Niedziela, 24 Marzec, Imieniny: Feliksa, Konrada, Zbysławy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

„Wydział Pościgowy” – felieton Romana Żokowskiego


W ostatnim Tygodniku z zaciekawieniem przeczytałem artykuł pt. „Poszukiwani sami się znaleźli”. Temat dla mnie bliski, to i dlatego przykuł moją uwagę. A że napisany trochę z nutką sarkazmu, to tym bardziej mnie rozochocił, aby swoje trzy grosze dodać. Bo niewielu pewnie wie, jak faktycznie wygląda praca nazwijmy to „Wydziału Pościgowego”, czyli osób zajmujących się poszukiwaniem osób będących w zainteresowaniu organów ścigania.



Opisywana w artykule sytuacja, gdzie trzech delikwentów osobiście zgłosiło się na Policję, zdarza się dość często. I nie wynika to z nieudolności policjantów, a bardziej z ich pracy. Aby to zrozumieć, musimy prześledzić jak faktycznie wygląda proces zmuszenia skazanego, aby stawił się do odbycia kary np. w Areszcie Śledczym w Szczytnie.

 

W krótkim streszczeniu wygląda to w ten sposób, że Sąd zawiadamia skazanego, aby ten zgłosił się w określonym terminie do wskazanego Aresztu i jednocześnie przesyła dokumentację do tegoż Aresztu. Jeżeli skazany nie stawił się w wyznaczonym terminie, Sąd wydaje nakaz doprowadzenia i realizację wyznacza Policji. Jeżeli, nie udaje się zatrzymać takiej osoby w terminie, wtedy Sąd całą dokumentację do osadzenia wysyła do Policji wraz z listem gończym, który niezbędny jest do wszczęcia np. poszukiwań poza granicami RP.

 

Od chwili zawiadomienia skazanego do czasu wydania nakazu doprowadzenia przez Policję, mija sporo czasu. W tym czasie gość już wie, że jak sam się nie zgłosi, to za chwilę przyjadą po niego policjanci. Jedni skazani sami zgłaszają się do aresztu, a inni czekają, aż przyjedzie po nich Policja, bo sami nie będą wydawać pieniędzy na autobus. Jeszcze inni celowo ukrywają się, aby uniknąć odsiadki i wtedy zaczyna się gra w „podchody”: kto kogo przechytrzy. Zazwyczaj górą w tej grze są policjanci. Czasami bywa tak, że gość odpuszcza i ma dość ukrywania się.

 

Ma dość nasłuchiwania czy ktoś puka do drzwi, ma dość częstych wizyt Policji, ma dość przemykania ukradkiem pomiędzy budynkami, aby tylko ktoś go nie widział. Dlatego tak jak w opisywanym przypadku, sam zgłasza się na Policję. Ile można żyć jak zbieg? Oczywiście są różne przypadki i powody, dla których skazani ukrywają się, ale to nie znaczy, że Policja ich olewa. Każdym poszukiwanym zajmuje się indywidualnie.

 

Czasami ta gra pomiędzy Policją, a skazanym trwa przez kilka lat. Niektórzy uważają, że jak wyjadą do innego kraju, to mają spokój i tam ich macki sprawiedliwości nie dosięgną. Nic z tego. Nie ma tak lekko. Jest list gończy, jest Europejski Nakaz Aresztowania, jest międzynarodowa współpraca Policji. Poza granicami RP skazany też się nie ukryje. Policjanci z naszego szczycieńskiego „Wydziału Pościgowego” zrealizowali kilka bądź kilkanaście Europejskich Nakazów Aresztowania. Państwa spoza Europy też nie chcą przechowywać u siebie naszych przestępców. Były przypadki, gdzie po ustaleniach miejsca pobytu, miejscowa terytorialnie Policja wsadzała naszego skazanego do samolotu i odsyłała do Polski, ponieważ nasz obywatel był osobą niepożądaną na terenie ich państwa. Wszystkie zatrzymania w kraju czy poza granicami RP, poprzedzone są solidną pracą naszych policjantów. Należy się cieszyć, że (cytat z artykułu) „nie trzeba było ich szukać i gonić, to tym bardziej… wygonić”.


 

Oby takich zatrzymań było jak najwięcej. Zaoszczędzi to czas i pieniądze. A jest kogo szukać. Oprócz poszukiwania osób skazanych, oskarżonych czy podejrzanych, Policja poszukuje również osoby zaginione i identyfikuje osoby i zwłoki o nieustalonej tożsamości. Są to sprawy priorytetowe mające inny charakter, niż poszukiwania osób skazanych.

 

O „Łowcach Cieni” słyszała cała Polska. Ich sukcesy pokazywane są w telewizji, aby cała Polska widziała jak skutecznych mamy policjantów od poszukiwań. My mamy swoich lokalnych poszukiwaczy, których nie pokazuje się w telewizji i nie nagłaśnia ich sukcesów. A mówią, że najważniejsze to umieć się sprzedać i jakaś część prawdy w tym jest.

 

Roman Żokowski



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Rowerowa ścieżka „zarasta”... przetargami
    O jakiej ścieżce jest mówione - jeżeli na trasie Kiejkuty Jabłonka, ten odcinek jest już zasypany. Bo w tym miejscu powstał droga z Kiejkut do Orżyn !!!
    Autor: takisobie
    2019-03-23 13:06:08
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    To są choroby wieku dziedziecego co nie znaczy,ze przechodzi się je łagodnie. Zdarza się raz na 10 tys. zgon spowodowany powikłaniami. Dlatego należy się szczepic.dzieci i siebie!
    Autor: Nuna
    2019-03-23 12:19:35
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    szkoda dziewczynki pochylmy czoła nad zmarłym dzieckiem spoczywaj w pokoju aniołku!!!
    Autor: tom
    2019-03-23 07:29:19
  • Ogień nie zna się na zegarku
    do Ktosika . Czyli twoim tokiem rozumowani to mieszkańcy i postronne osoby miały zająć się gaszeniem tego samochodu . Jeżeli byłbyś na miejscu to byś wiedział że osoby postronne wraz z właścicielem sklepu próbowały ugasić samochód lecz mimo użycia kilku gaśnic nie udało się to . Potem nie można było nic zrobić tylko patrzeć na palący się samochód . To po co nam ta straż skoro nie wypełniają swoich obowiązków
    Autor: Grzesiek
    2019-03-22 10:45:29
  • Życie po 16 – felieton Romana Żokowskiego
    Dobrze, że Dunajcy mają sklep do 18 to mogę zakupy po drodze z pracy zrobić inaczej chyba musiałabym do Biedronki latać. Pasym to od kilku lat miasto emerytów.
    Autor: ina
    2019-03-22 10:27:31
  • Życie po 16 – felieton Romana Żokowskiego
    Brawo! Nie wiedziałem Romku że z Ciebie taki zdolny felietonista. Pozdrawiam
    Autor: Sebastian T.
    2019-03-22 05:31:55
  • Kadeci „Wiktorii” ukarani za... brak pieniędzy
    Pozwalam sobie zacytować informacje z konkurencyjnego periodyku tj. \"Kurek Mazurski\" Cyt. 16.01.2019; \" W poniedziałek burmistrz Szczytna wydał zarządzenie dotyczące podziału dotacji dla organizacji pozarządowych na realizację zadań publicznych. Podobnie jak w latach ubiegłych, najwięcej środków z samorządowego budżetu zostanie przeznaczonych na sportowe szkolenie dzieci i młodzieży – łącznie 230 tys. zł. Z tego, co także nie jest wielkim zaskoczeniem, 79 tys. zł otrzyma klub piłkarski SKS Szczytno \" Ps. Nie znalazłem niestety wybitniejszych osiągnięć naszych lokalnych kopaczy piłki nożnej ? I to jest dysproporcja budżetu ...
    Autor: Frustrat
    2019-03-21 21:10:57
  • Pierwszy piec z dotacją
    To Mańkowski opiera się na tym co burmistrz miasta Danuta Górską stworzyła. Minęło już 5 miesięcy rządów Pana Mańkowskiego z Pslem i poza jego dochodem rzędu 60.000 zł nic się nie zmieniło i nic się nie dzieje.
    Autor: Rafal
    2019-03-21 18:18:05
  • Kadeci „Wiktorii” ukarani za... brak pieniędzy
    I tutaj najlepiej widać jak zarządzane jest miasta. Drużyna która od jakiegoś czasu robi duże postępy dostaje 9 tysięcy złotych? Przecież to jest jakiś żart. Część lokalnych polityków ma większe pensje miesięczne. W Szczytnie nigdy nie będzie sukcesów, bo poza kilkoma pasjonatami to miasto zdycha powolną śmiercią. Lansować się przed kamerami, cykać foty na zawodach sportowych, ale nic nie zrobić gdy rzeczywiście potrzeba interwencji. Wstyd.
    Autor: Szczytniak
    2019-03-21 14:20:47
  • Ogień nie zna się na zegarku
    Przykre jest to, że kierownictwo jednostki które nie stanęło na wysokości zadania i straż nie wyjechała do pożaru , pisze pod pseudonimem Mieszkanka wyjaśnienia, co oznacza skrót OSP. Słabo, doprawdy słabo zasłaniać się kobietą.
    Autor: Feministka
    2019-03-21 10:21:56