam robić. Rodzice byli już starsi wiekiem, trzeba było im w gospodarstwie pomagać, co zresztą robiłam od najmłodszych lat. Trzeba było jednak upływu wielu kolejnych lat, abym zrozumiała, że ja tę pracę na roli kocham, kocham zwierzęta, przyrodę i wiejskie życie. Może dlatego dobrze się czuję w roli sołtysa, bo mi zależy na tym, by moja wieś, moje otoczenie, „moi” ludzie też kochali siebie nawzajem i nasz Jesionowiec. I mam nadzieję, że tak jest.



Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Internauci zrzutke zrobimy na samochod i wiekszy dom w innym otoczeniukto jest za ja na tak zdecydowanie na szczytny cel tubylcom i wandalom na zlosc hahahahah
    Autor: mk
    2017-11-21 12:30:23
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wg info kierowniczki MOPS w Szczytnie ta cała "pani" Lidia nigdy w życiu nie pracowała. Zasiłek pobiera od czasów, kiedy nie miała jeszcze dzieci (obliczcie sobie ile to lat). Ten typ cechuje maksymalnie roszczeniowa postawa we wszelkich sprawach, w których moze coś uzyskać (bo jej sie należy). Ponadto normą stało się przyjmowanie przez nią coraz to innych mężczyzn w nocyi, a ostatnio również za dnia. Nie uważacie, że to nie zawiść a uczucie skrajnej niesprawiedliwości leży u podstaw niechęci prezentowanej przez tzw. sąsiadów. Bo jak mają się czuć ci, którzy swoje, również niezbyt dostatnie życie zapracowali przez długie lata? A tu nagle takiemu nierobowi i leniowi wszystko spada z nieba. A czy wiecie jakie zasiłki otrzymuje miesięcznie bidulka? Zainteresujcie się tym. I jeszcze ktoś ma czelnośc twierdzić, że zasłużył na ten remont. Czym niby? Objadaniem społeczeństwa? Dobro dzieci (prawie zresztą dorosłych) nie wymaga aby ich matka przez 24 godziny na dobę przebywała w domu bezczynnie (psując jedynie powietrze i ew. goszcząc miłych panów). Nie zaszkodziłoby jej pójść do pracy ale sie nie opłaca, bo przecież by zasiłki straciła. Do roboty! Masz u nas wszyskich dług do spłacenia za te 18 czy 20 lat życia na nasz koszt. Do tego dochodzi kompletnie nieetyczne postępowanie ze strony p. Dowbor i ekipy programu, która nie sprawdza komu pomaga, co prowadzi to to moralnie nagannych sytuacji.
    Autor: Zawiść?
    2017-11-21 11:42:17
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    ludzie którzy wysyłają ja do pracy zapominają ze przez to straci zasiłki i opiekuńcze na córkę... Takie mamy prawo w Polsce po przekroczeniu pewne kwoty brutto. Jak nawet znalazla prace dorywcza to pewnie Ci sami sasiedzi co ja wysylaja do pracy jako pierwsi by zameldowali ze pracuje "na czarno"....
    Autor: ass
    2017-11-21 10:45:57
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wstyd że taki rejon jest w polsce. Na jakimkolwiek portalu poznaję ludzi z Warmińsko-mazurskiego okazują się bardzo zawistnymi zazdrosnymi i bardzo podłymi ludzmi.Udaja przyjaźń by podstępem niszczyć ludzi. Bóg ich opuścił to judasze. Mają nas za idiotów żebrzą o jałmużnę bo są biedni. Biedni bo to śmierdzące lenie. Nawet pani Lidi nie życzą dobrze kobiecie która odważyła się być szczesliwa.
    Autor: Anna Konczak / pigi
    2017-11-21 09:00:04
  • WIELBARSKA IKEA INDUSTRY PIĄTA NA ŚWIECIE
    tylko co na to szczycieńskie lasy
    Autor: nn
    2017-11-21 08:47:34
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Niestety u nas w kraju tak jest ze czesto pomoc nie trafia do najbardziej potrzebujacych tylko do cwaniakow. Moja znajoma z warszawy dostala mieszkanie komunalne aby gzic się z kochankiem mimo ze pracowala w zagranicznej firmie jako księgowa i zarabiają masę pieniedzy on też pracowal a jej dzieci zostały z ojcem. Tak samo ta o.Lidia ma na kosmetyki i łajdaków życie a do roboty się nie bierze.
    Autor: Ala nowak
    2017-11-21 07:50:17
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Nie tylko zwykli mieszkańcy są zawistni w tej mieścinie ale urzędasy z MOPSU to dopiero pokazują tam zawiść! Mam bardzo chorego ojca który wymaga całodobowej opieki w lipcu złożył podanie o umieszczenie go w domu opieki to zamiast zając się moim ojcem to zainteresowali się moim majątkiem i życiem prywatnym a decyzji o umieszczeniu w domu pomocy do dziś nie wydali. Mało tego jak zadzwoniłem żeby się dowiedzieć kiedy będzie wydana decyzja to usłyszałem w słuchawce jak pięknisia z mops rzuciła wyzwiskami w moim kierunku. Mimo złożonej skargi do Dyrektor mops w Szczytnie do dzisiejszego dnia nie zostałem przeproszony ani ta pięknisia nie poniosła żadnych konsekwencji, może jak Polsatowi udostępnię nagranie z tej rozmowy i pójdzie to na cały kraj to może wtedy wstydu się najedzą. Normalny człowiek tam od nich pomocy nie otrzyma.
    Autor: Z.S
    2017-11-21 04:49:43
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wschodnia mentalność. Tu się głosuje na pis, tu się klęczy na granicach z różańcem, tu się linczuje gdy ktoś wychyli głowę ponad przeciętność.
    Autor: barszcz
    2017-11-20 23:26:47
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Współczuję normalnym mieszkańcom Szczytna życia w towarzystwie takich prostackich, patologicznych, zawistnych śmieci. Pokazali całej Polsce jakim dnem są... szkoda tylko, że pociągnęli za sobą na to dno normalnych ludzi.
    Autor: Samanta
    2017-11-20 22:31:12
  • Firma Novum chce odbudować pasymską starówkę
    wszystko ładnie i pięknie dla oka Panie Burmistrzu ale nic dla mieszkańców. Poczekamy jeszcze rok lub dwa i w Pasymiu jednym sklepem będzie Biedronka a gminie będzie grozić totalne bezrobocie
    Autor: nika
    2017-11-20 19:28:09