Wtorek, 11 Grudzień, Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Wypoczywamy po mazursku - felieton Wiesława Mądrzejowskiego


Świetnie się człowiek czuje kiedy uda się choćby na kilka dni opuścić naszą krainę szczęśliwości. Może niezbyt daleko, ale schować się na przykład w litewskich zasypanych śniegiem borach. Nie ma telewizji i innych mediów, internet też w ograniczonym zakresie. Śnieg, słońce i kilkadziesiąt kilometrów „w nogach” na świeżym powietrzu.



Ceny, niestety, w euro, więc europejskie, ale w końcu czy na tych parę dni trzeba coś większego kupować? Na przykład prasę. A to wszystko oddalone przecież tylko o cztery godziny jazdy. Kilkanaście czy jeszcze nawet kilka lat temu na litewskich drogach spotykałem sporo polskich samochodów, na ulicach i w knajpkach słyszało się język polski. Dziś to, niestety, rzadkość. Coś podobnego stało się też z Rosjanami. W okolicach co lepszych hoteli, w spa czy w restauracjach było ich mnóstwo. Teraz przez kilka dni nie widziałem żadnego samochodu z rosyjską rejestracją.

 

Z cudzoziemców dominują Białorusini. U nas nie czują się chyba najlepiej, więc wydają pieniądze na Litwie. W końcu, póki co, to jedna (podobno) Unia Europejska. Właśnie, parę słów o wydawaniu pieniędzy na wypoczynek. Dobrze się chyba dzieje, że - jak wynika z różnych badań - wydajemy na wypoczynek coraz więcej. I nie tylko dlatego, że ceny rosną straszliwie. Zwyczajnie nauczyliśmy się wypoczywać. No, może nie do końca, jak świadczy wstrząsający reportaż o przebiegu ubiegłorocznego „wystrzałowego” sylwestra w Zakopanem.

 

Tysiące zalanych alkoholem „turystów”, tłok, wszechobecne chamstwo… No cóż, nikt nikogo nie zmusza do przebywania w „stolicy polskich Tatr”. Ale dutki zostały na miejscu, miejscowi zaś dostosowali wczasową ofertę do poziomu przybyszów. Czyli np. zawarte w cenniku hotelowym „sprzątanie zarzyganego pokoju” od 500 do 1500 zł. Kogo stać, czemu nie. Pieniądze podobno nie śmierdzą. Wracając dzisiaj, najpierw wolno (przy tamtejszej drogówce nasza to wyrozumiałe aniołki w białych czapkach, niektóre nawet bywało, że ze skrzydełkami) do granicy po tamtej stronie, a potem już dużo szybciej od granicy do domu, zastanawiałem się co zrobić. aby jednak i Szczytno mogło na wypoczynku parę złotych zarobić. Jak przypuszczam nie tylko ja mam takie problemy, władza nasza kochana też. Wytężono najtęższe umysły. a efekty jak na razie są ich godne.

 

Nie będę przynudzał po raz sto piętnasty. Najwięcej pieniędzy w Szczytnie zostawiają przyjezdni gdzie? Wiadomo, że w tzw. marketach czyli sklepach wielkopowierzchniowych. Wystarczy spojrzeć na parkingi przed nimi. Nawet na Placu Juranda czyli na jedynym w Europie bezpłatnym parkingu strzeżonym w samym sercu miasta, nie ma tylu samochodów ile stoi przed pierwszą lepszą „Pszczółką”, „Dildem” czy „Krainą Zakupów”. Tylko znikomy ułamek zostawianej tam przez przyjezdnych forsy trafia do miejskiej kasy. Większość wyjeżdża do krajów od nas znacznie bogatszych. Może właśnie dlatego. Innymi słowy Szczytno to po prostu przystanek po drodze na Mazury gdzie można uzupełnić zapasy czy też w trakcie wypoczynku nad jeziorami albo w lesie wpaść po coś niezbędnego.


 

Władze żadnego chyba innego miasteczka w Polsce nie powinny bardziej protestować przeciwko zakazowi handlu w niedzielę niż nasze. Przecież gdy markety zamkną się na niedzielę Szczytno będzie puste niczym kieszeń emeryta. Gdzieś tam smętnie przemknie jakiś tubylec i to wszystko. Bo i po co tu zaglądać, jak żadnej pułapki na pieniądze przybyszów nikt nie przygotował. Jest kilka miasteczek na Mazurach słynnych np. z ciekawych knajpek, znanych w kraju, a nawet na świecie. I zawsze pełnych, nawet poza tzw. sezonem. Dla nich sezon trwa cały rok. Zatrzymałem się dziś po drodze w jednej z nich, znanej z grzybów i ryb. Jak zawsze zresztą było pełno, chociaż przyznam na stolik nie trzeba było czekać co latem jest niemożliwe.

 

Rejestracje samochodów na parkingu z całego kraju oraz… Litwy. Wszyscy wiedzą, że na Mazurach najlepsze są świeże grzyby i ryby. A my jaką kuchnię promujemy? Nieszczęsnego „kartoflaka”? Nie powiem, lubię i golonkę „po mazursku”, tyle że ona smakuje dokładnie tak samo jak „golonka kociewska” w Kościerzynie i „mięcho bieszczadzkie” w Polańczyku. To tyle, mniej więcej jak już mówimy o wypoczynku. I pieniądzach.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Kot postawił strażaków na nogi
    To nie kot ,tylko ktoś postawił strażaków na nogi.Jaja sobie robią.
    Autor: Wiewiorka
    2018-12-10 20:06:27
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    I proszę na głos i ze zrozumieniem przeczytać definicje tego słowa.
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:15:09
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Hola hola tu nikt nikogo nie poniża proszę się nie rozpędzać. Nie padają wyzwiska wulgaryzmy itp. Jest tylko własne zdanie i nic innego:)
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:09:42
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Do Ccc. Jeżeli wypisuje się jakieś komentarze, to warto dokładnie sprawdzić a nie wypisywać głupoty. 6 tysięcy to ma cała gmina a nie Świętajno. Świętajno ma około 2 tysięcy mieszkańców.
    Autor: Ela
    2018-12-10 10:12:34
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    Widzę że temat budzi emocje więc może kilka faktów. InnoPolice kojarzone z WSpol niestety to tylko mit. WSPol pomagał tylko do etapu koncepcji więc bezpieczeństwem będą tam zajmowali się samorządowcy lub emeryci. Zainteresowanie tym produktem było szacowane tylko na podstawie danych statystycznych GUS! Może obecny Burmistrz będzie miał odwagę aby powiedzieć oficjalnie mieszkańcom na co się porywają :) Koszt utrzymania a możliwość generowania ewentualnych zysków? Jaki trzeba będzie wygenerować obrót aby koszt zamknąć na 0? itd. Włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne!!!
    Autor: miejscowy
    2018-12-10 08:49:44
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Mieszkanko, słowo hejt nie jest popularne, ale ma swoje zdefiniowane określenie. Z DEFINICJI: Co oznacza słowo hejt? To spolszczona wersja słowa hate, czyli nienawidzić. Hejtem określa się działanie w Internecie, które jest przejawem złości, agresji i nienawiści. Wielu internautów czuje się w sieci bezkarnych, dlatego chętnie obrażają innych. Złudne poczucie bezkarności i anonimowości popycha ludzi do cyber -przemocy. Należy również zadać pytanie o powody krytyki innych – często wypływa to z niskich pobudek osób krytykujących. Jest to być może próba dowartościowania samego siebie kosztem kogoś drugiego, bezmyślność, czerpanie „chorej” satysfakcji z poniżania innego człowieka, nadmiar czasu i brak pomysłu na jego spędzenie. Spod płaszcza anonima wylewa się fala nienawiści, złości, głupoty czy psychopatycznego poczucia wartości. Mieszkanko powoływanie się na \"pół wsi\" to nie jest własna opinia... Również życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy.
    Autor: Ccc
    2018-12-09 23:32:57
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    O Boże..no tak tak tak samo jak kultura była we Wielbarku stoisko przepiękne ale reszta... Hehehe przepraszam tak.... KULTURA
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-08 23:33:23
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    … kino, teatr i filharmonię na okrasę, żeby było co burzyć za kilka lat. Bo jak ktoś nie pamięta, to kino padło z braku widzów. A ci, którzy najwięcej darli mordy, że nie ma kina, chodzili do tego, które było, raz na pięć lat albo i to nie. Już widzę, jak tatuś z mamusią i 2-3 dzieci codziennie zapitala na basen, żeby to-to zarabiało na siebie przynajmniej. Może jakiś nieliczne sztuki z odległości maks 20 km też czasem zahaczą, Bo z takich wsi jak Warszawa, Szczecin czy Katowice to na ten basen pies z kulawą nogą nie zajrzy. Baseny z maleńkimi aquaparkami są prawie wszędzie. InnoPolice - nie ma nigdzie, więc panie \"mieszkaniec\" włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne.
    Autor: zbudować basen...
    2018-12-08 20:18:57
  • Hilton w Wałpuszu, a w Lipowej Górze hotel z basenem?
    jak tam powstanie ekskluzywny hotel to ja bende ksiendzem
    Autor: antoni buszylo /zielonka
    2018-12-08 18:17:52
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    No tak, po co władzom ludzie kreatywni, kompetentni, z doświadczeniem i własnym zdaniem na wiele tematów. Nimi przecież nie da się manipulować. Najlepiej pozbyć się ich jak najszybciej, żeby jeszcze przypadkiem czegoś nie wymyślili... To już trzecia dyrektorka GOK w powiecie szczycieńskim do przysłowiowego odstrzału. Wcześniej była dyrektorka z Rozóg, a jeszcze wcześniej z Pasymia. Najlepiej odgórnie \"zaożcie ten ugór kultury\" w całym powiecie. Po co komu „kulturalna dyrektorka” z całym swoim „kulturalnym dorobkiem”!!! Niebezpieczna jest!!! Trudno z nią walczyć, więc najlepiej się jej pozbyć i zatrudnić osobę nie związaną z kulturą ale wypróbowaną, uległą!!! Przecież na kulturze każdy się zna.
    Autor: TTT
    2018-12-08 09:24:42